Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczba tasowań przed rozkładem - czy trzy to magiczna liczba?

Strona 2 / 3

Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego co zaproponowała Iwetka01 z rozkładem gwiazdy - skoro moje pytanie dotyczy jednego ciągu przyczynowo-skutkowego, to czy gwiazda lepiej sprawdzi się niż keltski krzyż? Bo widziałem już opinie że keltski jest bardziej kompleksowy.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Keltski krzyż jest bardziej szczegółowy, ale przez to też trudniejszy do interpretacji kiedy pytanie dotyczy aktywnej przemiany a nie statycznej sytuacji. Gwiazda ma bardziej dynamiczną strukturę pozycji i łatwiej z niej wyciągnąć kierunek działania. Choć dużo zależy jak interpretujesz poszczególne pozycje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Ballen a można jakoś uproszczoną wersję keltskiego zrobić? Bo słyszałam że niektórzy pomijają pewne pozycje. Albo czy jest jakaś minimalna liczba kart które dają podobny wgląd bez tej złożoności? Pytam szczerze bo sama mam z keltskim zawsze problem i chętnie bym coś prostszego wypróbowała 🙂


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 193

@Julisia a wiesz że wibracją numerologiczną rozkładu też można dobierać liczbę kart? Sześć kart w gwieździe to szóstka, a szóstka to harmonia i równowaga, co przy pytaniu o przemiany ma sens. Keltski ma dziesięć kart, jedynka i zero, czyli nowy początek. To też brzmi odpowiednio dla Ninki.


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Siodemka dobra, ale przy tej logice prawie każda liczba kart będzie miała jakieś uzasadnienie numerologiczne. Nie kręcę, po prostu zastanawiam się czy to nie prowadzi do sytuacji że możesz uzasadnić dowolny wybór i nie ma żadnego kryterium który jest lepszy.


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 193

@Cynamonka no i masz trochę rację, przyznam. Numerologia daje ramy ale nie wybiera za ciebie. To bardziej dodatkowa warstwa sensu niż zasada decydująca. Sam dobór rozkładu jednak powinien iść od pytania, nie od cyfr.


Odpowiedz
Wpisy: 2334
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Ninki o tasowanie, bo chyba wciąż nie padła bezpośrednia odpowiedź. Trzy tasowania jako magiczna liczba to bardziej tradycja niż reguła. Przy złożonym pytaniu o powiązane przemiany ja bym sugerowała tasować tak długo aż poczujesz że talia jest twoja w tym momencie, i podzielić ją na trzy stosy przed wyciągnięciem kart. To daje trochę więcej aktywnego udziału w procesie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Betalia a to dzielenie na trzy stosy - czy ma znaczenie którym stosem zaczynasz wyciągać karty? Bo słyszałam że zawsze wybierasz niedominującą ręką, ale nie wiem czy dotyczy to też wyboru stosu.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Gienia niedominująca ręka przy wyborze stosu to jedna z konwencji, nie wymóg. Chodzi o to żeby wyłączyć kontrolę analityczną i uruchomić coś bardziej intuicyjnego. Nieważne czy lewa czy prawa, ważne żeby nie myśleć za bardzo przy wyborze.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy tasowanie przez przeciąganie kart po stole jest równie dobre jak tasowanie w rękach? Bo mam dużą talię i w rękach mi się rozsypuje i się wstydzę robić rozkład przy innych przez to 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Danusia01 tasowanie na stole jest jak najbardziej w porządku i dużo osób tak robi zwłaszcza przy większych taliach. Poza tym jest argument że kontakt kart z powierzchnią stołu daje inne przemieszanie energetyczne. Serio, nie ma jednej obowiązkowej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@aldona05)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ile w ogóle czasu zajmuje zrobienie takiego rozkładu gwiazdy od początku do końca z interpretacją? Pytam bo zawsze wyobrażam sobie że to jest sprawa na całe popołudnie i przez to odkładam na potem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Aldona05 zależy od doświadczenia i głębokości pytania. Samo ułożenie kart to kilka minut, interpretacja może zająć dwadzieścia minut albo dwie godziny. Ale dla kogoś kto zaczyna i ma konkretne pytanie jak Ninka_73, godzina to realistyczny czas na spokojną pracę bez pośpiechu.


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

To może ja dopytam o tę godzinę co wspomniała Iwetka01 - czy to dotyczy rozkładu gwiazdy konkretnie, czy każdego rozkładu podobnej wielkości? Bo zastanawiam się czy przy moim pytaniu o przemiany nie lepiej byłoby zrobić dwa krótsze rozkłady w odstępie kilku dni zamiast jednego dużego na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 2334
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Dwa rozkłady w odstępie to ciekawy pomysł, ale przy pytaniu o przemiany ja bym ostrożnie z tym podeszła. Jest ryzyko że drugi rozkład zrobisz już pod wpływem interpretacji pierwszego i nieświadomie będziesz szukać potwierdzenia tego co już widziałeś. Ktoś miał takie doświadczenie? Że drugi rozkład był jakby echem pierwszego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Betalia miałam dokładnie tak. Zrobiłam dwa rozkłady keltskie w odstępie tygodnia w tej samej sprawie i drugi był właściwie wariację na temat pierwszego, inne karty a jakby ta sama historia. Nie wiem czy to był błąd w podejściu czy karty naprawdę tak konsekwentnie trzymają się jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Otylka a jak formułowałaś pytanie za drugim razem? Identycznie czy trochę inaczej? Bo mam wrażenie że to może decydować bardziej niż odstęp między rozkładami.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Iwetka01 szczerze mówiąc to nie pamiętam dokładnie, ale chyba podobnie. A masz na myśli że zmiana sformułowania pytania mogłaby wyciągnąć inne aspekty sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Przy pytaniach o przemiany jest jeden problem który rzadko się porusza - pytanie musi dotyczyć procesu, nie wyniku. Jeśli Ninka_73 zapyta 'co się zmieni w moim życiu' to dostanie inne karty niż przy pytaniu 'jak przejść przez tę zmianę płynniej'. To dwa różne pytania mimo że brzmią podobnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Ballen no właśnie, bo jak patrzyłem na swój oryginalny temat to faktycznie miałem te dwa wątki pomieszane. Bardziej mi zależy na tym drugim - jak przechodzić przez to co i tak nadejdzie. Czyli rozkład gwiazdy bardziej pod kątem procesu?


Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Ballen a skąd wiesz które pytanie zadać? Znaczy jak w ogóle dojść do tego co naprawdę pytamy zanim usiądziemy do kart? Bo ja zawsze siedzę przed talią i mam z pięć wersji pytania w głowie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przy tym problemzie z pytaniem ja robię tak że piszę kilka wersji na kartce i czytam je głośno. Które brzmi prawdziwie, to jest właściwe. Prosto i bez filozofii, ale u mnie działa. Nie wiem czy to coś ezoterycznego czy po prostu pomaga to uchwycić intencję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Cynamonka a pisanie pytania na kartce przed rozkładem - czy tę kartkę kładziesz potem gdzieś konkretnie? Słyszałam że niektórzy trzymają ją pod talią podczas tasowania i to ma wpływać na skupienie intencji na konkretnym pytaniu.


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Gienia szczerze to nigdy nie słyszałam o kładzeniu pod talią, ale logicznie biorąc skoro intencja ma wchodzić w karty podczas tasowania to pewnie ma sens. Sama po prostu mam kartkę obok żebym mogła spojrzeć jak mi umysł zaczyna błądzić.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do liczby tasowań bo taki mamy temat - ta trójka to nie tylko tradycja. Trójka to liczba syntezy, łączy dwa bieguny w jedno. Przy pytaniu procesowym jak ma Ninka_73, trzy tasowania mają wewnętrzną logikę: skąd, gdzie jestem, dokąd. Ale czy ktoś próbował siedem tasowań i ma jakieś porównanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 122

@Siodemka ja przypadkowo raz tasowałam chyba z dziesięć razy bo mi karty ciągle wypadały ze stołu i potem rozkład był... dziwny. Nie umiem powiedzieć czy gorszy czy lepszy, ale jakiś inny w odczuciu. Nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Danusia01 to ciekawy przypadek. Karty wypadające ze stołu część osób odczytuje jako sygnał że coś wymaga uwagi, coś co nie chce zostać przykryte. A sam rozkład który zrobiłaś po tym tasowaniu - pamiętasz co wychodziło?


Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 122

@Betalia nie pamiętam już kart, ale pamiętam że wyszło dużo majorów. Czy to coś znaczy że wyszło ich dużo?


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Dużo majorów w rozkładzie sugeruje że sprawa ma szerszy kontekst, wychodzi poza bieżące okoliczności. Nie zawsze tak, bo zależy od pytania i rozkładu, ale to jeden z sygnałów że karty wskazują na coś głębszego niż czysty poziom praktyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam tu z myślą która mi chodzi od początku tej dyskusji o tasowaniu. Liczba tasowań i czas tasowania to jedno, ale to co dzieje się z energią tali między rozkładami to osobna sprawa. Czy ktoś z was w ogóle 'czyści' talię po rozkładzie? Bo jeśli nie, to przy kolejnym rozkładzie tasujemy w coś co niesie poprzednią sesję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 394

@Energetyczka no i znowu schodzimy w stronę energetyki kart, co samo w sobie jest ciekawe, ale mam pytanie stricte praktyczne do Ninki - czy w ogóle zdecydowałeś już który rozkład robisz? Bo w tym wątku padło kilka propozycji i ciekawa jestem do czego doszedłeś.


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba decyduję się na rozkład gwiazdy. Po tym co pisał Ballen o dynamicznej strukturze pozycji i po tym że moje pytanie jest procesowe a nie diagnostyczne, wydaje mi się że to lepszy wybór niż keltski. Zostaje mi tylko kwestia ile tasowań, bo to był oryginalny temat i wciąż nie jestem pewny.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Skoro Ninka_73 sklania się ku gwieździe, to może wróćmy do tego tasowania konkretnie pod ten rozkład. Przy sześciu kartach i pytaniu procesowym ja bym sugerowała trzy tasowania z wyraźną przerwą - znaczy nie jedno po drugim od razu, tylko po każdym tasowaniu chwila ciszy i ponowne skupienie na pytaniu. Nie dlatego że trójka jest magiczna, ale że te przerwy dają ci czas żeby intencja była naprawdę tam, a nie gdzieś z boku.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

...chwilę skupienia na pytaniu. Nie mówię o medytacji, tylko dosłownie kilkanaście sekund ciszy. Zastanawiam się czy Ninka_73 w ogóle ma wypracowany jakiś rytuał przed samym tasowaniem, bo to może mieć wpływ na to jak karty się układają przy pytaniu procesowym.


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze mówiąc to raczej siadam i tasuje bez większego wstępu. Może to jest właśnie ten brakujący element. Ale Iwetka01 - jak ta przerwa między tasowaniami ma wyglądać w praktyce? Bo mówisz o chwili skupienia, ale czy to jest po prostu cisza, czy raczej aktywne wracanie do pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 2334
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

to ważne pytanie i myślę że nie ma jednej odpowiedzi. U mnie ta przerwa to dosłownie odłożenie kart na chwilę i przeczytanie pytania jeszcze raz. Nie skupiam się na wyniku, tylko na samym pytaniu jako takim. Przy rozkładzie gwiazdy szczególnie bym to zalecała, bo ta struktura rozkładu zakłada pewien ruch i jeśli wejdziesz w tasowanie bez jasnego procesu w głowie, to karty mogą ci dać obraz statyczny zamiast procesowego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 394

@Betalia a skąd wiesz że karty dają obraz statyczny zamiast procesowego? Mówisz to tak jakby karty same z siebie decydowały o czym mówią, a nie ty je interpretujesz. Szczerze dopytam - czy to jest kwestia kart czy kwestia tego jak my patrzymy na rozkład?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Zielarka oba. Karty w rozkładzie to nie jest obiektywny komunikat który czytasz linijka po linijce. To jest obraz który interpretujesz przez pryzmat pytania. Jeśli pytanie jest rozmyte, interpretacja będzie rozmyta. Ale też konkretne karty w konkretnych pozycjach naprawdę sugerują pewne odczytania bardziej niż inne - to nie jest tylko projekcja.


Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Betalia dziękuję za to wyjaśnienie, bo to bardzo pomogło mi zrozumieć. Ale teraz mam pytanie trochę z boku - czy to znaczy że jak robię rozkład i nie rozumiem karty w danej pozycji, to może problem jest w tym jak sformułowałam pytanie, nie w samej karcie? Bo mi się zdarza że jedna karta w rozkładzie kompletnie do mnie nie przemawia i zawsze myślałam że to moja wina że czegoś nie umiem odczytać.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Julisia to jest bardzo trafna obserwacja. Ja też miałam tak przez długi czas. W pewnym momencie zaczęłam zapisywać te 'niezrozumiałe' karty i wracać do nich po jakimś czasie. Często okazywało się że po kilku tygodniach ta karta nagle miała sens w kontekście czegoś co się wydarzyło. Więc może to nie kwestia pytania, tylko kwestia tego że nie mamy jeszcze całego obrazu?


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do tasowania, bo trochę odeszliśmy - przy rozkładzie gwiazdy mamy sześć kart, a sześć to dwa razy trzy. Nie wiem czy ktoś o tym myślał, ale może właśnie dlatego trzy tasowania dobrze do niego pasują? Każde tasowanie jakby buduje dwie pozycje. Może to naciągane, ale numerologicznie jest tu pewna spójność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Siodemka nie chcę teraz wchodzić w polemikę o numerologię, ale to co mówisz ma pewną logikę nawet jeśli nie przez liczby. Trzy tasowania przy sześciu kartach to jest w każdym razie coś o czym słyszałem jako praktykę - że dzielisz w myślach rozkład na etapy i każde tasowanie odpowiada jednemu etapowi interpretacji. Nie wiem czy to ma znaczenie praktyczne, ale jako technika skupiania uwagi może działać.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja ciągle wracam do tego co pisałam wcześniej o energii tali między sesjami, bo nikt mi nie odpowiedział na to pytanie. Ninka_73, jak często używasz tej talii? Bo jeśli to talia na co dzień i masz za sobą dużo rozkładów, to przed pytaniem procesowym o przemianę naprawdę bym ją wcześniej oczyściła. Nie zmieniasz przecież samochodu nie sprawdziwszy oleju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Energetyczka używam jej dość regularnie, ale nie codziennie. Mniej więcej kilka razy w miesiącu. Co rozumiesz przez czyszczenie? Bo słyszałem o różnych metodach i nie wiem która ma sens a która to tylko rytuał dla rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

kilka razy w miesiącu to nie jest dużo, ale przy pytaniu tak osobistym jak to twoje - o przemianę w życiu - warto zadbać żeby talia nie miała na sobie energii z poprzednich sesji. Najprostsze co znam to rozebranie talii na pełną sekwencję i złożenie z powrotem. Bez żadnych dodatków, po prostu mechaniczne przejście przez wszystkie karty po kolei. To jakby resetuje układ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Energetyczka a czy rozbieranie do pełnej sekwencji powinno być po odwróconej czy tylko po prostej? Bo część talii ma karty odwrócone jako element rozkładu i zastanawiam się czy to czyszczenie w ogóle powinno brać to pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja przy czyszczeniu nigdy nie myślałam o odwróconych, bo po prostu ustawiam wszystko prosto w sekwencji. Ale teraz Gienia przez twoje pytanie zaczynam się zastanawiać czy może warto jednak zostawić karty tak jak skończyłaś sesję i czyścić od tego stanu. Nigdy nie próbowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale nie do końca rozumiem - mówicie o czyszczeniu energii kart, ale czy to czyszczenie robi się przed każdym rozkładem czy tylko od czasu do czasu? Bo jeśli miałabym to robić za każdym razem to chyba bym z tego zrezygnowała, to dużo zamieszania zanim w ogóle zacznę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Danusia01 to zależy od osoby i od tego jak do tego podchodzisz. Część ludzi czyści przed każdym rozkładem, inni robią to co jakiś czas. Ja osobiście robię to kiedy czuję że rozkłady zaczęły mi dawać odpowiedzi które brzmią jakby powtarzały poprzednią sesję - to jest dla mnie sygnał że czas wyczyścić. Nie ma reguły która działa dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 2 tygodnie temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może podstawowe, ale dla mnie ważne - czy tarot działa bez tego całego przygotowania? Znaczy, czy samo tasowanie i wyciąganie kart daje cokolwiek, czy to właśnie ta intencja, pytanie i rytuał przed są tym co w ogóle uruchamia interpretację? Pytam bo zastanawiam się czy zacząć od karty w ogóle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Kondzio karty działają niezależnie od tego czy masz rozbudowany rytuał czy nie. Intencja jest ważna, ale to nie jest tak że bez świecy i trzech tasowań wynik jest bezwartościowy. To co omawiamy w tym wątku to raczej kwestia jakości skupienia, nie warunek konieczny żeby cokolwiek działało. Możesz zacząć bardzo prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Podsumowując to co zebrałem z tej dyskusji - rozkład gwiazdy, pytanie sformułowane procesowo, trzy tasowania z chwilą przerwy między nimi, ewentualnie wcześniejsze czyszczenie tali. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Ballen albo Betalia - czy przy rozkładzie gwiazdy czytacie karty pozycja po pozycji, czy próbujecie najpierw zobaczyć cały obraz?


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest właściwie kluczowe pytanie do rozkładu procesowego. Ja zawsze najpierw patrzę na całość zanim zajmę się pojedynczymi pozycjami - bo układ kart względem siebie często mówi coś czego nie ma w żadnej pojedynczej karcie. Przy pytaniu o przemianę szczególnie ważne jest czy karty 'rozmawiają' ze sobą nawzajem, czy każda stoi osobno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Iwetka01 dobra, ale jak patrzysz na całość przed przejściem do pozycji - to co konkretnie cię interesuje jako pierwsze? Czy to układ miecze/puchary, czy raczej stosunek kart dworskich do arcana maior?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Ballen przy pytaniu procesowym jak u Ninki patrzę przede wszystkim na to ile kart wyciągniętych należy do arcana maior, bo to mi od razu mówi czy ta przemiana jest w fazie wewnętrznej czy już zewnętrznej. Jeśli masz dużo kart dworskich w środkowych pozycjach to zupełnie inna historia niż kiedy dworskie są na początku lub końcu rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rozumiem, ale jak to przełożyć na moją sytuację? Chodzi mi o to - skoro nie zrobiłem jeszcze rozkładu, to nie wiem co wyjdzie. Ale może macie jakiś patent jak podejść do interpretacji zanim w ogóle zacznie się czytać? Coś w stylu - co obserwować jako pierwsze?


Odpowiedz
Wpisy: 2334
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

to jest właściwie pytanie o kolejność czytania, a nie o sam rozkład. Ja przy gwiezdnym zawsze najpierw zamykam oczy po rozłożeniu i patrzę który fragment układu przyciąga wzrok, zanim cokolwiek świadomie przeczytam. To brzmi może dziwnie, ale ta pierwsza karta którą widzisz często jest kluczem do całości interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 394

@Betalia a skąd wiesz że to co przyciąga wzrok to nie jest po prostu karta która jest bardziej kolorowa albo bardziej znajoma? Pytam serio, bo to trochę brzmi jak efekt percepcji a nie jakiś głębszy sygnał.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Zielarka no i tutaj jest właśnie ciekawe - bo może tak jest. Nie twierdzę że to jest coś mistycznego. Ale nawet jeśli to tylko percepcja, to ta percepcja jest twoja i w danej chwili, przy danym pytaniu. Więcej razy niż bym się spodziewała ta 'losowo wyróżniająca się' karta okazywała się być kluczem do całości. Może to jest po prostu nieświadome skupienie na tym co najważniejsze.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: