Forum

Asystent AI
Święte wody - jezio...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte wody - jeziora, źródła i morza jako siedziby duchowe

Strona 2 / 3

Wpisy: 46
(@magnolka_k)
Połączone: 2 lata temu

No popatrzcie,to co pisałam o nasiąknięciu miejsc... Myślę że to jest wlasnie klucz do całej tej rozmowy o świętych wodach. Jezioro ktore przez setki lat było miejscem ceremonii nie jest tym samym jeziorem co jakiś nowy zbiornik retencyjny. Ta woda przepływa, zmienia sie, ale coś ZOSTAJE w miejscu. W tym zagłębieniu terenu, w skałach dookoła, w dnie 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 200

@Magnolka_K ale poczekaj - jeśli woda przepływa to jak to ma działać? Bo w rzece ta sama woda nie stoi w miejscu że tak powiem dosłownie odpływa do morza. Czy chozi o MIEJSCE gdziie woda jest czy o samą wod?ę


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lunatia to jest na prawde dobre pytanie i różne tradycje odpowiadają na nie inaczej. W przypadku źródeł logika była taka że woda WYPŁYWA z wnętrza ziemi, czyli przychodzi ze świata podzienmego na powierzchnię - samo to przejście ją uświęca, niezależnie od tego ile czasu spędza na poweirzchni... Rzeki to coś innego, tam świętość jest procesem, ruchem. A jeziora i stway - tam woda stoi i "słucha"


Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Kornelia93 to co piszesz Kornelia93 o źródłach jako wyjściach z podziemi - to mi pasuje intuicyjnie. Byłam kiedyś przy takim źróde w górach, woda wychodziła spod kamieni i była lodowata nawet w lecie, i żeczywiscie było w tym coś dziwnego. Jakby ta woda nie nalżała do tego samego świata co wszystko dookoła


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, hm ale czy mamy jakieś dowody że te wody faktycznie "działały" w sposób opisywany przez tradycję, czy poprostu ludzie przypisywali im moc bo tradycja kazała? Bo sama lodowata temperatura źródła to efekt fizyczny, nie duchowy. Po prostu woda z głęboko pod ziemią ma niską temperaturę rok okrągło


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Fela73 a wiesz, to jst trochę jak pytanie czy muzya "działa" bo wibracje poiwetrza faktycznie wpprawiają błłonę bbenkową w ruch czy dlatego że coś w nas na to reaguje... No i jednno i drugie jest prawdą naraz. To że temperatura źórdła jest niska z powoódw fizycznych nie wyklucza że ma też inny wymiar. różne poziomy opisu tego samego zjawiska


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Kupalo58 ok, dobra analogia przyznam. Ale muzyka wywołuje mierzalne reakcje fizjologiczne, kortyzol, endorfiny i tak dalej. Co wywołują święte wody?! Chodzi mi o to że jedno możemy sprawdzić a drugiego nie


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

To że czeoś nie możemy zmierzyć nie znaczy że nie istniej, Fela73 - to sttara pułapka... Przez większość historii nie mieliśmy narzędzi do mierzenia pola magnetycznego a istniało... Ale nie o to mi chodzi bo to stara ślepa uliczka. Chcę wrocic do tego co Kornelia93 powiedziała o źródłach - to przejśccie ze świata podziemnego to jest coś co pojawia się niezależnie w kulturach od siebbie oddalonych goegraficznie... celtyckiej słowiańskej, jaapońskiej. To jest zbyt szeroie żeby to zbyć


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony ale mam pytanie - jak to sie ma do czakr? Bo slyszalam że woda ma związek z czakrą sacral,tą pomarancozwą. I że święte wody mogą jakos na nią działac. Czy to ma jakis sens w kontekscie tego co tuatj piszecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Szafirowa_J tak, woda tradycyjnie łączy się ze svadhisthaąn ale tez z czakrą gardła - bo głos i woda to jedno w wielu tradycjach. Ale to jest trochę inna rozmowa niż ta co tu toczymy bo czakrowy system to jest hinduski wynalazek, a tu rozmawiamy o tradycjach z całego świata gdzie pojęcia czakr wogóle nie było


Odpowiedz
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Liliana63 aa rozumiem,dzieki. To znaczy że każda tradycja ma swój własny sposób opisywania tej samej rzeczy? Ciekawe


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Chcę wrzucić coś do tej dyskusji o tym dlaczego źródła, jeziora, rzeki mają taką szczególną pozycje. Jest jedna rzecz o której nie mówiliśmy - w wielu religiaach bóstwa wodne to są jedne z NAJSTARSZYCH bóstw w panteonie. Starsze od bogów nieba i słońca. Jakby ludzkość najpierw uczłowieczyła wodę, a dopiero potem niebo. I to ma sens ewolucyjny bo woda była potrzebna do przeżycia, każdego dnia, bez wyjątku 😉


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

To co mówi Bledawa o wodnych bóstwach jako najstarszych zgadza sie z tym co wiem o sumeryjskiej kosmologiii. Enki, bóg mądrości i wód podziemnych, jest starszy w narracji niż wielu innych bogów. i to właśnie on ma doostęp do Abzu, praocean pod ziemią który jest jakimś pierwotnym zasobem wiedzy i życia. Podobna logika jest w egipskiej komologii z Nun


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@iwonna_73)
Połączone: 2 lata temu

Oho, ooo Nun! To jest coś bo w tym egipskim systemie to jest praocean ktury istniał PRZED stworzeniem, czylli woda jest starsza niż sam akt stworzenia. I bogowie sami wyłonili się z tej woddy. Czyli bogowie są z wody, nie woda jest od bogów. to trochę odwraca tę hierarchię którą zakadamy zwykle w religiach


Odpowiedz
Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@bulawka)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie i to jest odpowiedź na to pytanie z opisu tematu czy bóg morze być nieświadomy działań świata. Bo jeśli pierwsza zasada to bezkształtna woda jak Nun albo Tiamat, to nie jest osobowy bóg ktury planuje i wie. To jest coś bardziej jak podłoże. Nieuświadomiona potencjalność. I z niej DOPIERO wyłaniają się bogowie którzy jusz mają osobowość i świadomość


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

Wtrącę się, czyli mówisz że w tych najstarszych warstwach religii mamy coś co nie jest "bogiem" w sensie w jakim my to słowo rozumiemy, tylko coś bardzej pierwotnego. I to coś pierwotnego jest wodą. To jest na prawde inne ujęcie niż to do czego jesteśmy przyzwyczajeni


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksirnik65)
Połączone: 3 lata temu

Kurde to co pisze Bulawka o nieuświadomionej potencjalności wody to mi się połączyło z czymmś zupełnie inynm - z pojęciem Tao w taoizmie! Bo Tao też jest czymś co "poprzedza" bogów co niema formy ani woli a z czgo wszystko się wyłani.a I Laozi poównuje Tao do wody wiele razy w Tao Te Ching. To nie jest chya przypaek


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Tak,woda u Laozi to jest jedden z centralnch obrazów. "Najwyższe dobro jest jak woda, woda korzyści wzsystkiemu nie walcząc". I to jest opis Tao przez wodę ale też opis wody jako czegoś co ma własności kóre my chcmey mieć.... Pokora, elastycznosc, wytrwałość. Woda nigdy nie niszczy siłą, bo wiecie a drąży skały przez samą obecność


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@cynobryt93)
Połączone: 2 lata temu

Ojejciu, dobra ale wracam do ziemi bo mam praktyczne pytanie - jeśli jakieś konkretne miejsce nad wodą ma tę "pamięć" czy "nasiąknięcie" o którym pisałyście, to da się to jakoś... Poczuć? Czy poznać? Czy to jest coś subiektywnego każdej osoby z osobna czy jest jakiś wspólny mianownnik


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Cynobryt93 różne tradycje dawały rżóne odpowiedzi. Szamani mogli to "czytać" przez trans lub wizję. Geomanci przez obserwację otoczenia - roślinność, zwierzęta, zachowanie wody. W tradycji chrześcijańskiej to objawiało się przez cuda, wizje łaski. Ale jest tez coś co mówi wiele osób bez żadnego przygotowania: cisza. Pewne miejca wodne mają szczególny rodzaj ciszy ktury inaczej działa na człowieka


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Ta cisza o której mówi Kornelia93 - tak, to coś rozpoznaję. Byłam kiedyś nad jeziorem Gopło i tam jest dokładnie coś takiego. Ta woda jest zupełnie inna niż inne jeziora w Polsce które znam. Nie wiem czy to chistoria (bo to jest jedno z najstarszych słowiańskich miejsc kultu) czy moje wyobrażenie, ale ta cisza jest dosłownie... Gęsta


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Eh, gopło! To jest to miejsce z Popielami i Piastami no i z kruszyną Popiela któremu myszy zjadły twarz... Ciekawe że akuraat przy jeziroze toczyła się ta mityczna chistoria o zmianie dynastii. Jakby woda była świadkiem albo sędzią


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radoslawa64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 26

@Lunatia ok, ale nie przypisuj mi rzeczy których nie powiedziałam. Oj no właśnie Gopło to jest osobny temat w zasadzie 🙂 ale co do tej ciszy - ja nad wodą zawsze sie wyciszam ale zawsze myslałam że to po prostu biofeedback, brak miejskiego hałasu i tak dalej. A może to jest właśnie coś innego? Trudno to rozdzielić


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@magnolka_k)
Połączone: 2 lata temu

Trudno rozdzieliś dokładnie i może nie trzeba. Czyli: miejsce ma historię i energię nasiąkniecia ORAZ niema szumu samochodów. oba działają na człowieka... Czemu jedno ma wykluczać drugie? To nie jest konkurs


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Ta obserwacja o tym że nie czeba rozdzilać "biofeedback" od "energii miejsca" siedzi mi w głowie. Bo morze to jest wałśnie tak że nasz układ nerwowy jest właśnie narzęd... Znaczy, jest tym czym odbieramy obie rzeczy jednocześnie. Cisza zewnętrzna i cisza wewnętrzna to ta sama cisza. 😛 I może dlatego woda tak działa bo wymaga ciszy od nas żeby w ogóle móc cokolwiek odebrać


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do tego wątku o Gopło bo to mnie ruszyło - jst jeszce coś o tym jeziorze co jest ciekawe... Ono jest stosunkowo płytkie i ma specyficzzny kolor wody, taki zielonkawy... W tradyci słowiańskiej płytkie jeziora z nieprzejrzystą wodą były baadzej "naładowane" niż głębokie przejrzyste... Jakby ta nieprzezroczystość sama w sobie była syngałem że coś pod spdem jest. Ktoś wie skąd taki podział?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Kupalo58 to jest cikeawy trop. Głęboka przejrzysta woda była często kojarzona z niebem, z bogami góry,ze sferą idealną. A mętna, nieprzejrzysta, płytka woda była bliżej świata podziemnego,przodków, tego co niewidzialne. To ma sens jeśil pomyślisz że nie widzisz dna, czyli nie wiesz co tam jest. Tajemnica = moc. W wielu kulturach to co niewidoczne jest wlasnie tym co najważniejsze


Odpowiedz
(@nyja77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Bledawa a wiecie,ale skąd mamy pewność że to jest faktycznie stara słowiańska tradycja a nie coś co ktoś wymyślił stosunkowo niedawno i przypisał Słowianom? Pytam serio, bo przy slowianskich wierzeniach jest strasznie dużo późnych rekonstrkcji które wyglądają na autentyczne a nie są


Odpowiedz
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Nyja77 to jest uczciwe pytanie i masz rację że spora część tego co krąży jako "słowiańska tradycja" jest rekonstrukcją z 19 albo 20 wieku. Ale ten konkretny wątek, czyli wody mętne vs przejrzyste da się znaleźć w folklorze zapisanmy przez etnografów w 19 wieku bezpośrednio od wiejskich informatorów. Moszyński zbierał takie opisy. To nie gwarantuje starożytności ale przynajmniej nie jest wymysłem współczesnych neopogan


Odpowiedz
(@magnolka_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Bledawa mam wrażenie że odpowiadasz nie mnie tylko komuś innemu. Hej a ja chce zapytać o coś innego bo mi sie to kręci po głowie od jakiegoś czasu - czy ktos z was czuł coś konkretnego przy morzu? Bo jeziora i zrodla rozumiem, to jest zamknięte, skupione. Ale morze jest ogromne i jakos nie wyobrażam sobie żeby tam miało być "siedlisko" jakiegoś ducha. To za duże żeby cokolwiek mogło to zamieszkiwac


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale chwila,no wlasnie bo to mi zmienia coś w głowie. Czyli jak patrzę na przejrzyste górskie jezoiro to patrzę w "niebo"? A jak patrzę w mętną wodę to patrzę w "ziemię"? To troche jakby woda była lustrem ale różnego wmyiaru zalenie od rodzaju wody. To jest dziwne i jednocześnie ma jakiś sens 😉


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

A wiecie co, morze to zupełnie inna kategoria i hyba tu jest błąd w pytaniu. Siedliskami duchów nie muszą być "małe" miejsca. W tradycji greckieej morze zamieszkiwał Posejdon, Nereidy, Okeanidy - to był cały panteon. W nordyckiej Jormungandr opasuje cały swiat pod wodą. W japońskiej Ryūjin mieszka w podmorskim pałacu. Morze jest tak wielkie że bogowie muszą być wiely żeby je zamieszkiwać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magnolka_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Kornelia93 nie wiem, aa to rozumiem, ale chodzi mi o coś innego - czy to jest jedno wielkie bóstwo czy wiele małych obecności? Bo przy jeziorze Gopło to był jeden Gopło albo jedna rusalka. A morze to co, jeden bóg który ogarnia wszytko? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

To zależy od tradycji i chyba niema jednej odpowiedzi. Sumeryjskie Abzu to jest jedno podziemne morze, jeden byt. ale greckie morze to rojowisko bytów różnego szczeebla. Posejdon na górze, potem niższe bóstwa, potem duchy konkretnych miejsc. To bardziej biurokracja niż jeden rządzący. Ciekawe że i tu wychodzi ta hierarchia o której jusz pisałyśmy wczesniej


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

No cóż, ej a czy morze Martwe ma jakieś takie wierzenia? Bo to jest takie specyficzne morze, generalnie za słone żeby w nim żyło cokolwiek. Czy przez to było uważane za przeklęte czy tylko za specjalne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Idzik78 Morze Martwe to jest cikawy przypadek. W tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej jest kojarzone z zagładą Sodomy i Gomory,wiec tak miało skojarzenia z przekleństewm. Ale jest tez inny wątek,esseńczycy osieedlili sie blisko jego brzegów. Qumran jest tuż przy Morzu Martwym. Jakby ta sterylna martwa woda przyciagala ludzi szukających czystości i oddzielenia od świaa. śmierć jako oczyszczenie


Odpowiedz
(@eliksirnik65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 23

@Alchemik60 to jest niesamowite skojarzenie! esseńczycy przy martwej wodzie... To jest jak gdyby wybrali mijesce ktore samo w sobie jest symbolem końca,żeby tam zacząąć coś nowego. Trochę jakby śmierć środowiska dawała im jakąś przestrzeń mentalną do zycia duchowego. Nigdy tak o tym nie mślałem, mnieej wiecej dzięki!


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra ale wróćmy na chwilę do tej kwestii z opisu tematu, o tym "nieuświadomionym bogu". Bo przez ostatnie posty trochę nam to uciekło. @Bulawka pisała że Nun i Tiamat to jest "podłoże nieuświadomione", nie planujący bóg. Ale potem z tego podłoża wyłaniają sie bogowie którzy jusz są świadomi. Skąd ta świadomość jeśli źródło jej nie ma? 🙂 To jest filozoficzna dziura


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bulawka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Fela73 nie, nie o to mi chodziło i trochę mnie to irytuje że tak to odczytujesz. no i tu jest właśnie to co mnie w tym kręci. Bo może świadomość nie wyłania sie z nieświadomości jak coś zupełnie nowego,tylo jest jakby zagęszczeniem tej samej substancji. Woda która niema kształtu staje się lodem,lodem który ma kształt. Ale to ta sama woda. Świadomość bogów mogłaby być zagęszczoną wersją tej samej nieuświadomionej potencjalności która jest w praocenie. To nie jest odpowiedź, ale to jest przynajmniej spójna analogia


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co mówi Bulawka o zagęszczeniu mi się pięknie łączy z tym jak w niektórych tradycjach jogi opisuje się przejście od prakriti do puruszy. Prakriti to jest czysta materia-potencja bez świadomości, purusha to jest czysta śiadomość bez materii... A ich spotkanie daje świat. I woda moglaby być wlasnie prakriti czystą potencją. To trochę inna tradycja ale ten sam problem


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@cynobryt93)
Połączone: 2 lata temu

Okej słuchajcie ale mam pytanie bardziej przyziemne bo te filozoficzne rozważania trochę mnie gubią... Jeśli jezioro czy źródło jest siedzibą duchową, to co to znaczy w praktyce? Znaczy, co robić jak się tam jedzie? Czy są jakieś zasady zachowania się przy takich miejscach? Bo nie chce nieumyślnie zrobić czegoś nie tak


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Cynobryt93 to różni sie zależnie od tradycji ale są pewne wspólne wątki. Po pierwsze, nie śmiecić i nie brudzić, to oczywiste ale w kontekście sakralnym ma dodatkowe znaczenei. Po drugie, pytać zanim się weźmie coś z miejsca, kammień, wodę, kwiat... Po trzecie, coś ofiarować w zamian, nawet małego, kilka ziaren, kawałek chleba, kwiat. I po czwarte nie hałasować nadmiernie. Cisza przy wodzie to nie jest tylo uprzejmość dla innych luzdi. Wiem że brzmi to dziwnie.


Odpowiedz
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Kornelia93 o, to jest bardzo praktyczne, dzięki. A ta woda którą sie weźmie ze świętego źródła, to jak sie jej potem użżyaw? Bo słyszałam ze można do kąpieli albo do picia, ale nie wiem czy nie trzeba czegoś z nią zrobić wczesniej


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@saturnela55)
Połączone: 2 lata temu

Ej wlasnie chciałam się zapytać o to samo co Szafirowa! Bo byłam ostatnio przy jednym takim źródełku co lokalni mówią że jest "cudowne" i nabrałam wody do butelki ale potem nie wiedziałam co z nią zrobić i stoi u mnie w domu jusz jakis czas. Czy to jest okej czy powinnnam coś z tym zrobić szybciej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Saturnela55 nie ma zasady że "traci moc" po jakimś czasie przynajmniej nie w żadnej konkretnej tradycji którą znam. Ale ważne jest intencja - po co ją wzięłaś i jak chcesz jej użyć... Jeśli do picia to sprawdź czy jest bezpieczna mikrobiologicznie, tak czy siak bo "święte" nie znaczy "sterylne". Jeśli do rytuału to moesz użyć kiedy będziesz gotowa. A jeśli poprostu na pamiatke to tez jest okej, nie musisz uzasadniać 😛


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@saturnela55)
Połączone: 2 lata temu

Oj dzięki Kornelia, to jest bardzo pomocne! To ja tę wodę hyba poprostu wezmę do kąpieli z intencją oczyszczenia, bo i tak miałam jakiś czas temu ciężki okres i może mi to dobrze zrobi... A że postała trochę to trudno, intencja była dobra jak ją zbierałam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do tego co mówiła Bulawka o zagęsczeniu i tej wodzie co staje się lodeem - to mi się laczy z czymś co długo próbuję naazawć przy medytacjach nad wodą. Jest taki moment kiedy siedzisz przy jeziorze i czujesz że woda "patrzy" na ciebie ale to nie jest tak że ktoś świadomy patrzy to jest bardzej jak... Uwaga bez oceniającego. Jakby coś rejestrowaało twoją obecność ale nie miało do tego stosunku. I zastanawiam się czy to jest właśnie to co starożytni nazywali duchem wody - coś pomiedzy świadomością a czystą materią


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Frankaa to bardzo bliskie temu co opisują jogini przy praktykach nad wodą... Ta "uwaga bez oceniania" to jest hyba coś co jest bliższe prakriti niż czystemu puraszy - jest jakieś odbieranie, jest coś co może na ciebie reagować, ale to nie jest refleksja, niema tam myśli o tobie. I może wlasnie to jest ta przestrzeń w której duchy mogą sie "osadzać" bo są bliżej tego stanu niż my


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: