Ojej, dopiero teraz zwróciłem na to uwagę że w Gwieździe jest jakiś budynek! Nigdy tego nie widziałem mimo że tę kartę znam. Madzialena czy to jest jeden z tych detali które normalnie interpretatorzy pomijają albo traktują jako dekorację? Bo teraz nie wiem jak mam ją w ogóle czytać.
ale to otwiera pytanie które mnie gryzie - skąd w ogóle wiadomo który budynek jest 'ważny' a który to tylko tło? Jeśli w Gwiezdzie mozemy pominąć małą chatę, to jak zdecydowac że w Hierofancie nie możemy pominąć katedry? Wydaje mi się że to trochę arbitralne.
Przepraszam że znowu wchodzę z podstawowym pytaniem, ale to co Zaklinaczka napisała o kompozycji - czy to znaczy że jak uczę się interpretacji, to powinam najpierw patrzeć gdzie postać kieruje twarz i ciało, zanim zacznę analizować symbolikę? Że kompozycja to jakby mapa priorytetów?
To ładnie koresponduje z tym co Turmalinka mówiła o zamku w Czwórce Buław - jest za postaciami, wiec jest przeszłością lub fundamentem, nie celem. A postaci patrzą na nas, na zewnątrz sceny. To jakby zaproszenie do swiętowania tu, nie tam. Czy ktoś sprawdzał tę zasadę z innymi kartami z budynkami? Ciekawa jestem czy trzyma się konsekwentnie.
przepraszam ze się właczę ale czytam i pytam - czy ta zasada z kierunkiem działka tez dla mniejszych archanów czy tylko dla wielkich? bo np w kartach numer numerowanych Pentiakli jest dużo budynków ale mnie się mylo co jest 'przed' a co 'za' bo tam czasem scena jest trudna do odczytania 😀
to co napisałaś o Pięciu Pentaklach naprawdę mnie zaskoczyło. Nigdy nie myślałam o witrażu jako o czymś co celowo jest niedostępne - zawsze widziałam tam po prostu zimno i biedę. Ale teraz mam pytanie: skoro budynek świeci od środka i jest za postaciami, to czy to znaczy że pomoc 'jest' ale postacie jej nie widzą? Bo to by zmieniało trochę to jak bym tę kartę odczytywała w rozkładzie.
Właśnie, i to jest chyba jedna z tych kart gdzie budynek mówi więcej o tym co postać robi z dostępnymi zasobami niż o samej strukturze. Witraż jest lit, ciepły, istnieje - ale postacie idą bokiem. Więc może budynek jako tło nie zawsze znaczy 'fundament' w sensie oparcia? Czasem może znaczyć 'to co ignorujesz' albo 'to co masz obok a nie korzystasz'. Madzialena czy spotkałaś się z taką interpretacją - budynek jako niewykorzystana możliwość?
