Pracuję od jakiegoś czasu nad projektem muzycznym - piszę piosenki i chcę wydać mały album. Zrobiłam rozkład na to, jak projekt zostanie odebrany przez słuchaczy i trochę mnie on zaskoczył. Wyciągnęłam trzy karty: Kapłankę Wielką, Dziesiątkę Mieczy i Gwiazdę. Kapłanka na pozycji 'projekt sam w sobie' wydaje mi się obiecująca - glębia, intuicja, coś ukrytego. ale Dziesiątka Mieczy jako 'odbiór przez innych' mnie niepokoi. Czy ktoś miał podobny wynik przy rozkładzie na projekt twórczy? Jak wy interpretujecie taką konfigurację?
Dziesiątka Mieczy jako odbiór przez innych to faktycznie nie jest karta, która cieszy na pierwszy rzut oka. Ale zanim wyciągniesz wnioski - jaki rozkład dokładnie stosowałaś? Trzy karty w pozycjach, które sama nadałaś, czy jakiś gotowy schemat? Bo to bardzo zmienia interpretację. Poza tym - czy Dziesiątka wyszła odwrócona?
Przy takich rozkładach na projekty twórcze zawsze pytam o jedno: czy pytałaś o odbiór projektu przez publiczność czy o sukces komercyjny? To dwa różne pytania i karty mogą odpowiadac dosłownie. Dziesiątka Mieczy i jednoczesnie Gwiazda - to mogloby oznaczać że projekt dotrze do ludzi po jakimś przełomie, może po początkowych trudnościach z dystrybucją albo z samym ukończeniem. Gwiazda po trudnej karcie to klasyczny sygnał nowego początku.
Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem ale jak w ogóle zadaje się pytanie kartom o projekt artystyczny? Znaczy - czy po prostu myśli się o albumie podczas tasowania czy jest jakaś konkretna procedura? Nigdy nie robiłem rozkładu na coś takiego.
Wróćmy do Dziesiątki Mieczy, bo ona tutaj jest kluczem. W kontekście projektu artystycznego ta karta na pozycji 'odbiór przez innych' rzadko znaczy katastrofę. Częściej mówi o tym, że projekt dotrze do ludzi, którzy są po jakimś własnym przełomie, ktorzy szukają czegoś autentycznego po trudnym czasie. Taka publiczność jest zwykle najbardziej lojalna. Azuryt95, jaki gatunek muzyczny to jest, jeśli mogę zapytać? To też może mieć znaczenie dla interpretacji.
Mam inne zdanie niż Szaman w kwestii tej Dziesiątki. Czasem ta karta na pozycji odbioru to po prostu sygnal że projekt trafi w próżnię - nie ze zlej woli, ale dlatego że moment jest zły. Czy robiłaś jakąś kartę na timing, tzn. kiedy wydać? Bo moze problem nie w tym CO, ale KIEDY.
Timing w tarocie to temat-rzeka i szczerze mówiąc niewielu czytelnikom wychodzi dobrze. Jedni używają pór roku powiązanych z żywiołami, inni numerologii kart. Ale zanim dorzucasz kolejne pytania do rozkładu - czy przemyślałaś, co właściwie chcesz wiedzieć? Bo mam wrażenie, że pytanie zaczyna się rozjeżdżać na kilka kierunków jednocześnie.
Chcę tu wtrącić coś, co może być niepopularne - Dziesiątka Mieczy jako 'odbiór przez innych' to bardzo konkretna odpowiedź na bardzo szerokie pytanie. Pytanie 'czy projekt będzie interesujący dla audytorium' zakłada, że karty mogą przewidzieć reakcję konkretnej grupy ludzi, którzy jeszcze tego albumu nie słyszeli. To trochę jak pytanie o pogodę za rok. Może warto zastanowić się, co właściwie chcesz żeby rozkład ci powiedział - wskazówkę do działania czy potwierdzenie tego, co już czujesz?
Bardzo dziękuję za ten wątek bo właśnie planuję zrobić serię ilustracji i zastanawiałem sie nad podobnym rozkładem. Mogę zapytać - czy jest jakiś konkretny rozkład polecany specjalnie do projektów twórczych? Bo trójka kart to chyba trochę mało na tak złożone pytanie, nie?
Moim zdaniem Dziesiatka Mieczy w jakimkolwiek rozkladzie artystycznym znaczy, ze projekt doswiadczy krytykow i to pewne. kazdy tworca musi przejsc przez te karte predzej czy pozniej. Nie ma co sie przejmowac, trzeba wydac i tyle. 😀
Obserwuję ten wątek od początku i chcę zapytać o jedną rzecz - czy ktoś z was robi rozkłady regularnie w trakcie projektu, żeby śledzic jak się zmienia energia wokol niego? Nie jednorazowo, ale np. raz w miesiącu te same pozycje? Ciekawi mnie, czy karty zmieniają się wraz z postępem pracy.
Pytanie o regularne rozkłady w trakcie projektu zostawiłam bez odpowiedzi, więc rozwinę. Robiłam tak przy pisaniu większego projektu - raz na jakiś czas te same pozycje, żeby zobaczyć czy coś się zmienia. I rzeczywiście zmieniało się dość wyraznie. Na początku w pozycji blokady stale pojawiały się Miecze, pod koniec zaczęły wychodzić Puchary. Ale nie wiem, czy to karta 'zmieniała się' czy po prostu ja się zmieniałam i inaczej tasowałam. Azuryt, czy myślalas żeby powtórzyć rozkład za jakiś czas i porównać?
Szczerze mówiąc nie próbowałam robić serii rozkładów na ten sam projekt. Robiłam jeden, potem go odkładałam i wracałam do niego z innym pytaniem, ale to inne niż śledzenie tej samej konstelacji w czasie. Ciekawe co się wtedy zmienia. Krwawnik, a czy jak powtarzałaś te same pozycje, to używałaś tego samego rozkładu słowo w słowo? Czy lekko modyfikowałaś pytanie przy każdym tasowaniu?
Starałam się trzymać tego samego sformułowania, ale szczerze - trudno to utrzymać idealnie. Przy kolejnym rozkładzie już wiesz co wyszło poprzednio i to wpływa na to jak myślisz podczas tasowania. Nie wiem czy to wada tej metody czy po prostu jej natura.
To jest właśnie problem z serialnymi rozkładami - nie da się wyizolować zmiennej. Nie wiesz czy karta się zmieniła, bo projekt się zmienił, czy dlatego że ty jesteś w innym miejscu, czy dlatego że pytanie było sformułowane trochę inaczej. Krwawnik, co konkretnie robiłaś inaczej pod koniec tego projektu względem początku? Może to da jakiś trop.
Mnie to pytanie o regularność rozkładów zawsze trochę niepokoi. Nie dlatego że jest złe, ale dlatego że łatwo wpaść w pułapkę szukania potwierdzenia tego, co już się myśli. Jeśli projekt idzie dobrze, interpretujemy Puchary jako 'tak, wszystko gra', jeśli idzie źle, te same Puchary można odczytać jako 'marzysz zamiast działać'. azuryt czy w tym pierwszym rozkładzie była jakaś karta której interpretacja cię zaskoczyła, tzn. taka której byś się nie spodziewała?
To rozróznienie które właśnie podalaś, jest moim zdaniem sercem tego całego rozkładu. Karta na pozycji 'potencjał' to nie obietnica sukcesu, to obraz tego co lezy w samym materiale, niezależnie od twojego aktualnego nastroju. Gwiazda tam właśnie o tym mówi. Ale chcę wrócić do pytania Eliksiry - czy inne karty w rozkładzie też zaskakiwały czy tylko ta jedna?
Poczekajcie bo trochę się gubię. Czym właściwie różni się 'potencjał' od 'odbioru przez innych' jako pozycja w rozkładzie? Bo jeśli Gwiazda jest na potencjale a Dziesiątka Mieczy na odbiorze, to wychodzi że projekt jest dobry ale i tak oberwie od publicznosci? Czy dobrze to rozumiem?
Ale to troche naciagane nie? Dziesiatka Mieczy jest Dziesiatka Mieczy. Zawsze oznacza jakies uderzenie koniec, cos co boli. Ze projekt 'dotrze do ludzi w kryzysie' to juz bardzo swobodna interpretacja zeby wyjsc z negatywnej karty obronna reka.
Nie wiem, Tojadek ma trochę racji że czasem za bardzo uczmy sie naginać karty żeby brzmialy pozytywnie. Ale tu problem jest inny - karty nie mają jednego słownikowego znaczenia, to fakt. Mnie bardziej nurtuje coś innego, skoro Azuryt wyszły Hermit i Księżyc jako jej wewnętrzne oczekiwania, to moze warto by zrobić rozkład właśnie na ten wewnetrzny opór, nie na album. Bo może album jest gotowy, a problem jest gdzie indziej.
Tu właśnie jest moment, żeby nie robić trzeciego rozkładu tylko dlatego że dwa poprzednie nie dały satysfakcjonującej odpowiedzi. Znam to z własnego doświadczenia - każdy nowy rozkład próbuje rozwiązać pytanie, które postawiło poprzednie. Lutoslaw ma dobry punkt, ale może zamiast nowych kart warto po prostu usiąść z tym co już wyszło i zapytać: czego się boję że powiedzą mi karty, a nie co powiedzą.
To co mówi Almandynka jest moim zdaniem najważniejszym głosem w tym wątku od dłuższego czasu. Tarot jako element procesu twórczego nie powinien zastępować decyzji, tylko towarzyszyć jej rozważaniu. Azuryt, mam konkretne pytanie - czy jest cokolwiek w albumie, co chciałabyś zmienić zanim go wydasz, ale odkładasz to z jakiegoś powodu?
Wracajac do pytania które sam zadałem wcześniej o rozkłady dla twórców - Szaman odpowiedział o pięciu kartach ale chciałem dopytać: czy taki rozkład pięciokartowy mozna stosować do projektu wizualnego tak samo jak do muzycznego? Mam wrażenie że muzyka i ilustracje moga wymagać innych pytań do kart, bo muzyka jest w czasie, a obraz jest statyczny.
Przepraszam ze wchodzę z boku, ale czytam ten watek od początku i mam pytanie może naiwne - czy karty wogóle 'wiedzą' co to jest projekt artystyczny? Znaczy, tarot powstał w innych czasach i w innych kontekstach. Czy jego symbole mają coś wspólnego z tym co rozumie się przez album muzyczny albo serię ilustracji? 🙂
Dobra, ale wracając do tego co powiedziała Eliksira - jeśli karty nie 'wiedzą' nic, a kontekst wnosi pytający, to czy nie jest tak, że de facto czytamy siebie, a nie projekt? Bo jeśli Azuryt przyniosła swój opór i swoje lęki do tasowania, to czy Gwiazda na potencjale nie jest przypadkiem jej własnym pragnieniem żeby projekt był dobry, a nie jakimś obiektywnym odczytem?
Przez 'zewnętrzność' miałam na myśli, że karty nie mówiły o moim stanie emocjonalnym, tylko o tym jak projekt funkcjonuje jakby poza mna. Gwiazda, Dziesiątka Mieczy na odbiorze - to wszystko brzmiało jakby album już miał jakieś życie niezalezne ode mnie. A tego się nie spodziewałam. Ale Errata zadała mi coś, co teraz siedzi w głowie - czy ja nie chciałam wlaśnie tego zobaczyć?
Eh, to jest klasyczny paradoks każdego rozkładu introspekcyjnego. Nie da się całkiem oddzielić tego co chcesz zobaczyć od tego co widzisz. Ale to nie znaczy, że rozkład jest nieważny. Mam inne pytanie do Azuryt - kiedy czytałaś Dziesiątkę Mieczy na pozycji odbioru, jaka była twoja pierwsza reakcja, zanim zaczęłaś interpretować? Instynkt, nie analiza.
