Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na rozumienie siebie - karty pomagające w samopoznaniu

Strona 1 / 2

Wpisy: 124
Rozpoczynający temat
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Coraz częściej słyszę, że tarota można używać do rozkładów czysto introspekcyjnych, bez konkretnego pytania o przyszłośc. Sama robiłam ostatnio taki rozklad na lepsze rozumienie siebie i wyszło z tego kilka kart, które kompletnie mnie zaskoczyły. Nie pytałam o żadne zdarzenie, po prostu o to, kim jestem poza tym, co sama o sobie myślę. Zastanawia mnie, czy inni też tak robią i jakie rozkłady do tego stosują. Bo chyba nie każdy układ się do tego nadaje?


Odpowiedz
80 odpowiedzi
Wpisy: 43
(@firletka)
Połączone: 3 lata temu

Ja próbowałam robić coś podobnego i szczerze to z początku nie wiedziałam jak to ugryźć. Jeśli nie ma konkretnego pytania, to jak w ogóle interpretować karty? Rozumiem że chodzi o jakiś szerszy obraz ale co konkretnie pytasz taliie kiedy zaczynasz taki rozkład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Firletka No właśnie, to jest klucz. Ja formułuję pytanie mniej więcej tak: co jest moją prawdziwą naturą, czego sama o sobie nie dostrzegam, jakie mam zasoby których nie używam. To nie jest jedno pytanie tylko kilka pozycji w rozkładzie, każda z innym znaczeniem. Użyłam rozkładu pięcioelementowego, ale niekoniecznie każdemu to musi pasować.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Rozkłady introspekcyjne to osobny świat i myślę że są niedoceniane właśnie dlatego że większość ludzi przychodzi do kart z pytaniem o drugą osobę albo o to co się stanie. A karty mogą pokazać coś, czego umysł racjonalny kompletnie nie dopuszcza do głosu. Pytanie tylko jaka talię stosujecie do takich celów bo to ma znaczenie. Thoth daje inne informacje niż Rider-Waite przy tym typie pytań.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Herga Czemu tak uważasz z tym Thothem? Słyszałem że jest bardziej złożony, ale nie robiłem jeszcze takich porownań w praktyce. Sam pracuję głównie na Rider-Waite i nigdy mi nie przyszło do głowy że talia mogłaby wpłynąć na głębokość introspekcji. Czy chodzi o symbolikę czy o cos innego?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Slawobor94 Thoth ma warstwę korespondencji kabalistycznych i astrologicznych które w rozkładach introspekcyjnych mogą dawać bardzo precyzyjne wskazania dotyczące struktury psychiki. Ale nie twierdzę że Rider-Waite nie działa bo działa. Po prostu Thoth jest bardziej analityczny jeśli chodzi o archetypy. Rider-Waite jest bardziej narracyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

Różnica między taliami jest ale nie przesadzałbym z jej znaczeniem na etapie, gdy ktoś dopiero zaczyna pracować introspekcyjnie. Ważniejsze jest pytanie jakie pozycje ma rozkład. Bo rozkład na samopoznanie powinien mieć przynajmniej jedną pozycję na cień, czyli to co tłumisz albo czego nie akceptujesz w sobie. Bez tego to jest tylko opis powierzchni.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

A co to dokładnie znaczy pozycja na cień? Nigdy nie słyszałam tego określenia w kontekście rozkładów. Domyślam się że chodzi o jakies ukryte strony siebie ale jak karta ma to pokazać? Czy nie wychodzi wtedy zawsze coś złego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Jadwisia99 Niekoniecznie. Cień to nie musi być coś złego, to może być nieużywany potencjał, coś co zepchnełaś bo środowisko tego nie akceptowało. Karta na tej pozycji pokazuje co jest poza twoją świadomą kontrolą. Może wyjść Magik i to oznacza że masz sprawczość, o której nie wiesz bo np. zawsze czułaś się bezsilna. Nie chodzi o demony.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ciekawe bo zawsze myślałam że tarot pokazuje przyszłość a tu się okazuje że mozna nim badać siebie. Tylko czy to nie jest jakieś konkretne pytanie do siebie przed rozkładem, czy po prostu tasujemy i patrzymy co wyjdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Kinia.2 Ja zawsze formuję intencję przed tasowaniem. Siadam spokojnie, kilka oddechów, i mówię sobie w myślach co chcę zobaczyć. Bez tego rozklad jest chaotyczny w interpretacji. Intencja to nie pytanie w stylu czy on mnie kocha, tylko taka głębsza dyspozycja wewnetrzna. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy takie karty na samopoznanie nie pokazują po prostu tego co sami chcemy zobaczyć? Mam wrażenie że jak człowiek jest nastawiony na pewien obraz siebie to odczyta karty zgodnie z tym obrazem. Jak to ominąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Madzialena To jest jedno z ważniejszych pytań jakie można postawić w kontekście pracy z kartami. Są dwa podejścia. Pierwsze: karta powinna ci powiedzieć coś, co cię zaskoczy, i jeśli wszystko pasuje idealnie do tego co już wiedziałaś, to może być właśnie znak że interpretujesz życzeniowo. Drugie podejście: nawet jeśli potwierdzasz coś, co czułaś, to potwierdzenie też ma wartość. Ale żeby uniknąć projekcji, warto mieć kogoś z zewnątrz kto czyta za ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

No, zgadzam się z Ismerem i dodam jedno: przy rozkładach introspekcyjnych nieprzypadkowe jest kiedy wyciągasz karty których absolutnie nie lubisz i nie chcesz. Dla mnie to jest sygnał że cos ważnego wychodzi. Kiedy mam ochotę odłożyć kartę i wyciągnąć inną to właśnie ta karta jest kluczem.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

Czytam to i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Mówicie o tym że karta pokazuje coś prawdziwego o człowieku. Ale skąd wiadomo, że to na prawdę coś o mnie, a nie losowa karta z talii? Mechanika wróżenia z kart to jest losowanie, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Bonifacy65 To zależy co rozumiesz przez losowość. Są różne teorie, od synchroniczności Junga przez koncepcje pola morfogenetycznego po zwykłe placebo. Dla mnie kluczowe nie jest to jak karta trafiła na pozycję tylko co ta karta we mnie porusza. Tarot w pracy introspekcyjnej może być traktowany czysto psychologicznie, jako zestaw obrazów archetypowych, i nadal działa. 😀


Odpowiedz
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Wedrowiec No to ma sens jeśli traktujesz to jak lustro a nie jak wyrocznię. Czyli de facto sam sobie interpretujesz symbole i to ty decydujesz co oznaczają. Ale wtedy to nie jest wróżba tylko coś w rodzaju testu projekcyjnego?


Odpowiedz
Wpisy: 1552
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, i to nie jest zarzut. Wiele rozkładów introspekcyjnych działa dokładnie na tej zasadzie. Symbolika tarota jest na tyle bogata że uruchamia skojarzenia, których nie uruchomiłoby proste pytanie do siebie. To jest trochę jak inkblot, tyle że z dużo bogatszą treścią.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do konkretów, czy ktoś ma jakiś sprawdzony rozkład na samopoznanie który mógłby opisać pozycja po pozycji? Bo rozmawiacie o ogólnych zasadach a mnie interesuje jak to wygląda w praktyce. Sam kombinowałem coś z czterema kartami ale nie wiem czy to sensownie skonstruowane.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@firletka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Slawobor94 Ja uzywam rozkładu pieciopozycyjnego który gdzieś znalazłam i wydaje mi się logiczny: pierwsza karta to kim jestes teraz w oczach innych, druga to kim jesteś dla siebie trzecia to co skrywasz nawet przed sobą czwarta to twój potencjal, piąta to co cię blokuje. Ale nie jestem ekspertem i nie wiem czy to ortodoksyjny rozkład czy coś wymyślonego na forum. 😛


Odpowiedz
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Firletka Ten rozkład brzmi sensownie, ale mam pytanie o te trzecią pozycję, co skrywasz nawet przed sobą. Jak interpretujesz kartę na miejscu gdzie z założenia nie masz dostępu do tej wiedzy? Bo wydaje mi się, że właśnie tam interpretacja może najbardziej uciec w kierunku tego, co chcemy zobaczyć, a nie tego, co jest.


Odpowiedz
(@firletka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Slawobor94 To jest dobre pytanie i sam się nad tym zastanawiałam. u mnie działa to tak że na tej pozycji szukam czegoś, co wywołuje reakcję emocjonalna, a nie intelektualną. Jeśli karta mnie irytuje albo sprawia że mam ochotę ja zbyc, to właśnie sygnał. Nie próbuję jej logicznie rozgryźć, tylko siedzę z nią przez chwilę i patrzę co się pojawia.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

Firletka opisuje coś waznego ale dopowiem że ta trzecia pozycja to miejsce gdzie szczególnie warto mieć pod ręką słowa kluczowe z kilku źródeł, a nie tylko jedno znaczenie karty. Bo cień rzadko objawia się w oczywistej formie i karta może mówic o nim przez jeden drobny element obrazu, nie przez całe symboliczne przesłanie.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

No, rozumiem to z tą reakcją emocjonalną, ale co jeśli nie mam żadnej reakcji na kartę? Ostatnio robiłam rozkład i na kilku pozycjach po prostu siedziałam i nic. Czy to znaczy, że źle tasowałam, zła intencja czy po prostu ta pozycja mi nic nie mówi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Jadwisia99 Brak reakcji też jest informacją. Może znaczyć że temat jest zablokowany, ale może też znaczyć że akurat w tym obszarze masz spokój i klarowność. Nie każda pusta pozycja to problem. Pytanie raczej które to były karty i które pozycje, bo kontekst rozkładu robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 124
Rozpoczynający temat
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to co mówi Ismer. Miałam kiedyś rozklad gdzie trzy karty były dla mnie kompletnie przezroczyste i dopiero tydzień później, w zupełnie innej sytuacji, nagle połączyłam to z tym co tamte karty mogły oznaczać. Jakby umysł potrzebował czasu żeby przepuścić te informację.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to nie jest trochę tak że można do każdej karty dopasować cokolwiek po fakcie? Sprawiedliwa_E opisuje że po tygodniu znalazła połączenie ale człowiek jest tak skonstruowany że zawsze znajdzie jakieś połączenie jeśli szuka. Jak odróżnić prawdziwe olśnienie od dopasowania na siłę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Madzialena To jest zarzut który mozna postawić każdej interpretacji symbolicznej, nie tylko kartom. Ale powiem ci co: jeśli połączenie które znajdziesz po czasie jest dla ciebie bolesne albo niewygodne, jeśli wolałabyś zeby go nie było, to zwykle nie jest dopasowanie na siłę. Umysł raczej konstruuje połączenia komfortowe, a nie te które go bolą.


Odpowiedz
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Wedrowiec Hmm, to ma jakiś sens psychologicznie. Ale nadal zostaje pytanie czy karta cokolwiek tu robi, czy po prostu to my sami produkujemy interpretację. Tarot jest może tylko pretekstem?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Bonifacy65 A czy to ważne? Jeśli pytasz o to w kontekście samopoznania, to pretekst który działa, działa. Natomiast dla mnie tarot nie jest tylko pretekstem bo symbole mają swoją tradycję, głębię i pewne stałe znaczenia które nie są przypadkowe. Pytanie tylko ile z tego bierze konkretna osoba zależy od tego ile włożyła w naukę systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie może z innej strony, bo czytam tę rozmowę od dłuższego czasu. Wspominacie o cieniu, o pozycjach na potencjał i tak dalej. Czy robicie takie rozkłady samodzielnie czy z kimś? Bo sama sobie nie wiem czy dałabym radę obiektywnie spojrzeć na te karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@firletka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Kinia.2 Robilam oba warianty i szczerze? Solo jest trudniejsze, ale też daje coś innego. Z drugą osobą łatwo wejść w tryb gdzie to ona interpretuje, a ty tylko przytakujesz. Sama sobie dajesz więcej przestrzeni na własną reakcję, ale ryzyko że wpadniesz w kólko własnych przekonań jest wyższe. Zależy też od tego jak bardzo znasz daną osobę.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@agatka_b)
Połączone: 2 lata temu

Robiłam kiedyś taki rozkład z koleżanką i okazało się że ona interpretowała moje karty przez filtr swojej sytuacji życiowej. Wszystko co mówiła, miało sens dla niej, niekoniecznie dla mnie. Więc solo chyba jednak bezpieczniej przy tematach, które są naprawdę prywatne. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Agatka_B To jest bardzo trafna obserwacja. Dlatego przy rozkładach introspekcyjnych jeśli już prosisz kogoś o pomoc, lepiej zeby to była osoba która po pierwsze zna system, a po drugie potrafi czytać bez projektowania wlasnego doświadczenia. Niekoniecznie bliski znajomy czasem obcy lepiej czyta bo nie ma gotowego obrazu ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do tego rozkładu Firletki, bo chcę sprawdzić czy dobrze rozumiem. Pierwsza karta to obraz zewnętrzny, druga wewnętrzny, trzecia cien, czwarta potencjał, piąta co blokuje dostęp do tego potencjalu? Tak to rozumiesz? Bo ta piąta pozycja jest dla mnie kluczowa i ciekawy jestem jak ją interpretujesz kiedy wychodzi coś dużego, na przykład Wieża.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@firletka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Slawobor94 Tak, dobrze rozumiesz. Wieża na pozycji blokady to dla mnie nie katastrofa, raczej sygnał że coś w tobie wie, że żeby uruchomić ten potencjał, musiałoby się coś rozpaść. jakaś struktura, przekonanie, relacja. I że się tego boisz, więc nie ruszasz w stronę potencjału. Ale Wieża na tej pozycji może też oznaczac że sama blokada jest krucha i jeden silny impuls ją rozsadzi.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy przy takiej Wieży na pozycji blokady nie lepiej najpierw sprawdzić co ta blokada chroni zanim się ją rozsadza? Bo czasem te obrony psychiczne są z jakiegoś powodu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Madzialena Bardzo słusznie. I dlatego własnie rozkład introspekcyjny to nie jest prosta instrukcja obsługi. Karta pokazuje co jest, a nie co robić. to co opisujesz to jest mądre podejście i ja bym tu dodała że warto patrzec na całość rozkładu zanim podejmie się jakieś wnioski o tym co zmieniać. Jedna karta to sygnał ale caly obraz złożony ze wszystkich pięciu mówi znacznie więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@zorza07)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam takie wrażenie że rozkład na samopoznanie to jest coś czego się po prostu nie robi raz. Czy tak to rozumiecie że to jest raczej stała praktyka i karty z miesiąca na miesiąc pokazują zmianę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Zorza07 Tak właśnie. Robię ten sam rozkład co jakiś czas i porównuję wyniki. To co zmienia się w kartach zazwyczaj odpowiada temu co się realnie przesunęło. Czasem jakaś karta wraca na tej samej pozycji przez kilka rozkładów i to jest dla mnie sygnał że ten temat nadal czeka na przepracowanie. Jeden rozkład to migawka, seria to już coś w rodzaju mapy.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Zorza07 napisała coś co mnie zatrzymalo, bo sama Sprawiedliwa_E potwierdza że robi ten sam rozkład cyklicznie. Mam pytanie do was obu właściwie: jak dlugo czekasz między jednym a drugim rozkładem? Bo zastanawiam się czy miesiąc to minimum, czy mozna robić co dwa tygodnie bez ryzyka że się zaczyna czytać zyczeniowo.


Odpowiedz
Wpisy: 124
Rozpoczynający temat
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Ja osobiście nie robię częściej niż raz na miesiąc, ale nie dlatego że to jakas reguła. Chodzi o to, że potrzebuję czasu żeby to co wyszło w rozkładzie zdążyło sie wydarzyć albo nie wydarzyć. Jak robię za szybko, to nie mam jeszcze materiału do porównania. Ale to zależy też od pytania, bo jeśli coś jest bardzo aktywnym procesem, można robić częściej.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

A ja robiłam co tydzień i właśnie wpadłam w tę pułapkę o której pisała Firletka że zaczęłam czytać życzeniowo. Każdy rozkład jakoś tam pasował do tego co chciałam usłyszeć. Dopiero jak zrobiłam przerwę na trzy tygodnie, wróciłam i zobaczyłam coś zupełnie innego. Więc chyba jednak za czesto to błąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@firletka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Jadwisia99 To właśnie to. Jak robisz za często, to karty przestają być lustriem, a zaczynają być echem. Odbijają to co do nich przyniesiesz bo nie ma jeszcze żadnej nowej informacji w tobie samej. Rozklad na samopoznanie potrzebuje żebyś miała trochę nowego życia do przejrzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to nie jest przypadkiem argument za tym że tarot w ogóle nie pokazuje niczego poza nami samymi? Bo jeśli wyniki zależą od tego w jakim jesteśmy stanie kiedy siadamy do kart to skąd wiadomo że to karta cokolwiek mówi a nie my sami?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1552

@Madzialena A co jeśli to nie jest problem tylko dwie strony tej samej odpowiedzi? Pytasz skąd wiemy że karta mówi coś obiektywnego, ale może przy rozkładzie introspekcyjnym nie chodzi o obiektywizm. Chodzi o to co w danym momencie jest żywe w tobie. To że twój stan wpływa na interpretację to nie błąd systemu, to warunek.


Odpowiedz
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Ismer Tylko ze to wtedy czyni z tarota coś w rodzaju projekcji, prawda? Czyli rorschach z ładniejszymi obrazkami. Nie mówię że to złe, ale czy można to jeszcze nazywać wróżbą albo odczytem, skoro mówi wyłącznie o wewnętrznym stanie czytającego?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Bonifacy65 Sam sobie odpowiedzialeś. Nazywaj to jak chcesz, jeśli działa. Ale nie zgodzę się że symbole tarota to tylko puste ekrany do projekcji. Za tymi obrazami stoi wielowiekowa tradycja, archetypowe treści które nie są przypadkowe. To co widzisz na karcie reaguje z tym co masz w środku ale karta nie jest neutralna. To jest spotkanie, nie monolog.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolog04)
Połączone: 3 lata temu

Herga dobrze to ujęła i dodam tylko jedno: nawet jeśli przyjmiemy czysto psychologiczne podejście do tarota to sam fakt że system ma stałe znaczenia i stalą strukturę sprawia że jest lepszy od czystej projekcji. Nie mozesz wcisnąć Głupca na pozycję potencjału i powiedzieć że to oznacza dojrzałość. Struktura i tradycja sa hamulcem dla wishful thinking.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćcie do czegoś co mnie ciekawi od dłuższego czasu. Firletka opisała ten rozkład pieciopozycyjny i Slawobor potwierdził że dobrze rozumie pozycje. Ale zastanawiam się, czy przy takim rozkładzie na samopoznanie jest jakaś pozycja którą zazwyczaj najtrudniej odczytać? Nie technicznie, ale emocjonalnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@firletka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Kinia.2 Dla mnie najtrudniejsza zawsze jest trzecia czyli cień. Bo to jest dokładnie ta część której nie chcesz zobaczyć, i jeśli karta tam wypadnie w sposób który jest ewidentnie prawdziwy, to pierwsza reakcja to odrzucenie. Kiedyś wypadł mi tam Papież i przez tydzień byłam przekonana ze to musi oznaczać coś innego niż to co wiedzialam że oznacza.


Odpowiedz
(@slawobor94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Firletka I co w końcu wychodziło z tym Papieżem? Pytam bo ta karta ma tyle warstw, od dogmatyzmu po duchową mądrość, że rzeczywiście można się w niej ukryć.


Odpowiedz
(@firletka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Slawobor94 Dogmatyzm niestety. przekonanie że wiem lepiej że moje rozumienie jest jedyne wlaściwe. Widziałam to u innych, tylko nie u siebie. Karta była precyzyjna, ja byłam oporna. Tyle. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@agatka_b)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Firletka o pierwszej reakcji odrzucenia jest bardzo znajome. Miałam podobnie z Księżycem na pozycji obrazu wewnętrznego. Siedziałam nad tym i myślałam, no nie, ja jestem raczej konkretna, logiczna. I dopiero jak zaczęłam rozmawiać z kilkoma osobami które mnie znają, wszystkie powiedziały że właśnie ta ich we mnie irytuje, ta mglistość którą sama w sobie nie widzę.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: