Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze zwrócił uwagę na to, jak bardzo różne karty mają w sobie motyw budynku i jak różnie to wpływa na odczyt. Bo mamy Dziesięć Buław z przygniatającym domostwem w tle, Hierofanta siedzącego w świątyni, Pustelnka na szczycie wieży... i to nie jest tak, że każdy budynek w karcie mówi to samo. Chciałam otworzyć temat właśnie o tej konkretnej kwestii, bo widzę, że wiele osób interpretuje budynek w karcie automatycznie jako stabilność czy dom, a moim zdaniem to duże uproszczenie. Co wy na to?
Dobry temat, sama się nad tym zastanawiałam. Jak wyciągam Czwórkę Buław, to ok jasne - brama, kolumny, celebracja, bezpieczna przestrzeń. Ale już Wieża to też budynek i nikomu raczej nie przyszłoby do głowy interpretować jej jako stabilności 🙂 Więc chyba nie sam budynek decyduje tylko co z nim się dzieje w obrazku?
O, właśnie tego szukałam! Nigdy nie wpadłam na to żeby patrzeć na budynki jako osobny element. Zawsze patrzyłam na całość. Ale teraz jak o tym myślę, to rzeczywiście - czy ktoś mógłby powiedzieć, jakie jeszcze karty mają wyraźny budynek w tle i jak to odróżnić, czy on coś wnosi czy tylko jest tłem?
właśnie o tej karcie chciałam zapytać! zawsze mi się wydawało że Czwórka Pentakli to dobra karta bo pentakle=pieniadze=stabilność ale jak teraz patrzę na opis to ta postać nie wygląda na spokojną tylko raczej zestresowaną? i to miasto w tle jest jakby niedostępne bo ona się od niego odcięla?
ale tu jest pytanie fundamentalne - czy tło w ogóle jest cześcią interpretacji czy to tylko styl grafika? bo w różnych taliach ten sam arkan wygląda kompletnie inaczy. w jednej talii Pustelnik stoi na lodowym szczycie w innej jest na leśnej polanie bez żadnego budynku. to jak mamy interpretowac budynki skoro ich obecnosc zalezy od talii?
Zgadzam się z Jolą ale chcę dodać jedno - nawet w taliach Rider-Waite bywa tak że budynek w tle ledwo widać i różne wydania rożnią się szczegółami. Mam dwie wersje RW i w jednej w tle Szóstki Mieczy widać wyraźnie miasto, do którego płyną łodzią, w drugiej jest to ledwo zarysowane. I to już zmienia nastrój odczytu. Więc może warto patrzeć na budynek nie jako 'jest/nie ma' tylko 'blisko/daleko, wyraźny/rozmyty'?
A czy nie jest tak, że budynek w karcie zawsze jest związany z jakąś strukturą społeczną albo instytucją? Bo jak patrzę na te przykłady - świątynia Hierofanta, zamek w tle rycerskich kart, miasto za Czwórką Pentakli - to każdy z tych budynków reprezentuje jakiś system: religijny, feudalny, ekonomiczny. I może pytanie o stabilnośc to za wąskie ujęcie, bo chodzi raczej o relację osoby do jakiegoś systemu zewnętrznego?
Właśnie! Miałam ostatnio rozkład z pytaniem o relację i wyciągnełam Hierofanta. Normalnie pomyślałabym 'formalizacja, ślub, konwencja' - ale przyjrzałam się temu budynkowi wokół niego i poczułam, ze to raczej mówi o tym, że związek jest bardzo 'skostnialy', oparty na zasadach, może religijnych albo rodzinnych. I tak się okazało. Więc budynek dał mi informację nie tyle o stabilnosci co o powodzie tej stabilności - że ona jest wymuszona przez zewnętrzne oczekiwania.
Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem ale nie rozumiem jednej rzeczy - jak sprawdzic czy budynek w karcie 'mówi' coś ważnego czy jest tylko tłem? Czy to kwestia intuicji, czy jest jakaś reguła?
to jeszcze zapytam o jedną kartę bo mi nie daje spokoju - co z Wieża? tam budynek jest dosłownie głównym bohaterem obrazka i wybucha? czy tu budynek to BRAK stabilności? czy może wcześniej był symbolem fałszywej stabilnosci i teraz się wali?
Czytam tę rozmowę z ciekawością i mam trochę inne pytanie - czy wy naprawdę wierzycie, że grafik który malował te karty parę wieków temu myślał o tym wszystkim? Że świadomie umieszczał budynki po to żeby symbolizowały konkretne rzeczy? Bo może te interpretacje budynków to coś, co sami na to nakładacie, a niekoniecznie było zamierzone.
Także, tyle się tu naczytalm i muszę powiedzieć że to porównanie Cesarzowej i Papieża na prawdę mi otworzyło oczy! Ale mam pytanie do Madzialeny - czy jeśli budynek jest zamknięty i postać jest w środku, to zawsze oznacza jakieś skrępowanie? Bo Papież wygląda na... zadowolonego? Jakby mu nie przeszkadzało to zamknięcie.
Słuchajcie, ten wątek o Papieżu i Cesarzowej sprawia że myślę o jeszcze jednej karcie - Pustelnik. On jest poza jakimkolwiek budynkiem, na szczycie góry ale niesie ze sobą latarnię. Czy latarnia to trochę taki 'przenośny budynek'? Takie minimum struktury które zabrał ze sobą odchodząc od instytucji?
Przepraszam że znowu z podstawowym pytaniem, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - te wszystkie interpretacje, o których mówicie, są takie same w każdej talii Rider-Waite? Czy mogę brać te zasady i stosować do swojej talii którą mam, nawet jeśli to tańsza wersja?
