Trójka Kielichów i Osemka Kielichów to dwie bardzo różne energie. Trójka to świętowanie, wspólnota. Ósemka to odchodzenie, zostawianie za sobą. Interesujące co zostało, a co zniknęło - ale nie chcę za bardzo wchodzić w gdybanie bez pelnej listy.
Ale to chyba naturalne że próbujemy szukać wzorców? Nie wiem, może naiwnie tak myślę, ale jeśli zginą akurat karty o podobnej tematyce to trudno nie zauważyć.
Wracając do praktycznego pytania Zuzanki - jeśli nie uda się znaleźć kart z tego wydania to są trzy opcje: talia zostaje w szufladzie jako pamiątka, talia pracuje niekompletna z pełną świadomością braków, albo szuka się innej talii jako następcy. Żadna z tych opcji nie jest automatycznie zła.
A co z opcją że Zuzanka uzyje tej talii tylko do konkretnych typów pytań - takich gdzie brakujące karty mają mniejsze znaczenie? Czy to w ogóle sensowne podejście czy to za bardzo komplikuje praktykę?
Mam inne pytanie do Zuzanki - czy przez cały czas używania tej talii z brakami wiedziałaś które karty nie ma? Czy odkryłaś to w pewnym momencie? Bo to zmienia trochę perspektywę na to jak podchodzilaś do rozkladów.
Czyli byl moment - kiedy wiedzialas juz o brakach - ze swiadomie kontynuowalas prace z niekompletna talia? To mnie ciekawi bardziej niz ten wcześniejszy okres. Co wtedy myslalas?
