Wracam do kart bo to ciekawe że wyszły same Kielichy. Czytałam gdzieś że jak wyciągasz z jednego żywiołu to znaczy że inne żywioły są zablokowane albo nieobecne w tej sprawie. Czyli przy przeprowadzce - zablokowana ziemia (praktyczność) i powietrze (decyzje/komunikacja)? Czy to wogóle tak się czyta?
Przepraszam ze znowu wchodzę z konkretnym pytaniem ale zastanawiam się - gdyby Cezaryna robila teraz drugi rozkład, to czy powinnaś zadać inne pytanie niż na poczatku? Bo chyba inaczej zaczęłaś ten wątek a inaczej skończyłaś. Może pytanie powinno brzmieć nie 'czy się przenieść' tylko 'co mnie trzyma w miejscu'?
Czytam tę rozmowę i mam wrażenie że Cezaryna dostała z kart odpowiedź, tylko nie tę której szukała na początku. Nie dostała 'tak przeprowadź się' ani 'nie zostań'. Dostała 'tu jest emocjonalny węzeł, zajmij się tym'. I to chyba ważniejsza informacja przy planowaniu takiej zmiany.
Mandragoria, Zodia - tak. 'Co mnie trzyma' brzmi prawdziwiej. I trochę się boję tego pytania, co też chyba mówi samo za siebie. Może ten drugi rozkład jednak ma sens, tylko z innym pytaniem. Dziękuję wam wszystkim bo naprawdę dużo tu dostałam, nawet jeśli nie dostałam odpowiedzi tak/nie. Nie wiem czy zrobię rozkład jutro czy za tydzień, ale wiem że wiem lepiej co chcę pytać.
Cezaryno to co napisalas na koncu - ze sie boisz pytania 'co mnie trzyma' - to jest moim zdaniem clue calego rozkladu. Czworka Kielichow doslownie pokazuje kogoś kto unika pewnego pytania. Nie przypadkowo wyszla jako srodkowa karta.
Cezaryno, a czy ty w ogóle masz już jakieś miejsce na celowniku? Tzn. wiesz gdzie chcesz się przeprowadzić, czy to jest jeszcze abstrakcyjne 'gdzieś indziej'? Bo to chyba zmienia jak interpretować te karty.
Strzybozka, mam jedno konkretne miasto na myśli, nie powiem które, ale tak - jest konkretnie. I właśnie to dziwne, że przy tak konkretnej sytuacji wyszły mi karty tak bardzo 'wewnętrzne'. Jakby tarot uznał że to co zewnętrzne jest oczywiste i nie ma o tym gadać.
To co Cezaryna mówi jest bardzo charakterystyczne dla rozkładów przy decyzjach które racjonalnie mamy już podjęte, tylko emocjonalnie nie. Karty idą tam gdzie napięcie jest największe, nie tam gdzie pytanie jest sformułowane. Rycerz Kielichów odwrócony plus Czwórka Kielichów plus As Kielichów to sekwencja która mówi: utknęłaś w emocjonalnym marazmie, ale jest wyjście - tyle że wymaga otwarcia się na coś nowego. Przy przeprowadzce to bardzo konkretny przekaz.
Szafranka, szczerze? Myślalam ogólnie. 'Czy się przeprowadzić' bez konkretyzowania. Może właśnie dlatego karty odpowiedzialy na poziomie emocjonalnym a nie praktycznym, bo same pytanie było niekonkretne?
To jest bardzo ważna obserwacja. Jakosć pytania wpływa na głębokosć odpowiedzi. ogólne pytanie daje odpowiedź na poziomie tego co najbardziej fundamentalne - a tutaj fundamentalne okazały się emocje. Gdybyś pytała o konkretne miasto konkretny czas karty mogłyby zaadresować bardziej przyziemne rzeczy. Ale nie wiem czy to byloby lepsze - może wlaśnie to co dostałaś jest ważniejsze.
Słuchajcie, bo mam pytanie praktyczne do Cezaryny: czy przed tym rozkładem robiłaś już wcześniej jakieś karty na ten temat? Pytam bo czasem jak ktoś wraca do tego samego pytania wiele razy, to karty zaczynają odpowiadać na 'dlaczego ciągle pytasz' zamiast na samo pytanie.
Oliwierka_K, robiłam dwa razy wcześniej. Raz same wyszły Miecze - bardzo ostre, konflikty, jakieś rozstania. Drugi raz mieszany rozklad i pamiętam Dziesięć Pentakli odwrócone. I teraz same Kielichy. Czyli trzy rożne rozkłady, trzy różne garnitury, trzy różne energie. Nie wiem co z tym zrobić.
Cezaryno to jest bardzo ciekawe zestawienie. Miecze - Pentakle odwrocone - Kielichy. Jesli patrzec na to jak na sekwencję w czasie to wyglada jakby temat ewoluowal. Najpierw konflikt i napiecie intelektualne, potem kwestia zasobów i bezpieczenstwa materialnego, teraz emocje. Jakbys przez te rozklady przechodzila przez kolejne warstwy decyzji. Co sie zmienilo w twojej sytuacji miedzy tymi trzema rozkładami?
Dobra ale zaraz, bo ja tu gubię wątek - czy my teraz interpretujemy trzy różne rozkłady naraz? Bo to chyba nie ma sensu, nie? Każdy rozkład powinien być interpretowany osobno, a łączenie ich w narrację to już chyba nadinterpretacja?
Mam pytanie może głupie ale: jak długo między tymi rozkładami minęło Cezaryno? Bo jeśli to było np. co tydzień to co innego niż co kilka miesięcy. Przy krótkich odstępach to faktycznie można mieć wrażenie że karty odpowiadają na niepokój a nie na pytanie.
Bolek, pierwsza to było może pół roku temu. Druga parę miesięcy temu. Ta trzecia, o której tu mowimy - kilka tygodni temu. Więc mniej więcej taki rytm, nie co tydzień na pewno. A co do Prophecy i Selenitki - tak, miedzy pierwszym a drugim rozkładem zmieniło się kilka rzeczy praktycznych. Dostałam informację że mogę liczyć na konkretną kwotę ze sprzedaży obecnego mieszkania. Więc to mogło właśnie uruchomić przejście z Mieczy w Pentakle.
Cezaryno to jest wlasnie ta odpowiedz ktorej szukalas, tylko nie tam gdzie myslalas. Pol roku temu Miecze - czyli jeszcze walka z sama soba, moze z kims bliskim, opor. Potem Pentakle odwrocone - weszly obawy o pieniadze i bezpieczenstwo. A teraz Kielichy - czyli emocjonalne oswajanie. To naprawde wyglada jak trzy fazy jednego procesu nie trzy osobne pytania.
No właśnie, o tym mówię - jak odróżnić że naprawdę to jest spójna narracja od tego że my po prostu lubimy opowieści i sami ją sklejamy? Serio pytam, bo sam mam z tym problem przy własnych rozkładach.
Szafranka, szczerze - wyjaśnia. Bo jak patrzę wstecz, to faktycznie najpierw był spor z rodziną o te przeprowadzkę, potem bałam się czy mnie finansowo na to stać, a teraz jestem na etapie 'no dobra ale czy tego chcę'. To nie jest dopasowanie, to jest moje życie ostatnich miesięcy dokładnie.
No to chyba masz odpowiedź, nie? Jeśli karty mapują to co realnie przeżywałaś, to trzecia warstwa - ta emocjonalna z Kielichami - jest po prostu teraz. I pytanie nie brzmi 'czy się przeprowadzić' tylko 'czy emocjonalnie jesteś gotowa'. Co o tym myślisz?
Ale chwila, bo mnie ciekawi coś innego - skoro był spór z rodziną, to Miecze mogły dotyczyć tego konfliktu, a nie samej decyzji o przeprowadzce. Miecze przy pytaniu o przeprowadzkę mogą oznaczać zupełnie co innego niż Miecze przy pytaniu o relacje. Czy pamiętasz jak konkretnie brzmiało pytanie za pierwszym razem?
Strzybozka, nie pamiętam dokładnie, ale myślę że pytałam podobnie - 'co z tą przeprowadzką'. Nie wchodziłam wtedy w rodzinne konflikty jako osobne pytanie. Ale masz rację że to moglo byc jedno i drugie jednocześnie.
To co Strzybozka zauważyła jest ważne. Karty odpowiadają na energię pytającego w danym momencie a nie na słowa pytania. Jeśli pół roku temu dominującym napięciem był konflikt z rodzina Miecze mogły iśc właśnie tam, nawet jeśli formalnie pytałaś o przeprowadzke. Stąd ta róznorodność garniturów przy pozornie tym samym pytaniu.
przepraszam że wchodzę ale mam pytanei - czy jest jakis specyficzny rozkład który lepiej działa przy decyzjach praktycznych jak własnie wyprowadzka? bo z tego co czytam to wychodzi że standardowe rozklady idą w emocje. czy jest coś bardziej 'logistycznego'?
O, ten rozkład czterech kart ktory Selenitka opisuje to jest naprawde dobry przy decyzjach. Cezaryno czy chciałabyś spróbować czegoś takiego? Bo to co do tej pory robiłaś dawało ci coraz głębszy wgląd w siebie ale może teraz potrzebujesz czegoś bardziej ukierunkowanego na tę konkretną decyzję. 🙂
Hmm, salomejka, Selenitka - nie wiedziałam że taki rozkład istnieje! To brzmi dużo bardziej konkretnie. Tylko mam pytanie - jak rozumieć 'co tracę odchodząc' jesli wyjdzie tam karta pozytywna? Że tracę coś dobrego, czyli to ostrzeżenie?
Tak, dokładnie. Karta pozytywna na pozycji 'co tracę odchodząc' to sygnał że coś wartościowego zostaje za tobą. Nie musi to być powód żeby nie iść - ale warto wiedzieć z czego się rezygnuje. Przeprowadzka rzadko jest samym zyskiem, zawsze jest też jakaś strata, i dobrze żeby rozkład to pokazał uczciwie.
