Zastanawiam sie od dluzszego czasu czy da sie w rozkladzie wyczytac cos o prawdomownosci konkretnej osoby. Mam na mysli sytuacje, kiedy pytasz o kogoś bliskiego i zastanawiasz sie czy ci o czyms nie klamie. Czy sa karty, ktore bezposrednio wskazuja na nieuczciwosć? I jak to w ogole czytac, bo chyba nie ma karty z napisem 'ten czlowiek kłamie'? Slyszalam rozne opinie i nie jestem pewna, jak to ugryzc.
Oj, akurat to jest temat, ktory mnie bardzo interesuje bo sama kilka razy robilam rozklady z pytaniem o szczerosc czyjejs intencji. Wedlug mnie Siedem Mieczy to pierwsza karta, jaka przychodzi na mysl w kontekscie nieuczciwosci. Ale czy ona zawsze oznacza klamstwo? Niekoniecznie. Zalezy od pozycji i otoczenia w rozkładzie. Co konkretnie chcialas sprawdzic bo to moze zmienic sposob interpretacji?
Podejście do tego tematu wymaga trochę ostrożności, bo tarot nie działa jak wykrywacz kłamstw. To, co widzę w swoich rozkładach, to raczej wskazówki dotyczące energii i intencji, nie twardych faktów. Siedem Mieczy jak już wspomniano bywa tu pierwszym skojarzeniem, ale ja zwracam też uwagę na Księżyc, który pokazuje iluzje, ukryte sprawy, rzeczy, które nie są tym, czym się wydają. Widziałyście kiedyś Księżyc w rozkładzie dotyczącym relacji i jak go czytałyście?
No, A co z Wieżą? Bo mi się kojarzy z ujawnieniem prawdy, czasem bolesnym. Jak ona wpada do rozkładu przy pytaniu o uczciwośc, to czy to znaczy że prawda wyjdzie na jaw czy że już wyszla i coś się wali? 😉
Wlasnie o to mi chodzi, że interpretacja bardzo zalezy od pozycji. Czy ktos ma moze sprawdzony rozklad, ktory jest szczegolnie dobry do pytan o szczerosc? pytam, bo klasyczny keltycki krzyz jest ogolny i nie wiem, jak tam czytac kwestie prawdomównosci konkretnie.
Słyszałam o prostym rozkładzie trzech kart: co jest pokazywane, co jest ukryte, co chce wyjść na jaw. wydaje mi się to sensowne przy pytaniu o szczerość. Ale sama nie próbowałam, więc nie wiem czy działa w praktyce.
Przyznam, że jestem sceptyczna wobec używania kart do oceny czy ktoś kłamie, bo to brzmi jakbyśmy chciały zastąpić rozmowę z tym człowiekiem tasowaniem kart. ale z ciekawości pytam, bo nie znam się zbytnio na tarocie: skąd wiecie, że odczytujecie intencje osoby, o którą pytacie, a nie swoje własne projekcje i lęki? 😀
A co z kartami dworskimi? Pyta ktoś kiedyś o konkretna osobę i interpretuje karte dworską jako nią? Np. Rycerz Mieczy kojarzony z manipulacją albo Paź Mieczy jako ktoś kto szpieguje i zbiera informacje?
Przy tym temacie ciekawi mnie jedna rzecz, bo czytam różne źródła i jest sprzeczność. Jedne mówią, że odwrócone karty wzmacniają negatywne znaczenie, inne że odwrócenie zmienia kierunek energii, a nie robi z karty 'złą'. Jak to jest z odwróconą Sprawiedliwością przy pytaniu o uczciwość? Bo to by była chyba karta numer jeden do tego pytania, ale odwrócona to co?
Dodam tylko, że historycznie karty tarota nie były projektowane jako 'wykrywacze kłamstw', to warto mieć z tyłu głowy. Sprawiedliwość w starych talii marsylijskiej miała konkretne zakorzenienie w średniowiecznym rozumieniu cnót, nie w psychologii relacji. Nie mówię, że współczesna interpretacja jest zła, ale skąd bierzemy pewność, że nasza projekcja znaczeń z ostatnich dekad jest 'prawidłowa'? Pytam szczerze, bo ciekawi mnie jak tu nawigujecie między tradycją a intuicją.
Zdecydowanie to drugie. Nie twierdzę, że to bez sensu, tylko że warto wiedzieć, skąd pochodzi dane znaczenie. Tarot żyje i interpretacje ewoluują, to nie jest błąd. Ale kiedy ktoś mówi 'ta karta znaczy kłamstwo', to pytam: według kogo, według jakiej szkoły, od kiedy? Bo to zmienia całą rozmowę.
Wracajac do tego co Gorzyslawa pytala o konkretny rozklad, bo chyba nam to troche umknelo w dyskusji o zrodlach. Przetestowalam ten trójkowy uklad co Kryska wspomniala i musze powiedziec, ze przy pytaniach o intencje dziala dla mnie lepiej niz keltycki. Ale zmodyfikowalam go troche, czwarta karte dodaje jako 'co ta osoba chce osiagnac', i to wlasnie ta pozycja czesto przynosi najbardziej wymowne rzeczy przy pytaniu o szczerosc.
Oj, masz racje ze mozna przesadzic. Ale ta czwarta karta to doslownie jeden rzut oka nie wymaga glebokiej interpretacji. Ostatnio wyszedl mi tam Diabel przy pytaniu o intencje pewnej osoby i bylo to dośc jednoznaczne. Choc Agatka pewnie by powiedziala, ze Diabel to nie musi byc klamstwo samo w sobie? 😛
A może przy tym pytaniu ma sens lączenie kart z numerologią daty pytania? Pytam z ciekawości, bo czytalem że niektórzy to robią i podobno daje dodatkowy kontekst.
Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, bo jestem tu raczej na początku drogi z kartami. Mówicie o Siedmiu Mieczach jako karcie kłamstwa, ale jak w rozkładzie wyjdzie odwrócona, to znaczy że jednak ktoś mówi prawdę? Czy odwrócenie po prostu zmienia intensywność?
A mnie zastanawia jedna rzecz, ktorą Eleonorka wspomniała o srodkowej karcie jako tej ukrytej. Jak robisz ten rozkład i czytasz coś w środkowej pozycji, to czy to oznacza że ta osoba celowo ukrywa tę energię, czy może po prostu sama jej nie widzi?
Czytam tę dyskusję i przypomina mi się że w astrologii podobnie jest przy pytaniu o szczerość partnera, ludziom bardzo zależy na twardej odpowiedzi tak albo nie, a karty i horoskopy po prostu tak nie działają. Czy ktoś próbował łączyć rozkład kart z aktualnym transytem Merkurego, bo Merkury rządzi komunikacja i kłamstwem?
Przepraszam że wchodzę, ale powiem tylko, że bardzo mi pomogła ta dyskusja. Szczególnie to co Eleonorka pisała o środkowej karcie i to co Agatka mówiła o Diable jako manipulacji bez świadomości, to mi dużo wyjaśniło przy pewnej sytuacji. Dziękuję wam wszystkim naprawdę za tę rozmowę, szkoda że wcześniej nie trafiłam na ten wątek.
Gorzyslawa pytała o konkretny system przy kartach związanych ze szczerością, więc spróbuję odpowiedzieć. Osobiście patrzę na to przez kilka poziomów: najpierw jaka karta wychodzi w pozycji intencji, potem czy jest prosta czy odwrócona, a potem jakie karty ją otaczają. Nie mam jednej gotowej listy kart kłamstwa, bo uważam że to upraszcza. Siedem Mieczy w sąsiedztwie Kapłanki działa inaczej niż w sąsiedztwie Wieży. To się czyta razem, nie osobno.
To mi duzo wyjasnia dziekuje Kingusia. Bo wlasnie mialam taki rozklad gdzie Siodemka Mieczy wyszla przy Kaplance i nie wiedziałam czy to ukrywanie czy klamstwo. Teraz mysle ze moze to drugie po prostu nie wchodzilo w gre a ta osoba po prostu czegos mi nie powiedziala i to jeszcze nie to samo.
Hmm, to co pisze Kingusia brzmi dla mnie bardzo sensownie. Ja bym jeszcze dodała do tego zestawu Księżyc, bo on mi się zawsze pojawia kiedy sytuacja jest niejednoznaczna i wiem że po prostu nie dostanę prostej odpowiedzi z rozkładu. Jeśli Księżyc jest gdzieś w pobliżu pytania o szczerość, to traktuję to jako sygnał że albo sama pytająca czegoś nie widzi, albo sytuacja jest bardziej złożona niż kłamstwo kontra prawda.
Próbuję to wszystko śledzić i mam pytanie do Agatki, bo mówisz o Księżycu że nie odpowie wprost. Czy to znaczy że jak Księżyc wychodzi w rozkładzie przy pytaniu o szczerość, to w zasadzie nie warto dalej pytać kart o tę konkretną sprawę?
Ciekawe co mówi Agatka o zmianie pytania. Ja miałam podobne doświadczenie, kiedy zamiast pytać wprost o to czy ktoś jest szczery, zapytałam co ta relacja mi przynosi. I nagle rozkład zaczął mówić o czymś sensownym, bo przez kilka wcześniejszych rozkładów dostawałam same mętne obrazy właśnie pewnie dlatego że pytanie było za bardzo nakierowane na szukanie winy.
Przeczytałem cały ten wątek od nowa i mam takie wrazenie że dużo mówimy o tym czego karty nie mogą, a mało o tym co konkretnie mogą. Czy ktoś mógłby wymienic powiedzmy trzy karty albo kombinacje które dla niego są naprawdę czytelnym sygnałem przy pytaniu o szczerość? bo ciągle słyszę ze to zależy, a chcialbym miec coś bardziej konkretnego na start.
Przy runach mamy podobnie z Dagaz albo Nauthiz kiedy pytamy o szczerość czyjejś komunikacji, i też zależy od pozycji. Ale co mnie tu uderza w tej dyskusji to że większość z was skupia się na kartach Mieczy przy pytaniu o kłamstwo. Czy to nie jest trochę za wąskie? Pięć Kielichów też może pokazać osobę która coś przemilcza, tylko z innej strony.
Hmm, właśnie. Żal i strata, ale ta osoba stoi przy trzech przewróconych kielichach i nie patrzy na dwa stojące. Dla mnie to czasem oznacza kogoś kto skupia się na tym co sam stracił w relacji i przez to nie mówi ci prawdy o tym co jest, bo sam jej nie widzi albo nie chce widzieć. To nie jest kłamstwo z wyrachowania, tylko rodzaj emocjonalnej ślepoty.
O, to co Glifia napisała o tej emocjonalnej ślepocie to mnie bardzo trafia. Dokładnie to miałam w swojej sytuacji i teraz wszystko zaczyna do siebie pasować. Czy to znaczy że taka osoba może być uczciwa według siebie, ale obiektywnie mówić nieprawdę? 🙂
