Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na osobistą transformację - czy karty wspierają proces zmiany?

Strona 2 / 2

Wpisy: 169
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Serio pytam, bo nie chcę być tym gościem, który psuje zabawę. Ale skoro już tu jestem - co to zmienia, że pozycja ma nazwę "co blokuje ruch" zamiast "co mi się kojarzy z tym miejscem w układzie"? Kapłanka mogłaby wylądować tam losowo i każdy by znalazł w niej blokadę, bo tak jest zbudowana ta karta.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Eustachy Pytasz o to, co odróżnia tarot od swobodnych skojarzeń. I powiem szczerze: mniej niż większość tarocistów by przyznała. Ale to nie dyskwalifikuje metody - to określa, czym ona jest. Jeśli pytanie, które zadajesz przed rozkładem, jest konkretne i dobrze sformułowane, to losowość karty uruchamia skojarzenia, których sam byś sobie nie zaproponował. To jest ta wartość.


Odpowiedz
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Lucjan82 Ale właśnie - "losowość uruchamia skojarzenia". to brzmi jak opis testu projekcyjnego, nie wróżby. Czy wy sami w to wierzycie jako w coś więcej czy korzystacie z tego jako z techniki myślenia?


Odpowiedz
Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Powiem jak to u mnie wygląda, bo myślę, że to dotyczy też oryginalnego pytania, z którym zacząłem ten wątek. Nie rozróżniam tych dwóch rzeczy jako "technika" kontra "wiara". Robię rozkład, bo on zmusza mnie do sformułowania pytania w sposób, jakiego bym uniknął bez tej struktury. To, czy karta "coś znaczy" sama z siebie, jest dla mnie nieistotne w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

No ale to jest po prostu przyznanie, ze tarot to gloryfikowany dziennik. Nie mówię, że to złe - może i dziennik jest użyteczny - ale po co te karty, skoro wystarczyłoby napisać pytanie na kartce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Hela_W Bo kartka nie odpowiada. Karta daje ci coś, czego sam sobie nie wybrałeś. I to jest cała różnica. Możesz to nazwać losowością, możesz nazwać synchronicznością, możesz nazwać projekcją - efekt jest ten sam: masz obraz, którego nie kontrolujesz, i musisz sie do niego ustosunkować.


Odpowiedz
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Perzyna95 To uczciwa odpowiedź. Chociaż zauważam, że powiedziałaś "możesz to nazwać synchronicznością" jakby to była równorzędna opcja z projekcją. Czy to naprawdę jest dla ciebie równorzędne?


Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Eustachy W pracy z kartami - tak, równorzędne. W rozmowie o tym, co jest prawdą? Nie wiem i nie udaję, że wiem. To jest granica, której nie przekraczam, bo nie mam podstaw. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 1426
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co Fortunat powiedział o Kapłance na pozycji oporu - mnie zastanawia coś innego. Kapłanka jako blokada transformacji to interpretacja bardzo specyficzna. Równie dobrze mogłaby znaczyć, że opór jest w tym przypadku mądry i warto go posłuchać. Jak doszedłeś do "blokady", a nie do "mądrości"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Cohen Dobre pytanie i muszę uczciwie powiedzieć: kontekst całego rozkładu. Sąsiednie karty sugerowały stagnację, nie refleksję. Poza tym sam wiedziałem, że siedzę w miejscu za długo. Kapłanka w tym zestawieniu brzmiała jak racjonalizacja bezczynności, nie jak autentyczne zatrzymanie. Ale masz rację, że to była moja interpretacja, nie jedyna możliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Słyszę w tym co Fortunat mówi potwierdzenie moich obaw, które zgłaszałam wcześniej - że interpretacja idzie za tym, co już wiesz, nie za kartą. Jak odróżnisz moment, kiedy karta coś pokazuje, od momentu, kiedy po prostu potwierdzasz to, co już myślisz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Romualda Właśnie po to jest pozycja oporu albo "co przeoczyłeś" w rozkładzie transformacyjnym. Jeśli budujesz układ z intencją złapania własnych martwych punktów, to masz przynajmniej strukturalną szansę na zaskoczenie. Bez tego rozkład robi się potwierdzaniem.


Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Sprawiedliwa_E A jak karta, która ma cię zaskoczyć, nie zaskakuje? U mnie kilka razy zdarzyło się, że pozycja "co przeoczyłeś" dawała kartę, którą natychmiast wiedziałem jak zinterpretować. Czy to znaczy, że rozkład nie zadziałał, czy że akruat w tym obszarze byłem świadomy?


Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Wladek Moim zdaniem to drugie. Brak zaskoczenia nie jest błędem rozkładu. Czasem potwierdzenie też jest informacją - "tak, myślisz o tym słusznie". Problem jest, kiedy wszystko w rozkładzie wydaje się oczywiste. Wtedy warto zapytać, czy pytanie było wystarczająco konkretne


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@czarodziej83)
Połączone: 2 lata temu

Śledziłem ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do osób, które robią rozkłady regularnie. Czy zdarza się, że rozkład zrobi was bardziej zdezorientowanymi niż przed? Bo słyszę dużo o wglądzie i klarowności, ale zastanawia mnie odwrotna sytuacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Czarodziej83 Zdarza się i to dość często, szczególnie jeśli pytanie dotyka czegoś, co naprawdę nie jest jeszcze gotowe do sformułowania. Ja to interpretuję jako sygnał, że potrzebuję więcej czasu z pytaniem, nie z kartami. Rozkład nie zawsze przynosi odpowiedź - czasem przynosi lepsze pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

To, co Agatka mówi o lepszym pytaniu, bardzo mi się pokrywa z tym co czytałam o transformacji jako procesie - czy jest jakoś ustalona kolejność, jak sie powinno układac rozkłady jak ktoś jest w środku zmiany, nie na poczatku? Bo nie wiem, czy nie robię ich za czesto.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Honoratka_Z Nie ma ustalonej kolejności i nie ma minimalnego odstępu, który byłby obiektywnie dobry dla każdego. Ale jeśli robisz kolejny rozkład, bo poprzedni ci się nie spodobał - to jest sygnał, że nie chodzi o pytanie, tylko o odpowiedź, której szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do wątku Fortunata,bo cały czas mi gdzieś leży ten dodatkowy kontekst z początku - czy można robić rozkłady i lubić rytuał samego układania kart, jeśli nie wierzysz w żaden system za tym stojący? Bo to chyba jest sedno tego wątku, a trochę nam uciekło.


Odpowiedz
Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie. To było moje oryginalne pytanie i cieszę się, że Kachna do tego wraca. Bo przez ostatnie kilkadziesiąt postów rozmawialiśmy o interpretacji, o oporze, o losowości - ale nie o tym, czy w ogóle trzeba mieć jakieś przekonania, żeby ta praktyka miała sens. Moja odpowiedź po tej rozmowie jest taka sama jak na początku: nie trzeba. Ale słyszę tutaj różne głosy i chciałbym wiedzieć, czy ktos ma inne zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

To mnie ciekawi, co Fortunat powiedział na końcu - że nie trzeba mieć przekonań, żeby praktyka miała sens. Bo to jest bardzo mocne stwierdzenie i chciałbym rozumieć, co za nim stoi. Jeśli nie wierzę ani w synchroniczność, ani w żaden system - co właściwie robię, kiedy układam karty? Bawię się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Trzyglow05 Może "bawię się" to zbyt małe słowo, ale nie powiem, że złe. Myślę, że pytanie "w co wierzysz" jest mniej ważne niż pytanie "co się dzieje, kiedy to robisz". U mnie dzieje się myślenie, które bez tego nie następuje. Czy do tego potrzebuję wiary w cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

To, co Fortunat opisuje, jest dla mnie jedną z bardziej uczciwie postawionych kwestii w tym wątku. ale mam pytanie praktyczne: jeśli ktoś robi rozkład transformacyjny bez żadnego systemu przekonań za sobą, to jak dobiera pozycje w rozkładzie? Skąd wie, że ta pozycja znaczy "co przeoczyłem", a nie coś innego? Jakiś fundament interpretacyjny musi być.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Lunaria_G Właśnie to chciałam powiedzieć. Możesz nie wierzyć w żaden system metafizyczny, ale jeśli używasz konkretnego rozkładu, to już korzystasz z czyjegoś systemu znaczeń - chociażby tego, kto ten rozkład wymyślił. Nie ma czegoś takiego jak rozkład bez ramy.


Odpowiedz
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Sprawiedliwa_E Ale to nie znaczy, że musisz w tę ramę wierzyć, żeby jej używać, prawda? Używam mapy miasta, żeby się poruszać, i nie muszę wierzyć, że mapa jest miastem. Rozkład może być taką mapą - strukturą, nie wyznaniem wiary.


Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Eustachy Dobra analogia, ale mapa odwzorowuje coś realnego. co odwzorowuje rozkład tarota, jeśli nie wierzysz, że karty mają związek z czymś poza nimi? Bo jeśli odwzorowuje tylko twój umysł - to wracamy do testu projekcyjnego i pytania Trzygłowa sprzed kilkunastu postów.


Odpowiedz
Wpisy: 1426
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa kręci się wokół fałszywej alternatywy: albo wierzysz w system, albo robisz tylko projekcję. Ale jest trzecia opcja - używasz struktury jako pretekstu do spotkania z pytaniem, które inaczej byś odłożył. To nie jest ani magia, ani psychologia - to jest praktyka. I Fortunat, jeśli dobrze rozumiem, właśnie o tym mówi od początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Cohen Ale "praktyka" to też słowo, które nic nie wyjaśnia. Praktyka czego? Praktyka myślenia? To filozofia. Praktyka skupienia? To medytacja. Jeśli tarot jest tylko pretekstem, to może rzeczywiście nie potrzebujemy kart - potrzebujemy dobrego pytania i ciszy.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

hmm, Hela ma rację, że "pretekst" to za mało. Ale mam wrażenie, że pomija coś, co dla mnie jest ważne w kontekście transformacji - karta daje ci obraz, a nie tylko pytanie. I obraz działa inaczej niż słowo. Kiedy wychodzi mi Wieża na pozycji tego, co nadchodzi, to nie jest to samo, co napisanie "coś się zmieni". To jest inne wejście do tego samego miejsca.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: