Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty czytane z góry głowy vs na poziomie oczu - czy to wpływa na interpretację?

Strona 2 / 2

Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Może i trochę uciekliśmy od samego tematu, ale ta rozmowa dużo mi dała. Miałam wrażenie, że ta wróżbiarka robi coś szczególnego, a tu wychodzi, że większość efektu może być po prostu zmianą skupienia. Nie wiem, czy to mnie uspokaja, czy bardziej zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciekawe, co napisała Tamarka. Bo to 'zmiana skupienia' to akurat coś, co w kontekście rytuałów i magii ma swoje miejsce - zmiana gestu, pozycji ciała, sposobu oddychania, wszystko to może działać jako tzw. kotwica uwagi. Tylko tu wracamy do pytania: czy ta wróżbiarka robiła to świadomie, jako technikę, czy po prostu tak jej było wygodniej?


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

No ale jak odróżnić jedno od drugiego? Tzn. skąd wiemy czy coś jest 'świadomą techniką' a nie po prostu nawykiem, który ktoś po czasie zaczął uzasadniać? Wydaje mi się, że większość naszych praktyk tak naprawdę zaczyna się od nawyku, nie od teorii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Dagma i tu jest chyba sedno całego tego wątku. Retroaktywne uzasadnianie własnych nawyków to coś, co robi większość ludzi, niekoniecznie tylko w kontekście tarota. Pytanie do dyskusji jest inne: czy uzasadnienie musi być 'pierwotne', żeby miało wartość? Mnie interesuje też to, czy ta wysokość kart w ogóle cokolwiek fizycznie zmienia w polu widzenia - bo jeśli trzymasz karty powyżej linii wzroku, to dosłownie patrzysz na nie pod innym kątem.


Odpowiedz
(@przemek69)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 71

@Nocnica a to w ogóle jest możliwe, że inny kąt patrzenia na kartę zmienia jej odbiór? Tzn. pytam serio, bo nie wiem jak dużo szczegółów widać na kartach tarota, kiedy patrzysz na nie z dołu zamiast prosto.


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 650

@Przemek69 to zależy bardzo od talii. W talii Rider-Waite jest dużo drobnych detali i rzeczywiście patrząc pod innym kątem możesz inaczej rozłożyć uwagę - np. twarz postaci może wychodzić bardziej na pierwszy plan albo schodzić w cień. Przy bardziej abstrakcyjnych taliach pewnie robi to mniejszą różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o tym myślałam, ale nie umiałam tego ująć. Ta wróżbiarka miała bardzo ilustracyjną talię i teraz zastanawiam się, czy przypadkiem nie patrzyła na karty w taki sposób, który celowo eksponował górną część ilustracji. Nie wiem, nie przyglądałam się temu aż tak uważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 801
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu wychodzi coś ważnego. Góra ilustracji to często niebo, głowy postaci, symbolika wertykalna. Dół to ziemia, stopy, podstawy. Jeśli ktoś czyta z poziomu powyżej oczu i automatycznie skupia wzrok na górnych partiach kart, to może faktycznie inaczej rozkładać akcenty interpretacyjne - niekoniecznie przez mistyczne połączenie, ale przez zwykłą selekcję uwagi wzrokowej. Czy ktoś kiedyś próbował to porównać na tej samej karcie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 406

@Kminek a jak miałoby wyglądać takie porównanie? Tzn. masz na myśli, że ta sama karta czytana z różnych poziomów mogłaby dać różne znaczenie? Bo jeśli tak, to byłoby to trochę niepokojące dla całej idei tarota...


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Celestyna03 niepokojące dlaczego? Interpretacja tarota zawsze była kontekstualna i subiektywna. Jedna karta może znaczyć różne rzeczy w zależności od pytania, od rozkładu, od nastroju czytającego. To, że kąt patrzenia dodaje kolejną zmienną, nie obala tarota - po prostu pokazuje, że jest ich więcej niż myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to chyba znaczy, że techniki fizyczne naprawdę mają wpływ na czytanie? Tzn. że zmiana pozycji kart to nie jest tylko symbol, ale coś, co realnie modyfikuje interpretację przez zmianę percepcji? Czy to nie jest właśnie argument za tym, żeby eksperymentować z takimi rzeczami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Erazm79 to jest argument za eksperymentowaniem, ale z jedną zastrzeżeniem. Eksperymentowanie warto robić świadomie, a nie przypadkowo. Jeśli nie wiesz, że zmiana pozycji zmienia kąt widzenia ilustracji, to możesz mylnie przypisać zmiany w interpretacji czemuś innemu, na przykład właśnie temu 'wzmocnionemu połączeniu z talią'. A to jest fundamentalna różnica między praktyką refleksyjną a nawykową.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Zengui a jak w takim razie ćwiczyć refleksyjnie? Tzn. co miałoby sens robić, żeby sprawdzić czy dana technika działa przez percepcję czy przez coś innego? Bo to brzmi sensownie w teorii, ale nie bardzo wiem jak to przełożyć na praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę się tu zgubiłam, ale chciałam zapytać o jedną rzecz bo mi nie dawało spokoju od początku - czy ktoś w ogóle próbował tej techniki z kartami zasłoniętymi przez chwilę, tzn. tasować bez patrzenia i dopiero potem rozkładać na określonej wysokości? Bo może te dwie rzeczy, co Tamarka opisywała, to były dwa osobne elementy tej wróżbiarki a nam sie zlały w jedno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Edytka_S to jest bardzo dobra obserwacja i chyba masz rację. Tasowała bez patrzenia i dopiero potem trzymała karty wysoko przy rozkładaniu. To rzeczywiście dwie różne czynności. Nie wiem, czy to jedno wynikało z drugiego, czy to były niezależne nawyki. Trochę żałuję, że wtedy nie zapytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli to były dwa osobne elementy, to może każdy z nich robi co innego. Tasowanie bez patrzenia - żeby nie wybierać wzrokiem. Trzymanie wysoko - żeby patrzeć pod innym kątem albo angażować inną uwagę. Obydwa mogą działać przez percepcję i skupienie, a nie przez żadne mistyczne połączenie. Chociaż oczywiście to nie wyklucza, że coś jeszcze tam jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Dobema 'coś jeszcze tam jest' to brzmi trochę jak zostawienie furtki otwartej na wszelki wypadek. Pytam wprost: czy ty sama uważasz, że jest jakiś element tych technik, który wykracza poza percepcję i uwagę? Bo przez całą dyskusję masz wyważone stanowisko i ciekawi mnie co naprawdę myślisz.


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 650

@Tadek97 szczerze? Nie wiem. I to nie jest wymijanie. Naprawdę nie wiem czy jest coś poza mechanizmami uwagi i percepcji, bo nie mam żadnego sposobu żeby to sprawdzić. Wiem, że moje czytania idą lepiej w pewnych warunkach i gorzej w innych, ale nie potrafię powiedzieć dlaczego. Może to skupienie, może coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź w całym tym wątku. Pytanie Tamarki na początku było o to, czy pozycja kart wpływa na interpretację - i po kilkudziesięciu postach możemy powiedzieć: na poziomie percepcji i uwagi - prawdopodobnie tak. Na poziomie jakiegoś głębszego połączenia z talią - nie wiemy i nie mamy jak sprawdzić. Ale to nie jest powód, żeby z tego nie korzystać.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: