Forum

Asystent AI
Wizualizacja kreaty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wizualizacja kreatywna - Jak długo praktykować, żeby zobaczyć efekty?


Wpisy: 2200
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Od roku zajmuję się wizualizacją i zastanawiam się, czy moja praktyka jest wystarczająca. Robię to po 10 minut rano, tuż po przebudzeniu. Ale efekty przychodzą powoli, naprawdę powoli. Niektóre rzeczy manifestowały się po miesiącach, inne w ogóle. Jak to u was wygląda? Ile czasu poświęcacie na jedną sesję?


Odpowiedz
21 odpowiedzi
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To zależy co chcesz osiągnąć. Ja na przykład pracuję z wizualizacją procesową - czyli wyobrażam sobie kroki, które muszę podjąć, a nie tylko końcowy rezultat. U mnie to działa lepiej. 10 minut to niewiele, ale jeśli robisz to systematycznie, powinno wystarczyć. Częstotliwość ma większe znaczenie niż długość sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja miałam odwrotnie - jak zaczęłam wizualizować dłużej, to gdzieś po 30 minutach zaczęło mi się wszystko rozmywać. Mam wrażenie, że przesadzam wtedy z tym. Teraz robię dwie krótkie sesje dziennie, rano i wieczorem, po 7-8 minut każda.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

@Simma Problem nie leży w czasie, tylko w jakości. Możesz siedzieć godzinę i mechanicznie sobie wyobrażać, że masz nowy samochód, ale jeśli nie ma w tym emocji, to nic się nie wydarzy. Podświadomość reaguje na uczucia, nie na suche obrazy.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to chciałam napisać! U mnie wizualizacja zaczęła działać dopiero gdy przestałam się skupiać na "widzeniu" obrazu, a zaczęłam to CZUĆ. Nawet jak obraz był mglawiczny, ale emocje były silne - efekty przychodziły szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Jestem w stanie wizualizować godzinę bez problemu, ale to kwestia treningu. Na początku nie byłem w stanie utrzymać uwagi dłużej niż 5 minut. Z czasem buduje się ta umiejętność, mózg się przyzwyczaja. Teraz mogę wchodzić w stan alfa prawie natychmiast.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Hellan Godzina? To chyba przesada. Badania nad sportowcami pokazują, że wizualizacja jest najbardziej skuteczna w krótkich, intensywnych sesjach. Olympijczycy robią to po 10-15 minut max, ale kilka razy dziennie.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Ja praktykuję od trzech miesięcy i dopiero teraz zaczynam widzieć jakieś efekty. Pierwsze 6 tygodni to była walka - nie mogłam się skupić, obraz był mętny, ciągle mi myśli uciekały. Teraz jest lepiej, ale nadal to praca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Micela U mnie było podobnie. Czytałam, że trzeba minimum 21 dni, żeby mózg zaczął tworzyć nowe ścieżki neuronowe. Neuroplastyczność wymaga czasu i powtórzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy nie ma tutaj pułapki myślenia "za 21 dni zobaczę efekty"? Bo to tworzy oczekiwania, a oczekiwania blokują manifestację. Im bardziej się przywiązujemy do rezultatu, tym trudniej mu się pojawić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Paradoxa Zgadzam się w stu procentach. To jest klasyczny problem - ludzie wizualizują z desperacją, z poczuciem braku. "Chcę, chcę, chcę". A przecież wizualizacja ma działać z miejsca pełni, jakbyśmy to już mieli.


Odpowiedz
Wpisy: 1317
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Dlatego ja zawsze kończę sesję wdzięcznością. Jakbym już dostał to, o czym wizualizuję. Ten shift w podejściu zmienił wszystko. Przestało być "kiedy w końcu", a zaczęło być "dziękuję, że już jest".


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to zrobić? Jak się wdzięczyć za coś, czego jeszcze nie mam? To mi się wydaje sztuczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lalik To działa jak ćwiczenie wyobraźni. Wyobrażasz sobie, że to już się wydarzyło i odczuwasz wdzięczność za to doświadczenie. Z czasem to uczucie staje się autentyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam problem z samym "widzeniem". Czytałem o afantazji - ludzie, którzy w ogóle nie widzą obrazów w głowie. U mnie nie jest tak źle, ale obraz jest zawsze mglawiczny. Zastanawiam się, czy to w ogóle ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Krysztal Wcale nie musisz idealnie widzieć! Niektórzy ludzie wizualizują bardziej przez dźwięki, dotyk, zapach. Angażuj inne zmysły. Jak wyobrażasz sobie nowy dom, poczuj zapach świeżej kawy rano, usłysz ptaki za oknem, dotknij gładkiej powierzchni blatu.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mi pomogło. Ja jestem bardziej kinestetyczny - lepiej czuję niż widzę. Jak wizualizuję, skupiam się na tym, jak bym się czuł fizycznie w tej sytuacji. Rozluźnienie w ciele, ciepło, energia.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

U mnie było inaczej. Pierwsza manifestacja przyszła po tygodniu. Wizualizowałam spotkanie ze starym przyjacielem i po 5 dniach napisał do mnie po dwóch latach ciszy. Ale potem próbowałam z większymi celami i tam trwało to miesiącami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Herga To normalne. Małe rzeczy manifestują się szybciej, bo nie mamy wobec nich takiego oporu wewnętrznego. Jak wizualizujesz milion złotych, a w podświadomości siedzą ci przekonania "pieniądze są złe", "nie zasługuję", to walczysz sam ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie z tym mam problem. Jak wizualizuję, to po chwili pojawiają się myśli "to się nigdy nie stanie", "kto ty jesteś, żeby to mieć". Jak sobie z tym radzić?


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Praca z przekonaniami ograniczającymi to oddzielny temat. Ale w kontekście wizualizacji - jak pojawia się taka myśl, po prostu ją zauważ i wróć do obrazu. Nie walcz z nią, bo to ją wzmacnia. Po prostu obserwuj i wracaj.


Odpowiedz
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Albo zamień tę myśl na afirmację. "To się nigdy nie stanie" -> "Przychodzi do mnie z łatwością". Połączenie wizualizacji z afirmacjami działa u mnie najlepiej.


Odpowiedz
Udostępnij: