Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Interpretacja kart w perspektywie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości - rozkład czasowy

Strona 2 / 2

Wpisy: 21
(@aleksandryt)
Połączone: 3 lata temu

a propos wyboru układu, to czy w ogóle powinno sie wybierac uklad przed ciagnieiem karty czy moze lepiej jest najpierw wyciagnąć karte a potem zdecydowac jak ją czytac? pytam szczerze bo nie wiem jak to sie robi 'prawidłowo' 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Aleksandryt nie ma jednej prawidłowej kolejności, ale większość tradycji mówi że układ powinien być wybrany przed bo to on definiuje co znaczy która pozycja. jak ciągniesz kartę bez ustalonego układu, to jest to po prostu karta dnia, nie rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@chiromantka_58)
Połączone: 3 lata temu

Ja zawsze ustalałam układ przed, ale ostatnio zdarzyło mi się odwrotnie i wyciągnęłam trzy karty intuicyjnie, a potem dopiero poczułam co która mówi. I wiecie co, wyszło mi z tego lepsze czytanie niż niejedna sesja z gotowym schematem. Więc może ta kolejność nie jest aż tak istotna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Chiromantka_58 to moze byc raz dobrze raz zle. Ryzyko w tym podejsciu jest takie ze dopasowujesz znaczenie pozycji do karty która juz widzisz, nie na odwrot. Czyli nie interpretujesz karty w kontekście pozycji, tylko wybierasz pozycje ktora pasuje do karty. To zupelnie inna operacja myslowa.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Muszę przyznać, że to co mówi Felicjan91 jest ważne. Sama to robiłam na początku i dopiero jak zaczęłam prowadzić notatki, zauważyłam że moje 'intuicyjne' przypisywanie pozycji było w istocie bardzo przewidywalne. Zawsze wychodzilo mi to co chciałam zobaczyć. To był moment kiedy przestałam ufać sobie bez ram układu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Pogoda to co napisałaś o notatkach jest ważne. Ja też zaczęłam je prowadzić i dopiero wtedy zobaczyłam, że moje 'intuicyjne' odczyty były strasznie jednostronne. Ale mam pytanie, bo nie wiem jak to robić lepiej, żeby nie wpaść w tę samą pułapkę przy rozkładzie czasowym?


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

To wracam do tego co powiedziała Ilonka, bo to mi się kręci w głowie. Właśnie ten wybór między układem aspektowym a osią czasu, o którym mówiłam, nie jest dla mnie taki oczywisty jak na początku myślałam. Czasem sięgam po klasyczną trójkę przeszłość-teraźniejszość-przyszłość i w połowie czytania czuję, że to złe sposób do tej konkretnej sytuacji. I co wtedy? Resetować, czy iść dalej z tym co wyszło?


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

to jest konkretne pytanie. Moja odpowiedz jest taka, ze jesli czujesz w polowie czytania, ze uklad nie pasuje, to raczej warto zatrzymac sie i zapytac siebie czy pytanie bylo dobrze sformulowane, nie czy uklad byl zly. Uklad to tylko rama. Zazwyczaj ten dyskomfort w polowie mowi coś o pytaniu, nie o kartach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chiromantka_58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Felicjan91 ale jak masz zatrzymać się w połowie i przeformułować pytanie, skoro karty juz leżą na stole? Nie mówię że masz rację ani że nie masz, po prostu nie rozumiem jak to działa praktycznie. 🙂


Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Chiromantka_58 karty mozesz odlozyc i zaczac od nowa. Nie ma zadnego powodu dla ktorego musisz interpretowac uklad ktory juz wiesz ze nie odpowiada na to czego szukasz. Chyba ze prowadzisz sesje dla kogos innego wtedy to bardziej skomplikowane.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Odnośnie pytania Marcelinki, bo nie chcę żeby przepadło. Dla mnie zmieniło się jedno: zaczęłam zapisywać nie tylko co wyciągnęłam i co 'czułam', ale też co konkretnie w danej karcie przykuło uwagę. I to był przełom, bo potem mogłam sprawdzić, czy za każdym razem widziałam to samo, czy jednak wzrok szedł w inne miejsca. Przy rozkładach czasowych szczególnie widać różnicę między tym co widzisz w pozycji przeszłości a co w przyszłości, nawet przy tej samej karcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 63

@Pogoda oo, to ciekawe. Czyli zapisujesz dosłownie jakie elementy obrazka przykuły uwagę? Na przykład że w Cesarzowej bardziej patrzyłaś na tron niż na zboże, coś w tym stylu?


Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Marcelinka65 dokładnie tak. I to brzmi może dziwnie, ale po czasie widzę z tego wzorce. Na przykład że przy pytaniach o relacje mój wzrok idzie zawsze w tę samą stronę karty, a przy pytaniach o pracę zupełnie inną. Nie wiem co z tym zrobić teoriotwórczo, ale jako dane do własnego systemu jest to użyteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale wracając do tematu rozkładu czasowego, bo od chwili kiedy Znachorka wspomniała o luku z tradycji Lenormand, mam wrażenie że właściwie rozmawiamy o trzech różnych problemach na raz. Czy chodzi o geometrię układu, o to co znaczy pozycja 'przyszłość' czy o to jak w ogóle wybierać układ? Bo to są różne pytania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Jagusieńka masz rację, że to się rozjechało. Ale może te pytania są ze sobą polączone? Geometria układu wpływa na to co znaczy pozycja, a to wpływa na to jak wybieramy układ do pytania. Przynajmniej u mnie tak to działa w praktyce. Wracając do łuku który tu opisywałam, jego specyfika polega na tym że karta środkowa nie jest 'teraźniejszością', tylko punktem napięcia miedzy dwiema pozostałymi. To zmienia całą dynamikę czytania.


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Znachorka a jak to napięcie rozpoznajesz w praktyce? Bo 'punkt napiecia' to brzmi dobrze ale jak to wygląda kiedy na przykład wyjdzie ci Słońce w środku? Tam napięcie jest trudno zobaczyć.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Hela Słońce w środku to dla mnie sygnał że obie zewnętrzne karty mowią o czymś co koniec końców prowadzi do jasności, do rozwiązania ale to rozwiązanie nie jest końcem historii, tylko jej centrum. Napięcie nie musi być negatywne, może być po prostu grawitacyjne. Coś do czego obie strony są przyciągane. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam ze wchodzę w środek, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem ten luk. Czyli masz kartę lewą, prawą i środkową, i ta środkowa nie mówi o teraźniejszości ani o żadnym z trzech czasów, tylko o tym co łączy lewą i prawą? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Ilonka_99 tak, mniej więcej. Lewa i prawa to dwa aspekty lub dwie siły, a środkowa to punkt w ktorym one się spotykają albo ścierają. W tym układzie nie ma osi czasu w ogóle, dlatego mówiłam wcześniej ze jest bliski trójkątowi. Ale fizyczne ułożenie w łuk, a nie trójkąt, sprawia że te dwie karty boczne bardziej wiszą nad środkową, nie stoją równo obok.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@aleksandryt)
Połączone: 3 lata temu

oj ale to juz chyba za daleko od układu czasowego poszliśmy 🙂 czy ktos mógłby wrócić do pytania które było na początku? chodzi o to czy poza klasyczną trójką jest jeszcze jakiś sposób żeby czytać przeszłość-teraźniejszośc-przyszłość. bo ja tego właśnie szukam i trochę się zgubiłam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Aleksandryt odpowiadając wprost, tak, są inne sposoby. jeden z nich to czytanie trójki nie jako linii czasu, ale jako spirali. Karty oznaczają kolejno: co się dzieje w głębi, co z tego wychodzi na powierzchnię i co z tego powstanie. To nadal jest ruch w czasie, ale bardziej wertykalny niż horyzontalny. Różnica jest subtelna, ale w praktyce czytania widoczna.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Kartomanta54 spirala to ciekawe, ale nie do konca rozumiem roznicy miedzy 'w głębi' a 'przeszłością'. czy te rzeczy sie pokrywaja? bo wyglada mi na to ze moze to jest to samo tylko inaczej powiedziane.


Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Fela78 nie do końca to samo. Przeszłość to coś co już minęło. 'W głębi' to coś co może nigdy nie było widoczne na zewnątrz, może to stary wzorzec, może coś nieświadomego. To może pochodzić z przeszłości, ale niekoniecznie, może być też czymś co jest teraz aktywne, tylko pod powierzchnią.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do tego co mówił Felicjan o przeformułowaniu pytania w połowie czytania. Mam wrażenie, że rozkłady czasowe szczególnie narażają na ten problem, bo pytanie 'co będzie' jest takie szerokie, że karty mogą pokazywać różne aspekty i trudno potem stwierdzić co na prawdę odpowiada. Czy ktoś z was ma jakiś sposób na formułowanie pytania pod oś czasu, który to zmniejsza?


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja zaczełam formułować pytanie do rozkładu czasowego tak żeby mialo konkretny podmiot i konkretny kontekst. Nie 'co będzie z moją pracą', tylko 'co wpłynęło, co teraz się dzieje i dokąd zmierza ta konkretna sytuacja z tym projektem'. Im wężej, tym lepiej karta się trzyma pozycji. Przynajmniej u mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Hela dobry punkt z tym zawezaniem pytania. Ale mam pytanie w druga strone: czy nie zdarza ci sie, ze tak waskie pytanie sprawia ze karty pokazuja tylko wycinek, a calkowicie pomijaja cos wazniejszego co nie miesci sie w tym konkretnym projekcie czy sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zdarza się, owszem. Ale wtedy zazwyczaj jedna karta 'wychodzi poza ramę', czyli jej znaczenie po prostu nie pasuje do wąskiego pytania i to jest sygnał, że jest coś jeszcze. Nie wiem czy to wystarczająca odpowiedź, bo pewnie możesz powiedzieć, że to interpretacyjna wygodna furtka.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

To co pisze Hela jest chyba kluczowe dla rozkładów czasowych w ogóle. Mam wrażenie, że te trzy pozycje, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, tak naprawdę zawsze wychodzą poza pytanie, bo czas nie działa wewnątrz jednej sytuacji. Jedna karta może nagle pokazać coś z zupełnie innej dziedziny życia i co wtedy? Ignorować?


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

nie ignorować, ale też nie dać się wciągnąć w każdy wątek jaki karta sugeruje. Rozkład czasowy nie jest wykładem o całym życiu. Jeśli coś 'wychodzi poza ramę', jak to Hela nazwała, to warto to zanotować, ale nie budować z tego głównej narracji czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale jak odroznisz co jest 'wyjsciem poza rame' a co jest po prostu bledna interpretacja? bo moze ta karta nie wychodzi poza rame, moze ty ja zle czytasz w kontekscie pytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Fela78 to jest właśnie ten moment, kiedy notatki z poprzednich czytań są bezcenne. Jeśli masz zapisane jak wcześniej interpretowałaś podobne sytuacje, możesz porównać. Bez tego to w kółko zadajesz sobie to samo pytanie i nie masz punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@marcelinka65)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co mówiła Kartomanta54 o spirali, mam pytanie może trochę z boku. Jak w takim układzie spiralnym traktujesz karty odwrócone? Bo w linii czasowej mam jakąś intuicję co do odwróconej, ale w spirali już nie wiem czy to w ogóle zmienia znaczenie pozycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Marcelinka65 to dobre pytanie i szczerze mówiąc różne osoby odpowiedzą inaczej. Dla mnie w spirali odwrócona karta na pozycji 'w głębi' sugeruje, że ten ukryty wzorzec jest nie tyle niewidoczny co aktywnie wypierany. Różnica jest subtelna, ale istotna. Przy pozycji 'co z tego powstanie' odwrócona zwykle znaczy, że ten potencjał jest dostępny, ale zablokowany.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@aleksandryt)
Połączone: 3 lata temu

dobra przepraszam ze znowu sie wcinam ale czy ktos moze powiedziec wprost, do jakich pytan lepiej nadaje sie spirala a do jakich klasyczna linia czasowa? bo czytam ta rozmowe od dawna i wiem ze oba uklady istnieja ale nie wiem kiedy wybrac ktory 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Aleksandryt krótko: linia czasowa sprawdza się kiedy pytanie dotyczy konkretnego zdarzenia i jego przebiegu w czasie. Spirala, albo łuk jak ja to nazywam, kiedy pytanie dotyczy czegos bardziej wewnętrznego, zmiany wzorca, czegoś co nie ma oczywistego początku i końca. Tyle że to nie jest żadna reguła to jest wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Oj, A czy ktoś próbował połączyć oba podejścia? Znaczy, czytać trójkę najpierw jako linię czasu, a potem tę samą trójkę jako układ napięć, i porównać co wychodzi? Zastanawiam się czy to ma sens czy tylko zamęca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Ilonka_99 probowalem i z mojego doswiadczenia zamęca bardziej niz pomaga, przynajmniej na poczatku. Konczysz z dwiema narracjami, ktore moga byc ze soba sprzeczne i zamiast wgladu masz dylemat interpretacyjny. Chyba ze jestes w stanie trzymac obie narracje jednoczesnie i zobaczyc gdzie sie przecinaja ale to wymaga duzo wprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam wrażenie, że cała ta rozmowa krąży wokół jednego nierozwiązanego pytania: czy rozkład czasowy opisuje coś co 'naprawdę' dzieje się w czasie czy tylko porządkuje interpretację? Bo jeśli to drugie, to wybór układu jest kwestią narzedzia myślowego, a nie żadnej prawdy o czasie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chiromantka_58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Jagusieńka i to jest właśnie pytanie, na które nikt tu nie odpowiedział wprost. Mnie interesuje praktyczna strona, nie filozofia, więc pytam konkretnie: czy ktoś z was miał tak, że rozkład czasowy pokazał coś o przyszłości, co się potem sprawdziło i bylo na tyle konkretne, żeby to nie było przypadkowe?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: