Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na zdrowie psychiczne - karty dotyczące zdrowia umysłu i emocji


Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@cezaryna54)
Połączone: 3 lata temu

Zaczęlam ostatnio zastanawiać się, czy tarot można stosować regularnie do śledzenia swojego stanu psychicznego i emocjonalnego. Nie chodzi mi o wróżenie przyszłości, tylko o coś w rodzaju cotygodniowego przeglądu - jak się czuję, co mnie blokuje, co mi pomaga. Czy ktoś w ogóle tak to stosuje? Jakich kart szukać, kiedy robi sie rozkład na temat zdrowia psychicznego? 🙂


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 148
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Też się nad tym zastanawialam bo słyszałam że niektórzy robia tzw. check-in z kartami raz w tygodniu. Ale nigdy nie wiedzialam od czego zacząć. Jak w ogóle sformułowac pytanie do kart w takim kontekście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Strzybozka pytanie do kart to chyba najtrudniejsza część. Jak pytam o coś konkretnego, to karty jakoś odpowiadają ale jak pytam 'jak się czuje emocjonalnie' to nie wiem co z tym zrobić. może za szerokie pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Moim zdaniem tarot do zdrowia psychicznego to trochę naciągane, bo karty działają przez symbolikę i intuicję, a stan psychiczny to coś co można zmierzyć inaczej. Ale rozumiem, że komuś może pomagać sam proces - siedzisz, skupiasz się, myślisz o sobie. Czy to nie jest po prostu medytacja z kartami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezaryna54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Mistyk nie powiedziałam, ze chce zamiast terapii używac kart 🙂 Chodzi mi bardziej o sposób do refleksji nad sobą. Jak piszesz dziennik, tyle że karty zadają ci pytania, których sama byś nie zadała. Przynajmniej tak to gdzieś wyczytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to jest clou - karty jako lustro, nie wyrocznia. Przy rozkładach zdrowotnych emocjonalnych patrzę głównie na karty wody, czyli Kielichy. Cała ta talia to emocje, relacje, podświadomość. Kiedy w rozkładzie zdrowiowym wypadają odwrócone Kielichy, to bardzo mówią. Ale Cezaryno, napisałaś że chcesz robić to regularnie - masz już jakiś konkretny rozkład który rozważasz, czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezaryna54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Reginka właśnie szukam. Słyszałam o prostym trzech kart, ale nie wiem czy to nie za mało jak ktos chce naprawdę wejść głębiej w temat emocji. Z drugiej strony keltycki krzyż na co tydzień to chyba za duzo?


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

keltycki co tydzień to rzeczywiście dużo pracy interpretacyjnej i łatwo się pogubić między kolejnymi rozkładami. Pięć kart w układzie pionowym jest moim zdaniem sensowniejsze do regularnego monitorowania - stan obecny, co cię wspiera, co blokuje, co nieświadome, co możesz zrobić. Pięć pozycji daje obraz bez przytłaczania.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Robiłam podobny rozkład przy pracy z czakrą serca i to był niesamowity wgląd. Ale mam pytanie do Reginki - czy przy takim rozkładzie zdrowotnym interpretuje się karty inaczej niż przy zwykłym rozkładzie? Bo mnie zawsze zastanawia, czy kontekst pytania zmienia znaczenie karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Bernadetka93 i tak, i nie. Symbolika karty zostaje ta sama, ale kontekst pytania wyostrza which aspekt interpretujesz. Wieża w pytaniu o finanse to jedno, Wieża w pytaniu o zdrowie emocjonalne to sygnał że coś się może przewrócić albo już się przewróciło i trzeba to przepracować, a nie ignorować. Kontekst filtruje.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

No dobra, przekonujecie mnie trochę. Ale jak się upewniasz, że nie projektujesz własnych lęków w karty? Bo jak mi jest źle psychicznie, to pewnie w każdej karcie zobaczę coś złego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Mistyk to jest naprawdę dobre pytanie. Właśnie dlatego prowadzenie notatek jest kluczowe. Jak zapisujesz rozkłady i do nich wracasz po kilku tygodniach, zaczynasz widzieć wzorce - i możesz ocenić czy wtedy interpretowałaś/interpretowałeś z lęku, czy karta faktycznie coś sygnalizowała.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

A jakie konkretne karty, poza Kielichami, warto brać pod uwagę przy zdrowiu psychicznym? Bo jak wypadnie mi karta Śmierci albo Diabeł w takim rozkładzie, to panikuję automatycznie. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Strzybozka o Diable to mam to samo - wypadł mi raz i zamarłem. Co to w ogóle znaczy przy pytaniu o stan emocjonalny?


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Diabeł w kontekście zdrowia emocjonalnego to najczęściej nie jest coś złowrogiego - to karta uzależnień, schematów myślowych z których trudno się wyrwać, poczucia uwięzienia we własnych przekonaniach. Czasem mówi po prostu: masz jakiś wzorzec który cię trzyma w miejscu. To użyteczna informacja. Karta Śmierci to transformacja, koniec etapu. Przy zdrowiu psychicznym może oznaczać że coś się kończy, jakiś sposób myślenia o sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę rozmowe od początku i próbuję zrozumieć - czy to znaczy że karty diagnozy nie stawiają tylko raczej pokazują kierunek do myślenia? Bo bałam się że ktoś może na podstawie kart ocenić że ma np. depresję albo cos poważnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cezaryna54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Niezapominajka dokładnie to samo mialam w głowie zaczynając ten temat. Chyba dlatego mi się to podoba - że to nie jest diagnoza, tylko refleksja. Ale wolę żeby ktoś bardziej doświadczony to potwierdził.


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Niezapominajka tak, to jest bardzo ważne rozróżnienie. Karty nie diagnozują, nie leczą i nie zastępują psychologa ani psychiatry. Jeśli ktoś ma poważne trudności psychiczne, rozkład może być dodatkiem do pracy z terapeutą, ale nigdy nie zamiennikiem. Piszę to wprost, bo widziałam już sytuacje gdzie ktoś zamiast szukać pomocy, próbował rozwiązać kryzys wyłącznie wróżbiarstwem.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dodam do tego co Reginka napisała - ja łączę tarot z pracą z czakrami i notatkami i to działa razem jako praktyka uważności. Ale nigdy nie traktuję kart jako ostatecznej odpowiedzi. Raczej jako punkt startowy do zastanowienia się.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to może mnie ktoś oświeci - czy jest jakaś konkretna karta w tarota, ktora po prostu mówi 'wszystko jest ok, jesteś w równowadze'? Coś pozytywnego przy zdrowiu psychicznym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Mistyk Gwiazda. Karta nadziei, spokoju po burzy, regeneracji. Jak wypadnie w pozycji stanu obecnego przy rozkładzie emocjonalnym, to naprawdę miłe. Słoneczko też - radość, witalność, jasność. Czwórka Kielichów bywa błędnie odczytywana jako zła, a to może być po prostu sygnał że potrzebujesz czasu dla siebie i refleksji. To nie negatyw. 🙂


Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Reginka o Gwieździe to nie pomyślałam, że może być taka jednoznacznie dobra przy zdrowiu emocjonalnym. A co z Księżycem? Bo mnie zawsze wydawał się trochę niepokojący i nie wiem czy to dobrze czy źle jak wypadnie.


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Strzybozka Księżyc to zależy bardzo od pytania i pozycji. W rozkładzie emocjonalnym może oznaczać że coś jest pod powierzchnią - jakiś lęk, coś nieuświadomionego. Nie zła karta, ale wymaga uwagi. Pytanie do ciebie: w której pozycji wypadł? Bo to zmienia wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

To trochę tak jakby każda karta mogła oznaczać coś dobrego albo coś złego w zależności od kontekstu? Jak wtedy w ogóle wiedzieć co karta mówi naprawde? Trochę mnie to dezorientuje. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezaryna54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Ignaś86 mnie tez na początku to dezorientowało, ale chyba o to chodzi - że nie ma kart jednoznacznie złych i dobrych, tylko każda pokazuje jakiś aspekt sytuacji. Przynajmniej tak zrozumiałam z tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to też trochę wygodne, nie? Można powiedzieć o każdej karcie 'to zależy' i zawsze będzie prawda. Naprawdę da się z tego wyciągnąć coś konkretnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Mistyk konkretność nie bierze się z jednej karty, tylko z całego układu. Jak masz pięć kart i cztery z nich mówią jedno, a jedna mówi drugie - to już jest coś do przemyślenia. Sama jedna karta rzeczywiście może znaczyć dużo rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie dlatego przy rozkładach emocjonalnych nie robię jednej karty. Minimalnie trzy, żeby zobaczyć jakiś kierunek. Jedna karta to dla mnie za mało kontekstu, szczególnie przy czymś tak subtelnym jak stan psychiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie do Reginki - czy przy takim regularnym monitorowaniu zdrowia emocjonalnego kartami polecasz jakiś konkretny system notowania? Bo sama piszę co wypadło, ale nie wiem co jeszcze zapisywać żeby to miało sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Nashira75 dobry temat. Ja zapisuję: datę, pytanie jakie zadałam, każdą kartę z pozycją, pierwszą intuicyjną reakcję NA KARCIE zanim jeszcze zacznę interpretować, i dopiero potem notatki z interpretacji. Ta pierwsza reakcja jest ważna - bo po kilku tygodniach widzisz, czy twoje pierwsze odczucia się powtarzają.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak często w ogóle robic takie rozkłady? Cezaryna pytała o to wcześniej ale czy ktoś ma jakąś własną praktykę? bo boję sie że będę to robić za często i przestanie mieć sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Niezapominajka ja robię raz w tygodniu, w niedzielę wieczorem. Tyle ile powiem - przez pierwsze miesiące robilam za często i rzeczywiście zaczęło to być bez sensu, bo robiłam kolejny rozkład jak mi się nie podobal poprzedni.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Bernadetka93 to ciekawe że to przyznałaś, bo właśnie o to się bałem. Że jak wypadnie coś co mi się nie podoba, to zrobię znowu. Jak się przed tym zabezpieczasz?


Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Mistyk no właśnie nauczyłam się na własnych błędach. Teraz mam zasadę że jak zrobię rozkład, to zamykam karty i nie wracam do tematu wcześniej niż tydzień. Dosłownie fizycznie odkładam talie. Głupie, ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze pytanie bo to mnie nurtuje od poczatku - czy przy zdrowiu psychicznym robi się inną talię niż normalnie? Bo słyszałam że do niektórych pytań lepiej pasują inne talie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Strzybozka to pytanie o preferencje tak naprawdę. Jedni mówią że do spraw emocjonalnych lepiej Thoth bo symbolika jest gęstsza psychologicznie, inni wolą klasyczny Rider-Waite właśnie dlatego że obrazy są czytelne i nie przytłaczają. Czego ty używasz na co dzień?


Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Reginka Rider-Waite bo to jedyna talia jaką mam. Nie wiedziałam że jest aż taka różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zastanawia inna rzecz - czy jak robisz rozkład na zdrowie emocjonalne i wypadają karty które ci się podobają, to czy to naprawdę dobrze wróży czy tylko ci sprawia że się lepiej czujesz przez chwile? Nie wiem czy to ma sens jako pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezaryna54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Ignaś86 ma sens i sama się nad tym zastanawiam. Bo przecież jeśli wypadnie Gwiazda i poczuję się lepiej, to może to jest własnie ten cel? Ale trochę czuję że to za proste.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest w sumie głębsze pytanie niż wygląda. Czy dobra karta realnie pomaga, czy tylko poprawia nastrój na chwilę? Myślę że to zależy od tego czy robisz potem coś z tą informacją, czy zostawiasz to jako przyjemne uczucie. Tarot jako refleksja wymaga działania po sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

To może głupie pytanie ale - co to znaczy 'działanie po sesji'? Co się robi po takim rozkładzie emocjonalnym żeby to miało sens? Sama nie wiem co powinnam robić po tym jak skończę interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobre pytanie, Niezapominajko. Tylko że 'działanie po sesji' to nie jest jedna rzecz - zależy co wyszło. Jak karta pokazała że jesteś w przeciążeniu emocjonalnym, to działaniem może być po prostu... zaplanowanie wieczoru bez obowiązków. Jak wyszła karta sugerująca że coś tłumisz, to działanie to może być napisanie kilku zdań w dzienniku o tym co tłumisz. Chodzi o to żeby sesja nie kończyła się na 'okej, fajnie, zamknęłam karty'. Co ty zwykle czujesz po skończonej interpretacji? Bo od tego bym zaczęła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Reginka szczerze? Czuję że 'zrobiłam coś dobrego' i odkladam to. Teraz jak tak napisałaś to widzę że to trochę tak jak z czytaniem motywacyjnych książek - czytasz i czujesz się dobrze ale nic się nie zmienia. Czyli bez tego 'co dalej' to jest trochę bez sensu?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Oj, mnie to właśnie przekonało do prowadzenia notatek - że jak zapisuję nie tylko karty, ale tez co zamierzam z tym zrobić, to zmuszam siebie do odpowiedzi. Nawet jeśli napiszę 'nie wiem co z tym zrobić', to już jest coś. A jak po tygodniu wracam i widzę że napisałam że nic nie zrobię, to mówi mi coś o tym jak traktowałam swoje emocje w tamtym czasie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 353

@Bernadetka93 ale powiedz mi szczerze - kiedy wracasz po tygodniu do notatek i widzisz że np. przez miesiąc za każdym razem wypadały podobne karty i za każdym razem pisałaś 'nic z tym nie zrobię'... co czujesz? Bo mam wrażenie że to mogłoby być przygnębiające.


Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Mistyk szczerze? Raz było przygnębiające. Ale raz było też takie 'o, patrzę że przez sześć tygodni wypadał mi Pustelnik i sześć tygodni ignorowałam że potrzebuję czasu dla siebie'. To było bardziej jak dzwonek alarmowy niż przygnębienie. Chyba zależy jak na to patrzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@cezaryna54)
Połączone: 3 lata temu

To jest właśnie ta regularnośc o którą pytałam na początku tego wątku. Jeden rozkład nic nie pokaze, ale jak masz ich kilkanaście i widzisz schemat - to dopiero ma sens. Tylko jak długo trzeba to prowadzić żeby zobaczyć coś wartościowego? Bo zaczynam i nie wiem czy za miesiac już coś będę widzieć, czy potrzebuję pół roku.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Pierwsze wzorce zaczęłam widzieć po jakichś ośmiu, dziesięciu tygodniach regularnych zapisów. Ale to było raz w tygodniu. Przy rzadszej częstotliwości pewnie dłużej. Cezaryno, czy zapisujesz to jakoś czy tylko robisz rozkład i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezaryna54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Reginka zapisuję karty i krótko co wyszło, ale bez tej pierwszej reakcji o której mówiłaś wcześniej. Muszę to zmienić chyba. Mam pytanie - czy zapisujesz też swój stan przed rozkładem? Bo myślę że to mogłoby byc ważne - żeby potem wiedzieć w jakim nastroju robiłaś ten rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

Ja to właśnie zaczęłam robić - piszę przed rozkładem jednym zdaniem jak się czuję. Nie wiem jeszcze czy to coś daje, ale wydaje mi się logiczne. Reginka, ty tego nie robisz? Zastanawiam się czy to wpływa na to co wychodzi, czy mam obsesję na punkcie 'właściwej metody'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Nashira75 robię, ale nie zawsze. I właśnie to jest problem - jak nie robię regularnie, to potem nie mogę porównywać. Twój pomysł z jednym zdaniem jest dobry bo jest szybki, nie wymaga dużo. Jak długo już to prowadzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę o notatkach i mam takie podstawowe pytanie - czy ten dziennik to musi być coś osobnego od zwykłego dziennika? Bo prowadzę coś w rodzaju pamiętnika i zastanawiam się czy mieszać to razem czy trzymać oddzielnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Strzybozka i ja mam podobny dylemat, tylko u mnie to kwestia aplikacji kontra papier. Słyszałem ze przy tarocie lepiej pisać ręcznie bo niby jest 'bliżej' intuicji. Czy to coś zmienia naprawdę czy to tylko takie ezoteryczne przekonanie bez podstaw?


Odpowiedz
Udostępnij: