No właśnie, Cezaryno, ta reakcja na kartę to jest coś! Ja jak robię rozkłady, to zawsze najpierw patrzę co czuję zanim przeczytam znaczenie. I zazwyczaj to jest trafniejsze. Ale wracając do Dwójki Mieczy w środku - to jest ta karta z zawiązanymi oczami, tak? Zastanawiam się czy to nie mówi po prostu że jeszcze nie wiesz na co patrzeć.
Przepraszam że się wtrącę, ale mam takie laickie pytanie - skoro Dwójka Mieczy może znaczyć i to i to, to jak w ogóle wiecie która interpretacja jest właściwa? Nie krytykuję, naprawdę pytam, bo mnie to zawsze zatrzymuje przy kartach.
Ja mam pytanie bo nie rozumiem - mówicie o 'kontekscie całego rozkładu' ale ten rozkład ma tylko trzy karty. Czy to wystarczy żeby sprawdzić kontekst? Bo wychodzi że jedna karta musi pasowac do dwóch innych i to wszystko?
Hm, kuszące. Salomejka90 a jak by wyglądal ten pięciokartkowy rozkład? Czy to znaczy że ciągnę nowe karty teraz, czy to musi byc od nowa? Bo trochę się boję że jak wyciągnę nowe karty do już istniejącego rozkładu, to będzie bałagan.
To jest naprawdę dobre pytanie i różne podejścia są tu możliwe. Niektórzy mówią że dostawiasz karty do istniejącego rozkładu w tym samym skupieniu inni że każdy rozkład zaczyna się od nowa. Co o tym myślisz Fraida? Bo ty masz chyba wyrobione zdanie w tej sprawie.
Zdecydowanie nowy rozkład. Dostawianie kart do skończonego układu zmienia intencję której nie było na początku i według mnie miesza energie pytania. Jeśli chcesz głębszego wglądu, postaw nowe pytanie i nowy rozkład. Poza tym - trzy karty które masz już są spójne i coś mówią. Nie trzeba ich rozbijać.
Zgadzam sie z Fraida co do nowego rozkladu ale powiem cos inaczej - zanim w ogole siegniesz po kolejne karty, moze warto posiedziec z tym co masz. Cesarzowa, Dwojka Mieczy, As Kielichow. Ten zestaw juz daje pewien kierunek. Cezaryno czy po tej calej rozmowie cos ci sie zmienilo w glowie jesli chodzi o te przeprowadzke?
As Kielichów to nie jest karta która coś obiecuje, to karta która pokazuje że warunki dla czegoś nowego są możliwe. nie ma w niej gwarancji, jest otwarcie. Mówiąc prościej - w twojej sytuacji ta karta na końcu może znaczyć tyle że jeśli zdecydujesz sie na ruch, masz emocjonalne zasoby żeby go dobrze przeżyć. Ale nie powie ci czy przenosić się czy nie.
No ale to trochę za mało, nie? Jeśli karta przeprowadzki nie może powiedzieć czy się przenosić, to co właściwie mówi cały ten rozkład? Nie obraź się Cezaryno, ale mam wrażenie że za dużo tu niepewności jak na praktyczne pytanie. Może trzeba było postawić inne pytanie, bardziej konkretne.
Czytam tę wymianę i myślę, że Kajus w sumie dobrze to czuje - ja tez na początku chciałam żeby karty powiedziały mi po prostu co robić. Ale ta rozmowa zmieniła mi trochę podejście. To 'ciepłe ale duszące' naprawdę do mnie wróciło. Zostałam z tym przez chwilę i chyba wiem skąd to jest.
Cezaryno, to jest bardzo wazne co teraz mowisz. Nie musisz tego tu rozwijac jesli nie chcesz, ale czy to 'wiem skad to jest' dotyczy samego miejsca, czy czegos co jest z tym domem zwiazane, ale niekoniecznie to same sciany?
Cezaryno, no nie zostawiaj nas tak w zawieszeniu! 🙂 Chociaż jakiś ślad. Bo jeśli wiesz już skąd to uczucie, to może warto sprawdzić czy ten nowy rozkład w ogóle jest potrzebny? 🙂
Ale czy nie jest tak że rozmowa tu na forum też by zadziałała bez kart? Tzn. Cezaryna opisuje sytuację, ludzie pytają, ona dochodzi do wnioskow. Po co karty? Naprawdę pytam, nie ironicznie.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie do wszystkich co tu piszą - czy jest jakaś karta która wprost wskazuje na przeprowadzkę? Bo czytam cały ten wątek i dużo tu interpretacji, a mi chodzi o taką konkretną kartę którą jak wyciągnę, to wiem że mam się ruszać.
A co z Kołem Fortuny? Bo mi się kojarzy ze zmianą, obrotem, nowym rozdziałem. Czy przy pytaniu o przeprowadzke byłaby trafna? Albo Głupiec bo on rusza w nieznane?
Wchodzę tu bo mi przyszło do głowy coś ciekawego - czy ktoś z was robi rozkłady pod kątem astrologii w połączeniu z kartami? Tzn. sprawdza aktualny tranzyt i dobiera pod to pytanie do kart? Przy przeprowadzce na przykład transit Saturna przez czwarty dom byłby bardzo wymowny. 😉
Właśnie o to mi chodzi chyba z tym 'wiem skąd to jest'. To nie są same ściany. To jest cos co nagromadziło się w tym miejscu przez lata. Nie wiem jak inaczej to nazwać. I teraz jak patrzę na As Kielichów który wyszedł jako trzecia karta, to może to jest właśnie ta pustka gotowa na coś świeżego? Jakby kubek który w końcu można napełnić czymś nowym. 🙂
To jest bardzo dobre odczytanie Cezaryno. i bardzo twoje co jest ważniejsze niż jakiekolwiek podręcznikowe znaczenie. As Kielichów jako gotowość na nowe napełnienie po czymś co się wyczyściło - to ma dużo sensu przy tym co opisujesz.
Dobra, to wracam tu bo czytałem i coś mnie uderzyło. Cezaryna mówi że 'wie skąd to jest' i że to nie są same ściany - ale co to znaczy w kontekście decyzji o przeprowadzce? Bo jeśli to co duszące jest w niej, a nie w mieszkaniu, to przeprowadzka nic nie zmieni, nie?
Kajus, to dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Chyba jedno i drugie jednocześnie. Miejsce i czas zlały mi się w jedno. Ale jak siedzę z Asem Kielichów to mam poczucie że to jest możliwe - to nowe napełnienie - ale tylko jeśli coś zostawię za sobą. Czy ktoś miał rozkład gdzie jedna karta kompletnie zmieniała odczytanie całego układu? 🙂
Na pytanie Cezaryny - tak, i to nie jest rzadkość. Szczególnie kiedy karta finalna albo karta rady stoi w wyraźnej sprzeczności z tym co się wcześniej rozwinęło. Mam wrażenie że As Kielichów na trzeciej pozycji robi wlaśnie to - jakby mówił 'to wszystko co opisałaś jest prawdziwe ale nie jest ostatnim slowem'. Ciekawa jestem co było na pierwszej i drugiej pozycji - czy to były karty raczej stagnacji?
Też mam to pytanie co Szafranka! Cezaryno, nie opisałaś chyba tych pierwszych dwóch kart szczegółowo, a teraz wszyscy interpretujemy tę trzecią bez kontekstu. Co to było?
Dobra, soryy że nie napisałam wcześniej. Pierwsza karta to był Rycerz Kielichów odwrócony, a druga Czwórka Kielichów. I teraz jak to piszę to widzę że wszystkie trzy to Kielichy - czy to ma jakieś znaczenie jako jeden garnitur?
Cezaryno trzy Kielichy to bardzo silny sygnał że cały rozkład kręci się wokół sfery emocjonalnej i wewnętrznej, nie praktycznej. Rycerz Kielichów odwrócony to ktoś kto utknął w emocjach, nie potrafi się ruszyć mimo że chce albo idzie za marzeniami bez uziemienia. Czwórka Kielichów to taka wewnętrzna apatia, może niezdolność do zauważenia nowych możliwosci które są tuż obok. I po tym wybiega As Kielichów. To jest całkiem spójna historia.
Dorzucę tylko że przy rozkładach z jednego garnituru warto zwrócić uwagę na to czego NIE MA. Żadnych Pentakli przy pytaniu o przeprowadzkę, czyli o coś co ma realne, finansowe i praktyczne wymiary - to też mówi coś. Cezaryno, czy aspekt praktyczny tej decyzji jest przez ciebie w ogóle analizowany, czy głównie siedzisz z tym emocjonalnie?
Fraida, to trafione. Praktycznie to mogę, finansowo by się udało. Ale jakoś nie mogę się zmusić żeby w ogóle zacząć szukać. Jakby coś mnie trzyma w miejscu i nie wiem czy to rozsądek czy właśnie to co pokazał Rycerz odwrócony.
To co Cezaryna opisuje - 'nie mogę się zmusić żeby zacząć szukać' - to jest klasyczny obraz Czworki Kielichów. Siedzisz pod drzewem i patrzysz w bok a ktoś wyciaga rękę z kielichem i jej nie widzisz. Pytanie brzmi: co by musiało się wydarzyć żebyś tę rękę zobaczyła?
