Powiadomienia
Wyczyść wszystko
Strona 2 / 2
Poprzednie
14 czerwca, 2014 10:17 am
Czytam i myslę sobie - to brzmi jakby tarot przy głebszych konflikatach wymagał prawie jak wsparcia kogoś drugiego? Czy samodzielny rozkład na bardzo intensywne rozdarcie jest w ogóle dobry pomysł, czy lepiej z kimś?
4 lipca, 2014 10:49 pm
to, co napisałaś o doświadczeniu z własną psychiką - to chyba jest sedno. Bo ja właśnie tego nie mam. Nie tyle doświadczenia z kartami, co z tym, co we mnie siedzi. I teraz się zastanawiam, czy to nie jest trochę jak wchodzenie do ciemnego pokoju bez latarki - nie wiem, co tam jest i mogę się potknąć o coś, czego nie widzę. Z jednej strony chcę to zrobić, z drugiej boję się, że jedna karta otworzy coś, z czym potem zostanę sama. Czy to jest ten moment, o którym mówiłaś - że coś cię przerasta?
Strona 2 / 2
Poprzednie