Wracam do tego co mówiła Zaklinaczka o różnych wydaniach i szczegółach - to mnie uderzylo bo sam mam dwa komplety RW i faktycznie różnią się nasyceniem kolorów a to chyba też wplywa na odbiór? Zamek w bladoniebieskawym tle wygląda bardziej odlegle niż ten sam zamek w ciepłych brązach. Czy kolor budynku ma znaczenie w interpretacji?
Mnie to przypomina jak robiłam rozkład kilka tygodni temu i wyszła mi Czwórka Buław. Bylam wtedy w momencie gdy rozwazałam zmianę pracy i zastanawiałam się czy ta karta mówi 'świętuj bo masz stabilność' czy 'ta stabilność jest tymczasowa, to uczta przed kolejnym krokiem'. I patrzac na ten zamek w tle - on jest jakby oddalony, nie jest centrum sceny. Jakby mówił 'masz skąd wyjsc, ale ruszaj dalej'. Czy ktoś czytał tę kartę podobnie?
Czytam to i mam pewne wątpliwości - kiedy karta 'mówi' coś o przyszłości to jest po prostu projekcja naszych własnych myśli na obrazek? Gizelka sama przyznała że wróciła do karty 'po fakcie' i wtedy dopasowała interpretację. Nie mówię że to złe, ale to chyba ważne rozróżnienie. 😀
a ja wlasnie zastanawiam się nad tym co powiedziano o Wiezy wcześniej w tym wątku - że to 'falszywa stabilność'. Ale skąd mam wiedzieć w rozkładzie czy stabilność którą widzę w danej sytuacji jest prawdziwa czy fałszywa? Czy inne karty w rozkładzie muszą o tym mówić?
Ale to co Jola powiedziała o Wieży jako 'bohaterze negatywnym' budynku ciekawi mnie w kontekście całej naszej rozmowy. Bo mamy spektrum - od Hierofanta gdzie budynek jest szanowaną instytucją, przez Czwórkę Pentakli gdzie jest czymś od czego postać się odcina, aż do Wieży gdzie budynek exploduje. Czy to jest jakiś ciąg narracyjny czy przypadkowy?
Czytam ten wątek od początku i jestem totalnie zielona jeśli chodzi o tarot, ale jedno mnie ciekawi - czy to co mówicie o budynkach jako symbolach instytucji ma jakiś związek z astrologią? Bo np. Koziorożec to znak związany ze strukturą i ambicją zawodową, i zastanawiam się czy karty z budynkami wypadają częściej u Koziorożców albo coś takiego.
Nawiązując do tego co Glozeria napisała - jest tradycja łączenia archanów z planetami i znakami, Hierofant jest np. często łączony z Bykiem, a Wieża z Marsem. Ale to oddzielny system i nie przekłada się wprost na to 'kiedy ci wyjdzie karta z budynkiem'. Budynki jako temat graficzny to raczej ikonografia, nie astrologia. Choć ciekawe pytanie, bo Byk to ziemia i stabilność - a Hierofant z budynkiem w tle pasuje do tej symboliki.
Dobra, ale wracając do tej astrologicznej dygresji - Jola powiedziała że Wieża jest łączona z Marsem. Dla mnie to ma pewien sens, Mars to energia wybuchu, gwałtowna zmiana. Ale czy to cokolwiek zmienia w tym jak interpretujesz budynek na Wieży? Bo mam wrażenie że to powiązanie jest raczej ozdobnikiem niż czymś co realnie wpływa na czytanie karty.
a mi sie wydaje ze cała rozmowa trochę odpłynęła i chciałam zapytać o coś bardziej praktycznego. Madzialena mówiła wcześniej o kolorze budynku - że szare mury to surowość, a złote to energia witalnosci. Ale co jeśli w moim wydaniu kolory są po prostu niewyraźne albo inne niż w klasycznym RW? jak wtedy podejść do tej interpretacji?
Och, to jest naprawdę pomocne rozróżnienie - kształt i kompozycja jako podstawa, kolor jako wzmocnienie. Nie pomyślałam żeby tak to rozdzielić. Ale mam pytanie do Madzialeny - czy jest jakiś budynek w tarocie RW, który jest w centrum kompozycji i jednocześnie ma tę pozytywną energię wspólnoty, o której piszesz? Żeby mieć jakiś konkretny przykład.
Także, no właśnie i to jest to co czułam intuicyjnie kiedy dostawałam te kartę w tamtym rozkładzie. Zamek jako tło, nie jako cel. Nie dążysz do niego, nie jesteś w nim uwięziona - on po prostu jest, daje poczucie że coś stoi za tobą. Zastanawiam się czy ta 'funkcja tła' to coś co można wyróżnić jako osobną kategorię interpretacyjna?
A co z kartami gdzie budynku nie ma wcale? Znaczy, czy brak budynku coś mówi? Pytam bo jeśli przyjmujemy że budynki symbolizują struktury i instytucje, to karta bez żadnego budynku - jak np. As Pałeczek czy wiele kart Wand - może sugerować że sytuacja dzieje się poza jakąkolwiek strukturą, w czystym polu energii?
To jest interesująca teza ale mam z nią problem w kilku kartach. Gwiazda ma bardzo otwarty krajobraz, prawie nic nie buduje w tle, a jednak jest tam mała chata czy altanka na lewo. Nigdy nie słyszałam żeby ktoś o niej mówił jako o elemencie struktury w tej karcie. Czy to przypadkowy detal czy jednak coś znaczy?
