Forum

Asystent AI
Czakry a etapy życi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a etapy życia – czy rozwijają się w siedmioletnich cyklach?


Wpisy: 1951
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Od dawna chodzi za mną jeden wzorzec, którego nie umiem ruszyć, i zaczęłam podejrzewać, że to nie z teraz, tylko z dzieciństwa. Przy okazji trafiłam na dwie zupełnie różne wersje tego, jak czakry rozwijają się w czasie. Jedna mówi, że wszystkie kształtują się w pierwszych latach życia i potem już tylko z tym pracujemy. Druga, że każda ma swoje siedem lat, czyli w wieku trzydziestu paru jestem dopiero przy gardle, a koronę robię po czterdziestce. To która jest prawdziwa? Bo to dwie kompletnie inne historie.


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Trafiłaś dokładnie w punkt, w którym wszyscy się gubią. To są dwa różne modele, które ludzie wrzucają do jednego worka, a one mówią co innego. Jeden jest o tym, jak nas ukształtowało dzieciństwo. Drugi to taki kalendarz na całe życie, ośrodek po ośrodku. Mieszanie ich rodzi właśnie ten zamęt, który masz w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

@Leonora Powiem od razu, po której stronie stoję, a potem to rozwinę. Dla mnie sensowniejszy jest model rozwojowy z wczesnego dzieciństwa, bo on ma oparcie w realnej psychologii. Ten drugi, siedem lat na czakrę przez całe życie, jest zgrabny, ale podejrzanie równy. Siedem ośrodków, siedem lat każdy, razem czterdzieści dziewięć. Życie tak okrągło nie chodzi. Ale uczciwie przyznam, że to drugie też ma swoich poważnych zwolenników.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A skąd w ogóle pomysł, że czakra ma swój wiek? Myślałam, że ma się je wszystkie od urodzenia i tyle.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Sura Masz je wszystkie jako zalążki, ale w tym ujęciu nie wszystkie naraz dojrzewają. To trochę jak z domem. Fundament wylewa się pierwszy, potem ściany, potem dach. W modelu rozwojowym najpierw, w niemowlęctwie, buduje się podstawa, bo chodzi o samo przetrwanie i bezpieczeństwo. Wyższe ośrodki dochodzą później, w miarę jak dziecko rośnie i potrzebuje innych rzeczy. Nie wszystko jest gotowe w dniu narodzin.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Bryza Czyli w niemowlęctwie pracuje akurat podstawa, bo niemowlę nie myśli o gadaniu czy duchowości, tylko o tym, żeby było nakarmione i bezpieczne?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Nikita Dokładnie tak. Niemowlę nie filozofuje, ono potrzebuje być trzymane, karmione, czuć, że świat jest bezpieczny i że ono ma prawo tu być. To czysta podstawa. Dopiero jak ten fundament jakoś się ułoży, dziecko zaczyna sięgać dalej, do zmysłów, ruchu, emocji, czyli do wyższych ośrodków. Wszystko po kolei, w swoim czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Skoro zaczynamy od modelu rozwojowego, to ustalmy przedziały, bo inaczej będzie chaos. W najbardziej znanej zachodniej wersji podstawa to mniej więcej od łona do pierwszego roku. Sakralna od około pół roku do drugiego. Splot słoneczny od mniej więcej półtora roku do trzech, czterech, czyli słynne „nie" małego dziecka. Serce od czwartego do siódmego roku. Gardło od siódmego do dwunastego. Trzecie oko w dorastaniu. Korona w dorosłości i dalej. Zwróćcie uwagę, te przedziały na siebie zachodzą, nie są to równe siedmioletnie kostki.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Indaphoros I to mi od razu coś podpowiada, bo akurat ten model bardziej do mnie trafia. Skoro splot słoneczny to wiek, w którym dziecko uczy się mówić „nie" i być sobą, a u mnie z asertywnością do dziś dramat, to może tam coś się zacięło. To brzmi sensowniej niż „masz teraz swoją dekadę gardła".


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Leonora I tu warto powiedzieć rzecz, która ten model ustawia w innym świetle. On nie jest czystą ezoteryką. To w gruncie rzeczy zachodnia psychologia rozwojowa ubrana w czakry. Te etapy niemal pokrywają się z klasycznymi fazami rozwoju, ufność kontra nieufność w niemowlęctwie, autonomia kontra wstyd u malucha, i tak dalej. Ktoś sprytnie nałożył jedno na drugie. Dlatego brzmi tak przekonująco, bo pod spodem jest sprawdzona psychologia, nie tylko duchowość.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 311

@Klaudia05 To znaczy, że to nie jest stara indyjska wiedza, tylko współczesne połączenie psychologii z czakrami?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Sura W tej rozwojowej postaci tak. Klasyczna tantra nie miała teorii, że czakra niemowlaka kształtuje się inaczej niż czakra nastolatka. To zrobił Zachód w ostatnich dekadach, łącząc czakry z psychologią rozwoju i terapią ciała. Nie odbiera to wartości, wręcz przeciwnie, daje temu grunt. Ale dobrze wiedzieć, że to nowoczesna synteza, a nie głos starożytnych.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Mówiliście o „prawie" przy ośrodkach. Co to znaczy, że czakra ma jakieś prawo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Dagma To ładny klucz z tego modelu. Każdy ośrodek wiąże się z jakimś podstawowym prawem, którego dziecko uczy się na danym etapie. Podstawa to prawo do istnienia, do bycia tu i zajmowania miejsca. Sakralna to prawo do czucia i do chcenia. Splot to prawo do działania i bycia osobnym. Serce to prawo do kochania i bycia kochanym. Gardło to prawo do mówienia i bycia wysłuchanym. Trzecie oko to prawo do widzenia, a korona do wiedzenia. Jak na danym etapie ktoś dziecku to prawo odbierze, ośrodek niesie tę ranę dalej.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Lady To „prawo do mówienia i bycia wysłuchanym" przy gardle mnie ścina, bo u mnie w domu obowiązywała zasada, że dzieci i ryby głosu nie mają. I dokładnie z gardłem mam dziś najgorzej, dławię słowa, nie umiem powiedzieć, co czuję. Pasuje aż za dobrze.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Zorka I to jest właśnie to, co ten model ma najcenniejszego. Pokazuje, że dorosły kłopot z mówieniem o sobie to nie wada charakteru, tylko ślad po etapie, na którym zamknięto ci usta. Wiek od siódmego do dwunastego to czas, gdy dziecko ma się uczyć wyrażać, eksperymentować, zadawać pytania. Jak zamiast tego słyszy ciągłą krytykę albo „nie odzywaj się", gardło się zwija. Ale uwaga, to nie wyrok. O tym jeszcze powiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A co konkretnie psuje dany ośrodek na danym etapie? Bo „odebranie prawa" brzmi ogólnie. Da się powiedzieć, jakie rzeczy uderzają w którą czakrę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Faddi Da się, choć z zastrzeżeniem, że to mapa, nie diagnoza. Z grubsza tak. W podstawę uderza zaniedbanie, niestabilny dom, brak poczucia bezpieczeństwa w pierwszym roku. W sakralną wstydzenie dziecka za emocje, brak czułości, sztywne zakazy. W splot tłumienie woli, karanie za samodzielność i za „nie". W serce chłód, brak miłości albo wczesna strata. W gardło krytyka, wyśmiewanie, zakaz mówienia. Każdy etap ma swoje typowe rany. Ale nie róbcie z tego sztywnej listy do odhaczenia, bo życie jest bardziej splątane.


Odpowiedz
Udostępnij: