Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Interpretacja kart w perspektywie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości - rozkład czasowy

Strona 1 / 2

Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam poruszyć temat, który chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Wszyscy znamy układ trzech kart jako przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, ale zaczęłam się zastanawiać, czy to jedyny sposób czytania czasu w tarocie. Bo na przykład spotkałam się z podejściem, gdzie środkowa karta nie oznacza teraźniejszości, tylko moment przejścia między stanami. Czy ktoś tak pracuje? I czy w ogóle ma sens traktować te trzy pozycje tak sztywno, skoro czas w tarocie jest podobno płynny?


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 99
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Też mnie to zastanawia, bo jak zaczęłam czytać karty, zawsze robiłam ten klasyczny układ i traktowałam go bardzo dosłownie. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że ta środkowa karta jako 'teraźniejszość' to trochę uproszczenie. Mam wrażenie, że czasem karty pokazują raczej energię, która właśnie dojrzewa, niż konkretny moment. Ale nie wiem, czy to moje własne odczytanie, czy jest jakaś tradycja, która to potwierdza.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

To nie jest tylko wasze odczucie. W wielu tradycjach czytania tarota te trzy pozycje sa interpretowane znacznie elastyczniej niz sie powszechnie mysli. Na przyklad w podejsciu Joego Montealbano srodkowa karta to nie 'teraz', tylko lacznik przyczynowo-skutkowy miedzy pierwsza a trzecia. Zupelnie inaczej niz klasyczna szkola Waite'a. Poza tym istnieja rozklady, gdzie czas jest w ogole niecentralna osia, a trzy karty odpowiadaja energiom wplywajacym na sytuacje z roznych stron. Skad mam to wiedziec? Spędziłem dobre dwa lata na przestudiowaniu roznych systemow. Ale powiem szczerze: wazniejsze jest, zebyscie wiedzialy, jakie pytanie zadajecie przed rozkladem. Bo to pytanie definiuje, czym sa te trzy pozycje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Felicjan91 a możesz powiedzieć więcej o tym łączniku przyczynowo-skutkowym? Tzn. jak to wtedy czytasz w praktyce? Bo trochę nie rozumiem, jak karta środkowa może być 'przyczyną' skoro leży między dwiema innymi.


Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Marcelinka65 dobre pytanie. Wyobraz sobie ze pierwsza karta to sytuacja wyjsciowa, trzecia to potencjalny wynik, a srodkowa to nie co sie dzieje teraz, tylko co napedza ruch od jednego do drugiego. Moze to byc emocja decyzja, wzorzec zachowania. Wtedy te trzy karty opowiadaja historie logiki, a nie chronologii. Probowalas kiedys czytac w ten sposob, chocby probnie?


Odpowiedz
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Felicjan91 to brzmi sensownie, ale mam wątpliwość. Jeśli oderwiesz się od chronologii, to po co w ogóle mówić o przeszłości i przyszłości? Nie staje się to wtedy po prostu rozkładem 'sytuacja-rdzeń-wynik'? Czy te dwa podejścia da się jakoś połączyć, czy to raczej dwie oddzielne szkoły? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodzi, kiedy mówię, że tarot nie jest linearny. Pracuję od jakiegoś czasu z systemem, gdzie trzy karty czytam jako trzy warstwy tej samej chwili, nie trzy punkty na osi czasu. Pierwsza to co widzisz, druga to co czujesz, trzecia to co pozostaje ukryte. i paradoksalnie daje mi to glebszą odpowiedź niż klasyczne przeszłośc-teraźniejszość-przyszłość. Ale rozumiem, że dla kogoś, kto szuka konkretnych wskazówek dotyczacych przyszłości, może być frustrujące.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@chiromantka_58)
Połączone: 3 lata temu

Ale poczekajcie, bo chyba trochę to komplikujecie. Jak zaczynałam, to trzy karty jako przeszłość-terazniejszość-przyszłość były dla mnie czytelne i jasne. Czy naprawdę trzeba to tak komplikować? Przecież większość klientów chce wiedzieć co będzie, a nie analizować warstwy emocji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Chiromantka_58 tylko że to, że ktoś 'chce wiedzieć co będzie', nie znaczy, że tarot tak działa. Przynajmniej ja po jakimś czasie przestałam traktować trzecią kartę jako wyrocznię przyszłości, bo zbyt często się myliłam. Zaczęłam czytać ją raczej jako kierunek energii, nie fakt. I paradoksalnie moje czytania stały się trafniejsze. Ale rozumiem, że to wymaga czasu, żeby zmienić myślenie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam bo to bardziej wasze klimaty niż moje, ale mnie to zaintrygowało. Tzn. czy jak robicie ten rozkład trzech kart, to zawsze z góry ustalate co oznacza każda pozycja? Czy karty same coś pokazują? Bo mi się wydaje że to powinno być jakoś intuicyjne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Amethysta_C to jest kluczowe pytanie ale chce tu sprostowac pewne nieporozumienie, ktore czesto sie pojawia. Intuicja w tarocie nie działa w prózni. Nawet najbardziej intuicyjni czytelnicy zazwyczaj maja jakis system, nawet jeśli go nie nazywaja. Ustalanie pozycji przed rozkladem to nie ograniczenie, to kontekst. Bez kontekstu karta moze znaczyc niemal wszystko. Intuicja pomaga wypelnic te ramy ale sama bez ram czesto prowadzi do bladzenia po omacku. Zdarzylo ci sie czytac bez ustalonego znaczenia pozycji i co z tego wyszlo?


Odpowiedz
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Felicjan91 no właśnie nie próbowałam bo się boję że namieszam. Ale w sumie teraz rozumiem lepiej. Czyli najpierw ustalam co te trzy miejsca oznaczają, a potem ciagnę karty, tak?


Odpowiedz
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Amethysta_C dokładnie tak. I wracając do głównego pytania tego wątku, bo właśnie to jest sedno, bo to, co ustalasz przed rozkładem, determinuje czy czytasz klasycznie chronologicznie czy w innym systemie. Znam na przykład rozkład, gdzie trzy karty to: korzenie sytuacji, lekcja do przepracowania, energia na przyszłość. Technicznie to też jest rozkład czasowy, ale zupełnie inaczej rozłożone akcenty.


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

a skąd masz ten układ? Bo brzmi podobnie do tego, czego nauczyłam się z tradycji celtyckich, gdzie trzy elementy to przodkowie, żywi i potomni, i można to przenieść na czytanie kart jako wpływ przeszlości, aktywne działanie i to co zostawiasz po sobie. Ale nie wiem, czy to ta sama tradycja co u ciebie. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę dyskusję z uwagą i mam jedno zastrzeżenie. Wszyscy mówicie o różnych układach jakby były wymienne. Ale układ nie istnieje bez systemu do którego należy. Celtycki krzyż ma sens w kontekście całej symboliki celtyckiej. Trójka w kabalistycznym podejściu do tarota ma zupełnie inne uzasadnienie. Mieszanie podejść może prowadzić do sprzecznych interpretacji. Czy nie lepiej wybrać jeden system i go dobrze opanować zanim zaczniemy eksperymentować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Znachorka zgadzam sie co do zasady, ale mam watpliwosc co do jej absolutnego stosowania. Znam doswiadczonych czytelnikow, ktorzy swiadomie lacza elementy roznych systemow i robia to z pelna wiedza o tym, skad co pochodzi. problem pojawia sie wtedy, gdy ktos miesza systemy nieswiadomie. Czy masz na mysli, ze dla osob, ktore dopiero zaczynaja, jeden system jest koniecznoscia? Bo to raczej tak.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Felicjan91 tak, przede wszystkim dla zaczynających. Ale też uważam że nawet zaawansowani powinni wiedzieć, dlaczego daną pozycję interpretuja w określony sposób. Jeśli ktoś mówi że czyta środkową kartę jako 'lacznik', to pytam: z jakiego systemu to pochodzi? Bo jeśli nie wiesz, skąd ta zasada, to ryzykujesz, że twoja interpretacja jest przypadkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Trochę z boku bo sama sceptycznie podchodzę do czytania kart w ogóle, ale to co pisze Znachorka wydaje mi się logiczne nawet z mojej perspektywy. Jeśli już ktoś w to wierzy, to chyba lepiej mieć spójny system niż losowo wybierać co znaczy każda pozycja, nie? Bo inaczej to brzmi jak interpretowanie co się chce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Jagusieńka rozumiem twój punkt, ale myślę, że to trochę uproszczenie. System nie musi być sztywno skodyfikowany. Może być wypracowany przez lata osobistej praktyki. Znam osoby, które nie trzymają się żadnej konkretnej szkoły, ale ich czytania są spójne, bo wypracowały własną logikę i jej przestrzegają. Kwestia tego, czy zewnętrzna autoryzacja systemu jest konieczna. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Oj, mam pytanie może trochę z innej strony. Czy ktoś używa rozkładu trzech kart specyficznie do przeszłości-teraźniejszości-przyszłości i ma jakiś sposób na to, zeby odróżnić, kiedy karta odwrócona w pozycji przyszłości to blokada, a kiedy wskazowka do zmiany? Bo to mnie zawsze gubi i nie wiem, jak to ocenić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Ilonka_99 to akurat zależy mocno od systemu, który stosujesz. Są szkoły, które w ogóle nie czytają kart odwróconych i wtedy problem znika. Ale jeśli czytasz rewersje, to generalnie karta odwrócona w przyszłości rzadko kiedy jest jednoznacznym 'nie'. Częściej wskazuje na opóźnienie, wewnętrzny opór albo energię, która musi dojrzeć. Ale to naprawdę zależy od kontekstu całego rozkładu. Co wyciągnęłaś ostatnio, że pytasz?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

okej, to rozumiem, że rewersja w przyszłości to raczej sygnał do zmiany kierunku niż blokada. Ale mam z tym praktyczny problem, bo skad wiadomo, która interpretacja jest trafna w danym momencie? Czy chodzi o to, co czujesz podczas czytania, czy jest jakaś zasada?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Ja to rozróżniam głównie przez kontekst całego rozkładu, nie przez samą kartę odwróconą. Jeśli pierwsza i druga karta pokazują dużo napięcia, to rewersja w trzeciej pozycji wygląda inaczej niż gdy pierwsze dwie są spokojne. Ale to wymaga trochę praktyki, żeby to poczuć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Pogoda a nie masz wrażenia, że jak zaczynasz 'czuć' kontekst, to tak naprawdę dopasowujesz interpretację do tego, czego się spodziewasz? Szczerze pytam, bo sama mam z tym problem i nie wiem czy to dobra praktyka.


Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Marcelinka65 to jest jeden z najwazniejszych problemow w czytaniu kart i ciesze sie, ze go nazywasz wprost. Tak, ryzyko projekcji jest realne. Dlatego wlasnie wiele tradycji zaleca, zeby przed rozkladem czyscic glowe i nie mieć z gory ustalonej odpowiedzi, ktorej szukasz. Ale tez nie twierdze, ze kontekst jest bez znaczenia, bo jest.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@aleksandryt)
Połączone: 3 lata temu

A jak własciwe sie 'czyści głowę' przed rozkładem? Bo słyszałam o tym ale nie wiem co to w praktyce znaczy czy to jakiś rytuał czy po prostu chwila ciszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Aleksandryt to troche off topic, ale krótko, bo ważne. Dla mnie to po prostu kilka oddechów i swiadome przejście z trybu myślenia o wyniku na bycie obecną. Niektórzy używają dymu, kamieni, słów, każdy ma swoje. Ale wracając do watku, problem z projekcją dotyczy też samego czytania kart czasowych, bo jak bardzo chcesz wiedzieć co sie stanie, to możesz zaczać 'widzieć' przyszłość tam, gdzie karta mowi coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Oj, no właśnie, i dlatego pytałam o ten rozkład czasowy, bo mam wrażenie ze pozycja 'przyszłość' daje mi jakiś fałszywy spokój albo odwrotnie, niepotrzebny lęk. Czy ktoś świadomie zrezygnował z pozycji przyszłości i czyta tylko dwie karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Ilonka_99 znam osoby które celowo zostawiają trzecią pozycję jako 'pytanie do przemyślenia' zamiast 'przyszłość'. Wtedy karta nie mówi co będzie, tylko co warto wziąć pod uwagę. To zmienia całkowicie nastawienie do rozkładu i moim zdaniem jest bardziej uczciwe wobec osoby pytającej.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Słyszałam o takim podejściu, dwie karty jako co było i co jest, bez trzeciej. Ale to mi się wydaje dość okrojone. Traci się jakiś kierunek w czytaniu. Chociaż może właśnie o to chodzi, żeby nie uzależniać się od tej 'prognozy'?


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@chiromantka_58)
Połączone: 3 lata temu

Ale jak tak zmieniasz znaczenie pozycji, to klientowi jest ciężko to wyjaśnić. Większość ludzi idzie po wróżbę po to, żeby dostać jakąś wskazówkę co do przyszłości, a nie po filozofię. Mówię to z doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Chiromantka_58 to prawda ze oczekiwania klientow bywaja konkretne. Ale czy to znaczy, ze powinnismy im serwowac odpowiedz, ktorej chca zamiast tego co karta faktycznie pokazuje? To jest etyczny problem, nie techniczny.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No i tu się pojawia coś, co mnie jako sceptyczkę mocno zastanawia. Skoro rozklad można interpretować na tyle sposobów że trzecia karta to raz przyszłość, raz wskazówka, raz pytanie, to w jaki sposob w ogóle sprawdzacie, która interpretacja była trafna? Czy to w ogóle jest weryfikowalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Jagusieńka ja sama prowadziłam przez jakiś czas notatki właśnie po to, żeby to sprawdzić. I wiesz co, wyniki były mieszane. Ale zrozumiałam przy okazji, że problem nie leżał w kartach, tylko w tym jak bardzo dosłownie czytałam pozycję przyszłości. Jak zaczęłam traktować ją jako kierunek, trafność mi wzrosła. Ale to moje doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wcinam, ale to co pisze Pogoda o notatkach to mnie zaintrygowało. Prowadzisz nadal takie notatki? I czy zapisujesz co karta pokazała i co się faktycznie wydarzyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Jasminowa07 tak, ale teraz bardziej prowadzę dziennik interpretacji niż weryfikacji. Zapisuję co widziałam w kartach, co to dla mnie znaczyło i jak potoczyła się sytuacja. Nie po to żeby udowodnić, że tarot działa, tylko żeby śledzić własne schematy interpretacyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Też prowadzę coś podobnego, ale u mnie to się łączy z numerologią, czyli patrzę na datę rozkładu, sumę numerologiczną i potem sprawdzam czy są jakies powtarzające się wzorce. Wiem, że to brzmi skomplikowanie, ale właśnie przez to zaczęłam zauważać, że pewne karty w pozycji przyszłości u mnie mają inne znaczenie niż w pozycji przeszłości, niezależnie od kontekstu pytania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Heliosa a to mnie ciekawi bo laczysz dwa systemy. jak reagujesz kiedy numerologia i karta mowia cos innego? Ktory system ma wtedy pierwszenstwo?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Felicjan91 dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Raczej traktuję to jako sygnał, że sprawa jest bardziej złożona. Jakby dwa różne aspekty tej samej sytuacji wychodziły na wierzch. Ale nie zawsze wiem co z tym zrobić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do początku tej dyskusji, bo trochę nam odpłynęło. Rozyczka89 pytała czy poza układem trzech kart są inne sposoby czytania trzech czasów. Mam wrażenie, że przez ostatnie posty zaczęłyśmy bardziej rozmawiać o tym czy w ogóle można czytać przyszłość. Czy ktoś ma konkretny przykład innego rozkładu do trzech czasów, nie klasycznej trójki?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to wrócę do meritum. Znam układ spiralny, gdzie trzy karty nie leżą w linii, tylko w kształcie łuku, i czytasz je jako ruch energii, nie jako oś czasu. Karta na dole to baza, środkowa to szczyt napięcia, górna to rozładowanie. Można to przełożyć na przeszłość, teraźniejszość, przyszłość ale ta forma wizualna zmienia odbiór bo nie ma tu linearności z lewej do prawej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Znachorka łuk jako ruch energii, to jest coś czego nigdy nie słyszałam. Ale czekaj, jak to wtedy przekładasz na czas? Jeśli dolna karta to baza, to czy to odpowiada przeszłości, czy raczej temu co jest fundamentem bez względu na czas?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

właśnie to jest ciekawe bo ten układ nie wymusza skojarzeń z czasem. Baza to nie przeszłość, to raczej to co stabilne, co już istnieje. Ale w praktyce wiele osób i tak nakłada na to siatkę czasową bo jesteśmy tak zaprogramowani, że szukamy osi przed i po.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Znachorka to troche zrownuje ten uklad z ukladem trojkata, ktory znam z tradycji marsylskiej. Tam tez nie ma osi czasu, a raczej trzy aspekty jednej sprawy. Czy Twoj luk czyms rozni sie od trojkata w praktyce czytania czy to kwestia glownie ulozenia fizycznego kart?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

przepraszam ze sie wtrącam, ale to co mowisz Znachorka o łuku mnie zaintryguowało. czy to układ który sama wymysliłas czy pochodzi skądś konkretnie? pytam bo chce wiedzieć czy moge go gdzies przeczytać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Fela78 to jest układ który spotkałam w jednym starszym opracowaniu o czytaniu kart Lenormand, nie tarotowych. Sama go zaadaptowałam do tarota i trochę zmodyfikowałam. Nie ma na to jednego źródła więc trudno powiedzieć że to jakaś skodyfikowana metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia w tej całej rozmowie o alternatywnych układach. Wszyscy mówimy o geometrii, o łukach, trójkątach, spiralach, ale czy to fizyczne ułożenie kart naprawdę zmienia interpretację, czy to bardziej kwestia intentacji czytającego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Pogoda dokładnie to samo pytanie zadałam sobie jakiś czas temu. Mój wniosek byl taki, że ułożenie działa jak kotwica uwagi. Kiedy wiem, że lewa karta to przeszłość, mój umysł inaczej przetwarza jej obraz. To nie jest magia geometrii, to psychologia czytania.


Odpowiedz
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Hela ale czy nie jest tak, że jeśli to psychologia, a nie coś 'w kartach', to każdy układ jest tak dobry jak każdy inny? Bo z tego co mówisz wynika, że możemy sobie przypisać dowolne znaczenia pozycjom i będzie działać tak samo.


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Marcelinka65 no właśnie, i ja z tym się nie kłócę. Ale to nie znaczy że każdy układ jest tak samo wygodny w uzyciu. Jedne struktury pomagają bardziej rozbudować narrację, inne prowadza do prostszych odpowiedzi. To trochę jak pytanie czy kazdy przepis jest tak dobry jak inny, skoro i tak chodzi o jedzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Okej ale to co mówi Hela mnie naprowadza na pytanie które mam od początku tej dyskusji. Jeśli to psychologia i narracja, to czym różni się rozkład kart od na przykład pisania w dzienniku i samodzielnego analizowania sytuacji? Czy karty dodają cos czego nie ma w zwykłej refleksji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Jagusienka karty dodaja jeden istotny element, ktorego dziennik nie ma, czyli element losowosci, ktory lamie nasze nawykowe myślenie. Kiedy piszesz w dzienniku, poruszasz sie po znanych sobie ściezkach. Karta, ktora pojawi sie 'z zewnatrz', moze postawic pytanie ktorego bys sama sobie nie zadala.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Felicjan91 ale losowość działa tak samo jak otwarcie słownika na przypadkowej stronie i refleksja nad znalezionym słowem prawda? Nie mówię że to złe, po prostu próbuję zrozumieć co jest specyficznie tarota.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Żeby nie zostawiać tej rozmowy bez odpowiedzi, bo Jagusieńka zadaje sensowne pytanie. Tarot ma swoją skodyfikowana symbolikę, archetypy, numerologie, system Major i Minor. To nie jest losowa strona słownika. Losowy jest wybór, ale język jest precyzyjny. To spora rożnica.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tematu rozkładu czasowego, bo zgubiłam wątek. Mówiłyśmy wcześniej o tym, żeby zamienić trzecią kartę z 'przyszłości' na 'pytanie do przemyślenia'. Ale Znachorka pokazała układ gdzie wogóle nie ma osi czasu. Czy ktoś z was stosuje taki układ dla konkretnej sytuacji, a inny dla innej? Jak to wybieracie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Ilonka_99 ja tak robię, ale nie do końca świadomie. Jak przychodzę z pytaniem o sytuację która już trwa i chcę ją zrozumieć, sięgam po układ bardziej aspektowy. Jak pytam o coś co dopiero się zaczyna i nie wiem co z tym zrobić, to klasyczna oś czasu jest dla mnie bardziej przydatna. Ale nie umiem powiedzieć dlaczego tak czuję, że to lepszy wybór.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: