Forum

Asystent AI
Wódz duchowy kontra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wódz duchowy kontra kapłan - jak różne kultury rozróżniają autorytet religijny

Strona 2 / 5

Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ok ale mam pytanie może naiwne, przepraszam - czy te koncepcje zoroastriańskie, o których mowimy, jak raj i pieklo i sad, one weszly do chrzescijanstwa przez Zydow w Babilonie, czy jakąś inną drogą? Bo nie bardzo rozumiem jak to fizycznie mogło przejsc z jednej tradycji do drugiej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Lucia Nie jest to naiwne pytanie, to właściwie jeden z kluczowych problemów w badaniach religijnych. Główna teoria mówi o kontakcie podczas niewoli babilońskiej - Żydzi trafili do Mezopotamii, gdzie wpływy perskie i zoroastriańskie były silne. Ale był też kontakt przez Greków, którzy chętnie przejmowali perskie idee. Trudno wskazać jedną drogę.


Odpowiedz
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Emilek53 A czy jest jakiś tekst żydowski, który można by datować na tuż po powrocie z Babilonu, gdzie nagle widać tę zmianę? Tzn. przed - cisza o życiu po śmierci, po - już coś jest? To by potwierdzało tę teorię bardziej niż ogólne dywagacje.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Karinka Tak, wskazuje się na Daniela i na późne rozdziały Izajasza. Ale to jest kwestia datowania, a datowanie biblijnych tekstów to sam w sobie osobny i gorący spór. Konserwatyści religioznawcy i krytycy biblijni często się tu nie zgadzają o kilka wieków.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam pytanie może z innej strony - czy w zoroastrianizmie był jakiś odpowiednik czyśćca? Bo w chrześcijaństwie mamy niebo, piekło i czyściec, a w islamie nie ma czyśćca. Zastanawiam się, czy to jest jedno z miejsc, gdzie tradycje się rozeszły, nawet jeśli miały wspólne źródło.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Mamuna To bardzo dobre pytanie. W zoroastrianizmie jest pojęcie 'Chinwatu Perwetu' - Mostu Sędziego. Dusze przechodzą przez ten most po śmierci: sprawiedliwe mogą go przekroczyć, złe spadają. Ale jest też koncepcja, że część dusz czeka na koniec świata i oczyszczenie. To nie jest identyczne z czyśćcem, ale jest blisko.


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Wieszczka Zaraz, ten Most Sędziego - czy to jest to samo co w islamie Sirat? Bo tam też jest most nad piekłem, po którym przechodzą dusze. To by sugerowało, że ten sam obraz przeszedł do islamu, nie tylko do chrześcijaństwa.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Henio83 I właśnie dlatego badacze mówią o 'zoroastriańskim dziedzictwie Abrahamowym'. Ten obraz mostu pojawia się w różnych formach w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie. Trudno to wytłumaczyć niezależnym wynalazkiem - zbieżności są zbyt precyzyjne. Choć oczywiście zawsze ktoś zaprotestuje, że to archetyp uniwersalny.


Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Teodor53 Ale właśnie to mnie zastanawia - wracając do tytułu wątku. Czy wizjonerzy, tacy jak Zaratustra, mieli dostęp do jakiegoś wspólnego archetypu, który niezależnie pojawia się w różnych kulturach? A kapłani potem ubierają ten archetyp w konkretną formę doktrynalną? To by tłumaczyło zarówno podobieństwa, jak i różnice.


Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Bronek56 To jest ciekawe ujęcie, ale trochę idealistyczne. Bo archetyp jako wytłumaczenie wszystkiego staje się w pewnym momencie zbyt pojemny - można nim tłumaczyć cokolwiek. Mam pytanie bardziej konkretne: czy są jakieś przypadki, kiedy wizjoner i kapłan to była ta sama osoba? I co się wtedy działo z tradycją?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Wyrocznica94 Możliwe, że sam Zaratustra był właśnie takim przypadkiem - wywodził się ze środowiska kapłańskiego, a potem miał wizje, które przekroczyły ramy tej kapłańskości. Ale to też pokazuje napięcie: nawet jeśli jedna osoba łączy obie role, to po jej śmierci instytucja znowu przejmuje i rozdziela te funkcje. Jakby system zawsze wracał do równowagi.


Odpowiedz
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Mikolajek.pl Ale właśnie o to mi chodzi - mówisz, że kapłani przejmują tradycję po wizjonerze. To znaczy, że w zoroastrianizmie Magowie byli tym samym co np. lewici w judaizmie po Mojżeszu? Tzn. klasą kapłańską, która skodyfikowała i zawłaszczyła wizję?


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Lucia To porównanie jest całkiem trafne. Lewici i Magowie pełnili podobną funkcję - byli strażnikami rytuału, a nie wizjonerami. I w obu przypadkach mamy pytanie, ile z pierwotnego przekazu przetrwało przez pryzmat ich interpretacji. Ale jest jedna różnica: lewici nie mieli statusu odrębnego etnicznie plemienia w tym samym sensie, w jakim Magowie wywodzili się z konkretnej grupy medyjskiej.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

No dobra, ale wracając do tego mostu - Chinwat i Sirat. Czy ktoś wie, kiedy pojawia się ten obraz w islamie? Bo jeśli islam powstaje w VII wieku, a zoroastrianizm jest dużo starszy, to ta linia wpływu byłaby dość prosta. Chyba że obraz mostu pochodzi z jakiegoś wspólnego źródła, które poprzedziło obydwie tradycje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Henio83 To jest właśnie ten węzeł, który trudno rozplątać. Mahomet żył w środowisku, gdzie wpływy perskie były realne - handel, polityka, kontakty z Sasanidami. Ale czy to oznacza bezpośrednie zapożyczenie, czy raczej że pewne obrazy krążyły po całym Bliskim Wschodzie jako wspólny zasób wyobrażeń? Nie wiem, czy da się to rozstrzygnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

A mnie zastanawia jeszcze jedno - czy sam Zaratustra miał świadomość, że tworzy coś nowego, czy myślał, że oczyszcza i reformuje to, co już istnieje? Bo to ma znaczenie dla pytania o rolę wizjonera kontra kapłana. Wizjoner, który uważa, że odtwarza pradawną prawdę, to zupełnie inna postać niż ktoś, kto świadomie buduje nową religię.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre pytanie i chyba nie mamy na nie odpowiedzi, bo Gathy są napisane z pozycji kogoś, kto przemawia jakby w imieniu Ahura Mazdy - a nie kogoś, kto mówi 'wymyśliłem nową religię'. To bardziej pasuje do proroka, który uważa, że przekazuje objawienie. Ale właśnie przez to każda próba odczytania jego intencji jest interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, a jak to jest z tym autorytetem proroka po jego śmierci? Bo za życia Zaratustra miał autorytet wizjonera. Po śmierci zostaje mu autorytet tekstu. I wtedy kapłan staje się konieczny, bo ktoś musi ten tekst interpretować. Czy to jest nieuchronne w każdej tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Karinka Moim zdaniem tak, i to jest chyba jeden z uniwersalnych mechanizmów w historii religii. Tekst bez interpretatora staje się niemym artefaktem. Ale tu wraca pytanie z tytułu wątku - kto ma większy autorytet: ten, kto miał wizję, czy ten, kto wyjaśnia, co ta wizja znaczy? Bo kapłan zawsze może powiedzieć, że wizjoner 'miał na myśli' coś innego niż to, co dosłownie napisał.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam z czymś może prostszym, ale mam pytanie. Czy w zoroastrianizmie w ogóle jest coś odpowiadającego mistycznej ścieżce - tzn. czy można było być kimś w rodzaju mistyka, który sam szuka kontaktu z Ahura Mazdą, bez pośrednictwa kapłana? Bo np. w sufizmie jest ta ścieżka bezpośredniego doświadczenia. Czy tu też coś takiego istniało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Mamuna To jest ciekawe pytanie, bo wśród badaczy toczył się spór, czy sam Zaratustra nie był właśnie takim mistykiem - jego wizje z Gatów brzmią bardzo osobiście, jak bezpośredni kontakt. Ale w późniejszym zoroastrianizmie trudno znaleźć coś analogicznego do sufizmu. Tradycja stała się dość mocno zrytualizowana i kapłańska. Może dlatego nie przetrwała w tak szerokiej formie jak islam czy chrześcijaństwo.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale właśnie - to co mówi Teodor o zrytualizowaniu mnie zastanawia. Czy kapłańska skodyfikowana religia jest z natury mniej odporna na przetrwanie niż ta z mistykami? Bo wydawałoby się odwrotnie - że instytucja jest trwalsza od jednostkowego doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Emilek53 Niekoniecznie odwrotnie. Instytucja jest trwalsza, dopóki ma oparcie polityczne. Ale mistyczna ścieżka może przeżyć nawet prześladowania, bo jest wewnętrzna - nie potrzebuje świątyni ani kapłana. Sufizm przetrwał wiele reżimów właśnie dlatego. Zoroastrianizm stracił poparcie polityczne po islamskiej inwazji i zaczął zanikać. To nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

To znaczy, że religia z silnym komponentem mistycznym jest bardziej odporna? Ale to chyba nie jest reguła, bo buddyzm tybetański jest bardzo mistyczny i prawie go zniszczono w XX wieku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Henio83 Dobry kontrprzykład. Chyba chodzi nie tylko o mistycyzm, ale o to, czy tradycja ma formy mobilne - takie, które można przenosić bez świątyni i bez terytorium. Sufizm jest mobilny, wędrujący. Buddyzm tybetański był bardzo silnie związany z konkretnym miejscem i strukturą instytucjonalną Tybetu. I to może być ważniejsze niż sama obecność mistyków.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale wracając do tytułu - czy Zaratustra jako 'wódz duchowy' w sensie z tytułu wątku różni się od proroka? Bo mi się zaczyna mieszać terminologia. Wódz duchowy to w moim rozumieniu ktoś jak szaman - prowadzi ludzi przez osobiste doświadczenie. Prorok przemawia w imieniu boga. To chyba nie to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że to rozróżnienie, o którym mówi Bronek, jest kluczowe dla całego wątku. Wódz duchowy prowadzi przez własną praktykę i przykład. Kapłan zarządza rytuałem i tradycją. Prorok przekazuje objawienie. I Zaratustra pasuje trochę do każdej z tych ról, ale nie jest żadną czystą kategorią. Może właśnie dlatego ten temat jest tak trudny do rozstrzygnięcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Mikolajek.pl I może to też wyjaśnia, dlaczego tak trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie z kontekstu tego wątku - czy koncepcje sądu, raju i piekła naprawdę 'pochodzą od Zaratustry'. Bo on sam był postacią, która nie mieściła się w jednej kategorii. A potem różne tradycje wzięły z jego dziedzictwa to, co pasowało do ich własnej kategorii - chrześcijanie wzięli proroka, kapłani wzięli kodeks, mistycy wzięli wizje.


Odpowiedz
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Teodor53 To jest naprawdę ciekawe ujęcie. Czy to znaczy, że nie ma jednej odpowiedzi na pytanie o wpływ Zaratustry, bo różne elementy jego tradycji zostały przejęte przez różne tradycje na różne sposoby i w różnym czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, bo troche mi sie gubia watki. Rozumiem ze most, sad i raj moga pochodzic od Zaratustry. Ale co z diablem? Czy Aryman jako zasada zła wplynal jakoś na chrzescijanski obraz szatana? To by bylo moze nawet wieksze dziedzictwo niz raj i pieklo razem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Lucia Właśnie o to chciałem zapytać od jakiegoś czasu. W Starym Testamencie Szatan to nie jest niezależna zasada zła - to bardziej 'adwokat diabła' przed Bogiem, jak w Księdze Hioba. A w Nowym Testamencie nagle mamy pełnoprawnego antagonistę. Ta zmiana jest bardzo duża i czas jej pojawienia się akurat pokrywa się z kontaktami z tradycją perską. Zbieżność?


Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Emilek53 Właśnie, ta zmiana między Starym a Nowym Testamentem jest uderzająca. W Hioba Szatan dosłownie stoi przed Bogiem i pyta o pozwolenie na działanie - to żaden niezależny byt zła, to urzędnik. A potem nagle mamy Lucyfera który 'upadł jak błyskawica'. Skąd ta przemiana? Chronologia wskazuje na okres babilońskiej niewoli i bezpośredni kontakt z tradycją perską.


Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Wieszczka No ale chwila - czy to na pewno był wpływ perski, a nie po prostu wewnętrzny rozwój teologii żydowskiej? Tzn. może Żydzi sami doszli do tego, że monoteizm wymaga jakiegoś wyjaśnienia zła w świecie, i sami zbudowali figurę antagonisty? Nie wiem, pytam, bo nie chcę zakładać z góry że wszystko pochodzi od Zaratustry.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest uczciwe pytanie i badacze się tu rzeczywiście spierają. Ale jedna rzecz jest trudna do zignorowania - zanim Żydzi trafili do Babilonu i mieli kontakt z Persją, w tekstach nie ma tej spersonalizowanej figury zła. Po powrocie - jest. To nie jest dowód, ale jest to przynajmniej mocna korelacja czasowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Teodor53 ok ale korelacja to nie przyczynowosć, nie? Uczyli mnie tego chyba na biologii 🙂 to ze cos jest po czymś nie znaczy ze z tego pochodzi. Moze to zbiez... no wiesz, zbieznosc?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Lucia Masz rację co do logiki, ale w historii religii i tak musisz działać na poszlakach, bo nie masz protokołu przesłuchania Ezdrasza. To co masz to: podobieństwo treści, możliwość kontaktu, chronologia. I zoroastrianizm ma te trzy razem. Inne hipotezy mają zwykle jedno albo dwa.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale wróćmy na chwilę do tego diabła, bo Lucia zadała dobre pytanie i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Aryman w zoroastrianizmie to co dokładnie - bóg zła równy Ahura Mazdzie, czy coś słabszego? Bo jeśli to równy, to mamy dualizm, a chrześcijaństwo oficjalnie nie jest dualistyczne. Skąd ta różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Henio83 Tu jest ciekawy niuans. Wczesny zoroastrianizm z Gatów jest bardziej... otwarty na interpretację. Późniejszy, zurwanicki odłam faktycznie postulował Zurwana jako ojca zarówno Ahura Mazdy jak i Arymana - wtedy dostawałeś prawdziwy dualizm. Ale ortodoksja zoroastryjska zawsze podkreślała, że Ahura Mazda ostatecznie zwycięży. I chrześcijaństwo przejęło ten schemat - szatan jest realny, ale skazany na porażkę.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Więc mogło być tak, że z zoroastrianizmu przyszedł nie sam dualizm, ale ta konkretna narracja - ostateczne zwycięstwo dobra po kosmicznej walce? Bo to jest w Apokalipsie Janowej dosłownie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Karinka O to samo chciałem zapytać. Apokalipsa to jest chyba najbardziej 'perski' tekst w całym Nowym Testamencie, nie? Mam na myśli tę strukturę - wielka bitwa, pokonanie sił zła, nowe niebo i nowa ziemia. To brzmi jak zoroastryjski Frashokereti.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Frashokereti - czyli ostateczna odnowa. Tak, to jest uderzające podobieństwo. I tu wróciłabym do pytania z tytułu wątku, bo to ma znaczenie: kto takie wizje przenosił? Nie kapłani siedzący w świątyni, tylko ludzie w ruchu - diaspora, kupcy, żołnierze. To jest ten typ autorytetu który nie ma tytułu, ale przenosi treść.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, chcę się upewnić że dobrze rozumiem - ten Frashokereti to jest coś jak Sąd Ostateczny? Czy to jest inne wydarzenie? Bo mi to brzmi podobnie, ale może się mylę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Mamuna Trochę podobnie, trochę inaczej. Frashokereti to nie tyle sąd co oczyszczenie i odnowa całego stworzenia - nawet dusze w 'piekle' mają być ostatecznie oczyszczone. To jest ta apokatastaza o której chyba był już osobny wątek na forum. Chrześcijański Sąd Ostateczny jest bardziej permanentny - część idzie na wieczne potępienie. To jest ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To znaczy, że zoroastrianizm byłby właściwie bardziej 'miłosierny' w swojej eschatologii niż chrześcijaństwo? Że ostatecznie wszyscy zostaną zbawieni? To ciekawe, bo zazwyczaj myślę o religiach bliskowschodnich jako bardziej surowych.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale to akurat jest uproszczenie, bo i w chrześcijaństwie były nurty które wierzyły w apokatastazę - Orygenes na przykład. I zostały za to potępione jako herezja. Więc może to jest tak, że wpływ zoroastryjski był podwójny - raz dał impuls ku apokatastasis, raz ku wiecznemu potępieniu, i chrześcijaństwo wybrało to drugie jako ortodoksję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Henio83 To jest naprawdę dobra obserwacja. Właściwie można powiedzieć, że chrześcijaństwo przejęło z Persji cały zestaw możliwości eschatologicznych, a potem samo zdecydowało, które z nich kanonizować. Co samo w sobie jest pytaniem o władzę - kto decyduje co jest ortodoksją, kapłan czy wizjoner?


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

No i tu wracamy do tytułu wątku pełnym kołem. Ten wybór ortodoksji to jest akt kapłański, instytucjonalny. Zaratustra jako wizjoner mógł mieć wgląd - ale to kapłani zdecydowali co z tym wglądem zrobić. I podobnie w chrześcijaństwie - biskupi na soborach decydowali które elementy zostają a które są herezją.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli mozna powiedziec ze kady prorok jest 'recyklowany' przez kaplanow? Przepraszam za slowo ale chodzi mi o to ze wizjoner stworzy cos, a potem instytucja to przetworzy na cos innego i powie ze to bylo zamierzone od poczatku?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Lucia To trochę cyniczne ujęcie ale... nie wiem czy nieprawdziwe. Chociaż chciałabym zapytać - czy zdarzało się coś odwrotnego? Że instytucja kapłańska próbowała coś powiedzieć, a wizjoner to obalił albo odrzucił?


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Karinka Zaratustra sam mógł być takim przypadkiem - jeśli przyjąć, że reformował istniejące kapłaństwo wedyjskie lub proto-irańskie. Ale szukam czegoś bardziej dramatycznego... Może Jezus wobec faryzeuszy? Albo Budda wobec bramińskich kapłanów? Zresztą Zaratustra podobno atakował karapanów - kapłanów którzy opiekowali się kultem boga Indrę i składali ofiary. To byłby wizjoner wprost konfrontujący instytucję.


Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Teodor53 A właśnie - Zaratustra atakował ofiary ze zwierząt, prawda? To też ciekawy wątek, bo i w judaizmie po zburzeniu Świątyni ofiara zanikła na rzecz modlitwy. I w chrześcijaństwie ofiara Chrystusa zastępuje wszystkie inne ofiary. Czy to jest zbieżność, czy tu też jest jakaś linia wpływu?


Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Emilek53 To jest świetna obserwacja z tą ofiarą. I właśnie to mnie uderza - Zaratustra atakuje krwawe ofiary, bo widzi w nich coś brutalnego, niegodnego Ahura Mazdy. I masz rację, że po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej judaizm musiał sobie poradzić bez ofiar ze zwierząt. Pytanie jest takie: czy to była zbieżność sytuacyjna, czy też już wcześniej istniały w judaizmie nurty krytyczne wobec kultu ofiarniczego, inspirowane może właśnie perskim wpływem?


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale to znaczy, że reforma ofiarnicza mogła nastąpić niezależnie w kilku miejscach naraz? Zaratustra w Persji, prorocy w Izraelu, Budda w Indiach - wszyscy mniej więcej w tym samym czasie kwestionują stary porządek kapłański i kult ofiarniczy. To jest chyba za dużo zbieżności żeby je wszystkie ignorować?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Bronek56 To co opisujesz ma nawet swoją nazwę - Karl Jaspers nazwał to Achsenzeit, czyli Okres Osiowy, mniej więcej VI-IV wiek przed naszą erą. Zaratustra, Budda, Konfucjusz, greccy filozofowie - wszyscy naraz. Ale uwaga, to rodzi pytanie odwrotne: może to nie jest sieć wpływów, tylko jakiś wspólny proces społeczny? Urbanizacja, handel, rozbicie starych wspólnot plemiennych? Wtedy wizjoner nie przejmuje od kapłana - obaj reagują na to samo.


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Teodor53 Z Jaspersa pamiętam, ale mam z nim jeden problem - on sam zaznaczał, że to jest hipoteza opisowa, nie wyjaśnienie przyczynowe. Mówi nam 'co' się stało, ale nie 'dlaczego' akurat wtedy. I dla naszego tematu to jest kluczowe, bo jeśli to był ogólny proces społeczny, to rola wizjonera maleje - staje się bardziej symptomem niż przyczyną. A to zmienia całą rozmowę o autorytecie.


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Mikolajek.pl No ale chwila, bo mnie ta ofiara u Zaratustry bardziej ciekawi. On atakował ofiary z haomy, tak? Czyli tego rytualnego napoju? A potem haoma wraca do zoroastrianizmu w późniejszych tekstach. Więc albo nie był aż tak radykalny, albo kapłani po jego śmierci przywrócili to co chcieli. I to jest chyba przykład tego 'recyklingu' o którym mówiła Lucia?


Odpowiedz
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Henio83 o, czyli jednak recykling 🙂 ale serio, to ciekawe bo mam pytanie - skad wiemy w ogole co Zaratustra sam mowil, a co dodali pozniej? Czy sa jakies teksty ktore sa napewno jego? Bo jak z Jezusem, nie? Tez nie wiadomo co dokladnie powiedzial a co ewangelisty...


Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Lucia Właśnie tu jest sedno. Gathy - hymny z Awesty - są uważane za autentyczne słowa Zaratustry, bo język jest archaiczny, odmienny od reszty tekstów. Ale to nie jest pewność stuprocentowa, to jest lingwistyczna analiza. Podobnie jak Q-źródło w badaniach ewangelicznych - rekonstrukcja na podstawie poszlak. Więc odpowiedź brzmi: prawdopodobnie tak, ale z marginesem niepewności.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do pytania z tytułu wątku - bo mi się wydaje, że trochę od niego odpłynęliśmy. Zaratustra w Gathach jest wyraźnie wizjonerem, prorokiem, kimś kto ma bezpośredni kontakt z Ahura Mazdą. Ale czy on sam pełnił jakąś funkcję kapłańską? Czy to były dwie różne role od początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Karinka Tradycja mówi, że był kapłanem, athravanem, z rodziny kapłańskiej. Czyli paradoksalnie wizjoner, który atakuje kapłaństwo, sam jest kapłanem. Trochę jak Luter - augustianin atakujący Kościół od środka. To jest chyba jeden z wzorców: reformator pochodzi ze środowiska które reformuje, bo tylko on rozumie od środka co należy zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam bo jestem tu nowa w temacie, ale chcę zapytać o coś podstawowego - ten Zaratustra, to kiedy żył dokładnie? Bo słyszałam różne daty i nic nie rozumiem. Jedni mówią 1500 przed naszą erą, inni 600. To ma chyba znaczenie dla tych wszystkich wpływów o których mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Mamuna I tu właśnie leży jeden z największych problemów. Tradycja zoroastryjska mówi o 258 latach przed Aleksandrem, co daje mniej więcej 630-550 p.n.e. Ale językoznawcy analizujący Gathy twierdzą, że język jest dużo starszy - nawet 1500-1000 p.n.e. To jest zasadnicza różnica, bo jeśli późna data jest prawdą, to kontakt z judaizmem babilońskim jest chronologicznie możliwy. Jeśli wczesna - to już inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

No to jeśli nie wiemy nawet kiedy żył, to jak w ogóle możemy mówić o konkretnych wpływach? Mam na myśli, że cała ta dyskusja o tym czy zoroastrianizm wpłynął na judaizm opiera się na założeniu że mamy dobrą chronologię. A co jeśli jej nie mamy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Bronek56 Właśnie o to mi chodzi od jakiegoś czasu i nikt mi nie odpowiedział wprost. Jeśli data jest niepewna, to czy cała teza o wpływie perskim na eschatologię żydowską i chrześcijańską nie jest po prostu domysłem? Mam wrażenie że to jest jedna z tych rzeczy które wszyscy powtarzają jakby były pewne, a jak zaczniesz kopać to jest miękko.


Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Henio83 Uczciwa uwaga, ale data Zaratustry to tylko jeden element układanki. Wpływ perski na judaizm powojenny jest potwierdzony przez samą Biblię - Cyrus jest nazwany 'mesjaszem' w Księdze Izajasza, co jest wyjątkowe. Perskie instytucje, perska administracja, perski patronat nad odbudową Świątyni - to wszystko jest historycznie pewne. Pytanie nie brzmi 'czy był kontakt' tylko 'co dokładnie przeszło'.


Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Wyrocznica94 Ale właśnie - i tu bym wróciła do tego rozróżnienia kapłan kontra wizjoner. Cyrus jako 'mesjasz' u Izajasza to jest coś niesamowitego z punktu widzenia autorytetu religijnego. Pogański król jest namaszczony przez Jahwe. To nie jest akt kapłański - żaden kapłan jerozolimski tego nie ustanowił. To jest wizjonerska interpretacja historii. Ktoś widzi w Cyrusie sposób boże i to zapisuje.


Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Wieszczka A potem kapłani to kanonizują. I znowu ten sam wzorzec - wizjoner ma wgląd, kapłan decyduje że to jest część kanonu, i nagle mamy 'oficjalną' teologię. Zastanawiam się czy jest w ogóle przykład czegoś odwrotnego - wizji która została stworzona przez instytucję, odgórnie, bez indywidualnego proroka.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Emilek53 Hmm. Trudne pytanie. Może Talmud? To jest tekst stworzony kolektywnie przez rabinów, bez jednego proroka-wizjonera. Ale wtedy już nie mamy proroctwa, tylko interpretację. Czy kodeksy prawa kanonicznego to są 'wizje instytucjonalne'? Raczej nie. Mam wrażenie, że instytucja produkuje prawo i tradycję, ale wizja zawsze musi mieć twarz - konkretnego człowieka który mówi 'mi się objawiło'.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest może odpowiedź na pytanie z tytułu - autorytet wizjonera pochodzi z doświadczenia, które jest z definicji osobiste i nie można go instytucjonalizować bez zmiany jego natury. A autorytet kapłana pochodzi z funkcji, z urzędu, z ciągłości tradycji. I może te dwie rzeczy zawsze będą w napięciu, nie da się ich scalić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 123

@Karinka ale hej, a szamani? bo jak wczytuje sie w ten watek to szaman jest chyba gdzies pomiedzy - ma osobiste doswiadczenie, wizje, transy, ale tez ma role spoleczna i wspolnota go uznaje. to nie jest ani czysty prorok ani czysty kaplan chyba?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Lucia Bardzo dobra obserwacja i myślę że to jest ważna trzecia kategoria. Szaman ma legitymizację przez doświadczenie - jego autorytet pochodzi z tego że przeżył inicjację, śmierć symboliczną, kontakt ze światem duchów. Ale jednocześnie wspólnota musi go rozpoznać. To jest więc autorytet negocjowany - nie nadany z góry przez instytucję, nie wyłącznie indywidualny, ale potwierdzony przez grupę która go potrzebuje. Może to jest model pierwotny, sprzed podziału na proroka i kapłana?


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

No dobra, ale wróćmy na chwilę do szamana, bo Lucia zadała pytanie które mnie uderzyło. Właśnie - szaman nie pasuje ani do kategorii kapłana ani proroka. Ale to rodzi dla mnie kolejne pytanie: czy w tradycjach, gdzie szamanizm jest dominujący, w ogóle istnieje coś takiego jak 'kapłan' w sensie instytucjonalnym? Czy tam cały autorytet religijny jest zawsze osobisty, doświadczeniowy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Bronek56 To zależy mocno od tradycji. W niektórych kulturach syberyjskich masz szamanów i obok nich starszych rodu, którzy pilnują tradycji obrzędowej - to jest już rola bardziej kapłańska, choć bez kapłaństwa jako instytucji. Ale ciekawsze jest co się dzieje kiedy te kultury stykają się z religiami 'zorganizowanymi'. Mongolski buddyzm lamaicki wchłonął szamanizm i stworzył coś hybrydowego - lama pełni funkcję i kapłańską i często szamańską jednocześnie. Więc może to rozróżnienie kapłan-wizjoner jest bardziej zachodnie niż uniwersalne?


Odpowiedz
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 50

@Mikolajek.pl A właśnie - to jest punkt który chcę podbić. Kiedy Eliade pisał o szamanizmie, krytykowano go za to że buduje zbyt universalną kategorię i patrzy na wszystko przez europejski pryzmat. Może podobny błąd popełniamy mówiąc 'kapłan kontra wizjoner' - bo te dwie role w wielu kulturach po prostu nie są rozdzielone i nigdy nie były postrzegane jako przeciwstawne?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Wyrocznica94 Ale to znowu wywraca tezę całego wątku. Jeśli to rozróżnienie jest zachodnie, to skąd pochodzi? Z Grecji? Ze struktur Kościoła? Bo mam wrażenie że dyskutujemy o czymś co może być specyficznie judeochrześcijańskim problemem - prorok kontra kapłan, Nathan kontra Aaron. W innych tradycjach to może w ogóle nie być problem.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: