Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na tę samą osobę - kiedy powtarzać wróżbę dla bliskiego?


Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Robię rozkłady dla siebie i czasem dla znajomych, ale nie wiem, jak często można robić wróżbę dla tej samej osoby w tej samej sprawie. Chodzi mi konkretnie o sytuację, kiedy ktoś bliski pyta mnie o relację z partnerem i po tygodniu chce znowu rozkład na to samo. Czy to ma sens? Mam wrażenie, że coś mi tu umyka, bo karty za każdym razem mówią trochę co innego. No i drugie pytanie, bo to też mnie nurtuje: czasem podczas czytania widzę jakby krótkie obrazki albo scenki, które się łączą z kartą. Nie wiem, czy to normalna sprawa przy tarocie, czy raczej coś osobnego.


Odpowiedz
88 odpowiedzi
Wpisy: 2386
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Co do częstotliwości: tu nie ma jednej zasady, która pasuje do wszystkich. Ja pracuję z klientkami na zasadzie, że o tę samą sprawę nie pytamy szybciej niż po około miesiącu, chyba że coś konkretnego się zmieniło w sytuacji. Ale mam wrażenie, że ważniejsze pytanie jest inne: czy ta bliska osoba naprawdę chce wiedzieć, co karty mówią, czy szuka potwierdzenia tego, co chce usłyszeć? Bo jeśli to drugie, to żadna ilość rozkładów nie pomoże. A te obrazki przy czytaniu to jak najbardziej normalne u osób, które mają intuicję i zaczęły ją rozwijać. Jak to u ciebie wygląda, te scenki pojawiają się przy konkretnych kartach czy losowo?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Simma to ciekawe, co mówisz o szukaniu potwierdzenia. W sumie chyba właśnie o to chodzi w tym konkretnym przypadku. Ale wróćmy do tych obrazków, bo to mnie bardziej nurtuje. Pojawiają się różnie, nie zawsze przy tych samych kartach. Ostatnio przy Dziewiątce Mieczy zobaczyłem coś w rodzaju krótkiej scenki, jakby ktoś siedział w ciemnym pokoju i nie mógł spać. I to pasowało do sytuacji osoby, dla której robiłem rozkład. Ale nie wiem, czy to podświadomość mi podpowiada, czy coś więcej.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Zenek75 Ja czytam i mam pytanie do autora wątku: a ta osoba, dla której robisz te rozkłady, wie o tych obrazkach? Bo jakby mi ktoś powiedział, że widzi scenki z mojego życia, to chyba bym się trochę przestraszyła szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Zenek75 Dziewiątka Mieczy i taka scenka to nie przypadek, ta karta dosłownie mówi o nieprzespanych nocach i zamartwianiu się. Więc mogło zadziałać kilka rzeczy naraz: karta uruchomiła skojarzenie, ty to przetworzyłeś przez swoją intuicję i dostałeś obraz. To się nazywa różnie, klarowizja, odczytywanie symboliczne, projekcja intuicyjna, każda szkoła ma swoje słowo. Ale mam do ciebie pytanie: czy te obrazki pojawiają się tylko podczas rozkładów, czy też poza nimi?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Zenek75 Do kwestii obrazków i scen podczas czytania: to nie jest nic niepokojącego, ale warto wiedzieć, skąd pochodzi ten przekaz. Część osób odbiera to jako element intuicji, część jako coś, co bywa nazywane percepcją psychiczną. Pytanie jest inne: czy te obrazy pomagają ci w interpretacji i zgadzają się z tym, co mówi osoba pytająca? Bo jeśli tak, to jest to po prostu twój sposób na odbiór kart.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Mistralka no ale mówię o sytuacjach dynamicznych, związki to nie jest coś statycznego. Jak ktoś miał poważną rozmowę z partnerem w środku tygodnia, to pole się zmieniło i rozkład po tygodniu ma sens. Nie uważam, żeby miesiąc był jakimś złotym standardem.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Bolek76 zgadzam się, że przy realnej zmianie sytuacji można wcześniej. Ale to nie to samo, co robienie rozkładu co tydzień bez żadnej zmiany, bo osoba po prostu jest niecierpliwa. Różnica jest istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moim zdaniem można robić rozkład kiedy się chce, karty i tak pokażą to, co aktualne na dany moment. Tydzień odstępu to spokojnie wystarczy, bo sytuacja energetycznie się zmienia. Zresztą przy relacjach wszystko się szybko rusza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Bolek76 a skąd wiesz, że tydzień wystarczy? Bo ja w praktyce widzę raczej odwrotnie: jeśli sytuacja faktycznie się nie zmieniła, to karty będą kręcić się wokół tego samego i jedyne, co zyskasz, to zamieszanie w interpretacji. Znam osoby, które robiły rozkład co drugi dzień i po miesiącu miały w głowie taki mętlik, że nie wiedziały już, czemu ufać.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja nie czytam kart, ale mam pytanie bo jestem ciekaw: czy jak robisz rozkład dla kogoś bliskiego, to czy ta bliskość przeszkadza w czytaniu? Bo mi się wydaje, że jak dobrze znasz osobę, to możesz nieświadomie dopasowywać interpretację do tego, co o niej wiesz.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Igorek trafne spostrzeżenie i to jest chyba jeden z częstszych problemów przy czytaniu dla bliskich. Ja na początku miałem dokładnie ten kłopot, robiłem rozkłady dla żony i za każdym razem miałem wrażenie, że interpretuję karty przez pryzmat tego, co już o sytuacji wiedziałem. Przestałem to robić dla bliskich właśnie z tego powodu.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Simma poza rozkładami rzadziej, ale zdarza się. Raz miałem taki obraz w połowie jawy i snu, ale to inna historia. Głównie przy kartach. I to co mówisz o bliskości ma sens, @Igorek zadał dobre pytanie, bo ja właśnie to czuję: robię rozkład dla znajomej i gdzieś z tyłu głowy mam wiedzę o jej związku, która może mi mieszać.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Zenek75 Wracając do obrazków, bo to mnie też ciekawi: u mnie przy snach bywa podobnie, że widzę coś, co potem ma znaczenie symboliczne. Czy te scenki przy kartach są wyraźne jak film, czy bardziej mgliste? I czy przychodzą same, czy jak skupisz wzrok na karcie?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Wera_T bardziej mgliste niż wyraźne, ale wystarczająco konkretne, żeby je opisać. I zazwyczaj wtedy, kiedy się skupiam na karcie dłużej. Nie każdy rozkład, nie każda karta. To jest nieregularne.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Zenek75 Nieregularność to akurat dobry znak, bo oznacza, że nie wymyślasz na siłę. Gdyby przychodziło za każdym razem do każdej karty, to bym się zastanowiła, czy to nie jest jednak projekcja wyobraźni. A tak, to brzmi jak coś, co pojawia się naturalnie przy silniejszym materiale energetycznym. Wróćmy jeszcze do głównego pytania, bo zostało trochę z boku: czy ta znajoma, dla której robisz rozkłady, dostała już jakąś odpowiedź z kart, którą zaakceptowała?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wtrącę się w kwestię częstotliwości, bo tu są dwie różne sprawy, które się miesza. Jedna to pytanie, jak często można energetycznie robić rozkład dla kogoś. Druga to, jak często ma to sens informacyjnie. Energetycznie nie ma twardej granicy, bo karty to nie są zaklęcia, które wymagają naładowania. Ale informacyjnie, jeśli sytuacja stoi w miejscu, drugi rozkład za tydzień nie powie ci nic nowego, tylko doda kolejną warstwę kart do interpretowania.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 4 dni temu

A jak to wygląda jeśli chodzi o pytanie zadane inaczej? Znaczy czy można zapytać kart o tą samą osobę ale innaczej sformułować pytanie i to sie liczy jako nowy rozkład czy to dalej to samo? Bo mnie uczyli że pytanie jest ważne ale nie wiem czy to zmienia czas oczekiwania


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Pati_02 zmiana pytania to zmiana kontekstu odczytu, ale nie zmienia faktu, że sytuacja fizyczna jest ta sama. Jeśli pytasz o relację z Markiem przez pryzmat uczuć, a potem za trzy dni pytasz przez pryzmat przyszłości, to karty mogą dać inne obrazy, ale rzeczywistość tej relacji nie zmieniła się w trzy dni. Stąd ryzyko, że zaczniesz składać puzzle z kilku zestawów i będziesz miał na stole kawałki, które do siebie nie pasują.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam inne pytanie do całej dyskusji: czy w ogóle powinno się robić rozkłady dla kogoś bez jego zgody? Bo czytam ten wątek i zastanawiam się, czy ta bliska osoba wie, że ktoś wróży na jej temat, czy to się dzieje bez jej wiedzy. Nie wiem jak to jest w tarocie, ale przy rytuałach mówi się o tym dość dużo.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Erazm79 to jedno z ważniejszych pytań w tym wątku. Zgoda energetyczna to temat, który dzieli środowisko. Część uważa, że czytanie bez wiedzy osoby to ingerencja, część mówi, że jeśli pytasz o sytuację, a nie manipulujesz energią, to nie ma problemu. Ale nie ma tu jednej odpowiedzi, która zadowoli wszystkich.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Erazm79 wie, tylko nie wie o obrazkach konkretnie. Wie, że robię rozkłady. To chyba odpowiada na twoje pytanie, ale rozumiem, skąd je masz.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 509

@Zenek75 rozumiem, dzięki za wyjaśnienie. A jak ona reaguje na to, co jej mówisz po rozkładzie? Bo zastanawiam się, czy bliska osoba, która wie o rozkładach, zmienia w jakiś sposób to, co karty pokazują, bo np. mówi ci więcej o swojej sytuacji i nieświadomie na ciebie wpływa.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Erazm79 Właśnie to mnie też ciekawiło przy czytaniu dla bliskich. Bo jak znasz czyjąś sytuację, to nigdy nie wiesz, czy interpretujesz kartę, czy wspomnienie rozmowy z tej osoby. Czy macie jakiś sposób, żeby to rozróżnić? Pytam do bardziej doświadczonych.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Teodor53 uczę się tego od lat i szczerze: nie zawsze da się to w stu procentach rozróżnić. Ale jest jeden dość praktyczny test: czy obraz lub interpretacja, która przychodzi, zaskakuje cię, czy potwierdza to, co już wiesz? Jeśli zaskakuje, to prawdopodobnie nie jest projekcja.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Mistralka a co jeśli karta potwierdza to, co wiemy, ale naprawdę jest trafna? Nie każda trafna interpretacja to projekcja. Czasem po prostu dobrze znamy osobę i karty to odbijają.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Bolek76 masz rację, ale to jest właśnie ten problem, że nie możemy być pewni z zewnątrz. Dlatego pytam, czy jest jakiś wewnętrzny sygnał, po którym sam czytający czuje różnicę. U mnie przy snach jest coś takiego, że sen z przekazem ma inną teksturę niż zwykły sen. Zastanawiam się, czy przy kartach jest podobnie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Wera_T Odpowiadam na pytanie Wery, bo to dobre porównanie z teksturą snu. Przy czytaniu bywa coś podobnego: interpretacja, która przychodzi z zewnątrz, często jest szybsza, mniej logiczna i nie daje się łatwo uzasadnić słowami. Interpretacja z głowy jest bardziej gładka, ma jakiś tok myślowy. Trudno to opisać, ale z czasem się rozróżnia.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

A wracając chwilę do pytania o zgodę, które zadał @Erazm79: czy jest jakaś różnica między robieniem rozkładu o relacji a robieniem rozkładu o konkretnej osobie? Bo mi się wydaje, że to jednak nie jest to samo. Relacja to dwie strony, a osoba to już ktoś konkretny.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Igorek to rozróżnienie jest w sumie używane w różnych tradycjach. Pytanie o relację dotyczy dynamiki między dwoma energiami, pytanie o osobę to już jakby wejście w jej pole. Część systemów tarotowych zaleca właśnie formułować pytania przez pryzmat siebie: nie co robi ta osoba, ale co ja mogę zrobić w tej sytuacji. Nie dlatego, że to nielegalne, ale dlatego, że daje lepsze i bardziej użyteczne odpowiedzi.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Kabalista Czyli jak dobrze rozumiem, lepiej zapytać "co mnie dotyczy w tej relacji" niż "co ta osoba czuje"? To trochę zmienia perspektywę, bo większość pytań, które mi chodzą po głowie, to właśnie o to, co ktoś inny czuje albo zamierza zrobić.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Anielka71 dokładnie. I to nie jest kwestia etyki w sensie zakazu, ale skuteczności. Karty słabo odpowiadają na pytania o cudzą wolę, bo wolna wola jest zmienna. Lepiej odpowiadają na to, co ty możesz zobaczyć, zrozumieć albo zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawe, że to wychodzi w tej rozmowie, bo ja właśnie głównie pytam o relację, nie o tę osobę z osobna. Ale czy to zmienia coś w kwestii częstotliwości rozkładów? Bo to jest nadal moje pierwotne pytanie i chciałem wrócić do sedna.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

Wracając do częstotliwości, bo @Zenek75 słusznie przypomina: jeśli pytasz o relację i traktujesz ją jako żywą, zmieniającą się dynamikę, to logika jest prosta. Jak coś znaczącego się wydarzyło między ostatnim rozkładem a teraz, możesz powtórzyć. Jak nic się nie zmieniło poza twoją niecierpliwością, to karty i tak ci tego nie powiedzą inaczej.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

Mam pytanie do @Zenek75, bo nie wróciłam do tego wcześniej: te obrazki, które widzisz przy Dziewiątce Mieczy i innych kartach, czy się powtarzają? Znaczy czy ta sama scena wraca przy kolejnych rozkładach dla tej samej osoby, czy za każdym razem jest inaczej?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Wera_T różnie. Przy tej konkretnej karcie widziałem podobny obraz dwa razy, ale nie identyczny. Za pierwszym razem bardziej abstrakcyjny, za drugim wyraźniej. Nie wiem, czy to oznacza, że sytuacja narasta, czy że moja percepcja się wyostrza. Albo jedno i drugie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

To, co @Zenek75 opisuje z tym wyostrzaniem się obrazu, jest dla mnie ważną wskazówką. Bo jeśli ta sama scena wraca i staje się wyraźniejsza, to nie wygląda na przypadkowy szum. Mam pytanie: czy między tymi dwoma rozkładami wydarzyło się coś w tej relacji, co mogło wzmocnić to, co karta pokazuje? Bo to by tłumaczyło, dlaczego obraz nabrał ostrości.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 4 dni temu

A co jeśli nie wiem czy coś się zmieniło? Znaczy jak mam to ocenić, bo relacja może się zmieniać subtelnie i ja tego nie zauważę, a karty by zauważyły, nie? Więc może właśnie dlatego warto częściej pytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Pati_02 to jest trochę błędne koło, które sama opisujesz. Jeśli robisz rozkład, żeby sprawdzić, czy zaszła zmiana, to de facto używasz kart jako systemu monitorowania, a nie wróżbiarstwa. I to jest właśnie ten schemat, który prowadzi do robienia rozkładów co kilka dni bez żadnego sensownego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy jest jakiś rozkład, który jest lepszy do pytań o relacje niż inne? Bo zawsze widziałam ten keltycki krzyż jako ten duży i poważny, ale nie wiem, czy do pytań o konkretną osobę też pasuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Rozalinka_02 keltycki krzyż jest bardzo pojemny i daje dużo kontekstu, ale do relacji często używam prostszych układów, np. trzy karty na dwie osoby plus środek, który pokazuje dynamikę między nimi. Albo po prostu jedną kartę jako sygnał, czy warto teraz wracać do tematu. Nie zawsze trzeba rozkładać dziesięć kart.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Trudno mi powiedzieć jednoznacznie, bo to była relacja, która się w tym czasie powoli zaostrzała w sensie napięcia. Więc tak, coś się działo. Ale właśnie dlatego nie wiem, czy obraz stawał się wyraźniejszy, bo sytuacja eskalowała, czy dlatego, że ja byłem bardziej skupiony.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi jak obie rzeczy naraz. I nie sądzę, żeby to był problem. Raczej pytanie, czy jeśli obraz narasta, to jest to sygnał, że trzeba ponowić rozkład, czy raczej że stary rozkład nadal jest aktualny i nie ma sensu robić nowego?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Wera_T to dobre rozróżnienie. Narastający obraz przy tej samej karcie to dla mnie znak, że poprzedni rozkład wciąż pracuje i nie wyczerpał się. Dopiero gdy obraz zanika albo zmienia się na coś zupełnie innego, zaczyna mnie to zastanawiać czy energia się przesunęła.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Mistralka A skąd wiesz, że obraz zanika, a nie po prostu masz go mniej w pamięci? Mnie to zawsze trochę myliło, bo po tygodniu pamiętam ogólnie, że coś widziałem, ale szczegóły uciekają.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Bolek76 dlatego warto prowadzić notatki i to najlepiej od razu po rozkładzie. Jeśli masz zapisane, co widziałeś, to przy kolejnym rozkładzie możesz porównać ze świeżym obrazem, a nie ze wspomnieniem wspomnienia.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Simma Tak, ja właśnie przez te notatki zauważyłem tę różnicę między pierwszym a drugim rozkładem. Inaczej bym pewnie tego nie wychwycił. Ale teraz mam inne pytanie: czy powinienem notować sam obraz, czy też swoje odczucia przy nim? Bo czasem to odczucie jest silniejsze niż to, co widzę.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Zenek75 Oba. Serio, bo obraz bez odczucia to tylko opis sceny, a odczucie bez obrazu to tylko nastrój. Razem dają dużo więcej kontekstu przy porównywaniu rozkładów. Przynajmniej u mnie tak działa.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Zenek75 I chyba właśnie to odpowiada na pytanie Zenka o częstotliwość, przynajmniej częściowo. Skoro każdy rozkład to niezależny odczyt, to nie chodzi o to, ile czasu minęło, ale czy masz powód do nowego pytania. Jeśli nic w sytuacji nie drgnęło, nowy rozkład da ci ten sam obraz, tylko może w innej formie.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Wera_T To mnie przekonuje bardziej niż zasada trzymiesięczna, którą słyszałem wcześniej od różnych osób. Bo ona wydawała mi się arbitralna. Tu przynajmniej jest logika: pytasz, gdy masz po co pytać. Ale zostaje mi jeszcze kwestia tych obrazów, bo Simma wspomniała coś o sygnale z zewnątrz kontra interpretacja z głowy. Zastanawiam się, czy obraz który widzę przy karcie to coś z zewnątrz czy z głowy.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Zenek75 To jest jedno z tych pytań, na które szczera odpowiedź brzmi: nie zawsze da się rozstrzygnąć. Ale jest coś, co możesz sprawdzić: czy obraz dotyczy czegoś, o czym nie wiedziałeś lub nie myślałeś wcześniej? Jeśli tak, to mniej prawdopodobne, że wyszedł z tego, co już znasz.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 509

@Simma ale co z sytuacją, gdy obraz wydaje się nowy, ale potem sobie uświadamiasz, że mogłeś o tym słyszeć dawno temu i o tym zapomniałeś? Bo mózg czasem wyciąga rzeczy, o których nie wiemy, że je pamiętamy. Nie wiem, czy da się to odróżnić od prawdziwego przekazu.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

To jest dobre pytanie i uczciwie powiem, że nie ma na nie prostej odpowiedzi. Kryptomnezja istnieje i mózg naprawdę potrafi wyciągać rzeczy zasłyszane lata temu jako coś rzekomo nowego. Ale z mojego doświadczenia obrazy przy kartach mają inną jakość niż wspomnienia. Wspomnienie ma zazwyczaj jakiś kontekst, nawet mglisty. Obraz przy karcie pojawia się bez kontekstu, jakby wyskoczył z pustki. Czy @Erazm79 miał kiedyś sytuację, gdzie obraz przy karcie miał od razu jasne zakorzenienie w czymś konkretnym?


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 509

@Simma tak, właśnie to jest ten problem. Miałem raz obraz starego domu przy Wieży i byłem pewien, że to coś nowego, a potem sobie przypomniałem, że mój znajomy opowiadał mi o swoim dzieciństwie i o domu, który wyglądał dokładnie tak. Więc zacząłem się zastanawiać, czy te obrazy w ogóle są wiarygodne, skoro mogą być tak łatwo zainfekowane przez cudze opowieści.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Erazm79 ale tu jest pytanie, czy zainfekowane to właściwe słowo. Bo jeśli tarota traktujesz jako coś, co działa przez skojarzenia i symbolikę, to sam fakt, że obraz pochodzi z cudzej historii niekoniecznie go unieważnia. Pytanie brzmi: czy ten dom cokolwiek znaczył dla osoby, dla której robiłeś rozkład?


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 509

@Kabalista nie wiem, nie pytałem. Może właśnie w tym błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 4 dni temu

A mogę zapytać jak wyglądają te notatki, bo nigdy tak naprawdę nie wiedziałam co konkretnie zapisywać i zawsze kończyło się na tym że pisałam ogólniki i potem nie miałam z tego nic? Pytam bo może robię to za mało szczegółowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Pati_02 ja zapisuję: datę, pytanie, karty w kolejności rozkładu, pierwsze skojarzenie z każdą kartą zanim zacznę myśleć, potem interpretację, a na końcu to co się ze mną dzieje fizycznie przy konkretnych kartach, bo np. przy pewnych czuję coś w klatce piersiowej. Ogólniki naprawdę nic nie dają po czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy okazji notatek mam pytanie, bo trochę odbiega, ale wraca do tematu Zenka: jeśli robisz drugi rozkład po jakimś czasie i porównujesz z poprzednim, to co robisz, jak karty się zupełnie kłócą? Znaczy jak poprzednio było coś optymistycznego, a teraz jest ciemno?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Anielka71 to jest właśnie sytuacja, w której rozkłady mają największą wartość. Sprzeczne karty między dwoma rozkładami sugerują realną zmianę energetyczną lub decyzyjną. Nie ma sensu uśredniać ani szukać jednej prawdy między nimi, bo to dwa różne momenty, a czas w tarocie nie jest linearny w ten sam sposób co w kalendarzu.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Kabalista Tzn. czas w tarocie nie jest linearny? Tego nie rozumiem, możesz rozwinąć, bo wydaje mi się, że jak robię rozkład dziś i za miesiąc, to drugi jest po prostu późniejszy.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Igorek chodzi o to, że karty nie pokazują chronologii zdarzeń, tylko energię w momencie pytania. Więc drugi rozkład za miesiąc nie jest kontynuacją pierwszego, tylko nowym odczytem aktualnego stanu. Dlatego sprzeczne wyniki to nie błąd, tylko odzwierciedlenie zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

To trochę zmienia moje myślenie o tym, po co w ogóle robić drugi rozkład. Bo myślałam, że jak zrobię po miesiącu to dostanę aktualizację, a tu wychodzi, że to niezależny odczyt. Czy to nie sprawia, że porównywanie rozkładów jest bez sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Rozalinka_02 nie bez sensu, ale wymaga innego podejścia. Porównujesz nie jako ciąg przyczynowo-skutkowy, tylko jako dwa zdjęcia zrobione w różnych momentach. Możesz z tego wyciągnąć, co się zmieniło w energii sytuacji, ale nie powinieneś czytać tego jak rozdziałów jednej historii.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

To mnie teraz zastanawia, bo wracając do tego, co pisałem wcześniej o moich obrazach przy rozkładach dla bliskiego, ja ich nigdy nie weryfikowałem na bieżąco. Notowałem i zostawiałem. Może powinienem jednak częściej konfrontować te obrazy z osobą, której dotyczy rozkład, zamiast trzymać to dla siebie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Zenek75 Zależy czego szukasz. Jeśli chcesz wiedzieć, czy obrazy są trafne, to weryfikacja ma sens. Ale jeśli używasz ich jako wsparcia dla własnej interpretacji kart, to nie musisz ich ujawniać. Te dwie funkcje się trochę wykluczają i warto zdecydować, po co w ogóle te obrazy są w twoim procesie czytania.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Mistralka to ważne rozróżnienie. Ale czy obraz może pełnić obie funkcje jednocześnie? Czyli i pomagać w interpretacji, i być czymś, co można zweryfikować?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Wera_T może, ale wtedy ryzykujesz, że weryfikacja zabarwi ci przyszłe obrazy. Bo jeśli ktoś powie ci, że twój obraz był trafny, to następnym razem możesz nieświadomie szukać podobnych. Przynajmniej ja tak mam i dlatego staram się trzymać te dwa procesy osobno.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Mistralka To jest coś, o czym nie myślałem. Czyli weryfikowanie może być pułapką. Z drugiej strony jak nigdy nie sprawdzasz, to też nie wiesz, czy idziesz w dobrym kierunku. Jak wy to balansujecie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Teodor53 Ja weryfikuję wybiórczo i dopiero po czasie. Nie pytam od razu, czy obraz coś znaczył, bo to zbyt sugestywne. Wolę poczekać kilka tygodni i zobaczyć, czy coś się wyjaśniło samo. Wtedy to nie wygląda jak pytanie o potwierdzenie.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Simma Ale to z kolei sprawia, że tracisz dokładność. Bo co osoba zapamięta po kilku tygodniach? Tyle ile będzie chciała pamiętać. Chyba że ona też prowadzi notatki, ale kto to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Osoba, dla której robię rozkłady, nie notuje, ale ja jej przekazuję co ważniejsze rzeczy od razu. Właśnie zastanawiam się teraz, czy powinienem mówić o obrazach, czy tylko o samych kartach. Do tej pory mówiłem tylko o kartach.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Zenek75 A czemu w ogóle miałbyś nie mówić o obrazach? Jeśli się pojawiają, to chyba są częścią odczytu, nie? Pytam bo sama nigdy nie miałam obrazów przy kartach i trochę mi tego brakuje.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Anielka71 ja też nie mam i też się zastanawiam, czy to kwestia wprawy, czy po prostu niektórzy mają to, a inni nie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Igorek To nie jest kwestia wprawy w sensie technicznym. Część osób ma silniejszy kanał wizualny, część słyszalny, część czuje. Nie ma jednej drogi i brak obrazów nie znaczy, że czytasz gorzej. @Zenek75 ma właśnie ten kanał wizualny rozwinięty, stąd te obrazy.


Odpowiedz
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 43

Trochę odbiłam od głównego pytania, ale wracając do tego co @Zenek75 pisał na początku: czy jeśli robisz kolejny rozkład dla tej samej osoby i obrazy się zmieniają, to znaczy że czas na powtórny rozkład był dobry? Jakby zmiana obrazu to sygnał, że coś się rzeczywiście ruszyło?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Rozalinka_02 Właśnie o to mi chodziło na początku i jakoś przez tę rozmowę o obrazach mi to uciekło. Tak, dokładnie to jest moje pytanie. Czy zmiana obrazu przy tych samych kartach mówi mi, że poprzedni rozkład się wyczerpał i nowy ma sens.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Zenek75 Z mojej praktyki powiem tak: zmiana obrazu przy tej samej karcie to jeden z mocniejszych sygnałów, że sytuacja się naprawdę zmieniła, a nie tylko że masz ochotę jeszcze raz pytać. Ale to nie jest zasada zero-jedynkowa. Czasem obraz się zmienia, bo ty się zmieniłeś, nie sytuacja. I to jest to, czego nie da się w pełni rozstrzygnąć bez dobrej znajomości siebie.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

Ale zaraz, @Simma, bo to co piszesz o zmianie obrazu przy tej samej karcie, to trochę zamazuje granicę między tym, co się zmienia w sytuacji osoby, a tym, co się zmienia w głowie czytającego. Jak masz to odróżnić praktycznie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Bolek76 właśnie tego nie da się odróżnić z zewnątrz. Dlatego mówię, że to nie jest zasada zero-jedynkowa. Jedyna wskazówka jaką mam to taka: jeśli zmiana obrazu przyszła bez wysiłku, sama, zanim jeszcze zacząłem szukać, to traktuję ją jako sygnał zewnętrzny. Jeśli musiałam się skupiać, żeby coś zobaczyć, to raczej jestem u siebie.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Simma To akurat ma sens i coś podobnego intuicyjnie robiłem, tylko nie nazywałem tego wprost. Jak obraz przychodzi sam przy pierwszym kontakcie z kartą, to go notuję jako ważny. Jak go szukam, to go pomijam. Ale wróćmy do tego, co @Rozalinka_02 pytała, bo to jest sedno: czy zmiana obrazu to wystarczający sygnał, żeby w ogóle siadać do kolejnego rozkładu dla tej samej osoby, czy potrzeba czegoś więcej?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Zenek75 Moim zdaniem sama zmiana obrazu to za mało, żeby uzasadniać powtórny rozkład. Obraz może się zmienić, bo ty inaczej podchodzisz do sesji, a sytuacja osoby stoi w miejscu. Potrzebny jest jakiś zewnętrzny marker, że coś realnie drgnęło. Inaczej robisz kolejny rozkład, bo chcesz kolejny rozkład.


Odpowiedz
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 43

@Mistralka a co miałoby być tym zewnętrznym markerem? Bo rozumiem, że masz na myśli coś konkretnego, ale dla mnie to brzmi dość ogólnie. Czy chodzi o jakiś czas, czy o to, że osoba coś zgłosi, że się coś zmieniło?


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Rozalinka_02 Ja bym tu dodał trzecią opcję: że poprzedni rozkład się po prostu domknął, czyli coś z tego co wychodziło, wydarzyło się albo nie wydarzyło i można powiedzieć, że tamta sprawa jest za nami. Wtedy nowy rozkład to nie powtórka, tylko nowy temat.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Teodor53 tylko to zakłada, że rozkłady mają jasno określony horyzont czasowy. A nie zawsze tak jest. Co jeśli rozkład dotyczył czegoś długoterminowego i nie ma wyraźnego momentu domknięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 4 dni temu

A da się ten kanał wizualny rozwinąć czy to po prostu albo masz albo nie masz? Bo chciałabym mieć jakieś obrazy przy kartach bo brzmi to jak coś bardzo konkretnego, dużo bardziej niż samo odczucie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Pati_02 można pracować nad wizualizacją, ale szczerze mówiąc próba rozwijania konkretnego kanału pod kątem kart ma sens tylko jeśli to nie zaburzy tego, co już masz. Jeśli masz silne odczucia, to forsowanie wizualizacji może je stłumić zamiast dodać coś nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie zastanawia, bo jeśli dobrze rozumiem, to właściwie pytanie Zenka da się rozbić na dwa osobne: kiedy rozkład się wyczerpał, i czy obrazy to wiarygodny sygnał tego wyczerpania. I macie rację, że to są dwie różne kwestie, które trochę nam się tu pomieszały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Erazm79 dobrze to ująłeś. Bo przez całą tę rozmowę o obrazach traciliśmy z oczu to pierwsze pytanie. A Zenek chyba o nie pytał na początku. @Zenek75, czy według ciebie te dwie rzeczy są dla ciebie powiązane, czy obrazy to osobny temat, który sam z siebie się pojawił?


Odpowiedz
Udostępnij: