Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Interpretacja gdy wyciągasz tę samą kartę cały tydzień - nasilanie się komunikatu

Strona 1 / 3

Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Siódmy dzień z rzędu wyciągam Wieżę. Za każdym razem tasuje porządnie, odkładam talię, proszę o inne pytanie - i znowu ona. Rozumiem, że karta może wracać raz czy dwa, ale siedem razy to już nie przypadek. Zastanawiam się, czy to znaczy, że coś się na mnie szykuje i nie mogę tego uniknąć, czy może po prostu nie rozumiem tego, co ona próbuje mi powiedzieć, i dlatego wraca? Czy ktoś miał podobną sytuację z jedną kartą, która nie chciała odpuścić?


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wieża przez siedem dni to rzeczywiście coś, czego nie można zlekceważyc. Ale zanim zaczniesz się bać tego, co ją przyciąga - chciałabym zapytać: czy za każdym razem zadawałaś to samo pytanie, czy różne? Bo to ma ogromne znaczenie przy interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Ludwinia Pierwsze trzy dni pytałam o relację z pewną osobą, potem zaczęłam pytać o pracę, bo pomyślałam, że może chodzi o coś innego - i znowu Wieża. Ostatnie dwa dni w ogóle nie zadawałam konkretnego pytania, po prostu prosiłam o ogólne przesłanie na teraz. I za każdym razem ona.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie to samo chciałam zapytac. Poza tym - jaką talię masz? Bo niektóre talie mają specyficzną energię i pewne karty w nich po prostu 'siedzą bliżej'. Nie wiem czy to dobry opis ale jakby miały swoje ulubione miejsca po tasowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest klasyczny przykład karty blokującej. Wieża wychodzi tak długo, aż zaakceptujesz jej przekaz. Jak przestaniesz się opierać temu, czego się boisz, ona przestanie wychodzić. Proste.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Telepata84 Hmm, 'karta blokująca' to nie jest pojęcie, ktore znam z żadnego poważniejszego źródła. Skąd to masz? Bo ta logika - że wychodzi, bo się opierasz - brzmi jak coś, co można przykleić do każdej sytuacji.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Ludwinia Nie muszę mieć tego z konkretnej książki. Mam swoje doświadczenie. Jak karta wraca wielokrotnie, to jasne że coś jest zablokowane - albo w pytajacym, albo w sytuacji. Nie ma tu żadnej filozofii.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Telepatą, choć może nie użyłabym takiego terminu. Moim zdaniem Wieża, która wraca, zawsze wskazuje na coś nieuchronnego. Jak dasz nam znać, co aktualnie dzieje się w tej relacji, o którą pytałaś, to pewnie od razu będzie wiadomo o co chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wiesz, chcę się tutaj zatrzymać, bo myślę że warto rozróżnić dwie rzeczy. Pierwsze - czy karta wraca, bo przekaz nie zostal zrozumiany. Drugie - czy wraca, bo sytuacja, której dotyczy, trwa i nie zmieniła się. To nie jest to samo. Przy Wieży to drugie jest bardziej prawdopodobne. Wieża nie jest kartą, która 'czeka aż ją zrozumiesz' - ona opisuje stan rzeczy. Jeżeli sytuacja wisi nierozwiązana, ona będzie wychodziła tak długo, jak ten stan trwa. Ale żeby powiedzieć coś konkretnego, musiałabym wiedzieć więcej. Czy Wieża wychodziła jako jedyna karta, czy w rozkładach? Jeśli w rozkładach, na jakiej pozycji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelargonia94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Rozalinda To ciekawe, co piszesz o tym, że karta opisuje trwający stan. Ale mam pytanie - jeśli karta mówi o czymś nieuchronnym, to po co w ogóle dalej pytać? Czyli Wieża przez tydzien znaczy 'to już się dzieje i tyle'?


Odpowiedz
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Pelargonia94 Nie powiedziałam, że jest nieuchronna w sensie 'nie możesz nic zrobić'. Wieża wskazuje, że coś musi się zmienić, bo stara struktura już nie wytrzymuje. Codzienne pytanie jej nie zmieni. Ale zamiast pytac czy to nastąpi, można zapytać jak się przez to przeprowadzić. To zupelnie inne pytanie i zazwyczaj daje zupełnie inne karty.


Odpowiedz
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Rozalinda Och, to co napisałaś o zmianie pytania to jest dla mnie jakaś objawienie! Nigdy tak na to nie patrzyłam, żeby zamiast pytać 'czy to się stanie' zapytać 'jak przez to przejsć'. Dziękuję że to napisałaś bo to chyba zmienia wszystko jak sie podchodzi do całych wróżb!


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@estragonka)
Połączone: 3 lata temu

Wlasciwie to mnie zastanawia cos innego - czy w ogole ma sens codzienne tasowanie w tej samej sprawie? Bo moze problem nie jest w tym co Wieza znaczy tylko w tym ze zadajemy to samo pytanie w kolko i system - czy jak to nazwac - po prostu nie ma innej odpowiedzi do dania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Estragonka A jak by miało nie mieć sensu, skoro tak właśnie robi wiele osób? Codzienne karty to dość popularna praktyka. Choć faktycznie zastanawiam się, czy codzienne pytanie o tę samą relację to nie jest trochę jak zadawanie tego samego pytania w kółko znajomemu i dziwienie się, że daje tę samą odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@rdestowa69)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale właśnie staram się to wszystko ogarnąć. Czy w tarocie jest jakaś zasada, jak często można pytać o to samo? Słyszałam, że nie powinno się tego robić, ale nie wiem dlaczego dokładnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Rdestowa69 Nie ma jednej żelaznej zasady, ale ogólnie przyjęta praktyka mówi, że powtarzanie pytania ma sens tylko wtedy, gdy coś sie zmieniło w sytuacji albo w tobie. jak nic się nie zmieniło, to jest duze ryzyko, że będziesz dostawać tę samą odpowiedź albo - co gorsza - zaczniesz wyciągać losowe karty, bo talia się 'zmęczy'. No dobra, talia się nie męczy, ale Ty się możesz nastroić na to, czego się boisz, i to zakłóca odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

U mnie kiedyś przez kilka dni z rzędu wychodził Pustelnik. Nie byłem wtedy w żadnej relacji nie miałem zadnego konkretnego problemu. Po prostu codziennie robiłem kartę dnia i on. W końcu przestałem się zastanawiać co to znaczy i zacząłem wiecej czasu spędzać sam trochę odpuściłem znajomym. I po dwoch tygodniach jakoś samo przeszlo. Nie wiem czy to dlatego czy mimo.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hmm, dobra, to powiem więcej o tej relacji, bo rozumiem że to ważne. Jest to osoba, z którą nie wiem czy mam przyszłość. Sytuacja jest nierozwiązana od dłuższego czasu, ciągnie się, nie ma jasności. Ja wiem w środku, że coś jest nie tak, ale nie chcę tego przyjąć. I teraz jak to piszę, to sama widzę, że może Wieża wcale nie musi mi mówić czegoś nowego - ona mówi to samo, a ja po prostu nie chcę słuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

No, to jest właśnie sedno. I to nie jest 'blokowanie' w żadnym mistycznym sensie - to po prostu sytuacja, która trwa, i odpowiedź, której nie chcesz przyjąć. Wieża będzie wychodzić, bo ona jest adekwatna. To nie magia, to logika układu.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, sama doszłaś do odpowiedzi. Ale teraz pytanie - co z tym zrobisz? Bo Wieża raczej nie przepadnie sama, jeśli sytuacja zostanie bez decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pelargonia94)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co napisałaś o tym, że wiesz w srodku ale nie chcesz przyjąć - to chyba jest właśnie ta odpowiedź, nie? Wieża nie mówi ci nic nowego, tylko coś, co już wiesz. I może właśnie dlatego wraca, bo pytasz, jakbyś liczyła na inną odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@estragonka)
Połączone: 3 lata temu

Wlasnie o to mi chodziło wczesniej. Jesli pytanie jest tak naprawde prosba o potwierdzenie, a nie o informacje, to karty beda odpowiadac na to co jest, a nie na to co chcemy uslyszec. I wtedy ta sama karta wychodzi nie dlatego ze 'chce coś powiedziec' tylko dlatego ze sytuacja sie nie zmienila.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Estragonka Ale to stawia ciekawe pytanie - czy w takim razie powtarzanie się karty to wogóle jest 'wzmocnienie przekazu', jak w tytule wątku, czy tylko odbicie trwającego stanu? Bo to są dwie różne rzeczy i myślę że wiele osób myli te dwa przypadki.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dla mnie to nie ma znaczenia czy to 'wzmocnienie' czy 'odbicie'. Wynik jest ten sam - karta wraca, bo coś jest nierozwiązane. Czy to semantyka czy faktyczna róznica w tym jak się do tego podchodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Telepata84 Ma znaczenie, i to spore. Jeśli to wzmocnienie, to zakłada ze karta 'chce' dotrzeć do pytającego, ze jest jakiś aktywny przekaz. Jeśli to odbicie stanu, to karta po prostu pokazuje rzeczywistość bez zadnego 'chcenia'. To dwie rożne filozofie dotyczące tego jak w ogóle działa tarot. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pytanie do obu stron tej dyskusji - czy ta różnica zmienia cokolwiek w praktyce? Bo z perspektywy kogoś, kto siedzi z tą kartą tydzień, interpretacja jest podobna. Tylko może sposób reakcji byłby inny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rdestowa69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Frezja Właśnie to mnie zastanawia, bo dopiero zaczynam. Jeśli to 'wzmocnienie', to może chodzi o pilność - jakby karta krzyczała? A jeśli to 'odbicie', to po prostu tyle, ile jest tyle jest i pytaj dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Nie komplikujmy tego za bardzo. Wieża wychodzi tydzień, sytuacja jest trudna i nierozwiązana. Tyle. Czy to wzmocnienie czy odbicie, odpowiedź dla Astarii jest ta sama - coś trzeba zrobić z tą relacją.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Gonia_C Nie zgadzam się że to nieistotne. Jeśli myślisz że karta 'krzyczy', możesz zacząć interpretować każdą powtarzającą się kartę jako alarm i tworzyć niepotrzebne napięcie wokół tego. Jeśli wiesz że to odbicie trwającego stanu, możesz zapytać o konkretne działanie. To na prawdę zmienia podejście.


Odpowiedz
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Rozalinda To co piszesz jest naprawdę na miejscu bo ja właśnie zawsze traktowałam powtarzające się karty jak alerty i dostawałam przez to takiego niepotrzebnego stresu! Czy masz może jakiś sposób na to żeby od razu rozpoznać, z ktorym przypadkiem mamy do czynienia?


Odpowiedz
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Sabcia Szczerze? Nie ma jednej metody. Ale zaczynam od pytania - czy cokolwiek zmieniło się w tej sytuacji od ostatniego pytania? Jeśli nie, to raczej odbicie. Jeśli coś się zmieniło, a karta wraca, to wtedy może faktycznie coś jest niezałatwione w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i muszę powiedzieć, że dla mnie ta różnica akurat ma znaczenie. Bo jeśli Wieża 'wzmacnia', to czuję że czas ucieka, że muszę coś zrobić natychmiast. A jeśli ona po prostu opisuje stan - to mogę odetchnąć i zapytać co dalej, jak mówiła Rozalinda. Drugie jest dla mnie zdrowsze.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli nie wiemy czy coś się zmieniło? Bo Astaria mówiła że zmieniała pytania, raz o relację, raz o pracę. To troche tak jakby testowała czy Wieża jest specyficzna dla relacji czy ogólna. I zawsze wychodziła. Czy to nie sugeruje czegoś szerszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Jowitka79 To jest bardzo dobre spostrzeżenie. Jak karta wychodzi niezależnie od pytania, to albo jest bardzo silna w tej talii w tym momencie, albo mówi o ogólnym stanie pytającego, nie o konkretnej sprawie. Astaria, czy kiedy pytałaś o pracę, to naprawdę odcinalaś sie od myśli o tej relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Szczerze - nie. Pytałam o pracę, ale miałam tę relację z tyłu głowy cały czas. Więc może Ludwinia ma rację, że nie oddzieliłam tych pytań naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@estragonka)
Połączone: 3 lata temu

I to jest chyba odpowiedz na pytanie z tytulu tego watku. Karta 'nasila sie' nie dlatego ze jest jakis mechanizm nasilania, tylko dlatego ze pytajacy nosi ten sam bagaz niezaleznie od tego jakie pytanie formuluje. Nie wiem czy to jest podnoszace na duchu, ale chyba jest uczciwe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelargonia94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Estragonka To jest uczciwe, ale trochę przerażające, bo wynikałoby z tego że zanim wogóle zasiądziemy do kart, musimy być w stanie naprawdę się oczyścić z tego, o czym chcemy zapomnieć. A to nie zawsze jest mozliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Albo tarot pokazuje dokładnie to, z czym naprawdę siedzisz, bez relative do tego co pytasz. I może to jest w sumie użyteczne? Jak Wieża wychodzi i przy pytaniu o relację i przy pytaniu o prace, to może naprawdę trzeba spojrzeć na siebie jako całość, a nie szukać odpowiedzi na oddzielne pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie to przypomina mojego Pustelnika. Wiem że wcześniej wspominałem. Teraz widzę to inaczej - może on wychodził bo ja byłem 'Pustelnikiem' w całym swoim życiu w tamtym czasie, nie tylko w jednej sprawie. karta opisywała mój stan generalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystkiego z dużą ciekawością, bo jestem sceptyczna ogólnie do wróżb, ale to co piszecie o tym, że karta odzwierciedla stan pytającego a nie odpowiada na pytanie - to brzmi już bardziej jak psychologia projekcji niż magia. Nie mówię że to źle, tylko że wtedy może wartość tarotupolega na czymś innym niż przepowiednia?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

W sumie, to co piszecie o projekcji jest właśnie tym miejscem, gdzie psychologia i tarot się spotykają i już nie wiem gdzie jedna kończy się a druga zaczyna. Astaria sama przyznała, że pytając o pracę miała relację z tyłu głowy. Czy to nie jest po prostu klasyczny mechanizm potwierdzenia - wyciągamy tę samą kartę, bo nieświadomie ją szukamy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Quintessa56 A jak niby miałabys 'szukać' konkretnej karty w potasowanej talii? Nie wiem, czy ten mechanizm trzyma się tutaj kupy. Mogę rozumiec projekcję w interpretacji - czytam to co chce zobaczyć. Ale samo wyciągnięcie tej samej karty wielokrotnie to co innego.


Odpowiedz
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Frezja No nie dosłownie szukasz, ale może mechanizm jest inny - kiedy jesteś mocno skupiona na jednym temacie, twoje pytania, intencje, sposób tasowania, wszystko jest przesiąknięte tym samym ładunkiem emocjonalnym. Nie wiem, czy to dlatego wychodzi ta sama karta, ale to przynajmniej jest wyjaśnienie które nie wymaga przyjmowania, że karty 'chcą' czegoś.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Quintessa56 To jest uczciwe podejście, ale zauważam jedno - zakładasz że wyjaśnienie bez elementu sprawczości jest automatycznie lepsze. tymczasem dla kogoś pracującego z tarotem latami obie wersje sa tak samo użyteczne, o ile prowadzą do właściwego pytania: co z tym zrobić? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie co z tym zrobić, to jest dla mnie najtrudniejsze. Astaria ma Wieżę tydzień. Okej, rozumiemy że to opis sytuacji albo stan który trwa. Ale czy jest jakiś moment kiedy po prostu... przestaje się pytać? Jak długo siada sie z jedną kartą zanim się da sobie spokój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Jowitka79 To jest jedno z lepszych pytań w tym wątku. I szczera odpowiedź jest taka, że nie ma reguły. Widziałam podejścia gdzie mówi się - nie pytaj o to samo przez minimum tydzień. Ale to nie jest dogmat. Kluczowe jest raczej: czy twoje pytanie się zmieniło, czy tylko słowa?


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to jest mój problem. Zmieniałam pytania słownie, ale Rozalinda i Ludwinia mają rację - pytanie było to samo. Więc może ta Wieża wychodziłaby dalej, gdybym pytała. Co ciekawe, od dwóch dni w ogóle nie rozkładam kart i jest mi z tym dziwnie... spokojniej? Jakby przerwa była tym, czego potrzebowałam, a nie kolejny rozkład.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: