Ostatnio sporo się w moim życiu pozmieniało i jak patrzę na siebie teraz, to nie bardzo wiem kim jestem. Jakby stare "ja" przestało istnieć, a nowego jeszcze nie ma. I wtedy zaczęłam wracać do kart, bo zawsze mi to jakoś porządkowało myśli. Zrobiłam kilka rozkładów i co rusz wychodziły mi Oseski w różnych garniturach. Raz Osesek Kielichów, raz Buław, raz Mieczy. I zaczęłam się zastanawiać - czy te karty mają jakieś wspólne przesłanie, coś co łączy każdego Osesa niezależnie od koloru? Czy może każdy garnitur to zupełnie oddzielna energia i nie ma sensu szukać wspólnego mianownika?
No właśnie to jest ciekawe pytanie bo ja też długo nad tym siedziałam. Moim zdaniem Osesek to zawsze jakiś zalążek, coś co dopiero raczkuje niezależnie od żywiołu. Kielichy - zalążek uczuć, Miecze - zalążek myśli, Buławy - zalążek działania, Pentakle - zalążek czegoś materialnego. Zawsze jest ta energia początku. ale co do twojej sytuacji - ile razy wychodził ci Osesek i w jakiej pozycji rozkładu?
Wrócę do tego co napisała autorka tematu, bo to ważne - ona mówi że nie wie kim jest po zmianach. I właśnie w tym kontekście seria Oseseków może być znacząca. osesek to nie tylko "coś nowego", to też "jeszcze niezdecydowane". Może karty pokazują że jesteś właśnie w tym punkcie - nic nie jest jeszcze ukształtowane i to jest OK. Ale chciałbym wiedzieć - w jakim rozkładzie to robiłaś? Trójka, Keltyk?
hmm, trzy różne rozkłady, trzy różne pozycje i w każdym Osesek - to rzeczywiście nie jest przypadek. Miałam kiedyś podobną serię z Rycerzami i też mnie zastanawiało czy to coś mówi o mnie jako o osobie, czy raczej o etapie w jakim jestem. W twoim przypadku Osesek Kielichów w przeszłości to dla mnie wyraźny znak że zaczęłaś nowy etap emocjonalny jakiś czas temu - może nie do końca świadomie. 🙂
Powiem wam że Oseski to de facto karty które symbolizują czysty potencjał, jeszcze nieaktywny. Wszystkie cztery, bez wyjątku. to jest ich wspólny mianownik i tyle, nie trzeba tego bardziej komplikować. Garnitur tylko mówi w jakiej dziedzinie ten potencjał leży.
A ja mam może głupie pytanie,ale co to właściwie znaczy jak Osesek wychodzi na pozycji przyszłości? Bo jeśli to zalążek czegoś to czy to znaczy że przyszłość jest... pusta? Że nic konkretnego nie ma? Trochę mnie to niepokoi jak o tym myślę.
Mam wrażenie że Osesek na pozycji przyszłości to jedna z bardziej pozytywnych możliwości, bo oznacza że nic nie jest z góry zdecydowane. Ćwiczę interpretację regularnie i zawsze jak wychodzi mi Osesek w przyszlosci, traktuję to jako sygnał że mam realne pole do działania. Ale chciałabym zapytać Runolog70 albo Kabalistki - czy wy też tak to odczytujecie? Bo może robię błąd w interpretacji.
To co mówisz Runolog70 bardzo do mnie trafia. Rzeczywiście mam wrażenie jakbym próbowała za szybko nazywać to co czuję i to co chcę, a może karty mi mówią żeby dać sobie czas. Tylko mnie trochę niepokoi że Osesek Mieczy na przyszłości - jeśli to zalążek konfliktu jak mówiła Kabalistka - to może ten czas myślenia skończy się jakimś trudnym wnioskiem?
Nie mówiłam że to zalążek konfliktu, mówiłam że może nim być. To ogromna różnica. osesek Mieczy w kontekście twojej sytuacji - szukania własnej tożsamości - czytałabym raczej jako nową klarowność umysłu. Miecze tną, ale tną też mgłę. Czy masz przy sobie tę kartę? Jak ona wygląda na twoim dekcie, bo to też może dużo powiedzieć.
Wróćmy na chwilę do głównego pytania, bo mi się wydaje że trochę zagubiliśmy wątek. Czy Oseski mają wspólne przesłanie niezależnie od garnituru - mam w notatkach kilka różnych systemów interpretacji i one się tu rozchodzą. Część autorów mówi że tak, jest jeden archetyp Oseski, część mówi że garnitur jest tak samo ważny jak wartość karty. Ktoś z was czytał Biddy Tarot albo 78 Degrees of Wisdom w kontekście właśnie Oseseków?
Piszę tutaj bo sama zaczęłam uczyć się tarota i ta rozmowa dużo mi wyjaśniła. Ale mam pytanie do bardziej doświadczoncyh - jeśli w jednym rozkładzie wychodzą dwa Oseski, np. Kielichów i Pentakli obok siebie, to czy wtedy to wspólne przesłanie jest jeszcze silniejsze? Czy raczej patrzy się na każdego osobno i nie łączy?
Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie - czy ktoś z was miał taką sytuację jak autorka tematu, czyli serię Oseseków rozłożoną na kilka oddzielnych rozkładów, nie jeden? I jak to interpretowałaś? Bo mi się wydaje że to może być inne znaczenie niż jeden rozkład z wieloma Osesekami. 🙂
To co mówi Hematytka to ważna obserwacja. Seria podobnych kart w oddzielnych rozkładach robionych w różnym czasie to dla mnie coś innego niż kilka kart w jednym układzie. Oddzielne rozkłady to jak kilka różnych odpowiedzi na to samo pytanie - karty mogą potwierdzać temat, który jest w tobie aktualny, nie tylko w jednym momencie ale jako trwalszy wzorzec. I w połączeniu z tym co napisałaś na początku - że szukasz siebie po zmianach - brzmi to dla mnie jak bardzo spójny sygnał. Pytanie tylko czy te rozkłady robiłaś z tym samym pytaniem czy różnymi?
Znaczenie ma, ale nie chciałabym tego nadinterpretować, bo numerologia i tarot to dwa oddzielne systemy. Mogę powiedzieć tyle - trójka w numerologii to etap pomiędzy zalążkiem a formą. Jedynka to iskra, dwójka to napięcie, trójka to ruch ku czemuś. Więc jeśli trzy Oseski w trzech rozkładach, to może rzeczywiście jesteś w połowie drogi między "kim byłam" a "kim będę". Ale to wymagałoby sprawdzenia dat tych rozkładów, bo kolejność też może coś mówić.
przepraszam że się wcinam ale to ciekawe co pisze Krokusik - czyli jak bym robiła rozkłady co tydzień i ciagle wychodziłby ten sam rodzaj karty, to mam się martwić czy raczej to jest normalnie że tak bywa?
Wracając do pytania autorki tematu - bo trochę odbiegamy - chciałam zapytać czy ktoś miał doświadczenie z rozkładem celtyckim krzyżem w takiej sytuacji, czyli kiedy nie wiesz kim jesteś? Bo trójka daje zarys, ale krzyż celtycki mógłby pokazać co blokuje i co wspiera. Tylko nie wiem czy to dobry moment kiedy ktoś jest jeszcze w środku zmiany.
To co Runolog70 pisze o pytaniu bardzo mnie uderza. Bo faktycznie moje pytania były raczej ogólne, coś w stylu "co teraz w moim życiu" albo "co powinnam wiedzieć". Może to dlatego wychodziły Oseski - bo karty też nie wiedziały co konkretnie pokazać?
Mmm, to ciekawe - czyli nie miałaś skonkretyzowanego pytania przed żadnym z tych trzech rozkładów? Bo ja mam w notatkach kilka przypadków gdzie właśnie przy niekonkretnym pytaniu wychodziły karty "oczekiwania" - i Oseski są właśnie takie. jakby karty mówiły tyle ile ty im dałaś.
To co Arkana93 napisała to dla mnie klucz do tej całej rozmowy. Pytanie kształtuje rozkład - nie w sensie że "nakręcasz" karty, ale że twój stan w momencie tasowania wpływa na to co wyciągasz. Ogólne pytanie, ogólna odpowiedź. I Osesek jest właśnie "ogólny" z natury - potencjał bez kierunku. Więc może te karty są lustrem pytań, a nie odpowiedzią samą w sobie?
No właśnie to ja pisałem wcześniej że Oseski to czysty potencjał. Monisia76 teraz mówi to samo trochę innymi słowami. Więc jednak uproszczona wersja była trafna 🙂
Mam pytanie do Kabalistka - bo ona chyba najlepiej tu rozumie tę dynamikę - jeśli pytanie kształtuje rozkład, to czy to znaczy że możemy dostać inną kartę na tej samej pozycji jeśli zapytamy to samo pytanie ale inaczej sformułowane? Czy to by znaczyło że karty reagują na słowa?
To co Kabalistka opisuje z tym siedzeniem z pytaniem - ja robię podobnie przed analizą snów, żeby wiedzieć co tak naprawdę chcę zrozumieć. I też mi się zdarza że jak idę z mglistym "co to znaczy", to dostaję mglistą odpowiedź. Lilijka01, a pamiętasz w jakim stanie emocjonalnym robiłaś te trzy rozkłady? Czy to były spokojne momenty czy raczej takie gorące?
To by pasowało - dwa "gorące" rozkłady i w obu wyszły Oseski, a w spokojnym też. Czyli stan emocjonalny nie zmienił tego, że Osesek się pojawił, tylko może garnitur? Czy te dwa z trudniejszych momentów to były inne Oseski niż ten spokojny? Lilijka01 mówiła że Osesek Kielichów wyszedł na przeszłości w jednym rozkładzie - czy to był ten spokojny czy jeden z trudnych?
A ja chcę wrócić do jednej rzeczy bo nie daje mi spokoju - Kabalistka i Runolog70 mówili że Osesek Mieczy może oznaczać nową klarowność, cięcie przez mgłę. Ale jeśli wyszedł na pozycji przyszłości w trudnym momencie - to czy to znaczy że ta klarowność dopiero przyjdzie, czy że ona już jest w drodze? Bo to robi dla mnie dużą różnicę.
Przepraszam że się wtrącę bo nie za bardzo znam się na kartach, ale czytam całą tę rozmowę od początku i mam takie głupie pytanie - czy Osesek to zawsze ta sama karta we wszystkich taliach? Bo widziałam różne talie i czasem wyglądają zupełnie inaczej, nie wiem czy to wpływa na to co tu piszecie
No właśnie, bo dla mnie to jest trochę frustrujące - czyli rozkład mi mówi "coś się krystalizuje" ale nie powie kiedy ani czy to naprawdę nastąpi? To po co w ogóle pytać o przyszłość skoro odpowiedź jest taka nieokreślona?
To co Runolog70 napisał o przepuszczeniu momentu klarowności jakoś we mnie zostało. Bo ostatnio mam takie chwile kiedy coś jakby chce mi się ułożyć w głowie, ale szybko to odpycham bo się boję. Czy to może być właśnie to o czym mówi ta karta?
