Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla osoby kontrolującej - czy karty będą bardziej lub mniej dokładne

Strona 2 / 2

Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wlodzimira, to pytanie o czytanie dla przyjaciółki wraca co jakiś czas i zawsze mnie trochę irytuje bo myślę że mieszamy dwie różne kwestie. Jedna to techniczna dokładność rozkładu, a druga to twój komfort emocjonalny jako czytającej. Czy to nie są osobne problemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlodzimira_75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Tobiaszek53 może i osobne, ale w praktyce się przeplatają. Jak mi zależy na osobie i widzę, że karty mówią coś trudnego, to nawet jeśli interpretuję technicznie poprawnie, to i tak zastanawiam się czy mówić wszystko. I właśnie tu wchodzi ten element kontroli z drugiej strony, bo ta moja znajoma czuje, że coś przemilczam, i zaczyna naciskać.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

To co Wlodzimira opisuje to jest właśnie ten mechanizm, o którym mi trudno mówić bez podania konkretnego przykładu. Czytający przemilcza, pytający naciska, czytający ustępuje trochę, pytający naciska bardziej. I na końcu nikt nie wie już co było w kartach, a co w tej dynamice między nimi. Czy ktoś z was kiedyś się z tego potem rozliczył, tzn. wrócił do rozkładu po jakimś czasie i sprawdził co tak naprawdę wychodziło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Pelcia58 robiłam tak raz. Mam zwyczaj fotografowania rozkładow kiedy czytam dla kogoś. Wróciłam po kilku miesiącach do zdjęcia i byłam zaskoczona, bo karta którą wtedy zbagatelizowałam bo klientka zaczęła kwestionować, była wlaściwie kluczowa. Dziesiatka mieczy odwrócona, a ja skupiłam sie na Gwieździe obok bo tamta lepiej brzmiała w kontekście rozmowy.


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 374

@Znachorka07 czekaj, fotografujesz rozkłady? To jest naprawdę ciekawy pomysł. i to że wróciłaś i zobaczyłaś ten błąd, to znaczy że sama w trakcie czytania nie byłaś świadoma że go robisz?


Odpowiedz
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Stasiek dokładnie. W trakcie miałam wrażenie że interpretuję uczciwie że po prostu wybieram ważniejsza kartę w kontekście. Dopiero z dystansem widać, że 'ważniejsza' była ta która mniej konfrontowała klientkę z czymś trudnym. I to nie było moje świadome ustępstwo, rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Oj, to mnie zastanawia, czy to jest problem specyficzny dla czytania dla osób kontrolujących, czy jednak ogólny problem każdego czytania dla kogoś bliskiego albo dla kogoś kto ma silne emocje w temacie. Bo nie wiem czy ta kontrola ze strony pytającego coś tu zmienia, czy po prostu ją uwypukla.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Wiciokrzew81 myślę że uwypukla, ale nie zmienia mechanizmu. Osoba kontrolująca dostarcza więcej sygnałów, więcej nacisków, więcej punktów w których czytający musi podjąć decyzję czy ustąpić. Ale nawet bez niej te decyzje są. Po prostu łatwiej je zignorować gdy nikt nie naciska.


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie, może naiwne, ale zastanawiam sie czy osoba która tak bardzo chce kontrolować wynik rozkładu, ona w ogóle wierzy w karty? Bo jak wierzysz że karta mowi cos prawdziwego, to dlaczego chcesz zmieniać interpretację? To trochę jakbyś szła do lekarza i przekonywała go że wyniki badań znaczą co innego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@opalinka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Celestyna03 bardzo dobre porównanie z lekarzem. Ale myślę ze wiara w karty i chęć kontroli nie wykluczają sie nawzajem. Często im bardziej ktoś wierzy, tym bardziej sie boi niekorzystnej odpowiedzi. I właśnie dlatego walczy. To nie jest niewiara, to jest lęk.


Odpowiedz
(@szafirowa00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Opalinka63 o, tego się nie spodziewałam. Myślalam że kontrolowanie to oznaka sceptycyzmu, ze ta osoba myśli 'i tak to bzdury więc mogę sobie dopasować'. A ty mówisz odwrotnie?


Odpowiedz
(@opalinka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Szafirowa00 tak, moim zdaniem odwrotnie. Sceptyk sie nie przejmuje, bo i po co. Jak ktoś sie awanturuje o interpretację albo non stop dopytuje czy nie może znaczyc czegos innego, to znaczy ze mu zalezy. A zalezy mu bo wierzy ze to cos naprawde powie.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale wrócmy do pytania Wlodzimiry bo mi to nie daje spokoju. Czy karty są przy takiej osobie bardziej czy mniej dokładne? Bo z tej całej rozmowy rozumiem tyle, że czytający może być zaburzony, że dynamika jest trudna, ale nie wiem czy same karty mają tu coś do powiedzenia. Czy ktoś uważa że karta wyciągnięta przez osobe kontrolującą niesie inną jakość informacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Kminek99 to zależy co rozumiesz przez 'dokładne'. Jeśli pytasz o sam dobór kart w tasowaniu, to nie sądzę żeby intencja pytającego miała wpływ. Ale jesli pytasz o to czy interpretacja wyjdzie trafnie, to tu już jest cały problem bo interpretacja przechodzi przez czytającego i przez tę dynamikę, o której rozmawiamy od kilkudziesięciu postów.


Odpowiedz
Wpisy: 41
Rozpoczynający temat
(@wlodzimira_75)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to chciałam powiedzieć od początku i nie umiałam tego tak dobrze ująć. Pytałam o dokładność, ale w gruncie rzeczy pytałam o to, czy czytanie w takich warunkach w ogóle ma sens. Czy warto się starać jeśli i czytający i pytający są pod wpływem tej samej presji, tylko z różnych stron.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Myślę że tutaj warto wziąć pod uwagę energię pytającego przy tasowaniu. Jeśli ktoś tasuje z bardzo silnym nastawieniem na konkretny wynik, to karty mogą po prostu odzwierciedlić tę intencję zamiast sytuacji. Wtedy rozkład będzie 'dokładny' w sensie energetycznym, ale nie powie nic nowego. 😛


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Zlata to jest teza, którą słyszę często, ale chętnie bym ją sprawdziła. Na jakiej podstawie twierdzisz, że karty odzwierciedlają intencję tasowania? Bo z mojej praktyki wynika coś innego, mianowicie że karty potrafią być bardzo nieprzyjemne nawet dla kogoś kto tasuje z absolutną pewnością co chce zobaczyć.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Pelcia58 no bo wtedy ta pewność jest właśnie powierzchowna, a pod spodem jest lęk i karty to lęk pokazują. Energetycznie to ma sens.


Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Pelcia58 a jak to w ogóle weryfikujesz w praktyce? Bo Zlata mówi o energii tasowania, ty mówisz że masz inne doświadczenia. Ale żadna z was nie może udowodnić co 'naprawdę' wpłynęło na układ kart. To trochę nieweryfikowalne, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Może nieweryfikowalne, ale z praktycznego punktu widzenia dla mnie ważniejsze jest to co z tym robi czytający. Czy potrafi patrzeć na rozkład bez wpływu tej presji. I tu wracamy do pytania Wlodzimiry, bo jeśli nie potrafi, to może lepiej po prostu powiedzieć tej osobie, słuchaj, dla ciebie nie czytam, znajdź kogoś obcego?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, ale jak dokładnie miałoby wyglądać to powiedzenie 'przepraszam, nie czytam'? Bo z jednej strony brzmi to sensownie, ale z drugiej wyobraź sobie że ktoś przyszedł z konkretnym problemem, zapłacił, usiadł i ty mu mówisz że odpuszczasz. Nie wiem czy to etyczne wyjście. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Stasiek a co jest bardziej etyczne? Zrobić czytanie, które jest zniekształcone przez presję, wziąć za to pieniądze i udawać że przekazałaś coś wartościowego? Dla mnie właśnie to jest nieetyczne. Powiedzenie 'w tej chwili nie mogę ci dać rzetelnego czytania' jest trudne, ale uczciwe.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Ale skąd wiesz w którym momencie to powiedziec? Bo chyba nie na starcie, skoro jeszcze nie wiesz jak ta osoba będzie się zachowywać. Dopiero w trakcie to widac, tak? I co wtedy, przerywasz w połowie?


Odpowiedz
Wpisy: 41
Rozpoczynający temat
(@wlodzimira_75)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to jest najtrudniejsze. Ja najczęściej orientuję się że coś jest nie tak po kilku pierwszych kartach, kiedy zaczynam czuć że ta osoba reaguje na każde moje słowo jakimś 'no ale', 'a może jednak', 'ale to chyba zależy'. I wtedy mam dylemat bo rozkład już leży.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

ja w takiej sytuacji zatrzymuję się i wprost pytam czy chce żebym kontynuowała bo widzę że moje slowa wywołują spory opór. Czasem to wystarczy żeby osoba się zatrzymała i dała mi mówić. Czasem nie. Ale przynajmniej jest nazwane. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@szafirowa00)
Połączone: 3 lata temu

Ale to nie jest trochę agresywne, tak powiedzieć wprost? Że widzę opór? Klientka mogłaby się poczuć zaatakowana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Szafirowa00 zależy jak to powiesz. Nie mówię 'masz opór', mówię mniej więcej tyle ze czuję że moje słowa nie trafiają tak jak powinny i pytam czy jest coś co blokuje. To inne sformułowanie. i większość osób na to odpowiada szczerze bo sama ta chwila przerwy trochę je rozbraja.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co Znachorka mówi o przerwie. Bo ja myślę że część tej dynamiki kontrolowania bierze się właśnie z tempa. Pytający naciska, czytający odpowiada, pytający naciska dalej i nikt się nie zatrzymuje. Czy ta pauza nie zmienia całej energii rozkładu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Wiciokrzew81 zdecydowanie tak. Zatrzymanie przepływu pozwala na nowo uziemić czytanie. Sama stosuję minutę ciszy przed każdym rozkładem właśnie po to żeby wyrównać energię między sobą a pytającym. Jak ktoś wchodzi z bardzo naładowaną intencją, ta minuta często go uspokaja.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Zlata a skąd wiadomo że ta minuta ciszy to 'wyrównanie energii', a nie po prostu efekt psychologiczny? Bo spokojniejsza osoba faktycznie może mniej naciskać ale to nie musi mieć nic wspólnego z energią kart tylko ze stanem emocjonalnym człowieka przy stole.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Tobiaszek53 no ale efekt jest ten sam, nie? Nieważne jak to nazwiesz, jeśli działa.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Nie, nie jest to samo. Bo jeśli mówimy że 'wyrównujemy energię', to sugerujemy że karty są czułe na jakiś energetyczny stan. A jeśli mówimy że uspokajamy pytającego, to pracujemy z psychologią człowieka. To są różne modele i mają różne konsekwencje dla tego jak czytamy i co mówimy klientom. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Własnie. I to wraca do mojego wcześniejszego pytania o wiarę. Bo jeśli przyjmiesz model energetyczny, to osoba kontrolująca zaburza coś w samym dobieraniu kart. A jeśli przyjmiesz model psychologiczny, to problem jest tylko w interpretacji. To są zupełnie różne problemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 374

@Celestyna03 o, tego wcześniej nie pomyślałem. To faktycznie zmienia odpowiedź na pytanie Wlodzimiry. Bo 'czy karty będą dokładne' zależy od tego co w ogóle uważasz za źródło tej dokładności.


Odpowiedz
Wpisy: 41
Rozpoczynający temat
(@wlodzimira_75)
Połączone: 3 lata temu

I teraz siedzimy tutaj i nie wiemy co odpowiedzieć, bo każdy z nas ma inny model w głowie. Ja chyba nigdy tak wyraźnie nie widziałam że to nie jest jedna praktyka tylko kilka różnych przekonań, które przypadkowo używają tych samych kart.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@opalinka63)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie to. I myslę że to jest właśnie ta meta odpowiedź na pytanie z tytułu wątku. Nie ma jednej odpowiedzi czy karty będą dokładne przy osobie kontrolującej, bo zalezy co twoim zdaniem sprawia że są dokładne w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rajmundaa)
Połączone: 1 rok temu

Śledziłam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie, może naiwne. Czy ktoś z was w ogóle zapytał kiedyś takiej osoby kontrolującej po co przyszła, skoro i tak wie jak to ma wyglądać? Bo to mi się nie składa.


Odpowiedz
Wpisy: 41
Rozpoczynający temat
(@wlodzimira_75)
Połączone: 3 lata temu

Raz zapytałam. I dostałam odpowiedź, której się nie spodziewałam. Kobieta powiedziała że przyszła po potwierdzenie, bo bała się że jak dostanie inne, to nie da rady dalej żyć z tą decyzją którą już podjęła. Wtedy zrozumiałam że ona nie walczyła z kartami, ona walczyła ze swoim strachem.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

to jest mocne. I co zrobiłaś wtedy z rozkładem? Bo wyobrażam sobie że po czyms takim nie da się kontynuować jakby nigdy nic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlodzimira_75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Kminek99 odłożyłam karty. Powiedziałam że to czego potrzebuje teraz nie jest rozkład. Porozmawiałyśmy o tej decyzji i o tym strachu, bez kart. To było ważniejsze. Ale to nie jest coś co mogę robić za każdym razem, bo nie jestem terapeutką i nie chcę udawać że nią jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

to co zrobiłaś z tą kobietą, odłożenie kart i zwykła rozmowa, to chyba było więcej warte niż jakikolwiek rozkład. ale mam pytanie, bo to mnie naprawdę zastanawia: czy powiedziałaś jej wtedy żeby poszła do kogoś, do psychologa albo coś? Bo to brzmi jakby ta decyzja ją naprawdę przytlaczala.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlodzimira_75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Kminek99 powiedziałam. Nieśmiało, ale powiedziałam. Nie wiem czy poszła. To jest właśnie ta granica o której mówiłam, że jej nie chcę przekraczać, ale czasem życie samo mnie na nią popycha. I wracając do samego pytania z tytułu wątku, bo chyba trochę odpłynęłyśmy: ta kobieta była ekstremalnym przykładem kontrolowania. Ale myślę że w jakimś stopniu prawie każdy kto przychodzi po rozkład, chce żeby karty powiedziały to co chce usłyszeć. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

A to nie jest właśnie sedno problemu? Bo jeśli każdy trochę kontroluje, to może to jest po prostu część tej dynamiki i nie ma co z tym walczyć, tylko to uwzględniać w czytaniu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Stasiek ale jak to uwzględniać? Bo to brzmi sensownie w teorii, ale w praktyce co to znaczy? Że dajesz inną interpretację tej samej karty zależnie od tego ile oporu czujesz? Czy że po prostu mówisz mniej?


Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Wiciokrzew81 jest taka szkoła czytania, szczególnie w tradycji terapeutycznej, gdzie zakłada się że opór pytającego jest sam w sobie informacją. Nie pracujesz wtedy przeciwko niemu, tylko właśnie z nim. Karta która wywołuje opór jest ważniejsza niż ta która jest przyjęta z ulgą.


Odpowiedz
(@szafirowa00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Pelcia58 to ciekawe, ale czy wtedy wogóle mówisz o tym głośno? Bo wyobrażam sobie że jak powiesz 'widzę że ta karta wywoluje w tobie opór', to część osób poczuje się jak na kozetce a nie przy kartach. 🙂


Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Szafirowa00 to zależy od osoby i od momentu. Nie mówię tego wprost tak jak ty napisałaś, ale mogę powiedzieć coś w stylu 'mam wrażenie że przy tej karcie jest coś więcej, zostańmy tu chwilę'. Zaproszenie a nie diagnoza. Różnica w formie zmienia wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i myślę sobie że właściwie to co opisujecie to jest zwykła uważna rozmowa. Ta 'szkoła terapeutyczna' którą Pelcia wspomniała to po prostu aktywne słuchanie z kartami jako pretekstem. i znowu wracamy do pytania, po co w ogóle karty jeśli i tak czytasz człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Tobiaszek53 bo karty dają temu człowiekowi coś do przytrzymania. Dosłownie, w sensie fizycznym, obiekt. I dają mu pozwolenie na mówienie o rzeczach, o których normalnie by nie mówił bo to 'tylko rozkład'. To nie jest mały efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

I to znowu sprowadza nas do tej samej osi: model energetyczny kontra model psychologiczny. Bo Tobiaszek pyta skąd karty, a Znachorka mówi że dają pretekst i strukturę. Ale w modelu energetycznym karty nie są pretekstem, są przekazem. Dla osoby kontrolującej to ma zupełnie inny ciężar.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opalinka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Celestyna03 i mozna by zapytać, co ta osoba kontrolująca właściwie zaburza w każdym z tych modeli. W modelu psychologicznym ona zaburza interpretacje bo ty nie możesz powiedzieć tego co widzisz. W modelu energetycznym ona zaburza już samo losowanie. To są dwa różne rodzaje klęski dla czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rajmundaa)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to jest w ogóle klęska? Bo po tym co Wlodzimira opowiedziała o tej kobiecie, zastanawiam się czy rozkład który 'nie wychodzi' bo ktoś kontroluje, nie jest przypadkiem bardziej prawdziwy niż idealnie przyjęty rozkład. Skoro opór jest informacją, to może nieudane czytanie też jest czymś ważnym.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: