Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład siedmiokartowy - jak prawidłowo pozycjonować karty dla przejrzystości

Strona 1 / 2

Wpisy: 440
Rozpoczynający temat
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Siódemy rozkład chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu i chciałabym się dowiedzieć jak wy to robicie technicznie. Chodzi mi konkretnie o to, jak ustawiacie te siedem kart w przestrzeni, żeby późniejsze czytanie relacji między nimi miało w ogóle sens. Bo ja próbowałam różnych układów i zawsze gdzieś mi coś umyka. Czy to linia prosta, czy dwa rzędy, czy moze coś w kształcie litery U albo podkowy? I jak wy decydujecie która karta "patrzy" na którą?


Odpowiedz
78 odpowiedzi
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytanie, bo sam kształt rozkładu naprawdę wpływa na to, jak czytamy połączenia. Ja od lat używam układu dwurzędowego, trzy karty na dole i cztery na górze albo odwrotnie, i to mi daje naturalny podział na poziomy. Ale zanim powiem więcej - co ty rozumiesz przez "relacje między kartami"? Bo to może być kilka zupełnie różnych rzeczy i chciałabym wiedzieć, czego szukasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Karolka74 mam na myśli głównie to, które karty na siebie wpływają i w jakiej kolejności je czytać. Np. czy karta trzecia modyfikuje kartę pierwszą, czy raczej karta czwarta jest odpowiedzią na dwie poprzednie razem wzięte. Przy keltyjskim krzyżu mam to jakoś intuicyjnie, ale przy siedmiu kartach bez ustalonego schematu gubię się


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zawsze uczono, że przy rozkładach nieparzystych środkowa karta to oś i wszystko pozostałe czyta się względem niej. Przy siedmiu kartach jest to karta czwarta. Ale to jedna z wielu szkół i nie wiem czy to dobra metoda dla każdego. Czy ty w ogóle masz przypisane znaczenia do poszczególnych pozycji, zanim wyciągasz karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Salomejka.pl tak, zawsze ustalam pozycje wcześniej, to akurat mam. Problem jest bardziej geometryczny, powiem szczerze. Jeśli karta czwarta to oś, to jak fizycznie ją umieszczasz? Pośrodku poziomego rzędu czy wyżej, czy wyżej i osobno? Bo to chyba wpływa na to jak oko naturalnie podąża po kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, ale chciałam zapytać: czy te znaczenia pozycji trzeba ustalać PRZED rozkładem czy można je dopasowywać intuicyjnie po wyciągnięciu kart? Bo słyszałam że niektórzy tak robią i zastanawiam się, czy to nie zakłóca odczytu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Lilijka01 to bardzo ważne pytanie i odpowiedź jest prosta: znaczenia pozycji ustalasz przed. Inaczej możesz nieświadomie dopasowywać znaczenie do karty, a nie kartę do pytania. To błąd, który bardzo często robi się na początku, ale trudno go potem samemu zauważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@otolia84)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek z zainteresowaniem. Ja nie czytam tarota, ale u astrologów widziałam że też mają ten problem z "kierunkiem czytania" i zwykle rysują jakiś diagram przed sesją. Może coś podobnego by pomogło, tzn. narysowanie schematu pozycji na kartce zanim się wyciągnie karty?


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

karta oś u mnie zawsze leży trochę wyżej niż pozostałe, czyli mam trzy karty po lewej, trzy po prawej w jednym rzędzie, a siódma albo czwarta jest nad nimi pośrodku. Ale szczerze? Eksperymentowałam z tym rok zanim znalazłam układ, który mi naturalnie pasuje. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

no nie wiem, A ja mam takie pytanie, bo chyba inaczej do tego podchodzę: czy nie jest tak, że przy 7 kartach to po prostu za dużo, żeby szukać relacji między WSZYSTKIMI? Tzn. może lepiej czytać je parami, 1-2, 3-4, 5-6, a siódma to podsumowanie? Wtedy układ jest oczywisty, trzy pary obok siebie i jedna karta na końcu lub na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Genio67 widziałam takie podejście i mnie trochę niepokoi, bo wtedy w zasadzie robisz trzy mini-rozkłady trzech kart, nie jeden rozkład siedmiu. Tracisz dynamikę całości. Chyba. Ale może się mylę, jak to działa u ciebie w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja mam jeszcze inne pytanie do tematu: czy układ fizyczny kart ma znaczenie przy czytaniu odwróconych? Bo jak mam linie poziomą to "góra" i "dół" jest jasna, ale jak robię np. podkowę albo okrąg to już nie wiem jak traktować odwrócenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Hania64 to bardzo konkretna kwestia i mało kto o niej mówi. Ja mam zasadę że odwrócenie karty liczy się względem jej pierwotnej orientacji w talii, nie względem układu. Więc jeśli wyciągam kartę odwróconą, kładę ją odwróconą i tyle, niezależnie od kształtu rozkładu. Ale wiem że są osoby, które czytają odwrócenie jako "karta patrzy do środka układu" albo "od środka". Znasz takie podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do pytania o te siedem kart, bo mnie też ciekawi: skąd wogóle wzięła się ta liczba? Czy to jakiś ustalony klasyczny rozkład, czy raczej każdy sobie wymyśla? Bo widziałam kilka wersji i każda przypisuje inne znaczenia tym samym pozycjom.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Wyrocznica94 to dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Siedmiokartowy to raczej kategoria, nie jeden konkretny rozkład. Są wersje tematyczne, np. siedem czakr, siedem dni tygodnia, siedem sfer, i każda ma inną logikę pozycji. Dlatego właśnie tak ważne jest żeby wiedzieć skąd pochodzi twój układ i jaka jest jego wewnętrzna logika.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, ale słyszałam o rozkładzie na siedem kart w kształcie podkowy i że tam karty czyta się od lewego końca do prawego łukiem, a środkowa to teraźniejszość. Czy to ma sens przy pytaniach o relacje? Albo tylko przy pytaniach o czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Nokturnia96 podkowa to jeden z ładniejszych układów właśnie dlatego, że naturalnie sugeruje ruch od lewej do prawej, czyli przeszłość do przyszłości. Problem, o którym mówiłam na początku, to właśnie to: jeśli chcesz czytać relacje między kartami, a nie tylko linię czasu, podkowa może być myląca, bo nie wszystkie karty są równoległe wizualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam wrażenie że tu jest naprawdę ważny podział: albo układ ma logikę czasową przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, albo logikę tematyczną kilka aspektów sytuacji. I chyba nie da się pogodzić obu w jednym rozkładzie bez ofiar. Zgadzacie się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Melanijka właśnie o to mi chodziło z tymi parami. Jak czytasz parami, to każda para może być osobnym aspektem, a nie fragmentem osi czasu. Nie twierdzę że mój sposób jest jedynym, ale chyba jest czytelniejszy dla oka. Choć Zaklinaczka ma rację, że traci się dynamikę. Nie wiem, czy jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@dziwozona)
Połączone: 12 miesięcy temu

A nie myślałyście żeby po prostu zrobić zdjęcie swojego ulubionego ułożenia tych siedmiu kart i wrzucić tu? Ja jestem wzrokowcem i te opisy trochę mi się mieszają, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Dziwozona dobry pomysł ze zdjęciem, tylko że moje ułożenie za każdym razem trochę się różni i właśnie to jest mój problem. Nie mam jednego stałego schematu i chyba dlatego gubię się przy czytaniu relacji. Może jak zobaczyłabym kilka zdjęć od różnych osób, to coś by mi kliknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja mogę opisać swój schemat dokładniej, bo zdjęcia nie wrzucę, ale spróbuję narysować słownie. Trzy karty w rzędzie poziomym, nad nimi karta czwarta na środku lekko wyżej, potem znowu trzy karty po bokach tej czwartej ale niżej niż te pierwsze trzy. Czyli coś jak diament albo romb. Czytam wtedy od dołu w górę i karta czwarta to punkt zwrotny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Salomejka.pl ale jak czytasz "od dołu w górę" przy rombusie, to w jakiej kolejności te trzy dolne? Od lewej do prawej? Bo to już znowu wprowadza liniowość, nie?


Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Genio67 tak,od lewej do prawej, ale świadomie, bo uznaję tę liniowość w dolnej trójce jako "kontekst przeszłości". Potem karta oś, potem górna trójka znowu od lewej do prawej jako "co wynika". Działa dla mnie. Czy jest jedynym słusznym sposobem? Na pewno nie.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Salomejka to w zasadzie rozkład z osią pionową ukrytą w geometrii. Ciekawe, ze wiele osób nieświadomie tworzy sobie taką oś, nawet jeśli myślą, że czytają "tematycznie". Zaklinaczka masz może poczucie, że twój problem to nie sam schemat, ale to że nie ufasz żadnemu wystarczająco długo żeby go przetestować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Karolka74 to trochę nieprzyjemnie celne pytanie, muszę przyznać. Chyba tak. Zmieniam schemat po kilku razach, bo czuję że "coś nie gra", ale może faktycznie nie daję mu czasu. Tylko jak odróżnić "schemat nie pasuje" od "ja jeszcze nie umiem z nim pracować"?


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@otolia84)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, Czytam to i myślę, że to jest bardzo ogólny problem przy uczeniu sie jakiegokolwiek systemu, nie tylko tarota. Ale wracając do wątku, bo nie chcę odchodzić za daleko: czy jest jakiś sposób żeby przetestować czy dany schemat siedmiu kart działa zanim się go "przyjmie" na stałe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Otolia84 z ciekawości, bo sama o tym myślałam: czy można by zrobić ten sam rozkład pytania dwa razy w dwóch różnych schematach geometrycznych i porównać, czy wychodzi spójny obraz? Czy to już za duże kombinowanie?


Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Wyrocznica94 to nie jest kombinowanie, ale wymaga dużej dyscypliny, bo trzeba naprawdę nie wiedzieć co wyszło w pierwszym rozkładzie kiedy robisz drugi. A to trudne. Poza tym te same karty w różnym ułożeniu mogą dać zupełnie inny obraz i wtedy masz dwa obrazy zamiast jednego, co niekoniecznie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy ktoś próbował uczyć się cudzego schematu dosłownie, tzn. znaleźć opis konkretnego rozkładu siedmiokartowego i po prostu go odtworzyć krok po kroku, bez modyfikacji? Zastanawiam się czy może właśnie zbyt duża dowolność na początku jest problemem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Nokturnia96 próbowałam tego z rozkładem podkowy, który ktoś tu wcześniej opisywał. I faktycznie, kiedy nie modyfikuję, czuję się pewniej w samym układaniu. Ale przy czytaniu relacji między kartami znowu gubie się, bo podkowa jest z natury linearna i nie bardzo wiadomo jak karta piąta "rozmawia" z kartą drugą, jeśli w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

To co Zaklinaczka opisuje to chyba sedno tematu i trochę mi ulżyło że to powiedziała wprost. Linearne rozkłady są czytelne do czytania procesu w czasie, ale nie do badania dynamiki między aspektami. I przy siedmiu kartach naprawdę trzeba wybrać co jest ważniejsze, bo nie ma jak mieć obu naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę, ale czytam i nie rozumiem jednego: dlaczego nie można po prostu oznaczyć strzałkami które karty na siebie wpływają? Tzn. mieć schematyk na kartce z numerami kart i narysować relacje przed czytaniem? To by chyba rozwiązało problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Piwoniowa idea z kartką jest dobra i Otolia84 coś podobnego sugerowała wcześniej. Tylko że jak rysujesz strzałki z góry,to trochę z góry decydujesz które relacje są możliwe, a karty czasem "rozmawiają" w niespodziewany sposób. Choć przyznam, że sama zrobiłam taki diagram raz i to bardzo pomogło przy nauce.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@dziwozona)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ta strzałkowa metoda brzmi sensownie jako ćwiczenie. Ale mam pytanie praktyczne: jeśli decydujesz wcześniej że karta 1 wpływa na kartę 3,a potem widzisz że 3 bardziej "woła" do karty 7, to co robisz? Trzymasz się schematu czy czytasz co widzisz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Dziwozona to jest właśnie ta granica między strukturą a intuicją, o której ciężko rozmawiać bez konkretnego przykładu. Moim zdaniem trzymasz się schematu jeśli masz wątpliwości, bo intuicja bywa racjonalizacją. Ale jeśli naprawdę silnie coś widzisz, to warto zanotować to jako dodatkową obserwację, nie porzucać schemat.


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Karolka74 to co mówisz o intuicji jako "racjonalizacji" jest trochę zaskakujące, bo myślałam że w tarocie intuicja jest właśnie głównym sposóbm. Tzn. że schemat to tylko baza a potem ma się słuchać siebie. Czy to zależy od tego jak zaawansowana jest osoba?


Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Lilijka01 tak dokładnie o to chodzi. Na początku schemat chroni cię przed czytaniem tylko tego co chcesz zobaczyć. Im bardziej ćwiczysz,tym bardziej możesz sobie pozwolić na intuicyjne odchylenia, bo masz już bazę do której wracasz. Ale to trwa. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 4 tygodnie temu

A wracając do tego co mówiła Melanijka o rozróżnieniu między rozkładem czasowym a tematycznym: czy ktoś wie czy przy siedmiu kartach jest jakaś tradycja, z której to wynika? Tzn. czy gdzieś jest zapisane że siódemka pasuje bardziej do jednego niż drugiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Hania64 nie wiem czy jest jedna tradycja, Salomejka.pl pisała że siódemka to raczej kategoria. Ale mam wrażenie, że rozkłady siedmiokartowe które znam z książek są częściej tematyczne tzn. siedem aspektów sytuacji, niż czysto czasowe. Może ktoś inny ma inne źródła?


Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Hania64 nie znam jednej tradycji, ale mam wrażenie że siódemka pojawiła się w tarocie jako liczba pełni, nie przypadkowo. Siedem planet w tradycji hermetycznej, siedem dni, siedem czakr jeśli idziesz w tę stronę. Czy to znaczy że rozkład musi być tematyczny? Nie sądzę, ale może stąd to naturalnie wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Hej, ale czy to nie jest trochę naciągane, że siódemka "naturalnie" daje rozkłady tematyczne? Mogę równie dobrze powiedzieć że siódemka dni to linia czasu i siódemka kart też powinna być linearna. Skąd wiemy które przyporządkowanie jest właściwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Genio67 dobre pytanie i myślę że nie wiemy. To jest jeden z tych momentów gdzie tradycja jest niespójna i każdy wybiera to co mu pasuje. Tylko że wtedy wracamy do problemu Zaklinaczki, czyli jak wybrać skoro wszystko jest możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 440
Rozpoczynający temat
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, i to mnie trochę kręci w kółko w tej rozmowie. Pytałam o pozycjonowanie kart dla przejrzystości, a dochodzimy do tego że sama filozofia siódemki jest niejednoznaczna. Może zacznijmy od czegoś bardzo konkretnego: czy ktoś ma sprawdzony schemat geometryczny, który naprawdę ułatwia czytanie relacji? Niekoniecznie idealny, po prostu działający.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@otolia84)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, ja bym chętnie usłyszała odpowiedź na to pytanie, bo też szukam. Pytanie poboczne do Zaklinaczki: czy chodzi ci o relacje między kartami sąsiadującymi, czy między dowolnymi kartami w rozkładzie? Bo to chyba zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nokturnia96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Otolia84 tez chcialam to zapytać. Bo jeśli chodzi o sąsiadujące, to może wystarczy linia albo podkowa, a jeśli o dowolne pary, to potrzebujesz geometrii gdzie każda karta ma podobny dystans do pozostalych. i to chyba jest niemożliwe przy siedmiu kartach w płaskim układzie?


Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Nokturnia96 nie jest niemożliwe, ale wymaga trochę kombinowania. Koło z jedną kartą w środku daje centralnej karcie bliskość do wszystkich pozostałych. Sześć dookoła, jedna w środku. Centralną można czytać jako serce całości, a zewnętrzne jako aspekty. Relacje między zewnętrznymi już są trudniejsze, ale przynajmniej centrum jest czytelne.


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Koło z centrum to dobra propozycja, ale mam do Karolki pytanie praktyczne: jak czytasz relacje między kartami zewnętrznymi? Czy sąsiadujące na kole mają silniejszą relację niż naprzeciwległe, czy traktujesz je wszystkie jako równorzędne wobec centrum?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Salomejka.pl sąsiadujące traktuję jako uzupełniające, naprzeciwległe jako napięcia albo opozycje. Ale przyznam szczerze, że to moja własna decyzja, nie wiem czy jest to gdzieś ugruntowane. Robiłam tak od początku i działa, ale nie powiem że to jedyny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi logicznie naprzeciwległe jako napięcia. Ale czy nie jest tak, ze przy sześciu kartach w kole naprzeciwległe to aż trzy pary? Tzn. każda karta ma dokładnie jedną naprzeciwległą. Czy to nie jest za dużo napięć naraz? Nie wiem, pytam bo sama tego nie próbowałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Lilijka01 dobry punkt. Trzy pary opozycji to może dużo, ale może też dawać ciekawy obraz jeśli patrzysz na nie razem, nie osobno. Tzn. sprawdzasz czy wszystkie trzy opozycje mówią o tej samej osi problemu czy o różnych. Nie wiem czy to uprości czytanie, ale może być czytelne inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 440
Rozpoczynający temat
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do geometrii koła, bo to mnie interesuje. Karolka74, powiedziałaś ze centralną czytasz jako serce całości. Ale jak wybierasz którą kartę położyć w centrum? Losowo? Czy jest jakaś zasada, np. pierwsza wyciągnięta idzie do centrum?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Siódma karta zawsze idzie do centrum. Wyciągam sześć po kolei, układam po okręgu od góry zgodnie z ruchem wskazówek zegara, siódma trafia do środka. Nie wiem dlaczego akurat tak zaczęłam, ale ta ostatnia karta jako centrum jakoś naturalnie spinała całość.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: