Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Interpretacja pustych miejsc w rozkładzie - co oznaczają luki między kartami

Strona 2 / 2

Wpisy: 155
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do watku, ktory pojawil sie wczesniej - o fizycznej przestrzeni versus pozycji która nie odzywa sie. Mysle, ze jest jeszcze trzecia kategoria luki, o ktorej nikt tu nie powiedzial. Mianowicie karta, ktora jest obecna ale jakby przezroczysta. Nie odwrocona, nie zakryta, ale czytajacy po prostu przez nia patrzy. Czy ktos mial takie doświadczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Glifmistrz Miałam. I to jest chyba najdziwniejsza wersja luki, bo karta fizycznie jest, ma znaczenie ale w kontekście tego rozkladu nic nie wnosi. Zastanawiałam się później czy to była karta o mnie jako czytającej, a nie o pytającym. Czy masz jakiś sposób na interpretację tej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Glifmistrz i Salomejka90 to jest chyba dokładnie to, czego doświadczyłam i nie umiałam nazwać. Karta leżała, patrzyłam na nią, wiedziałam co oznacza 'książkowo' ale było w tym jakieś szkło między mną a nią. Myślałam że robię cos nie tak. Dobrze wiedzieć, że inni też to mają. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

Eh, to co pisze Glifmistrz i Salomejka90 to jest chyba dokładnie to, czego doświadczyłam i nie umiałam nazwać. Karta leżała, patrzyłam na nią, wiedziałam co oznacza 'książkowo', ale było w tym jakieś szkło między mną a nią. Myślałam że robię coś nie tak. Dobrze wiedzieć, że to ma nazwę że to jest właśnie ten trzeci rodzaj luki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Zaneczka61 I wlasnie dlatego uwazam, ze warto rozrozniac te trzy typy: fizyczne puste miejsce w rozkladzie pozycja ktora nie odzywa sie mimo że karta jest, i ta przezroczysta karta. Bo kazda wymaga zupelnie innej reakcji od czytajacego. Ale mam pytanie do wszystkich, ktorzy pracuja z kartami dluzej - czy zdarzalo wam sie, ze ta 'przezroczysta' karta stawala sie czytelna dopiero po kilku dniach jakby z opoznieniem?


Odpowiedz
Wpisy: 2138
Rozpoczynający temat
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Tak, to się zdarza. Nie raz. Karta, która nic nie mówiła w trakcie rozkładu, nagle po jakimś czasie 'klikała' w związku z czymś, co się wydarzyło. Ale właśnie to mnie niepokoi metodycznie - bo jeśli interpretacja przychodzi po fakcie, to skąd wiemy, że to na prawdę odczytanie karty, a nie zwykłe dopasowywanie?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba jedno z najuczciwszych pytań w tej dyskusji. I nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Ale powiedziałabym tak: to dopasowanie po fakcie jest może mniej wartościowe jako przepowiednia, ale czy staje się przez to mniej wartościowe jako akt rozumienia siebie? To są dwie różne funkcje tarota i myślę, że często je mieszamy.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hmm, obserwuje te rozmowe od poczatku i chcialem zapytac, bo moze to naiwne - czy ktos z was w ogole prowadzi notatki z rozkladow? Bo wydaje mi sie, ze to jest jedyny sposob, zeby sprawdzic, czy te 'przezroczyste' karty faktycznie cos zapowiadaly, czy tylko tak nam sie wydaje po czasie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Ildefons Prowadzę, od kilku lat. I mogę powiedzieć że rzeczywiście jak porównam notatki 'na świeżo' z tym co potem czułem, że karta mówiła, to różnica potrafi być znacząca. Ale też zauważyłem coś innego - te milczące pozycje w rozkładzie czesto pojawiają sie w notatce jako 'puste, nic', a potem nie wiem co z tym zrobić przy porównaniu. 🙂


Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Stachu07 To jest naprawdę cenna obserwacja metodycznie. Zastanawia mnie jedno - jak oznaczasz tę 'pustość' w notatkach? Bo jeśli piszesz tylko 'nic', to tracisz informację o tym, jakiego rodzaju było to nic. Ten podział który zaproponowal Glifmistrz, mógłby być przydatny właśnie do kategoryzowania tych wpisów.


Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Konwalka74 Szczerze? Nie rozróżniam. Piszę 'brak odczytu' i tyle. Teraz kiedy o tym mówisz, widzę że to jest właśnie ten problem - że traktuję wszystkie luki tak samo. Zmienię sposób notowania.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@tomislawa95)
Połączone: 3 lata temu

A mnie zastanawia coś innego w tym co piszecie. Jeśli ta 'przezroczysta' karta odzywa się z opóźnieniem, to czy to znaczy, że rozkład ma jakiś czas trwania? Że nie jest tylko fotografią momentu, ale że żyje przez jakiś czas? Bo to by zmieniało całe podejście do tego, jak czytamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Tomislawa95 To jest bardzo ciekawe ujęcie. Niektórzy czytający rzeczywiście traktują rozkład jako dynamiczny, nie statyczny. Ale to rodzi pytanie, które mnie osobiście bardzo ciekawi: jeśli rozkład 'żyje', to czy luka w rozkładzie tez może się z czasem wypełniać? Czy puste miejsce może stać się z opóźnieniem czytelne?


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oj, mam wrażenie, że właśnie o tym mówiłam wcześniej, tylko innymi słowami. To 'zatrzymanie', które czuję przy pewnych pozycjach, może być właśnie takim miejscem które czeka. Nie jest puste na zawsze, jest puste teraz. Tylko nie wiem jak to odróżnić od pozycji która jest pusta, bo pytanie tam nie sięga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 514

@Rumianek79 W runach jest na to częściowe rozwiązanie - jeśli pozycja nie jest gotowa na odpowiedź, zostawia się ją świadomie otwartą i wraca po czasie. To jest wbudowane w metodę, nie improwizacja. Zastanawiam się, czy tarot nie mógłby pożyczyć tego mechanizmu. Znaczy, czy ktoś z was celowo wraca do starych rozkładów i je 'doczytuje'?


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Irisa91 Wracam. I to regularnie. Ale mam mieszane uczucia co do tego - bo nigdy nie wiem, czy to co teraz widzę w tamtej karcie, to jest prawdziwy odczyt opóźniony, czy to ja się zmieniłam i teraz czytam inaczej. Rozkład jest ten sam ale czytający jest inny. To jest moim zdaniem podstawowy problem tej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisuje Marchewka94 jest dla mnie kluczowe. jeśli czytający się zmienia, to czy w ogóle możemy mówić o 'tym samym rozkładzie' po czasie? Moze luka, która się wypełniła, nie wypełniła się dlatego, że rozkład 'dojrzał', tylko dlatego, że my dojrzeliśmy do odczytania? I czy to ma znaczenie dla wartości interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i mam proste pytanie, bo trochę się tu zagmatwało - czy mówicie o lukach w rozkładzie dla siebie czy dla kogoś innego? Bo wydaje mi się, że to jest zupełnie inna sytuacja. Jak czytam dla siebie, mogę wrocić, mogę czekać. Jak czytam dla kogoś, ta osoba ode mnie czegoś oczekuje i luka staje się problemem praktycznym. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Bogumil74 Masz rację i to jest ważne rozróżnienie. Jak czytam dla kogoś, to ta 'przezroczysta' karta najczęściej powoduje że mówię coś bardzo ogólnego żeby nie siedzieć w ciszy. I potem się zastanawiam czy ta ogólność była uczciwa, czy tylko zaslaniała lukę. Pajeczyna, ty czytasz głównie dla innych, tak? Jak sobie z tym radzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 2138
Rozpoczynający temat
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Radzę sobie różnie, zależy od relacji z pytającym. Kiedy znam kogoś dobrze, mogę powiedzieć wprost: 'ta karta tutaj milczy, wróćmy do niej'. Przy obcych jest trudniej, bo to wymaga zaufania z ich strony. Ale nauczyłam się, że milczenie powiedziane głośno jest uczciwsze niż ogólnik. Pytanie jest, czy pytający jest na to gotowy.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, bo znam się mniej niż wy wszyscy ale chciałam zapytać - czy ta sytuacja, kiedy mówicie 'ta karta tu milczy', nie podważa zaufania pytającego do całego rozkładu? Znaczy, jeśli jedno miejsce nie działa, to może ktoś pomyslec że całe czytanie jest niewazne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Drakona87 To uczciwe pytanie. Moim zdaniem zależy jak to zakomunikujesz. Jeśli powiesz 'ta karta milczy i nie wiem dlaczego', to brzmi jak błąd. Jeśli powiesz 'ta pozycja jest teraz zakryta i to też jest informacja' - to jest część czytania, nie awaria. Ale to wymaga, żeby pytający miał jakieś podstawowe rozumienie jak tarot działa.


Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Franciszka Właśnie to, co powiedziałaś o komunikowaniu - 'pozycja zakryta' versus 'nie wiem dlaczego' - to dla mnie duża różnica. Ale zastanawiam się, czy nie jest to trochę owijanie w bawełnę? Znaczy, jeśli ja jako pytająca słyszę 'ta pozycja jest teraz zakryta', to czy to nie jest tylko ładniejsze słowo na to samo, że czytajaca nie ma pojecia co tam jest? Mówię szczerze, bo właśnie o tym myślę od tamtej sesji. Chcę to zrozumieć, nie krytykuję.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie tego mi brakowało kiedy ktoś czytał dla mnie. Czytająca po prostu siedziała chwilę, potem mówiła cokolwiek i szłam do domu z poczuciem, że coś mi umknęło. Gdyby powiedziała 'ta karta jest teraz cicha', to przynajmniej wiedziałabym, że to nie mój problem, że czegoś nie rozumiem.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: