Rada to był As Piętnastek - znaczy As Pentakli. Coś materialnego, konkretnego, uziemionego. Zazwyczaj interpretuję tę kartę jako sygnał, żeby coś zbudować od podstaw albo zacząć od czegoś małego i realnego. W kontekście tej sytuacji nie wiem, jak to przyłożyć do kogoś trzeciego.
Czekajcie, bo As Pentakli jako rada mnie zatrzymał. Czy to nie jest ciekawe, że rozkład na tempo zmian zakończył się radą, która mówi "buduj wolno i solidnie"? To jakby karty same odpowiedziały na pytanie z tytułu. Tempo: powolne, grunt, bez skrótów.
No dobra, ale czy ktoś może wreszcie zebrać te karty w całość? Mamy: sytuację obecną, ukryte, co nadchodzi i radę, czyli As Pentakli. A co było na pozycji "co nadchodzi"? Bo o tym chyba jeszcze nie słyszałem, a to kluczowe dla tematu z tytułu.
Chwila, chwila. Wieża na pozycji "co nadchodzi" i As Pentakli jako rada? To nie jest przypadkowe zestawienie. Wieża mówi "coś runie", a As Pentakli mówi "zbuduj od podstaw". Czy nie brzmi to tak, jakby karty opisały cały cykl zmiany, a nie tylko tempo? I to właśnie jest odpowiedź na pytanie z tytułu - najpierw runięcie, potem odbudowa.
Słuchajcie, ale wróćmy na chwilę do meritum całego wątku, bo mam wrażenie, że gubimy wątek tempa. Diabeł, Wieża, As Pentakli - to układa się w narrację, ale czy ktoś powie wprost: czy ten rozkład odpowiedział na pytanie "szybko czy wolno"? Bo ja widzę tu raczej "nieuchronnie", a to nie to samo.
