Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o śmierci dosłownej vs symbolicznej - rozróżnianie znaczeń

Strona 1 / 2

Wpisy: 40
Rozpoczynający temat
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio zrobiłam sobie rozkład i wyszła mi karta Śmierci oraz Wieża w jednym układzie. Siedziałam nad tym chyba godzinę i zastanawiałam się, czy to dosłowne ostrzeżenie, czy jednak chodzi o jakąś głębszą przemianę. Wiem, że teoretycznie Śmierć w tarota to transformacja, ale jak wy odróżniacie jedno od drugiego w praktyce? Czy kontekst pozostałych kart w rozkładzie zawsze to rozstrzyga czy są jakieś konkretne sygnały że karta jednak mówi o czymś fizycznym?


Odpowiedz
114 odpowiedzi
Wpisy: 2217
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To jest jedno z najczęstszych pytań które słyszę w kontekście tarota, i dobrze że je zadajesz. Sama Śmierć (XIII arkana) w ogromnej większości rozkładów nie odnosi się do śmierci fizycznej. Znaczenie literalne jest naprawdę rzadkie i wymaga bardzo specyficznego kontekstu całego rozkładu. Ale konkretnie co wyszło obok Wieży? Bo te dwie karty razem mogą mówić o gwałtownym, przymusowym zakończeniu jakiegoś etapu, nie o zagrożeniu życia.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czekaj, czyli nigdy nie traktujesz Śmierci doslownie? Skąd to pewność? Bo czytałem gdzieś, że są wróżbici, którzy twierdzą, że przy odpowiednim układzie jednak można ją odczytać doslownie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Sylwester75 Nie powiedziałam 'nigdy'. Powiedziałam że jest to rzadkie i wymaga kontekstu. Możesz mi podać źródło które czytałeś? Bo to by mi pomogło ocenić, o jakim podejściu mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Dodam się tutaj, bo to ważny temat. W klasycznej interpretacji opartej na Rider-Waite karty, które w połączeniu ze Śmiercią mogą sygnalizować coś poważniejszego w dosłownym sensie, to na przykład dziesiątka Mieczy albo trójka Mieczy w bardzo konkretnym pytaniu o zdrowie. Ale nawet wtedy większość doświadczonych tarocianych nie wyciąga tak radykalnych wniosków bez dopytania osoby pytającej o kontekst. Merak, czy twój rozkład miał konkretne pytanie, czy był ogólny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Dosia_C Był dość ogólny o najbliższy okres. obok Śmierci i Wieży wyszły mi jeszcze Sąd i As Pucharów na końcu. Czyli jakaś sekwencja zakończenie-chaos-odrodzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten uklad brzmi jak klasyczna narracja transformacji, nie zagrozenia. As Pucharów na koncu jest tutaj bardzo wymowny, bo sugeruje nowy poczatek emocjonalny. gdyby chodzilo o cos dosłownie niebezpiecznego, As Pucharow raczej by sie tam nie pojawil, albo bylby odwrocony. A byl odwrocony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@RycerzMieczy Nie, był wyprostowany. Okej, to już mi trochę ulżyło. Ale wróćmy do pytania głównego bo mnie interesuje właśnie ta kwestia ogólna: po czym rozpoznać że karta Śmierci sygnalizuje coś dosłownego, a nie symbolicznego?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Z mojego doświadczenia to zależy od kilku rzeczy jednocześnie. Po pierwsze, czy pytanie w rozkładzie dotyczy zdrowia lub bezpieczeństwa konkretnej osoby. Po drugie, jakie karty otaczają Śmierć ze wszystkich stron, nie tylko sasiednie. Po trzecie, co czuje wróżbita podczas rozkładu, choć to już subiektywne. Ale mam pytanie do was: czy ktoś w ogóle miał sytuację, gdzie karta Śmierci pojawiła się w kontekście rzeczywistej straty bliskiej osoby? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Miałam taką sytuację i przyznam, że karta Śmierci nie była tam główna. Była w tle, a naprawdę uderzająca była dziesiątka Mieczy z Księżycem. Śmierć w tym rozkładzie mówiła bardziej o tym, co potem, o zakończeniu pewnego rozdziału w żałobie. Więc nawet w kontekście realnej straty niekoniecznie wskazuje na sam fakt śmierci.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest tak, że my po prostu chcemy wierzyć, że ta karta jest zawsze symboliczna, bo boimy się dosłownej interpretacji? Moze tarot jednak czasem ostrzega wprost i po prostu nie chcemy tego przyjąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Fenakit To jest uczciwe pytanie, ale odwróciłabym je: skąd mielibyśmy wiedzieć, kiedy to 'wprost', skoro statystycznie Śmierć w 99% przypadków oznacza transformację? Ryzyko fałszywego alarmu jest ogromne i może zrobić komuś realną krzywdę psychicznie. Właśnie dlatego większość systemów interpretacji tarota zakłada domyślnie znaczenie symboliczne.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

No, słuchajcie, a czy ktoś w ogóle sprawdzał empirycznie, czy rozkłady tarota korelują z jakimikolwiek zdarzeniami? Pytam serio, nie ironicznie. Bo to by rozstrzygneło tę kwestię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Bonifacy65 No to jest zupełnie inne pytanie niż to, o czym rozmawiamy. Tutaj dyskutujemy o interpretacji w ramach systemu tarota, nie o dowodach empirycznych na jego działanie. Możesz otworzyć osobny wątek o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@leontynka_s)
Połączone: 3 lata temu

Według mnie każda karta śmierci w rozkładzie dotyczącym zdrowia powinna być traktowana poważnie i lepiej dmuchać na zimne. Śmierć, Wieża, Księżyc razem to już sygnał alarmowy moim zdaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Leontynka_S Nie zgadzam się z takim podejściem. Straszenie osoby pytającej bez wyraźnych podstaw to cos czego powinniśmy unikać. Wieża mówi o nagłej zmianie, nie o katastrofie zdrowotnej. Księżyc to iluzje i leki. Połączenie tych trzech kart równie dobrze opisuje kogoś, kto boi się choroby a nie kogoś, kto jest chory.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wlasnie, i tu wychodzi sedno problemu z doslowna interpretacja. Tarot opisuje stan psychiczny i energetyczny osoby nie przepowiada zdarzen jak rozklad jazdy pociagow. Karta Smierci w pytaniu o zdrowie moze mowić o obsesyjnym leku przed choroba a nie o realnym zagrozeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo dziękuję za tę dyskusję, naprawdę otwierające spojrzenie. Mam pytanie, które mnie nurtuje od dawna: co z innymi kartami, które kojarzą się ze śmiercią, na przykład dziesiątka Mieczy albo właśnie Księżyc? Czy one też mogą wskazywać na coś dosłownego, czy też zawsze symbolicznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Dadzbog68 Dziesiątka Mieczy to zdecydowanie koniec, ale zwykle jakiegoś cierpienia, dramatycznego zamknięcia rozdziału. W połączeniu z kartami zdrowia może być niepokojąca, ale znowu, sama w sobie nie przepowiada śmierci. Mnie bardziej zastanawia, jak ty podchodzisz do rozkładów, to znaczy czy piszesz pytanie przed rozkładem, czy losujesz 'w ciemno'?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, bo trochę się zgubiłam: czy jest jakakolwiek karta lub kombinacja, co do której większość tarociarzy jest zgodna, że oznacza dosłowną śmierć? Czy w ogóle jest konsensus w tej kwestii?


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Na pytanie Almandynki odpowiem wprost: nie ma konsensusu. I to jest chyba najważniejsza rzecz którą można powiedzieć w tej dyskusji. Różne szkoły, różne tradycje, różni autorzy mają różne podejścia. Część hermetycznych tradycji tarota w ogóle nie dopuszcza dosłownej interpretacji śmierci. Inne, zwłaszcza starsze, bardziej wróżbiarskie podejścia, dopuszczają ją w specyficznych układach. Więc szukanie jednej odpowiedzi to szukanie czegoś czego nie ma. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 112

@Herga Czyli właściwie każdy wróżbita robi to po swojemu? To mnie trochę zaskakuje, myślałam, że jest jakaś wspólna baza znaczeń kart, przynajmniej dla Rider-Waite.


Odpowiedz
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Almandynka Wspólna baza symboliki owszem istnieje, ale interpretacja to co innego niż symbolika. Sama karta Śmierci w Rider-Waite pokazuje rycerza na koniu, przed którym pada król, a w tle widać wschodzące słońce. Ten wschód słońca to nie jest przypadek, Waite wbudował w tę kartę transformację jako nieodłączny element. Ale to i tak nie rozstrzyga, czy wróżbita czyta to dosłownie czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy może do tego, co powiedziala wcześniej Dosia o dziesiątce Mieczy. Bo ja się zastanawiam, czy ta karta nie jest w sumie bardziej niepokojąca niż sama Śmierć wlaśnie dlatego, że jest dosłowniejsza w obrazie? Ta postać przebita mieczami jest chyba jednym z najbardziej drastycznych obrazów w całej talii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 298

@Fenakit To ciekawe spostrzezenie, ale ja bym tu uwazal. Dziesiątka Mieczy jest drastyczna wizualnie, ale jej klasyczne znaczenie to wlasnie koniec cierpienia, dno, po ktorym moze byc juz tylko gora. ta drastycznosc jest celowa, ma pokazac, ze cos dobieglo kresu. To wcale nie czyni jej grozniejsza od Smierci, raczej bardziej... definitywna w sensie zamkniecia jakiegos bolesnego cyklu.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanie do RycerzaMieczy, bo mnie zawsze to nurtowało: jak ty rozróżniasz w praktyce 'definitywne zamknięcie cyklu' od dosłownego zagrożenia, skoro obrazy obu kart są równie ciężkie? Bo dla kogoś siedzącego naprzeciwko mnie i patrzącego na tę kartę ta różnica może być nieoczywista.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 298

@Wlostka84 Szczerze? Przez kontekst calego rozkladu i pytanie, ktore zadala osoba. Jesli ktos pyta o zwiazek i wychodzi dziesiątka Mieczy, to zaden alarm zdrowotny. Jesli ktos pyta o zdrowie po powaznej operacji i wychodzi dziesiatka Mieczy z Ksiezycem i Smiercia, to juz inaczej siadam z ta kombinacja. Ale nawet wtedy moj pierwszy odruch to nie alarm, tylko pytanie do osoby o to jak sie czuje, co sie dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 40
Rozpoczynający temat
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz, to co mówi RycerzMieczy bardzo do mnie trafia. Bo myślę że właśnie tego mi brakowało, kiedy zaczęłam się bać swojego rozkładu. Nie zadalam sobie pytania, w jakim kontekście te karty się pojawily. Pytałam ogolnie więc odpowiedź też powinna być odczytywana ogólnie, nie przez pryzmat najgorszego scenariusza.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okay, ale to rodzi kolejne pytanie: a co jeśli ktoś pyta ogólnie, a karty mimo to pokazują coś konkretnie zdrowotnego? czy tarot może niejako sam z siebie skierować uwagę na coś, o co nie pytano wprost? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Sylwester75 Tak, absolutnie. I to się zdarza. Miałam rozkład, gdzie pytanie było o pracę, a karty ewidentnie wskazywały na wyczerpanie fizyczne i emocjonalne, zupełnie poza tematem pytania. Tarot nie jest maszyną odpowiadającą tylko na to, o co zapytasz. To raczej obraz stanu energetycznego osoby w danym momencie, i ten obraz jest szerszy niż pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Mania.1 jest dla mnie bardzo interesujące, bo zawsze myślałem, że tarot odpowiada na konkretne pytanie. Ale skoro może wychodzić poza temat, to jak wtedy wogóle wiadomo, do czego odnoszą się dane karty? Nie można się chyba zgubić w interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Dadzbog68 Można, i to jest realne ryzyko. Właśnie dlatego dobry tarocista zawsze wraca do pytania jako punktu wyjścia ale nie traktuje go jako jedynego klucza. Karty, które wyraźnie odchodzą od tematu, to informacja sama w sobie, coś chce być zauważone. Tylko trzeba mieć doświadczenie żeby odróznić 'tarot mówi coś ważniejszego niż pytanie' od 'właśnie poplatałam interpretację'.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@leontynka_s)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy nie jest tak, że to 'doświadczenie' jest bardzo subiektywne? Bo każdy może sobie powiedzieć, że ma doświadczenie, a potem robić całkowicie różne rzeczy z tymi samymi kartami. Skąd wiemy, czyja interpretacja jest lepsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Leontynka_S To jest uczciwy zarzut i nie ma na niego prostej odpowiedzi. Ale powiem tak: nie każda interpretacja jest równie dobra, nawet jeśli nie możemy jej obiektywnie zmierzyć. Interpretacja, która jest spójna wewnętrznie, bierze pod uwagę wszystkie karty w rozkładzie i nie opiera się na jednym elemencie wyrwanym z kontekstu, jest po prostu lepsza warsztatowo. Jak w każdej dziedzinie, w której pracuje się z symbolami i znaczeniami.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Dosia, mam pytanie uzupełniające do tego, co powiedziałaś wcześniej o symbolice Rider-Waite. Czy są jakieś inne talie, w których Śmierć jest interpretowana znacząco inaczej? Bo cała ta dyskusja toczy się głównie wokół jednego systemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Almandynka Bardzo dobre pytanie. Thoth Tarot Crowleya na przykład zastępuje Śmierć kartą zwaną Transformacja, co samo w sobie jest już deklaracją interpretacyjną. Marseille jest starsze i bardziej dosłowne w obrazie, bez tego słonecznego tła z Rider-Waite. Więc tak, talia ma ogromne znaczenie dla tego, jak wogóle podchodzimy do tej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale właśnie czytam ten wątek i nie rozumiem jednej rzeczy. Piszecie o Thoth i Marseille, a ja mam talię która nie jest żadną z tych standardowych. Czy znaczenie kart śmierci jest wtedy takie samo, czy każda talia ma swoje własne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Nuna98 Zależy, czy twoja talia ma własną księgę znaczeń. Większość współczesnych talii opiera się na którymś z tych trzech systemów albo jest ich mieszanką. Jeśli twoja talia ma własną książeczkę, zacznij od niej. Jeśli nie, sprawdź, który system jest jej najbliższy wizualnie i tematycznie. Ale w kwestii Śmierci versus transformacja, ta różnica zwykle jest sygnalizowana już przez samą nazwę karty lub przez jej obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do wątku głównego, bo trochę odpłynęliśmy. Chcę zapytać wprost: czy ktoś z was miał sytuację, gdzie karta Śmierci pojawiła się w rozkładzie i potem faktycznie coś poważnego się wydarzyło w życiu osoby pytającej? Nie żeby to udowadniało cokolwiek, ale jestem ciekawa, jak to wygladało w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Fenakit Miałam. Ale karty Śmierci nie było. Była dziesiątka Mieczy, Księżyc odwrócony i Hierofant odwrócony w pytaniu o zdrowie bliskiej osoby. Kilka miesięcy później ta osoba trafiła do szpitala. Nie twierdzę, że tarot to przepowiedział, ale pamiętam, że tamten rozkład mnie niepokoił. I co ważne, powiedziałam tej osobie, żeby zadbała o siebie i poszła na badania. Nie o śmierci jej nie mówiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 40
Rozpoczynający temat
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

To jest własnie ta odpowiedzialność, o której chyba powinniśmy mówić więcej w tym wątku. Mania jak zdecydowałas, co powiedzieć, a czego nie? Bo to jest dla mnie klucz, nie tyle samo odczytanie, ile to, co z nim robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Merak, to było jedno z trudniejszych doświadczeń, przez jakie przeszłam jako ktoś, kto robi rozkłady bliskim. Zdecydowałam się powiedzieć, że karty wskazują na duże wyczerpanie i że warto zadbać o zdrowie. Nie powiedziałam 'te karty wyglądają poważnie, idź do lekarza natychmiast', bo to nie moja rola. Ale też nie przemilczałam wszystkiego, bo to byłoby nieodpowiedzialne w drugą stronę. Granica jest cienka i szczerze? Nie wiem, czy za każdym razem ją znajdę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Mania.1 Ale właśnie to, co opisujesz, to jest sedno całego problemu z kartami śmierci i ciężkimi kartami w ogóle. Czy powiedzialaś tej osobie, co konkretnie cię zaniepokoiło w układzie czy zostałaś bardziej przy ogolnym zaleceniu dbania o siebie?


Odpowiedz
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Herga Zostałam przy ogólnym. Nie pokazywałam kart, nie tłumaczyłam układu. Po prostu powiedziałam, że widzę sygnały zmęczenia i przeciążenia i żeby nie ignorowała sygnałów ciała. Teraz, po czasie, myślę że to było słuszne. Ale wtedy siedziałam z tym sama, bo nie miałam z kim tego omówić.


Odpowiedz
Wpisy: 40
Rozpoczynający temat
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

To co opisuje Mania jest dla mnie bardzo ważne bo pokazuje, ze to nie jest tylko kwestia interpretacji kart, ale też kwestia tego, co sie robi z tą wiedzą po fakcie. I że można nosić to w sobie dość długo. Mam pytanie do całej grupy: czy wy w ogóle robicie rozkłady bliskim czy unikacie tego z zasady?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@wlostka84)
Połączone: 3 lata temu

Unikam. Świadomie i z wyboru. Nie dlatego, że się boję kart, ale dlatego, że relacja z bliską osobą zawsze zaburza odczyt. Wiem za dużo i za mało jednocześnie, jeśli to ma sens. Za dużo o ich życiu, żeby być neutralna, i za mało dystansu, żeby patrzeć na karty bez projekcji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Wlostka84 Ale jak się dopiero uczy i nie ma nikogo obcego do ćwiczeń, to co? bo ja właśnie na bliskich ćwiczę i teraz się zastanawiam, czy to jest zły pomysł.


Odpowiedz
(@dosia_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Sylwester75 Ćwiczenie na bliskich ma sens na początku, bo masz feedback i możesz sprawdzić, czy twoja interpretacja czegokolwiek dotknęła. Problem zaczyna się, kiedy zaczniesz robić rozkłady w poważnych pytaniach, bo wtedy stronniczość jest prawie nieunikniona. Do nauki? Spoko. Do pytań o zdrowie, relacje, życiowe decyzje bliskiej osoby? Ostrożnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: