Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczba tasowań przed rozkładem - czy trzy to magiczna liczba?

Strona 3 / 3

Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do liczby tasowań, bo Ninka_73 pytał o to na początku i trochę zatonęło w innych wątkach - czy ktoś próbował tasować inną liczbę razy przy pytaniach procesowych i porównywał wyniki? Mam na myśli dosłownie - tasowanie dwa razy kontra pięć razy przy tym samym pytaniu, innego dnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Siodemka robiłam coś takiego przez jakiś czas, ale nie przy tym samym pytaniu tylko przy podobnych pytaniach z różnych sesji. I powiem ci szczerze że nie zauważyłam żadnej regularności która by mówiła że trzy tasowania daje lepsze wyniki niż dwa albo cztery. Co zauważyłam to że przy bardzo rozproszonych myślach więcej tasowań dawało mi czas żeby się skupić, ale to był efekt czasu a nie samej liczby.


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Otylka to właściwie potwierdza to co tu kilkanaście postów wcześniej mówił Ballen - że rytuał sam w sobie to nie jest warunek, tylko narzędź skupienia. Czyli de facto mogłabyś tasować siedem razy i byłoby tak samo?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Kondzio w moim przypadku tak. Ale zastrzegam że to jest moje doświadczenie i słyszałam od innych że mają wyraźne poczucie że po trzecim tasowaniu coś 'klika' i talia jest gotowa. Może to kwestia tego jak ktoś pracuje z kartami - jedni reagują na liczbę, inni na stan skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za tę rozmowę bo naprawdę dużo mi dała, ale mam pytanie do Otylka - jak rozpoznajesz to że stan skupienia jest wystarczający? Znaczy czy jest jakiś sygnał który mówi ci że możesz zacząć rozkładać?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Otylka opisuje to jest właśnie kwestia pracy z własną energią przed rozkładem. Ja to nazywam osiąganiem gotowości energetycznej - kiedy dłonie przestają być napięte przy tasowaniu i ruch kart staje się bardziej płynny, to jest mój sygnał. Ale każda osoba ma swój wskaźnik. Ninka_73, czy masz jakiś fizyczny sygnał kiedy jesteś skupiony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Energetyczka szczerze to nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Tasuję mniej więcej tyle ile czuję że trzeba i kończę. Ale teraz jak o tym myślę, to może faktycznie jest coś w tych dłoniach - chyba przy trzecim tasowaniu zwalniam trochę tempo.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To interesujące co mówi Ninka, bo zwolnienie tempa tasowania to mogło by być właśnie ten naturalny sygnał gotowości o którym mówi Energetyczka. Czy to znaczy że trzy tasowania sprawdzają się właśnie dlatego że to mniej więcej czas potrzebny żeby ciało się wyciszyło? Nie przez sam fakt że to liczba trzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Gienia ja mam dokładnie tak samo ze zwalnianiem. I właściwie nie zastanawiałam się nad tym świadomie zanim tego nie przeczytałam. Ale tak, przy trzecim tasowaniu mam wrażenie że talia jakoś lepiej leży w rękach. Może to jest po prostu mięśniowa pamięć a może coś innego, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam za może proste pytanie, ale jak powoli tasujecie? Bo ja tasuję dość szybko i teraz zastanawiam się czy to w ogóle ma znaczenie dla skupienia o którym mówicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Danusia01 tempo tasowania to kwestia techniczna, ale ma wpływ na to ile czasu masz na bycie przy pytaniu. Szybkie tasowanie wcale nie jest gorsze, ale jeśli tasujemy szybko to często nasze myśli gonią szybciej niż powinny. To nie jest reguła, ale jeśli masz problem z rozproszeniem to może warto spróbować świadomie zwolnić i zobaczyć czy zmienia się jakość skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy jeszcze do meritum pytania Ninki, bo mamy tu całkiem sporo o tasowaniu a trochę mniej o samym rozkładzie do pytań procesowych. Mam pytanie do Betalia - czy przy gwiezdnym rozkładzie przy przemianach polecałabyś zostawić jakąś pozycję otwartą jako 'pytanie do następnej sesji', czy lepiej zamknąć całość za jednym razem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Iwetka01 to jest pytanie które mnie trochę zaskoczyło, bo nie słyszałam wcześniej o zostawianiu pozycji otwartej. Wiesz co mam na myśli - masz na myśli dosłownie nie wyciąganie karty na jedną pozycję i wracanie do niej po czasie?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Betalia tak, dokładnie o to mi chodziło. Słyszałam o praktyce gdzie przy procesowych pytaniach jedna pozycja zostaje bez karty i wyciągasz ją po kilku tygodniach - kiedy już jesteś w połowie tej przemiany o którą pytałaś. Ciekawe mi czy to ma sens metodycznie czy to jest raczej eksperyment bez podstaw.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Iwetka01 to mnie rzeczywiście ciekawi, bo przez lata pracy z kartami nie spotkałam się z tą praktyką w żaden sformalizowany sposób. Słyszałam o zostawianiu miejsca na 'kartę, która dopiero nadejdzie', ale to raczej w kontekście rozkładów wróżebnych, nie procesowych. Przy pytaniach o przemianę masz rację, że może być coś w tym - wracasz do rozkładu kiedy już wiesz więcej. Ale zastanawia mnie jak zapamiętać kontekst po kilku tygodniach? Zostawiasz notatki?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Betalia właśnie - notatka to podstawa przy tej metodzie. Słyszałam o tym od osoby która fotografuje rozkład i dopisuje kontekst w notatniku, a pusta pozycja jest zaznaczona kartą grzbietem do góry. Ale pytanie do ciebie - czy masz poczucie że rozkład gwiezdny 'trzyma' energię przez tak długi czas czy jednak po kilku tygodniach to jest już zupełnie nowa sesja?


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właściwie to chciałem wrócić do mojego pierwotnego pytania o przemianę, bo trochę mi to odpłynęło. Czy ktoś robił rozkład właśnie z myślą o tym żeby zobaczyć co się zmieni, a nie co teraz jest? Bo to jest trochę inna intencja i zastanawiam się czy do tego lepiej nadaje się rozkład gwiezdny czy może jakiś inny.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ninka pyta o coś konkretnego i myślę że to ważne rozróżnienie - pytanie o zmianę to nie jest to samo co pytanie o stan obecny. Przy takich intencjach zwykle patrzę na to żeby rozkład miał wyraźną oś czasu. Keltycki krzyż ma tę oś, ale jest dosyć rozbudowany jak na pierwsze podejście do konkretnej przemiany. Mam pytanie do Ninki - czy ta przemiana jest już w toku, czy dopiero ją czujesz jako coś nadchodzącego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Otylka chyba coś pomiędzy. Czuję że coś się zaczyna ruszać, ale jeszcze nie wiem co dokładnie. Może praca, może relacje, może coś ze zdrowiem - nie mam jednej konkretnej sfery. I właśnie dlatego pytam o rozkład który by mi trochę pokazał kierunek, a nie żebym musiał z góry wiedzieć o co pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To co Ninka opisuje to jest klasyczna sytuacja przed rozkładem ogólnym, nie tematycznym. I tu wracamy do kwestii tasowania - jeśli intencja jest rozmyta, to tasowanie musi trwać dłużej właśnie po to żeby ją skupić. Nie trzy, nie pięć - ale tyle ile potrzeba żeby z 'coś się dzieje' zrobiło się 'chcę zrozumieć kierunek zmiany'. Ninka, jak tasujesz, to czy w ogóle masz w głowie konkretne pytanie czy raczej ogólne nastawienie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Ballen raczej ogólne nastawienie, nie konkretne pytanie. Może to jest właśnie problem - może powinienem bardziej dookreślić zanim w ogóle dotkę kart?


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Ballen i Ninka poruszają coś co mi wydaje się kluczowe - czy rozkład przy rozmytej intencji ma w ogóle sens czy raczej wychodzi nieczytelna papka interpretacyjna? Bo słyszałam że niektórzy celowo robią rozkład właśnie przy rozmytym pytaniu, żeby karty same wskazały obszar. Tylko wtedy jak interpretujesz bez kotwicy?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Gienia to jest dobre pytanie i mam na nie konkretną odpowiedź z własnej praktyki - rozmyta intencja daje rozmyty rozkład tylko wtedy gdy rozkład jest zbyt mały. Przy trzech kartach bez konkretnego pytania to rzeczywiście wychodzi coś nieczytelnego. Ale przy rozkładzie który ma pozycje z przypisanymi znaczeniami - na przykład 'co jest fundamentem', 'co jest wyzwaniem', 'co jest kierunkiem' - karty dają kontekst nawet bez precyzyjnego pytania.


Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 394

@Betalia ale jak pozycje są opisane ogólnie, to nie jest przypadkiem tak że interpretacja idzie w stronę tego co i tak chcemy zobaczyć? Mam na myśli że 'co jest wyzwaniem' można odczytać szeroko, więc każda karta tam pasuje.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Zielarka masz rację że ryzyko jest. Ale to dotyczy każdej interpretacji, nie tylko przy rozmytym pytaniu. Przy konkretnym pytaniu też można naciągać. Różnica jest taka że przy dobrej pozycjowej strukturze rozkładu trudniej kompletnie ominąć to co karta pokazuje.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam inne podejście do pytania Ninki - zamiast dookreślać intencję przed tasowaniem, może warto zrobić krótki rozkład trzykartkowy jako rozgrzewkę właśnie po to żeby zobaczyć który obszar domaga się uwagi, a potem zrobić pełniejszy rozkład już z konkretniejszym pytaniem? Czy ktoś tak próbował?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Siodemka ja coś podobnego robię, ale nie dwuetapowo - raczej wyciągam jedną kartę na początku jako 'fokus sesji' i dopiero wokół tego buduję pytanie. To trochę inne niż to co proponujesz, ale idea zbliżona. Chociaż teraz się zastanawiam czy nie lepiej jednak jak ty mówisz - żeby trzy karty a nie jedna.


Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Siodemka to jest naprawdę mądre co piszesz i nigdy bym na to nie wpadła sama. Ale mam pytanie - jak robisz ten wstępny rozkład trzykartkowy, to tasujesz inaczej niż do właściwego rozkładu? Czy traktujesz oba tasowania jako jedno przygotowanie?


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 193

@Julisia dobre pytanie bo wcześniej nad tym nie myślałam świadomie. Chyba tasuję osobno i traktuję to jako dwie różne sesje, nawet jeśli następują po sobie. Ale może ktoś bardziej doświadczony od tasowania ma zdanie czy to ma znaczenie czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodzę tu do rozmowy, bo kwestia dwóch osobnych tasowań w jednej sesji to jest właśnie coś o czym mogę powiedzieć więcej. Przy pracy energetycznej traktuję każde tasowanie jak osobny kontakt z energią pytania. Jeśli robię wstępną kartę i potem pełny rozkład, to między nimi zawsze jest chwila przerwy i ponowne skupienie - inaczej energie się mieszają i nie wiem do końca czy odpowiedź dotyczy pierwszego czy drugiego pytania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kondzio)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Energetyczka a skąd wiesz że energie się mieszają? Mam na myśli - co konkretnie czujesz albo obserwujesz co daje ci taki sygnał? Pytam szczerze bo dla mnie to brzmi abstrakcyjnie i chciałbym zrozumieć czy to jest odczucie fizyczne, mentalne czy coś innego.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Kondzio to dobre pytanie i rozumiem że może brzmieć abstrakcyjnie. Dla mnie to jest przede wszystkim odczucie mentalne - coś w stylu że myśl się nie domknęła i jest jakiś 'szum' w głowie kiedy biorę karty po raz drugi bez przerwy. Nie twierdzę że to jest coś metafizycznego, może to po prostu kwestia koncentracji i tego że umysł nie zdążył 'zamknąć' pierwszego pytania zanim otworzył drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i zaczynam się zastanawiać czy ja w ogóle dobrze tasuję. Bo ja nie robię żadnego skupienia, po prostu mieszam karty i zaczynam. Czy to znaczy że moje rozkłady są mniej wartościowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Danusia01 nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie i powiem ci wprost - wartość rozkładu nie wynika z techniki tasowania. Wynika z tego co z nim robisz później. Skupienie przed rozkładem pomaga niektórym osobom, ale to nie jest warunek konieczny. Jak interpretujesz karty i czy to do ciebie trafia - to jest ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak to - wartość wynika z tego co robię potem? Czyli samo tasowanie jest właściwie nieważne? Bo trochę czytałam wcześniej w tym wątku i miałam wrażenie że ludzie traktują je jak jakiś rytuał sam w sobie, a teraz słyszę że niekoniecznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Danusia01 nie powiedziałem że nieważne, powiedziałem że nie jest warunkiem koniecznym. To spora różnica. Tasowanie z intencją może pomóc w skupieniu, ale jeśli ktoś potrafi skupić się inaczej - oddechem, ciszą, patrzeniem na temat - to tasowanie może być czysto mechaniczne i rozkład nadal będzie wartościowy. Pytanie do ciebie: czy w ogóle robisz cokolwiek przed rozkładem żeby się zatrzymać, czy po prostu od razu zaczynasz?


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wtrącę się tu bo to jest właśnie sedno tego wątku, tylko trochę inaczej sformułowane. Tasowanie jest jednym ze sposobów na skupienie, ale nie jedynym. Część osób używa do tego oddechu, część po prostu siedzi chwilę w ciszy. Liczba tasowań to temat zastępczy - prawdziwe pytanie brzmi: kiedy jesteś gotowa żeby zacząć rozkład? I to jest coś co każda osoba musi wypracować sama.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Otylka ale jak to wypracować samej jeśli się dopiero zaczyna? Pytam serio bo jak próbowałam to zawsze miałam poczucie że albo tasuję za mało i zaczynam za wcześnie, albo tasuję tak długo że w końcu przestaję w ogóle czuć cokolwiek i rozkład wychodzi pusty. Jak w ogóle poznać ten moment gotowości?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Julisia to poczucie że tasujesz za długo i przestajesz czuć - to jest bardzo konkretna informacja i właśnie ona mówi że przekroczyłaś ten moment. Gotowość nie jest stanem który trzeba osiągnąć i utrzymać, to bardziej chwila. Jak mijasz tę chwilę, energia pytania się rozładowuje. Czy masz poczucie że to wypada w mniej więcej tym samym miejscu tasowania za każdym razem, czy jest zupełnie losowe?


Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Betalia o rany, nigdy tak o tym nie pomyślałam. Chyba raczej losowe, ale może dlatego że za każdym razem myślę o czymś innym podczas tasowania. Dziękuję ci, bo to naprawdę zmienia perspektywę!


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja chcę wrócić do tego co mówił Ninka o tym że nie wie czy to praca, relacje czy zdrowie. Bo to mi przypomina sytuację kiedy sama robiłam rozkład przy podobnej rozmytości i wyciągnęłam Wieżę na pozycji wyzwania. I kompletnie nie wiedziałam do czego to przypisać, bo pasowało do wszystkiego naraz. Czy ktoś miał podobnie - karta która jest 'za trafna' przez co staje się bezużyteczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 193

@Gienia tak i to jest paradoks przy rozkładach ogólnych. Karta jest trafna, bo odpowiada wszystkiemu jednocześnie, więc nie pomaga zawęzić. Ale z drugiej strony - może właśnie o to chodzi? Że to nie jest pytanie o sferę życia, tylko o jakiś wspólny mianownik? Wieża przy rozmytym pytaniu może mówić że sama rozmytość jest tym co trzeba zaadresować, nie konkretna sfera.


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Gienia powiedziała coś co mnie bardzo trafia. Bo właśnie to się bałem - że zrobię rozkład i wyjdzie coś co pasuje do wszystkiego i do niczego. Siodemka, ale jak rozpoznać że karta mówi o rozmytości samego pytania, a nie o czymś konkretnym? To nie jest trochę interpretowanie w kółko?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

to nie jest interpretowanie w kółko, ale wymaga pewnego wyczucia. Kiedy karta opisuje stan pytającego, a nie sytuację zewnętrzną, to zwykle inne karty wokół niej też mają charakter wewnętrzny, a nie zdarzeniowy. Jeśli cały rozkład jest 'psychologiczny', to raczej sygnał że karty odpowiadają na poziomie stanu, nie zdarzeń. Ale mam pytanie - robiłeś już jakikolwiek rozkład w związku z tą przemianą czy cały czas jesteś na etapie przygotowań?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Energetyczka jeszcze nie robiłem. Trochę właśnie przez to co opisałem wcześniej - nie wiedziałem od czego zacząć i po tej rozmowie widzę że nie byłem gotowy nawet nie przez kwestię tasowania, ale przez samą intencję. Chyba najpierw spróbuję tego co Siodemka proponowała - jedna karta żeby zobaczyć na czym się skupić.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ninka to brzmi dobrze i myślę że ta jedna karta jako fokus to jest dobry pierwszy krok. Ale skoro mówisz o przemianie i o tym żeby ją przeprowadzić płynnie - to może przy tym pełniejszym rozkładzie potem warto pomyśleć o czymś co pokazuje nie tylko co, ale też jak. Keltycki krzyż ma pozycję 'jak do tego podejść' i to byłoby chyba najbardziej użyteczne dla ciebie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 394

@Cynamonka ale to zakłada że Ninka potrafi dobrze interpretować keltycki krzyż, bo to jednak dziesięć kart. Ja jak pierwszy raz robiłam coś takiego to się zgubiłam przy piątej. Może jest jakiś rozkład który ma tę oś 'co i jak' ale jest mniej rozbudowany?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Zielarka jest taki prosty rozkład który nazywam roboczo 'trójkątem zmiany' - trzy karty: co odpuszczasz, co przychodzi, co jest mostem między nimi. Prosty, ma oś czasu i odpowiada dokładnie na pytanie o płynność przejścia. Nie jest standardowym układem z żadnej książki, ale pozycje są czytelne i trudno się zgubić w interpretacji.


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Ballen to brzmi konkretnie i rozumiem logikę tych trzech pozycji. Ale mam pytanie - ten 'most' to jest coś co trzeba zrobić aktywnie, czy coś co samo się pojawi? Bo to zmienia interpretację karty na tej pozycji chyba dość mocno.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Kondzio bardzo dobre pytanie i to jest właśnie miejsce gdzie interpretacja wymaga kontekstu. Most to zwykle coś co leży w zasięgu pytającego - postawa, działanie, sposób myślenia. Ale zdarzają się karty które sugerują że most to jest czas, cierpliwość, a nie konkretny krok. Wtedy ta pozycja mówi bardziej 'nie blokuj' niż 'zrób coś'.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej dyskusji i chcę powiedzieć coś co może się wydać niepopularne - cały ten wątek o tasowaniu trzy razy, pięć razy, aż poczujesz gotowość i tak dalej, to jest w dużej mierze budowanie przekonania że coś robisz dobrze. Technika tasowania rzeczywiście czemuś służy, ale myślę że bardziej jako psychologiczne przygotowanie niż jako wpływ na to jakie karty wyjdą. I to nie umniejsza praktyki, ale warto to rozróżniać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Iwetka01 nie powiem że się nie zgadzam, bo to ma sens. Ale zastanawiam się czy to rozróżnienie jest w praktyce istotne. Jeśli psychologiczne przygotowanie przez tasowanie daje lepszą interpretację, to efekt jest realny nawet jeśli mechanizm jest 'tylko' mentalny. Czy masz poczucie że to rozróżnienie zmienia coś w samej praktyce, czy tylko w tym jak się do niej podchodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@aldona05)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam to i trochę mi się kręci głowa od tej filozofii. Ninka, po prostu weź karty i zrób rozkład. Czasem za dużo myślenia blokuje bardziej niż pomaga. Tarot nie jest egzaminem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 122

@Aldona05 ja rozumiem ten impuls i sama tak często myślę, ale jednak ta rozmowa dała mi dużo do myślenia o tym czego mi brakowało. Chyba za każdym razem brałam karty za szybko i dlatego nie mogłam nic sensownego z tego wyciągnąć. Nie wiem czy to jest filozofia czy po prostu praktyczna wskazówka.


Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 122

@Aldona05 ale właśnie nie chodzi o filozofię dla samej filozofii - mnie ta rozmowa pomogła zrozumieć dlaczego moje rozkłady wychodziły bez sensu. Brałam karty bo mi się nudzyło, a nie dlatego że miałam prawdziwe pytanie. To nie jest myślenie dla myślenia, to jest różnica między rozkładem który coś pokazuje a rozkładem który jest losowym zestawem obrazków.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co mówił Kondzio o moście - chcę dodać jedno. Przy rozkładzie dla Ninki, czyli przy pytaniu o płynność przejścia przez zmianę, karta na pozycji mostu ma szczególne znaczenie właśnie dlatego że ona wskazuje na coś co jest już dostępne. Jeśli wyjdzie tam karta pracy wewnętrznej, na przykład Pustelnik, to most jest w ciszy i obserwacji. Jeśli wyjdzie coś z Mocy albo z kart dworskich, to może chodzić o konkretną postawę. Ale to nie zmienia faktu że tasowanie wcześniej powinno mieć za sobą jakieś zakorzenienie w pytaniu. Ile razy człowiek tasuje - trzy, pięć, dziesięć - to naprawdę sprawa drugorzędna wobec tego czy w ogóle wie po co trzyma karty w rękach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 394

@Ballen okej, ale jak to jest z tymi kartami dworskich na pozycji mostu? Zawsze mi się wydawało że one opisują ludzi wokół, a nie postawy. Czy na pozycji 'co jest mostem' dworska oznaczałaby że ktoś konkretny jest tym mostem, czy że trzeba przyjąć jego cechy?


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Muszę powiedzieć że ta rozmowa poszła w kierunku który mi naprawdę pomaga, choć daleko od samego tasowania. Ballen, ten trójkąt zmiany brzmi dobrze i rozumiem logikę. Ale mam do ciebie pytanie - czy jeśli robię rozkład po raz pierwszy sam dla siebie, powinienem najpierw zrobić coś prostszego, tę jedną kartę o której mówiła Siodemka, a potem dopiero trójkąt? Czy mogę od razu próbować trójkąta?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: