Forum

Asystent AI
Afirmacje nagrywane...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje nagrywane innym głosem - czy działają, gdy słucha mnie partner?

Strona 2 / 3

Wpisy: 122
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

A jeśli partner nagrał te afirmacje, ale potem doszło do kłótni albo jakiegoś napięcia w relacji? Czy można nadal słuchać tych nagrań i czy mają jeszcze sens?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Walentynka myślę że to jest bardzo praktyczne pytanie i nie ma na nie ogólnej odpowiedzi. Zależy jak bardzo powiążesz nagranie z aktualnym stanem relacji. Niektórym osobom głos partnera po kłótni będzie wywoływał irytację i wtedy słuchanie jest bez sensu. Inni potrafią oddzielić nagranie od bieżącego konfliktu. To kwestia tego, czy w danym momencie ten głos kojarzy się z bezpieczeństwem czy z napięciem.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gracjan82 czyli finalnie wychodzi że głos partnera to niestabilna zmienna. Działa świetnie kiedy relacja jest dobra, przestaje działać albo działa negatywnie kiedy coś się psuje. Własny głos tego problemu nie ma. Może właśnie to jest argument za tym, żeby jednak nagrywać samej?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Ewunia70 no właśnie, choć z drugiej strony własny głos ma inne problemy - część osób go nie znosi i to też tworzy opór. Więc chyba nie ma opcji bez wad, tylko różne rodzaje trudności.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do wszystkich - jak w ogóle wiadomo że afirmacje zaczynają działać? Pytam bo słucham od kilku tygodni i nie wiem na co zwracać uwagę, czy to mają być jakieś konkretne zmiany w zachowaniu, myśleniu, czy coś innego?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Alamina pierwsze sygnały to zwykle nie wielkie zmiany, ale małe przesunięcia w automatycznych reakcjach. Zauważasz że w sytuacji, w której normalnie byś się nakręciła, masz chwilę oddechu. Albo że jakaś myśl, która wcześniej pojawiała się automatycznie, pojawia się rzadziej albo z mniejszą siłą. To nie jest efekt dramatyczny, raczej coś co zauważasz po czasie patrząc wstecz, nie w momencie gdy to się dzieje.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Aurelek71 okej, czyli nie mam oczekiwać że nagle wstanę rano i wszystko będzie inaczej. Ale te małe przesunięcia - jak długo zwykle trzeba słuchać żeby zaczęły się pojawiać? Pytam bo kilka tygodni to chyba za mało?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Alamina to zależy od kilku rzeczy jednocześnie. Od tego ile razy dziennie słuchasz, jak bardzo dane przekonanie jest zakorzenione i czy afirmacje są dobrze dobrane do twojej sytuacji. Przy czymś bardzo głęboko osadzonym kilka tygodni to naprawdę krótko. Przy łagodniejszych blokadach niektórzy zauważają coś po dwóch, trzech tygodniach regularnej praktyki. Regularnej, czyli codziennie, nie raz na kilka dni.


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Kasandra77 a co to znaczy dobrze dobrane? Ja wzięłam afirmacje z internetu i teraz się zastanawiam czy to w ogóle miało sens, skoro nie wiem czy pasują do mnie.


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Kupala_D to jest bardzo ważna rzecz którą często się pomija. Afirmacja musi być wystarczająco blisko twojego aktualnego stanu, żeby mózg w ogóle mógł zacząć ją przyjmować. Jeśli masz głęboko zakorzenione przekonanie że sobie nie radzisz, a słuchasz 'jestem absolutnie pewna siebie i wszystko mi wychodzi', to wewnętrzny krytyk natychmiast to odrzuca. Zbyt duży skok między tym co czujesz a tym co mówi afirmacja działa kontrproduktywnie.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Piolunka to jak w takim razie dobrać tę afirmację żeby nie była za daleko? Jest jakaś metoda?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Alamina najprostsze podejście to tzw. afirmacje pomostowe - zamiast 'jestem pewna siebie' mówisz 'uczę się ufać sobie' albo 'każdego dnia czuję się trochę pewniej'. To jest prawdziwe, mózg tego nie odrzuca, a jednocześnie kieruje uwagę we właściwą stronę. Różnica z pozoru mała, ale w praktyce znacząca, szczególnie na początku.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Aurelek71 a wracając do samego tematu - jeśli afirmacje pomostowe są skuteczniejsze dla siebie samej, to czy nagrana przez partnera afirmacja pomostowa też powinna być w tej łagodniejszej formie? Czy partner w ogóle wie jak ją ułożyć skoro nie zna twoich wewnętrznych przekonań tak jak ty?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Ewunia70 to jest sedno problemu z nagraniami partnera. On może znać cię bardzo dobrze emocjonalnie, ale nie wie gdzie dokładnie leży granica między 'to brzmi prawdziwie' a 'to jest za duży skok'. Ty sama też nie zawsze to czujesz świadomie, ale intuicyjnie wiesz kiedy coś cię odpycha. Partner nagrywający na ślepo raczej albo trafi albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie zastanawia bo trochę przekształca cały temat. Czyli nie chodzi tylko o to czy głos jest twój czy cudzy, ale też o to czy treść jest skrojona pod konkretną osobę. Głos partnera z idealnie dobraną treścią może być lepszy niż własny głos z przypadkową afirmacją z internetu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Baska84 tak to widzę. Głos i treść to dwie osobne zmienne i można je różnie łączyć. Problem polega na tym że partner rzadko ma dostęp do tej drugiej - do tego co naprawdę siedzi w środku. Może się dopytać, możesz mu powiedzieć, ale to i tak wersja filtrowana przez to co jesteś gotowa powiedzieć głośno.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Kasandra77 a czy w ogóle jest sens żeby partner nagrywał, skoro tyle zależy od tej wewnętrznej precyzji? Może lepiej żeby po prostu mówił te słowa na żywo?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Sura na żywo to zupełnie inna sytuacja - jest kontakt wzrokowy, jest obecność, jest reaktywność. To bardziej przypomina afirmację wypowiadaną wspólnie albo rodzaj rozmowy wzmacniającej niż klasyczną pracę z afirmacjami. Nie twierdzę że gorsze, tylko że to inny mechanizm. Nagranie działa powtarzalnością i brakiem obecności - możesz słuchać kiedy chcesz, tyle razy ile chcesz, bez presji relacyjnej.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co jeśli ktoś słucha nagrań zarówno własnych jak i partnera naprzemiennie? Czy to nie miesza i nie osłabia efektu, czy może daje coś więcej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Igorek to zależy od celu. Jeśli masz konkretną afirmację nad którą pracujesz, mieszanie głosów może rozpraszać zamiast wzmacniać. Ale jeśli ktoś ma opór przed własnym głosem i głos partnera ten opór obniża, to może być etap przejściowy - słuchasz partnera żeby w ogóle otworzyć się na treść, a z czasem przechodzisz na swój.


Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Piolunka ale jak długo może trwać ten 'etap przejściowy'? Bo jeśli ciągle słucham tylko partnera bo własny głos mi przeszkadza, to czy kiedykolwiek przestanie mi przeszkadzać?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Nebularia to nie jest coś co samo mija. Jeśli własny głos wywołuje w tobie dyskomfort, to warto sprawdzić skąd to pochodzi - bo to jest osobny temat, niezwiązany z samymi afirmacjami. Głos partnera jako proteza długoterminowa nie rozwiązuje tego, tylko go omija. Co nie jest złe jeśli to pomaga, ale warto być tego świadomą.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie na marginesie - czy afirmacje słuchane wspólnie z partnerem mogą mieć inny efekt kiedy te afirmacje dotyczą właśnie związku? Np. 'nasz związek jest pełen zaufania'. Czy tu ten wspólny kontekst nie zmienia czegoś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Walentynka to jest akurat ciekawy przypadek. Afirmacja dotycząca relacji słuchana razem może działać jako rodzaj wspólnej intencji, co zbliża ją bardziej do rytuału czy medytacji parami niż do indywidualnej pracy z przekonaniami. Pytanie czy oboje wierzycie w to co słyszycie, bo jeśli jedno słucha z ironią albo obojętnością, to co wtedy czuje drugie?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Kasandra77 no właśnie i to wraca do tego co mówił Gracjan82 wcześniej o poczuciu wstydu i czujności. Może nie chodzi o wstyd tylko o to że przy partnerze nie możesz do końca wiedzieć w jakim on jest miejscu kiedy to słucha. I ta niepewność ci przeszkadza nawet jeśli on jest wspierający.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Czyli finalnie chyba wychodzi że afirmacje dla siebie - najlepiej samotnie, ze swoim głosem albo z cudzym jeśli własny ci nie służy, ale nie przy partnerze. A afirmacje o relacji - tu może być sens słuchania razem, ale to już jest inna praktyka. Czy ktoś w ogóle to próbował i wie jak to działa?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam zapytać bo trochę zgubiłam się w tej dyskusji - czy ktoś w ogóle próbował słuchać afirmacji partnera razem z nim w tym samym momencie? Bo tu się dużo mówi o nagraniach, ale nikt nie powiedział wprost czy ma takie doświadczenie i co z tego wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja próbowałam raz, ale to było dość niekomfortowe. Leżałyśmy z mężem w ciemności, puszczałam nagranie jego głosu i jakoś nie mogłam się skupić, bo co chwilę miałam świadomość że on też to słyszy. Nie wiem czy to tylko mój problem czy tak po prostu działa ta sytuacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Ewunia70 to co opisujesz to klasyczne rozszczepienie uwagi między procesem wewnętrznym a sytuacją społeczną. Kiedy jesteś z kimś w jednym pomieszczeniu, część ciebie obserwuje tę osobę nawet jeśli masz zamknięte oczy. To nie twój problem, to fizjologia.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Kasandra77 zgadza się, tylko że to dotyczy chyba wszystkich praktyk, nie tylko afirmacji. Medytacja z partnerem w jednym pokoju też nie każdemu wychodzi z początku. Może to kwestia treningu a nie samej metody?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Gracjan82 ale przy medytacji możesz mieć oczy zamknięte i po prostu skupić się na oddechu, a twoja uwaga ma konkretny punkt oparcia. Przy afirmacjach słuchasz słów, które mają cię gdzieś prowadzić - i do tego dochodzi jeszcze kontekst relacyjny. To inne wyzwanie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Czyli słuchanie razem jest trudniejsze niż słuchanie w samotności nawet jeśli treść jest ta sama? Czy to zależy od tego o czym są te afirmacje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Walentynka właśnie to mnie zastanawia. Afirmacje o pewności siebie to jedno, ale co jeśli słuchasz czegoś bardziej osobistego, na przykład o poczuciu własnej wartości albo o tym że zasługujesz na miłość? To są rzeczy które może trudno pokazywać przy kimś, nawet przy partnerze.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Kupala_D to bardzo ważna obserwacja. Im bardziej afirmacja dotyka obszarów gdzie masz rany czy niedobory, tym bardziej słuchanie jej przy kimś aktywuje mechanizmy obronne. Niekoniecznie wstyd, ale właśnie to co psychologowie nazywają ekspozycją - czujesz się jakbyś pokazywała coś co normalnie ukrywasz, i to samo w sobie staje się przeszkodą.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to nie jest paradoks? Bo jeśli partner nagrał to nagranie, to znaczy że już wie mniej więcej czego ci brakuje. Więc nie odkrywasz mu nic nowego słuchając tego przy nim.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Baska84 wiedza intelektualna a bezpośrednie świadkowanie to dwie różne rzeczy. Możesz powiedzieć komuś 'mam niskie poczucie własnej wartości' i to jest jedno. A siedzieć obok niego i słuchać jak ci mówi 'jestem godna miłości' z przekonaniem że on patrzy i słyszy - to jest drugie. Ciało reaguje inaczej.


Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Kasandra77 to jak to w ogóle rozróżnić kiedy to przeszkadza a kiedy nie? Czy jest jakiś sygnał który mówi 'ta praktyka ci dziś nie służy'?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Nebularia najprostszy test jest taki: zacznij afirmację i sprawdź po chwili czy myślisz o słowach czy o tym co myśli partner. Jeśli bardziej śledzisz jego reakcję niż własne odczucia, nie jesteś w procesie. To nie jest reguła żelazna, ale daje szybką odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co jeśli ktoś w ogóle nie ma problemu z tym że partner słucha? Bo ja sobie wyobrażam że dla jednych to może być wspierające, nie rozpraszające. Nie każdy jest wrażliwy na bycie obserwowanym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Igorek masz rację i to jest ważna zmienna. Są osoby z bezpiecznym stylem przywiązania dla których obecność bliskiej osoby obniża poziom pobudzenia, nie podwyższa go. U nich ta wspólna przestrzeń może wzmacniać efekt. Problem pojawia się kiedy za relacją stoją jakieś napięcia albo niedomówienia.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Czyli de facto żeby afirmacje z partnerem działały, ten związek sam w sobie musi być bezpieczny? To trochę tak jakby powiedzieć że potrzebujesz zdrowia żeby leczyć chorobę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Sura nie do końca bym tak to ujęła. Bezpieczna relacja nie jest wymaganiem koniecznym, ale warunkiem sprzyjającym. Można mieć niedoskonały związek i słuchać afirmacji razem jeśli dotyczy to obszarów które z tym związkiem nie mają wiele wspólnego. Sprawa się komplikuje kiedy afirmacje dotyczą właśnie tej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To wróćmy jeszcze do tego co mówiłam wcześniej - że afirmacje dla siebie robisz samotnie, a afirmacje o relacji mogą mieć sens razem. Tylko teraz wychodzi że nawet te relacyjne mogą nie zadziałać jeśli relacja nie jest na odpowiednim poziomie. Czy to nie zamyka tego tematu w kółku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Baska84 może nie zamyka, tylko pokazuje że nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Dla jednej pary wspólne słuchanie może być rytuałem który wzmacnia więź, dla innej może być źródłem dyskomfortu który blokuje cały proces. I chyba to jest najuczciwsza odpowiedź na pytanie z tytułu tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował słuchać afirmacji nagranych przez kogoś zupełnie obcego, jakiegoś terapeutę albo coacha? Bo może chodzi o to że głos znany ale nie intymny działa inaczej niż głos własny i inaczej niż głos partnera?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Alamina ja słuchałam gotowych nagrań z takich sesji i to była dla mnie zupełnie inna jakość. Głos neutralny, spokojny, bez ładunku emocjonalnego który niesie głos kogoś bliskiego. Nie wiem czy to lepsze czy gorsze, ale na pewno łatwiej mi było się skupić na treści a nie na tym kto mówi.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Kupala_D to ciekawe co mówisz o głosie neutralnym. Zastanawiam się czy to nie jest właśnie klucz do całej dyskusji o tym wątku - że głos partnera niesie ze sobą historię waszej relacji, a głos obcy tego nie ma. Pytanie tylko, czy ta historia przeszkadza, czy może jednak pomaga.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Gracjan82 powiedziałabym że to zależy od tego, co w tej historii jest. Jeśli relacja jest oparta na wzajemnym szacunku i poczuciu bezpieczeństwa, to głos partnera może nieść coś czego żaden obcy nie da - znajomość. Ale jeśli ta historia jest trudna, to każde słowo nagrane tym głosem będzie miało podwójne dno.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Ale skoro mówimy o głosie obcym jako o czymś łatwiejszym do przyjęcia, to czy to nie znaczy że afirmacje działają lepiej gdy są bezosobowe? Bo co z tego, że słyszę dobre słowa, jeśli nie czuję że ktoś naprawdę to do mnie mówi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Sura to jest naprawdę dobre pytanie i dotyka sedna. Mechanizm afirmacji nie opiera się na przekonaniu że ktoś ci mówi prawdę, tylko na powtarzaniu wzorca językowego, który stopniowo zmienia strukturę skojarzeń w umyśle. Z tego punktu widzenia bezosobowość głosu może być zaletą, bo nie aktywuje dodatkowych filtrów oceny. Słyszysz zdanie, nie relację.


Odpowiedz
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Aurelek71 ale jeśli tak jest, to czy w takim razie głos syntetyczny albo z aplikacji powinien działać równie dobrze jak głos ludzki? Bo to chyba jeszcze bardziej bezosobowe.


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Walentynka nie do końca, bo głos syntetyczny ma inną barwę, często nieprzyjemną dla ucha, a to może blokować rozluźnienie którego potrzebujesz żeby w ogóle być otwarty na te treści. To jak próba medytacji przy denerwującym dźwięku w tle. Treść dobra, a ciało się nie relaksuje.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co jeśli ktoś ma już wprawę w afirmacjach i głos mu po prostu nie robi różnicy? Pytam serio, bo czytam tu że każdy szczegół ma znaczenie, ale może dla jednych to naprawdę nie jest zmienna krytyczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Igorek to całkiem możliwe. Jak ktoś przez długi czas pracuje z afirmacjami, to po jakimś czasie sam tekst może wystarczyć, bo mózg już wie gdzie ma iść z tym materiałem. Głos staje się mniej ważny. Problem jest na początku, kiedy dopiero budujesz ten tor.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli rozumiem, że na początku praktyki głos ma większe znaczenie, a z czasem maleje? Jadwisia99 chyba jest na etapie kiedy to jeszcze ma znaczenie, skoro w ogóle o to pyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Ewunia70 dokładnie to samo pomyślałam. I właśnie dlatego na początku polecam jednak nagrania neutralne albo własny głos, zanim człowiek zdecyduje czy chce wprowadzać do tego kogoś bliskiego. To nie jest decyzja do podjęcia w pierwszym tygodniu.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Słucham i próbuję to wszystko poukładać. Czyli właściwie macie na myśli to, że zanim zacznę słuchać razem z partnerem albo nagrań jego głosem, powinnam najpierw sprawdzić czy sama afirmacja w ogóle dla mnie działa? Żebym wiedziała z czym porównuję?


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o to chodzi. Jeśli nie wiesz jak reagujesz na afirmacje słuchane samotnie, to nie ocenisz czy coś się zmieniło gdy pojawi się głos partnera albo kontekst wspólnego słuchania. Potrzebujesz punktu odniesienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Kasandra77 i ile czasu zajmuje zbudowanie tego punktu odniesienia? Bo rozumiem że kilka dni to za mało, ale czy jest jakaś orientacyjna miara?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Nebularia nie ma twardej granicy, ale z tego co wynika z badań nad autosugestią, pierwsze trwalsze zmiany w automatycznych reakcjach pojawiają się po kilku tygodniach regularnej praktyki. Niekoniecznie musisz czekać aż do końca tego okresu, żeby cokolwiek zmienić, ale powinnaś przynajmniej wiedzieć czy dana afirmacja w ogóle ci odpowiada emocjonalnie zanim zaczniesz ją obudowywać dodatkowymi zmiennymi.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale tu jest jeszcze jeden problem który mi chodzi po głowie od początku tej rozmowy. Skoro mówimy że kontekst relacji wpływa na odbiór, to czy słuchanie nagrania zrobionego przez partnera w samotności, bez jego obecności fizycznej, ma ten sam efekt co słuchanie go obok? Bo to dwie różne sytuacje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Baska84 zdecydowanie nie to samo. Kiedy słuchasz nagrania w samotności, twój umysł sam decyduje ile uwagi poświęca emocjonalnemu kontekstowi głosu. Kiedy partner siedzi obok, ten kontekst jest aktywowany na bieżąco przez jego obecność fizyczną. To trochę jak różnica między czytaniem listu a rozmową twarzą w twarz.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Piolunka to może mieć sens. Czyli samotne słuchanie głosu partnera jest pewnym kompromisem między neutralnością a intymnością. Ma ciepło jego głosu, ale bez napięcia związanego z byciem obserwowaną.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja tak właśnie robiłam przez jakiś czas. Mój mąż nagrał mi kilka zdań, a ja słuchałam kiedy był w pracy. I powiem szczerze, że to działało inaczej niż gotowe nagrania z internetu. Trudno mi powiedzieć czy lepiej czy gorzej, po prostu inaczej. Bardziej osobiście.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Ewunia70 a czy czułaś opór wobec jakichś zdań które on nagrał? Bo zastanawiam się czy kiedy ktoś bliski ci mówi, że na przykład jesteś wystarczająca, to jest łatwiej to przyjąć, bo wiesz że on tak myśli, czy trudniej, bo zaczynasz sprawdzać czy naprawdę tak uważa?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Kupala_D i tu mnie złapałaś. Przy jednym zdaniu dokładnie to poczułam. Wiedziałam że on to nagrał bo go poprosiłam, nie dlatego że sam tak powiedział z siebie. I ten jeden szczegół przez chwilę wszystko burzył. Przeszło, ale ten moment był wyraźny.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Ewunia70 ten moment który opisałaś jest według mnie kluczowy dla całej tej rozmowy. Bo jeśli wiedza o kontekście nagrania potrafi zburzyć efekt, to może intencja za głosem ma większe znaczenie niż sama barwa czy brzmienie? Czyli nieważne czy głos jest obcy, bliski czy syntetyczny, ważne co wiemy o tym dlaczego powstało to nagranie?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Baska84 to bardzo dobre spostrzeżenie, ale postawiłbym je inaczej. Intencja nagrania jest niewidoczna dla umysłu który słucha. Umysł przetwarza bodźce akustyczne i skojarzone z nimi emocje, a nie motywacje osoby nagrywającej. To co zaburzyło Ewunię to nie była intencja partnera, tylko jej własna interpretacja okoliczności powstania nagrania. Dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gracjan82 ale czy można rozdzielić te dwie rzeczy w praktyce? Bo skoro mój umysł i tak tworzy interpretację okoliczności, to ta interpretacja staje się częścią bodźca. Nie słucham głosu w próżni, słucham go z całym kontekstem który sama dobieram.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Ewunia70 to jest dokładnie to, co w psychologii poznawczej nazywa się efektem nastawienia, czyli set effect. Twój mózg filtruje wejście przez oczekiwania i wcześniejsze skojarzenia zanim w ogóle treść dotrze do świadomego przetwarzania. Dlatego to samo zdanie wypowiedziane przez dwie osoby może wywołać zupełnie inne reakcje fizjologiczne u słuchacza, mimo że zapis dźwiękowy byłby niemal identyczny. W afirmacjach to ma konkretne konsekwencje: możesz mieć idealne nagranie i zepsuć je jedną myślą o tym jak powstało.


Odpowiedz
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Aurelek71 ale jeśli tak, to czy nie lepiej w ogóle nie wiedzieć kto nagrał? Może anonimowość jest tu zaletą a nie wadą?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Walentynka to ma sens jako hipoteza, ale w praktyce jest problem. Nawet jeśli nie wiesz kto nagrał, twój umysł i tak tworzy projekcję nadawcy. Szczególnie przy głosie, bo głos bardzo silnie aktywuje skojarzenia emocjonalne. Możesz słuchać nagrania od anonima i nieświadomie przypisać mu cechy kogoś znajomego, co może działać i na korzyść i na niekorzyść.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli ktoś celowo nagra afirmacje bez żadnej barwy emocjonalnej, maksymalnie płasko, żeby właśnie nie aktywować żadnych skojarzeń? Czy to miałoby sens?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Nebularia próbowałam czegoś podobnego, nagrałam afirmacje bardzo spokojnym, prawie monotonnym głosem. Problem jest inny: płaski głos może być z jednej strony neutralny, ale z drugiej strony słabo utrzymuje uwagę i zasypiasz albo myśli odpływają gdzieś indziej. Efektywność afirmacji spada nie dlatego że treść jest zła, tylko dlatego że umysł się wyłącza.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Piolunka to może właśnie o to chodzi przy tych nagraniach słuchanych przy zasypianiu? Że właśnie mają wprowadzić w stan półsnu i działają inaczej niż podczas pełnej uwagi?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Igorek tak, to są dwa różne tryby pracy. Przy pełnej uwadze afirmacja działa bardziej przez świadome rozumienie i akceptację treści. Przy stanie granicznym między jawą a snem, czyli hipnagogicznym, jest większa plastyczność i mniejszy opór krytyczny. Nie jedno jest lepsze od drugiego, one robią różne rzeczy. Ważne żeby wiedzieć co i kiedy stosujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Jadwisi, bo trochę odeszliśmy. Ona pytała o słuchanie razem z partnerem, a teraz rozmawiamy o stanach granicznych i anonimowości. Czy ktoś miał doświadczenie właśnie ze wspólnym słuchaniem afirmacji z drugą osobą w jednym pomieszczeniu? Bo to chyba jest inny temat niż nagrania jego głosem.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję że wróciłaś do sedna, bo faktycznie mi chodzi o jedno i drugie. Mam dwa pytania w zasadzie: czy głos partnera w nagraniu działa inaczej, i czy jego obecność fizyczna podczas słuchania cokolwiek zmienia. Może powinam była je rozdzielić od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To są rzeczywiście dwa oddzielne zagadnienia i dobrze że to rozdzielasz. Obecność fizyczna to zupełnie inny mechanizm niż głos w nagraniu. Przy wspólnym słuchaniu dochodzi coś czego nagranie nie daje: wzajemne pole emocjonalne. Jeśli partner siedzi obok i jest zaangażowany, możesz fizycznie czuć jego skupienie albo rozproszenie i to wpływa na twój stan.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Kasandra77 ale czy to nie sprawia, że wspólne słuchanie jest ryzykowne? Bo jeśli partner się nudzi albo jest sceptyczny, to mój stan też się posypie?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Sura dokładnie o to chodzi i dlatego, jeśli ktoś chce eksperymentować ze wspólnym słuchaniem, najważniejsze jest żeby partner był naprawdę chętny, a nie tylko tolerował ten pomysł. Bierne uczestnictwo sceptycznej osoby może robić więcej szkody niż gdybyś słuchała sama. To nie jest kwestia magii, to kwestia tego jak silnie jesteśmy wyczuleni na sygnały otoczenia gdy jesteśmy w stanie otwartości.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do Jadwisi. Czy partner w ogóle wie o tych afirmacjach i chce w tym uczestniczyć, czy rozważasz to jako niespodziankę? Bo to mocno zmienia co można polecić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Baska84 wie i jest ciekawy, nie jest sceptyczny. Sam zaproponował że może nagrać coś dla mnie jeśli mi to pomoże. Właśnie to mnie zastanowiło, czy jego nagranie jest lepsze niż gotowe z internetu, i czy słuchanie razem ma w ogóle sens.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

to zupełnie inna sytuacja niż myślałam. Jeśli on sam zaproponował i jest zaangażowany, to nie ma tu ryzyka które opisywał Aurelek71. Zostaje tylko kwestia tej jednej pułapki którą ja miałam, czyli żeby nagrał rzeczy które naprawdę czuje, a nie tylko to o co go poprosisz. Różnica w brzmieniu jest wyczuwalna nawet jeśli nie potrafisz jej nazwać.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Ewunia70 a jak w praktyce można to sprawdzić zanim się zainwestuje czas w nagrywanie? Czy jest jakiś sposób żeby wybrać treści które on jest w stanie powiedzieć z przekonaniem, a nie tylko na żądanie?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Piolunka u mnie wyszło przez rozmowę przed nagraniem. Powiedziałam mu jakie zdania mam na liście i zapytałam wprost które z nich powiedziałby sam z siebie. Kilka odrzucił, kilka dodał od siebie. Nagranie wyszło krótsze niż planowałam, ale te zdania które zostały miały zupełnie inną jakość.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Ewunia70 to jest ciekawa metoda selekcji. Właściwie to co opisujesz działa na zasadzie testu kongruencji, czyli sprawdzasz zanim nagrasz, czy intencja jest autentyczna. Pytanie do ciebie: czy on był w stanie powiedzieć te zdania na głos swobodnie, czy mimo wszystko coś w sposobie mówienia wskazywało na pewien wysiłek?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gracjan82 szczerze to jedno czy dwa zdania powiedział trochę za sprawnie, jakby czytał z kartki. I właśnie te wyciąłam ze względu na to, że brzmiały zbyt recytatorsko. Nie jestem pewna czy dobrze zrobiłam, ale efekt końcowy był naturalniejszy.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Ewunia70 dobrze zrobiłaś. To czego słucha się wielokrotnie, wchodzi głęboko i jeśli tam jest fałsz w tonie, umysł to wychwyci. Nie zawsze świadomie, ale potem może być opór którego nie rozumiesz. Ciało słyszy to co głowa może przeoczyć.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: