Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na nowe znajomości - czy karty mogą przewidzieć spotkania

Strona 1 / 2

Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@rezeda)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co chyba wielu osobom chodzi po głowie - czy można z kart wyczytać, że czeka nas poznanie kogoś ważnego? Nie chodzi mi o konkretną osobę, tylko o sam fakt spotkania. Niedawno robiłam sobie rozkład na najbliższy miesiąc i wyciągnęłam Asa Kielichów w pozycji tego, co nadchodzi. Normalnie kojarzy mi się to z nowym uczuciem lub otwarciem emocjonalnym, ale nie byłam pewna czy to może dosłownie oznaczać nową osobę w życiu. Ktoś ma doświadczenie z takimi rozkładami?


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 79
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

As Kielichów to jeden z tych, które ja bym odczytał właśnie jako sygnał nowego połaczenia z kims, ale dużo zależy od kontekstu całego rozkładu. Co miałaś obok? Bo ta karta sama w sobie mówi raczej o otwarciu serca niż o konkretnym człowieku pojawiającym się w drzwiach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Kanimir obok był Głupiec i Dwójka Różdżek. Głupca wzięłam jako gotowość na coś nowego, ale Dwójka Różdżek mnie trochę zaskoczyła, bo to bardziej planowanie i czekanie na właściwy moment? Nie wiedziałam jak to połączyć z Asem Kielichów. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Ten układ brzmi ciekawie. Ja jak mam Głupca razem z Asem Kielichów, to zazwyczaj odczytuję to jako 'wyjdź do świata i coś cię zaskoczy' - w sensie dosłownie pójdź gdzieś, gdzie normalnie nie chodzisz. Ale Dwójka Różdżek faktycznie trochę to komplikuje, bo wprowadza ten element czekania i patrzenia w dal. Może to znaczy, że spotkanie jest możliwe, ale wymaga jakiegoś ruchu z twojej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, przepraszam że się wtracam ale czy karty w ogóle mogą 'przepowiadać' spotkania z konkretnymi ludzmi? Zawsze myślałam że tarot bardziej pokazuje energie i możliwosci niż konkretne zdarzenia. Pytam szczerze bo nie znam się za dobrze ale trochę sceptycznie podchodze do takich bardzo dosłownych odczytań.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Estragonka03 masz rację i nie masz racji jednocześnie 🙂 Karty nie wskażą ci z imienia i nazwiska osoby, która za miesiąc pojawi się w twoim życiu. Ale pewne wzorce energetyczne, które opisują - jak właśnie ten As Kielichów - mogą sugerować, że coś takiego jest na horyzoncie. To bardziej jak mapa możliwości niż rozkład jazdy pociągu.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Kanimirem że to mapa możliwosci ale chcę dodać - mnie osobiście zdarzylo się kilka razy, że rozkład bardzo konkretnie pokazał nową znajomość. Nie przez jedną karte, ale przez kombinację. Jak wyszło mi Koło Fortuny, Dwójka Kielichów i Gwiazda razem, to w ciągu kilku tygodni poznałam kogoś, kto okazał się ważny. Moze to zbieg okoliczności, nie wiem, ale uderzyło mnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@celestia92)
Połączone: 3 lata temu

A jakie konkretnie karty najbardziej wskazują na nową znajomość? Bo ja chcę zrobić sobie taki rozkład właśnie pod kątem czy kogoś poznam i wolałabym wiedzieć na co zwrócić uwagę. Prophecyy - wymieniłaś Dwójkę Kielichów, to chyba oczywiste ale te pozostałe dlaczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Celestia92 Koło Fortuny bo zmiana, przełom, coś się kręci w twoją stronę. A Gwiazda bo nadzieja i to że wszechświat ci sprzyja. Ale słuchaj, nie robiłabym rozkładu z pytaniem 'czy kogos poznam' bo to bardzo zamknięte pytanie. Lepiej zapytać 'co sprzyja nowym znajomościom w moim życiu' albo 'co powinienem otworzyć w sobie żeby przyciągnąć nowych ludzi'. Inaczej karty nie mają gdzie odpowiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@rezeda)
Połączone: 11 miesięcy temu

Prophecyy ma rację co do pytania. Ja swój rozkład robiłam na 'co przynosi mi ten miesiąc' bez zawężania i właśnie dlatego ta energia nowego połączenia mogła się sama pojawić. Jak z góry zakładasz czego szukasz, to czasem czytasz wszystko przez ten filtr. Celestia92 - próbowałaś już robić jakieś rozkłady na ten temat czy to pierwsza próba?


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@celestia92)
Połączone: 3 lata temu

robiłam parę razy ale nie wiem czy dobrze interpretuję. Za każdym razem wychodzi mi jakaś karta mieczy i myślę że to zły znak a potem nic się nie dzieje ani w złą ani w dobrą stronę. Moze źle zadaję pytanie jak mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Karty mieczy same w sobie nie są złe, to akurat mit, który trochę szkodzi przy nauce tarota. Pięć Mieczy to co innego niż As Mieczy, a i tak każda z nich może mieć różne znaczenie zależnie od miejsca w rozkładzie. Które konkretnie wychodzą?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam naiwne pytanie - bo serio nie wiem - czy te 'sygnały' w kartach dotyczące nowych ludzi sprawdzają się też jeśli chodzi o znajomości nieromantyczne? tzn. czy można wróżyć na to czy pozna sie nową przyjaciółkę albo ważnego znajomego z pracy, czy tarot jest głównie od miłosci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Kasztanka tarot jest od wszystkiego, to jedno z tych nieporozumień że to tylko 'kartki miłosne'. Jasne, dużo osób pyta o uczucia, ale równie dobrze można pytać o pracę, rodzinę, własny rozwój. Nowa przyjaźń to pełnoprawny temat. Inne karty mogą wskazywać na ten rodzaj połączenia - np. Szesć Kielichów często kojarzy mi się z powrotem starej znajomości albo z ciepłą, nostalgiczną relacją, nie musi to być romans.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę do rozmowy bo mnie ciekawi jedno - mówimy o kartach jako o 'sygnałach' ale czy ktoś zastanawiał sie nad tym, co tak naprawdę sprawia że te sygnały się pojawiają? Czy to tylko projekcja własnych pragnień na symbole, czy karty rzeczywiscie łapią jakąś energię momentu? bo od tego zależy jak w ogóle traktować takie odczyty dotyczace przyszłych spotkań.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Joasia71 to jest właśnie moje sceptyczne pytanie które sobie zawsze zadaję. Nie mówię że karty nie działają dla tych co w nie wierzą ale zastanawiam się czy to nie jest po prostu mechanizm przez który 'dajemy sobie pozwolenie' na zauważenie czegoś co już gdzieś w podświadomości wiemy. Np. że jesteśmy gotowe na nowa znajomość.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Estragonka03 a może to nie jest ani-ani? Może to jedno i drugie naraz. Projekcja plus rzeczywisty sygnał energetyczny. nie musimy wybierać jednej odpowiedzi. Mnie bardziej interesuje co z tym robisz po takim rozkładzie - bo jeśli As Kielichów powie ci 'otworz się na nowych ludzi' i ty faktycznie zaczniesz wychodzić więcej to spotkanie jest bardziej prawdopodobne bez względu na to czy karta 'wiedziała' czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Podoba mi się ten kierunek myślenia. Ale mam pytanie do Rezedy - wróćmy do jej rozkładu, bo mi się wydaje ze to jest dobry przykład. Rezeda, co zrobiłaś po tym rozkładzie? Zmieniłaś coś w swoim zachowaniu, wyszłaś gdzieś, czy po prostu obserwujesz co się stanie? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Laurencja83 szczerze? Nic konkretnego nie zrobiłam, ale jakoś inaczej zaczęłam reagować na propozycje wyjścia od znajomych. Takie dwie propozycje, które normalnie bym odrzuciła, przyjęłam. Nie wiem czy to karta na mnie wpłynęła czy po prostu zbieżność. Na razie żadnego spektakularnego spotkania nie było, ale miesiąc jeszcze się nie skończył 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

To co opisuje Rezeda jest chyba kluczowe - karty działaja jak impuls do działania, nie jak gotowy scenariusz. Ale wracając do oryginalnego pytania: czy ktoś próbował robić rozkład specjalnie ukierunkowany na nowe znajomości, nie 'na miesiąc' ogólnie? ciekawi mnie czy jest jakaś pozycja w rozkładzie którą warto przeznaczyć właśnie na 'kto może wejść w moje życie'.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, bo właśnie o to chciałam zapytać - czy ktoś faktycznie robił rozkład stricte na nowe znajomości i ma jakieś porównanie do tego co się potem wydarzyło? Nie ogólnie 'na miesiąc', ale celowany. Bo mnie ta różnica ciekawi - czy intencja pytania zmienia to, co wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

Robiłem kilka razy rozkład na to, co sprzyja nowym kontaktom, i za każdym razem wychodziły mi bardzo różne rzeczy. Raz to były karty typowo towarzyskie, jak Szóstka Kielichów i Hierofanta, innym razem coś kompletnie nieoczekiwanego - Pustelnik. I ten Pustelnik mnie zaintrygował, bo myślałem że to zły znak, a potem trafiłem na kogoś bardzo ważnego właśnie przez to, że byłem sam i skupiony na sobie. Więc intencja pytania chyba nie blokuje tego, co na prawdę ma się pokazać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nawia06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Kanimir ale poczekaj - Pustelnik jako zapowiedź nowej znajomości? Jak to interpretujesz, bo dla mnie Pustelnik to wycofanie, szukanie wnętrza, nie wychodzenie do ludzi. To trochę sprzeczne z tym co opisujesz.


Odpowiedz
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Nawia06 właśnie, i dlatego mnie to zaskoczyło. Ale jak się nad tym zastanowić - Pustelnik niesie latarnię i idzie swoją drogą. Skupia się. I może właśnie ta wewnętrzna koncentracja sprawia, że coś przyciągasz, zamiast gonić za tym. Nie twierdzę że tak zawsze trzeba to czytać, ale w tamtym rozkładzie coś w tym było.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@celestia92)
Połączone: 3 lata temu

Ale żeby było jasne - te rozkłady celowane, to ile kart? Bo ja jak próbuję trzy karty, to mam wrażenie że to za mało żeby w ogóle cokolwiek z tego wyciągnąć. Może dlatego moje czytania nic mi nie mówią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Celestia92 trzy karty mogą być wystarczające jeśli dobrze ustawisz pozycje. Ja czasem robię: co blokuje nowe kontakty, co sprzyja, co zrobić. I to daje całkiem konkretny obraz. Problem nie jest w liczbie kart tylko w tym, co przypisujesz każdej pozycji.


Odpowiedz
(@celestia92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Wiciokrzew81 okej, to ma sens. A co jeśli w pozycji 'co blokuje' wychodzi mi karta która normalnie jest pozytywna? Np. Słońce? Bo mi się to zdarzyło i nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@rezeda)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hmm, słońce w pozycji blokady to akurat ciekawe. Może za dużo skupienia na sobie, na własnym komforcie? Albo że jesteś zbyt 'jasna' i oczekujesz że wszystko samo do ciebie przyjdzie bez wysiłku? To tylko moja interpretacja, ale pozycja naprawdę zmienia sens karty.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobrze ze Rezeda to mówi, bo widzę że kilka osób traktuje karty trochę jak słownik - szukają znaczenia karty, zamiast patrzec na cały układ jako jedną całość. To jest chyba największy problem u osób które zaczynają. Celestia jak wychodzi ci Słońce w blokadzie, to co było po obu jego stronach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestia92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Joasia71 chyba Księżyc i Trójka Mieczy. I wtedy w ogóle przestałam rozumieć ten rozkład bo wydawał mi się totalnie chaotyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

Ksieżyc, Słońce Trójka Mieczy w tej kolejnosci? To wcale nie jest chaotyczne to jest bardzo spójne. Księżyc to iluzje i nieuświadomione lęki, Słońce blokuje - może zbyt optymistyczne myślenie, ignorowanie sygnałów - a Trójka Mieczy pokazuje że to może boleć. Jakbyś nie chciała widziec czegoś co jest przed tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@estragonka03)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ze wchodzę z boku ale właśnie to mnie zastanawia - Prophecyy, to co opisujesz brzmi przekonująco, ale czy nie jest tak, że taką interpretację można dopasować do niemal każdej sytuacji życiowej? Tzn. 'ignorujesz sygnały i może cię to boleć' pasuje do połowy sytuacji, które przeżywamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Estragonka03 rozumiem ten zarzut i trochę masz rację. Interpretacja jest zawsze subiektywna. Ale dla mnie tarot nie jest o przepowiadaniu przyszłosci w sensie 'to sie stanie' tylko o pokazaniu wzorca który możesz zmienić albo nie. Więc nawet jeśli pasuje do wielu sytuacji, to ma wartość jesli coś ci uswiadamia.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

Tylko że to, co Estragonka opisuje, to klasyczny problem z generalnym językiem - tak samo działają horoskopy i wróżby ze szklanej kuli. Nie mówię że tarot jest bez wartości, ale warto być ze sobą szczerym i nie udawać że to coś więcej niż sposób do refleksji nad sobą. Dla mnie runy działają podobnie - nie mówią 'spotkasz kogoś', mówią 'jest taka energia w otoczeniu'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Betelgeza73 zgadzam się co do refleksji, ale mam inne doświadczenia jeśli chodzi o konkretność. Zdarzało mi się że rozkład bardzo precyzyjnie opisywał coś, o czym nawet nie myślałem podczas układania. To trudno wyjaśnić projekcją.


Odpowiedz
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Kanimir i właśnie o takie przypadki pytam - co konkretnie było takie precyzyjne? Bo 'coś opisywał bardzo precyzyjnie' to nadal ogólne stwierdzenie. Pamiętasz jakiś przykład?


Odpowiedz
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Betelgeza73 pamiętam jeden rozkład, gdzie wyszła mi Karta Sądu i Dwójka Kielichów w kontekście przyszłości, i dosłownie tydzień poźniej odezwała się do mnie osoba, z którą straciłem kontakt kilka lat wcześniej. Nie powiem ze karty to 'przewidzialy', ale zbieżność była na tyle mocna, że trudno ją zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja mam pytanie może naiwne ale - jesli karty pokazują takie 'energie', to czy muszę wierzyć ze działają, żeby działały? Bo szczerze mówię, że jestem totalnym sceptykiem ale ciekawa mnie to, i nie wiem czy wogóle ma sens żebym próbowała jak nie wierzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Kasztanka to jedno z moich ulubionych pytań, bo sama sobie je zadawałam. Moja odpowiedź po kilku latach: nie musisz wierzyć od razu. Wystarczy że podejdziesz z otwartością a nie z nastawieniem 'to bzdura, ale sprawdzam'. Jest różnica między sceptycyzmem a zamkniętą głową. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@stefcia94)
Połączone: 3 lata temu

Przepięknie to Wiciokrzew ujęłaś, serio. Ja właśnie tak zaczęłam - bez wiary ale z ciekawością - i to zupełnie wystarczyło. Dziekuję że to napisałaś bo myślę że dużo osób potrzebuje to usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, to może ja zapytam wprost - jeśli podchodzę do kart bez wiary, ale z ciekawościa jak Wiciokrzew mówiła, to czy mam jakies konkretne oczekiwania ustawiać? Bo to co Stefcia napisała brzmi pięknie, ale nie wiem jak to przekuć w praktykę. Szczególnie jeśli pytam o nowe znajomości - co właściwie zadaję jako intencję przed rozkładem? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Kasztanka intencja to nie życzenie. Nie mówisz 'chcę poznać kogoś ważnego', tylko raczej coś w stylu 'pokaż mi co teraz wpływa na moje kontakty z ludźmi'. Przynajmniej ja tak to robię. Masz konkretny aspekt życia, który chcesz zbadać, a nie wynik który chcesz osiągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@ewaryst98)
Połączone: 3 lata temu

Wchodzę w temat bo mam podobne pytanie co Kasztanka, tylko z trochę innej strony. Czy ktoś robił rozkłady celowane na poznanie nowej osoby i potem faktycznie tę osobę spotkał? Mówię o czyms konkretnym, nie ogólnym wrażeniu że 'coś się zmieniło'.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kanimir)
Połączone: 3 lata temu

Ja jeden taki rozkład mam w pamięci i pisałem tu wcześniej o Sądzie i Dwójce Kielichów. Ale szczerze - nie potrafię powiedzieć czy to karty zapowiedziały tę osobę, czy ja po prostu po rozkładzie bylem bardziej otwarty i dlatego się odezwałem kiedy dostałem wiadomość. To są dwie różne rzeczy i trudno je oddzielić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Kanimir właśnie o to mi chodzi - skąd wiesz że byłeś bardziej otwarty z powodu kart, a nie po prostu tak wyszlo? pytam serio, nie złośliwie bo sam szukam czegoś co mi pomoze to ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

I tu jest ten sam problem co w poprzednich postach tego wątku - nie możemy tego oddzielić metodologicznie. Kanimir nie ma grupy kontrolnej, żeby sprawdzić co by się stało bez rozkładu. Nie mówię że doświadczenie jest bez wartości, ale nie można go używać jako dowodu że karty przewidziały spotkanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Betelgeza73 ale kto tutaj mówi o dowodzie? Mnie się zdaje że większość osób w tym wątku nie twierdzi ze karty to proroctwo tylko ze pomagają zobaczyć coś inaczej. Inny argument całkowicie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: