Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład gdy kartę wyciągniemy omyłkowo - czy wciąż liczy się?

Strona 2 / 3

Wpisy: 211
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie ten moment kiedy warto się zatrzymać, bo to nie jest błąd - to po prostu inna praktyka. Nie ma jednej kolejności którą wszyscy stosują. Jedni pytają przed, drudzy w trakcie, trzeci pozwalają żeby pytanie "wyszło" z kart. Jacenty, jak to robiłeś konkretnie tego dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Naparstnica62 Tasowałem i jednocześnie myślałem o tej sytuacji zaowdowej. Nie sformułowałem żadnego konkretnego zdania-pytania, tylko miałem to w głowie. I właśnie wtedy wypadł Pustelnik. Potem włożyłem go z powrotem, jeszcze chwilę tasowałem i wyciągnąłem te trzy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że intencja już była w momencie wypadnięcia Pustelnika. Myśl o sytuacji zawodowej to jest intencja, nawet jeśli nieposformułowana w zdanie. Więc argumentu że "wypadł przed pytaniem" właściwie nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Rusalka.2 Ale to znaczy że każdy przypadkowy obrazek w głowie podczas tasowania to intencja? Bo jak tasuje to mam tysiąc myśli naraz. Które z nich liczy się jako pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest naprawdę dobre pytanie i chyba dlatego niektóre szkoły tarota kładą tak duży nacisk na oczyszczenie umysłu przed rozkładem. Nie dlatego że to rytuał dla rytuału, ale dlatego żeby wiedzieć kiedy zaczyna sie rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ojej ale to skomplikowane. Ja myślałam że po prostu tasujemy i tyle. Nie wiedziałm że trzeba tak pilnować kiedy się myśli o pytaniu. A jak się myśli o czymś przez cały dzień to co wtedy, cały dzień to jeden wielki rozkład? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1021

@Edytka_S No właśnie trochę tak prawda? Jak masz coś bardzo ważnego na głowie to chyba każde ciągnięcie karty tego dnia jest tym przefarbowane. Nie wiem czy to dobrze czy źle, po prostu tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie pytanie - czy ktoś z was kiedyś celowo wyciągnął kartę przed rozkładem jako tę "kartę nastroju" i potem porównał z tym co wyszło właściwie? Ciekawa jestem czy te dwie warstwy faktycznie ze sobą rozmawiają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Almandynka To jest naprawdę ciekawy pomysł na ćwiczenie. Sama nie robiłam tego celowo, ale od tej rozmowy zaczynam myśleć że warto zacząć notować te wypadające karty oddzielnie i sprawdzić po kilku rozkładach czy jest jakaś prawidłowość.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Mam to w notatkach, ale nie jako osobna kategoria - wrzucałam te przypadkowe wypadające karty do uwag ogólnych. Teraz zaczynam żałować że nie oddzieliłam. Jacenty przez ciebie mam nowy projekt na kilka miesięcy 🙂 😀


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

wiesz co, właśnie czytam tę dyskusję i mam pytanie które mnie trochę przesladuje - czy ktoś kiedyś sprawdzał numerologicznie datę kiedy wypadła taka "przypadkowa" karta? Bo może nie chodzi o intencję, tylko o moemnt w czasie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Wajdelota71 Serio pytasz czy to był żart? Bo jeśli poważnie, to czym innym jest numerologia a czym innym rozkład kart. Nie mieszajmy tych dwóch rzeczy w jednym pytaniu


Odpowiedz
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Olaf86 Całkowicie poważnie. Skoro czas wyciągnięcia karty ma znaczenie, skoro intencja ma znaczenie, to dlaczego data i godzina miałyby nie mieć? Pytam czy ktoś to sprawdzał, nie twierdzę że tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawy kierunek, ale wróćmy na chwilę do tego co powiedział Jacenty - że myślał o sytuacji zawodowej podczas tasowania. Dla mnie to jest wystarczająca intencja. Nie potrzeba zdania oznajmującego, żeby pytanie istniało. Pytanie może być stanem umysłu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Naparstnica62 Ale jak to odróżnić od zwykłego zamartwiania się? Bo jak mam coś na głowie i tasuje, to czy automatycznie to jest pytanie do kart?


Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Wrenna74 Właśnie to jest sedno. Według mnie różnica jest w tym czy sięgasz po karty z zamiarem odpowiedzi, czy sięgasz po nie odruchowo. Jacenty wziął talię do rąk - to był akt, nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Tak, to był świadomy gest. Wziąłem talię właśnie dlatego że chciałem sprawdzić co karty powiedzą o tej sytuacji. Tylko nie wiedziałem że powinienem to jakoś "ogłosić" w głowie przed tasowaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Jacenty, ale skoro to był świadomy gest, to Pustelnik wypadł już w trakcie intencji. I wracamy do tego co mowilam wcześniej - on należy do rozkladu. Tylko pytanie jak go umieścić. Przed tymi trzema kartami? Jako kartę tła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 276

@Rusalka.2 A co to znaczy "karta tła"? Nigdzie nie widziałam takiego terminu w opisach rozkładów.


Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Teodozja_C To nie jest oficjalny termin, sama tak to nazywam. Chodzi o kartę która pojawia się poza właściwym układem ale rzuca jakieś światło na całość. Trochę jak sygnifikator, ale wybrany przez przypadek, nie celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Sygnifikator to dobry trop. Część tradycji właśnie tak traktuje karty które wypadają przed rozkładem - jako nieświadomie wybrany sygnifikator pytającego. Jacenty, czy Pustelnik cokolwiek ci mówi jeśli popatrzysz na niego w tym świetle? Nie jako kartę odpowiedzi, tylko jako kartę ciebie w tej chwili?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Oriona65 Hmm. Pustelnik odwrocony jako ja w tej chwili... to by znaczyło że jestem odizolowany albo że unikam czegoś. I w sumie w tej sytuacji zawodowej o którą pytałem - to jest dokładnie to co czuję. Że siedze sam z tym problemem i nie wiem z kim porozmawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to jest bardzo ważna obserwacja Jacenty. Dziękuję że to piszesz tak otwarcie, bo teraz widzę że ta karta wcale nie wypadła przez pomyłkę. Może właśnie to chciała powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie - i to trochę odpowiada na moje pytanie które zadałam kilka postów wcześniej. Jak karta "przed" rozkładem opisuje pytającego, a karty właściwe opisują sytuację, to te dwie warstwy naprawdę ze sobą rozmawiają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Almandynka Tak i to jest właśnie ten moment kiedy zaczynam żałować że nie prowadziłam tego oddzielnie od początku. Bo teraz nie mam jak sprawdzić czy ta zależność u mnie też sie pojawia. Muszę zacząć od zera z nową sekcją w notatniku.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja mam głupie pytanie - co jesli ta karta która wypada "przypadkowo" to jest akurat karta którą bym chciala dostać? Tzn. coś pozytywnego? Czy wtedy też ją ignorujemy bo wypadła za wcześnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1021

@Edytka_S To nie jest głupie pytanie. Sama się zastanawiam czy nasze podejście do tej "przypadkowej" karty zmienia się w zależności od tego co nam pokazuje. Jak pokazuje coś trudnego to mówimy że wypadła przez pomyłkę, a jak coś miłego to przyjmujemy z otwartymi rękami?


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Mirta To jest naprawdę uczciwa obserwacja. mamy tendencję do odrzucania kart które nam się nie podobają i szukania powodów żeby je zostawić poza rozkładem. Trochę nieswojo to brzmi ale chyba tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

No i tu wracamy do mojego sceptycyzmu. Jeśli sami decydujemy kiedy karta "liczy się" a kiedy nie, to ile z tego jest naprawdę odczytem a ile jest tym co chcemy zobaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Wrenna74 To jest pytanie które warto sobie zadawać regularnie. Ale pamiętaj że ten sam zarzut można postawić każdej interpretacji - nie tylko wypadającym kartom. Interpretacja zawsze jest filtrowana przez kogoś. Kwestia czy ten filtr jest uczciwy.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Naparstnica ma sens, ale jednak zostaje mi w głowie to pytanie Wrenny. Bo interpretacja jest zawsze subiektywna, zgoda. Ale jest jakaś różnica między "interpretuję kartę którą wyciągnąłem świadomie" a "decyduję czy ta karta w ogóle wchodzi do gry". To dwa różne poziomy subiektywności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Olaf86 Dokładnie to chciałam powiedzieć, tylko nie umiałam tego tak ładnie ująć. Interpretacja to jedno, ale selekcja kart przed interpretacją to zupełnie inna sprawa. I tu już nie wiem czy możemy mówić o rzetelnym odczycie.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

No ale poczekajcie - czy w ogóle możliwy jest odczyt w stu procentach "rzetelny" w sensie pozbawionym subiektywności? Tasujemy sami, wyciągamy sami, interpretujemy sami. Ten filtr jest wszędzie. Pytanie Jacenty'ego o tę wypadniętą kartę dotyka czegoś głębszego: co tak naprawdę rozumiemy przez "przypadek" podczas pracy z kartami? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie mi to uzmysłowiliście, bo ja na początku myślałem że to jest proste pytanie techniczne. że ktoś mi powie: tak licz, albo nie licz. A tu okazuje się że to zależy od tego co w ogóle sądzę o tym jak działają karty.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe że Jacenty to pisze, bo faktycznie - odpowiedź na pytanie "czy liczy się karta wypadnięta omyłkowo" jest zupełnie inna jeśli wierzysz że karty odpowiadają na energię intencji, a zupełnie inna jeśli traktujesz je jako system symboliczny do analizy sytuacji. Ktoś tutaj ma jakiś konkretny pogląd na to jak to działa? Bo my dyskutujemy nie dotykając tego fundamentu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Wajdelota71 Dobra to powiem jak ja to rozumiem. Nie myślę o kartach jako o czymś co "odbiera energię". Myślę że rozkład tworzy pole skojarzeń, w którym mogę zobaczyć coś czego normalnie nie widzę. I w takim ujęciu karta która wypadła wcześniej jest czescia tego pola - bo też pojawiła się w kontekście pytania. Nawet jeśli mechanicznie była "za wcześnie".


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli według ciebie Naparstnico - kontekst pytania zaczyna się w momencie gdy sięgamy po karty, nie dopiero gdy formalnie zaczynamy tasować? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Teodozja_C Tak, mniej więcej. A nawet wcześniej - zaczyna się w momencie gdy w głowie pojawia się pytanie. Sięgnięcie po talię to już konsekwencja, nie przyczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

I tu się pojawia problem ktory mnie nurtuje od początku tej rozmowy. Jacenty mówił że nie "ogłosił" pytania w głowie przed tasowaniem - że po prostu miał to na głowie. Ale to znaczy że kontekst był. To znaczy że Pustelnik wypadł w kontekście. Więc co by to było za "omyłka"? Omyłka to byłoby gdyby karta wypadła przy zupełnie innej okazji, np. gdy po prostu przekładał talię bez żadnego pytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Rusalka.2 A czy takie przekładanie bez pytania też może dać jakis odczyt? Tzn. jak tak sobie siedzę i karty mi się rozsypią to coś to znaczy czy nic?


Odpowiedz
Wpisy: 1021
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Oj, to jest pytanie które sama sobie zadawałam. Bo mi kiedyś wypadła karta przy porządkowaniu tali i długo się zastanawiałam czy to coś znaczy. W końcu doszłam do wniosku że nie będę tego interpretować bo nie miałam żadnej intencji. Ale teraz po tej rozmowie nie jestem już taka pewna czy dobrze zrobiłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Mirta No i to jest właśnie ten problem - kiedy kończymy interpretować. Bo jak powiemy że każda karta która wypadnie cokolwiek znaczy, to wejdziemy w jakiś nieskończony odczyt całego życia. To musi mieć jakieś ramy.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie. Dlatego właśnie intencja jest tym kluczem,nie mechaniczny moment wypadnięcia karty. jacenty miał intencję - to jest różnica. A czy ktoś się zastanawiał jak to wygląda gdy robimy rozkład dla kogoś innego i ta osoba jest obok, i jej karta wypadnie? Czy intencja należy do pytającego czy do rozkładającego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Oriona65 To jest zupełnie nowe pytanie i trochę się boję że za bardzo nas od Jacenty'ego odciągnie, ale faktycznie ciekawe. Ja robię rozkłady głównie dla siebie więc nie miałam tego dylematu. Czy ktoś robi rozkłady dla innych i spotkał tę sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Ja robiłam dla koleżanki i owszem,raz wypadła jej karta gdy tasowałam. Oddałam jej ją do ręki i zayptałam co czuje patrząc na nią. To było ciekawe ćwiczenie, niezależnie od rozkładu. Ale nie włączyłam jej formalnie do układu.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

A możliwe że to był błąd? Tzn. że właśnie ta karta którą oddałaś koleżance była ważna? Pytam bo jak czytam tę rozmowę to mam wrażenie że może zbyt szybko odkładamy takie karty na bok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 112

@Justi85 Ja mam podobne odczucie. I wracając do Jacenty'ego - on chyba sam czuje że ta karta do niego mówi, bo przyznał że Pustelnik odwrócony pasuje do tego co czuje. Może właśnie dlatego warto te karty przynajmniej zapisywać nawet jeśli nie wkładamy ich do rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Tak, bardzo się cieszę że Wincentyna wcześniej wspomniała o notatniku. Ja też zaczynam notować takie rzeczy osobno. Jacenty, czy ty w ogóle prowadzisz jakiś dziennik rozkładów? Mogłoby pomóc zobaczyć czy takie "przypadkowe" karty powtarzaja sie.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

eh, nie prowadzę, szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem że to jest praktykowane. Myślałem że to jest coś co się robi raz i tyle. Ale chyba zacznę - właśnie ta rozmowa mi pokazała że bez zapisywania to wszystko umknie i niema jak sprawdzić żadnych wzorców.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: