Forum

Asystent AI
Święte wibracje - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte wibracje - czy tonacje głosu rzeczywiście zmieniają rzeczywistość?

Strona 1 / 3

Wpisy: 13
Rozpoczynający temat
(@pierwiosnkowaa)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio trafiłam na filmiki o tym że odpowiiednie tonacje głosu i dźwięku dosłownie zmmieniają materię że niby cząsteczki wody układają się inaczej zależnie od tego co do niej "mówisz". I że w rónych tradycjach religijnych to było wiadome od tysięcy lat. Chciałam zapytać czy ktoś tu się tym zajmował bo mnie to bardzo wciągnęło... Szczególnie chodzi mi o to czy głos podczas rytuałów czy modlity ma realnie inne działanie niż samo myslneie intencji - czy to faktycznie coś zmienia że wypowiadamy to na głos?


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To stary temat i baaardzo głęboki. Zacznę od tego że w praktycznie każdej tradycji sakralnej głos ma rangę wyższą niż samo myślenie. W hinduizmie mamy pojęęcie Nady,czyli pierwotnego dźwięku - nie chodzi tu o fizyczny hałas ale o wibrację z której wyłoniła się rzeczywistość. Om to nie jest słowo, to archetyp dźwięku. W islamie recytacja Koranu ma specyficzną maqam, czyli modalnoćś dźwiękową, której się nie zastępuje zwykłłym czytaniem. W tradycji hebrajskiej każda litera ma wartość fonetyczną i numeryczną jednocześni. Więc tak, głos to coś więcej niż myśl wypowiedziana. Pytanie co masz na myśli mówiąc "zmienia rzeczywistość" - bo to pojęcie można rozumieć bardzo różnie


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@zawilec94)
Połączone: 3 lata temu

Ojjj,mniej wiecej o matko, właśnie o to mi chhodziło jak ostanio robiłam medytację z misami tybetańskimi! czułam jakby wibracja dosłownie wchodziła w ciało i coś przestawiała w środku. Czakry hyba reagują na dźwięk ianczej niż na samo skupienie myśli... 🙂 Czy ktoś wie jakie tonacje odpowiadaja poszczególnym czakrom? Bo czytałam że np. 528 Hz to częstotliwość serca ale nie wiem czy to prawda


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

428 Hz, 528 Hz, 432 Hz - słyszałłem to jusz z dziesięć razy i za każdym razem podawane są inne "magiczne" liczby. Skąd to pochodzi? Z tradycji wedyjskiej? Z badań? Bo jeśli ktoś poowie "z internetu" to muzę powiedzieć że to dość słaba podstawa do twierdzenia że "zmienia rzeczywistość". Misy tybetańskie to inna sprawa, to fatkyczna tradycja ale te konkretne hercanki z Hz to wynalazek dość nowy i bardzo niejasnego pochodzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Aurelek94 no ok może z liczbami nie mam pewności ale sam efekt jest na parwde odczuwalny nie wymyślam! Wibracja mis to coś czego nie da sie zignoorwać. Pytam o te czakry bo po prosstu czułam coś konkretnego w określonych miejscach ciała, nie wiem jak to inaczej opisać


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wiecie co zawilec ma rację że efekt fizyczny jest jak najbardziej realny. Pracuję z misami od dłżuszego czasu i ciało poprostu na to reaguje, to nie jest wyobraźnia. Ale te konkretne Hz to inna sprawa, zgadzam sie z Aurelkiem że ta numerologia dźwiękowa z internetu jest bardzo podejrzana. Co innego tradycja tybetańska a co innego newage'owe wykresy z youtuba... Mis tybetńaskich używa się na konkretne obszary ciała i tu nie ma żadnej magicznej tabeli - praktyk patrzy na człowieka i dobiera dźwięk indywidualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Tzn. Dobrze że ktoś to powiedział bo te 528 Hz i cały ten ruch "solfeggio frequencies" to jest coś co urosło na jednej mało sprawdzonej teorii z lat 90. Nie mwię że dźwięk nie działa na ciało, działa, to jest fizyka. Ale twierdzenie że dokładnie ta jedna częstotliwość "naprawia DNA" to trcohę gruba przesada. @Ismer - pytanie do cieebie: w tych tradycjach które znasz, np. w mantrze wedyjskiej czy tam wogóle podawwane są konkretne częstotliwości Hz czy raczej chodzi o zupełnie inną kategorię opisu??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Lucynka Doskonałe pytanie i bardzo dobbrze że je zadałaś. W tradycji wedyjskiej nima pojęcia Hz w ogóle, to kategoria zachodniej akustyki. Mantry są opisywane przez swój charakter, rishi który je "usłyszał", devatę której dotyczą i chandas czyli metr. To zupełnie inny system opisu. Natomiast jest coś co sie nazywa shruti, czyli mikrotony,i tam precyzja intonacyjna jest absolutna ale to nie jest to samo co częstotliwości fizyczne. Więc pomieszanie tych dwóch języków daje właśnie ten efekt kttóry opisujesz - atrakcyjne hasła bez prawdziwego zakorzenienia w żadnej z tych tradycji.


Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Ismer hmm, mam wrażenie że czytamy dwa różne teksty. Słuchajcie ale czy ktoś próbował na przykład śpiewać mantry albo modlić się na głos i porównywał to z samym myśleniem? Mnie zastanawia wlasnie ta strona praktyczna. Bo toeria teorią ale czy jest jakaś różnica w odczuciu w efekcie? Ja ostatnio próbowałam cicho recytować "Om Mani Padme Hum" i potem na głos i to na prawde inne doświadczenie, nie wiem jak to wytłumaczyć. Z drugiej strony moge pattrrzec na to za waska


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Różnica jest i to zasadnicza. Kiedy wymawiasz coś głosem angażujesz oddehc, rezoonans klatki piersiowje, gardło, przeponę. To nie jest tyylko "myśl na głos", to jest działanie całego ciała. 😮 dlatego w każdej tradcyji wokalnej - gregoriański wedyjski, islamska recytacja śpiew szamański - cialo jest instrumentem, nie tylko nośnikiem słów. Poza tym dźwięk wychodzi na zewnątrz i dosłownie zmienia przestrzeń akustyczną. Czy to jest "zmiana rzeczywistości" w sensie metafizycznym - to jusz kwestia wiary, ale w sensie fizycznym to oczywiste


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale wróćmy do tego co napisała autorka tematu - że cząsteczki wody układają sie inaczej zależnie od słów. To chyba chodzi o Masaru Emoto, powiem szczerze tak?!! I tu mam pewwien klopot bo to badannie było wielokrotnie próbowane do powótzenia i nigdy się nie udało w warunkach kontrolowanych. Więc jeśli na tym ma się opiierać twierdzenie o "zmienianiu rzeczywistości przez wibracje głosu" to mamy problem. Bo tradyjce religijne to jednno ale twierdzenia o fizycznych efektach to drugie i wymagają innej podstawy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pierwiosnkowaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 13

@Runecraft chyba mnie źle zrozumiałaś, bo pisałam o czymś zupełnie innym. no właśnie o Emoto chodziło ale nie weidziałam jak to sie nazywa. Tylko że czy samo to że coś trudno powtórzyć oznacza że nie działa?! Może efekt jest subtelny albo zależy od kogoś kto to robi? Nie bronię tego na ślepo,na prawde pytam, bo chcę to rozumieć a nie tylo wierzyć


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Subtelność efektu to standardowy argument kiedy coś się nie potwierdza,ale logicznie patrzcą - jeśli efekt jest zbyt subtelny żeby go zmierzyć to na jakiej podstawe twierdzimy że w ogóle jest? To nie jest złośliwość z mojej strony, z tego co pamiętm poprostu staram się myśleć spójnie. To co Czarownica napisała o rezonansie ciała - to jest konkretne i weryfikowalne. Ale "woda pamieta słowa" to zupełnie inna kategoria twierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

Jest jeszcze coś o czym tu nikt nie powiedział a co jest kluczowe w tradycjach magicznych - asymetria pola. Nie chodzi o to że dźwięk "działa tak samo wszędzie", ale o to że działa inaczej zależnie od miejsca, co ciekawe czasu,stanu osoby i kierunku. W praktyce ceremonialnej kierunek głosu ma znaczenei - inne działanie ma śpiewanie do centrum kręgu a inne na zewnątrz, inne w nocy a inne o świcie. To jest właśnie ta asymetria o której mysle że warto by tu poruszyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Talizmanka04 sorry ale to jest wykrecanie moich słów. ojoj,o, to ciekawy trop. Czy możesz rozwinąć to z kierunkiem? Bo z misami tybetańskimi tez słyszałem że ustawienie ma znaczenie, że inna strona misy daje inny efekt, ale niewiem czy to tradycyjna wiedza czy późniejszy dodatek


Odpowiedz
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Edek dobra, teraz rozumiem o co Ci chodziło. nie wiem jak z misami, ale w tradycji którą znam - można by powiedzieć ceremonialnej - przestrzeń rytualna nie jest jednorodna. Wschód i zachód mają inne "ładunki", podobnie jak centrum i obrzeże. Głos skierowany na wschód przy wezwaniu ma inny charakter niż ten sam głos rzucony w stronę zachodu przy zamknięciu. Nie chodzi tylo o symbolikę chodzi o to że sam praktyk inaczej ustawia ciało, inaczej oddycha i inaczej formuje intencję. Więc pole jest asymetryczne bo czlowiek jest asymetryczny i ma swoją orientację w przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ta asymetria pola to pojęcie z geometrii saakranej i ma głębokie korzenie... Nie tyklo w Europie - w tantryzmie lewej i prawej ścieżżki ten pdział jest podstawowy. ale uwaga: mówenie o "asymetrii pola" jako fizycznym fakcie jest nadużyciem tego terminu. To jest model opisu doświadczenia rytualnego, nie twierdzenie o geometrii przetsrzeni fizycznej. Warto to rozróżniać jeśli chcemy tę rozmowę prowadzić rzetelnnie 😮


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i zastanawiam się - czy ktoś z was czuje różnicę między afirmacją wypowiedzianą szeptem a krzykiem? Pytam serio bo praktykuję afirmacje od jakiegoś czasu i odnoszę wrarzenie że głośność też coś zmienia, nie tylko sam fakt wypowiedzenia na głos. Cicho wypowiedziana wydaje mi się bardzej skierowana do wewnątrz, głośna jakby wychodziła na zewnątrz żeby "ogłosić" coś światu. Czy to ma jakieś odniesienie w tradycjach które tu opisujecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Jasminowa07 no prosęz, tak i to bardzo konkretne. W tradycji sufickiiej dhikr morze być wykonywany jako dhikr dżahri czyli głośny albo dhikr chafi czyli cichy, wewnętrzny. Te dwa typy nie są zamienne, służą różnym stanom i różnym eatpoom ścieżki. Cichy jest uważany za głębszy bo angażuje serce a nie gardłło ale głośny ma moc zbiorową i oczyszczającą. Więc to co intuicyjnie czujesz ma pokrycie w konkretnej tradycji mistycznej


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@frania95)
Połączone: 3 lata temu

To co piszecie o sufizmie i mantrach jest bardzo ciekawe ale mam pytanie praktyczne - skoro te tradycje mają tak precyzyjne systemy, to czy osoba ktura po prostu śpiewa mantry z youtuba albo mówi afirmacje nie znając żadnej z tych tradycji morze liczyć na jakiś efekt??? Czy to wymaga inicjacji, przekazu, nauczyciela? Bo wydaje mi sie że dużo osób tu na forum używa dźwięku intuicyjnie i bez takiego zaplecza 😮


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Frania95 to jest jedno z najwazniejszych pytan jakie można tu zadać. Tradycje się w tej kwestii różnią. W tantrze wedyjskiej mantra bez dikszy czyli inicjacji od nauczyciela, jest uważana za "martwą" - technicznie poprawną ale bez mocy. W buddyzmie tybetańskim podobnie... Ale są szkoły które mówią że sama mantry ma własną siłę niezależnie od przekazu. I jest jeszce trzecia odpowiedź która mnie osobiście najbardziej przekonuje - że intencja i regularność tworzą własny rodzaj powinowactwa z dźwiękiem, nawet bez formalnego przekazu. Efekt może być inny, o dziwo nie żaden.


Odpowiedz
(@frania95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Ismer przepraszam ale to nie jest to co napisałam wcześniej. czyli rozumiem że jeśli ktoś śpiewa mantry z YT bez inicjacji to w tradycji wedyjskiej to jest poprostu... Nic? Brzmi trochę surowo, ale z drugiej strony rozumiem logikę. A co z tradycjami gdzie inicjacja nie jest wymagana? Bo chrześcijańskie chorały gregoriańskie hyba nie mają takiego systemu?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Frania95 no dobra, moja wina, za szybko przeczytalem. Chorał gregoriański to ciekawe porównanie. Tam nie ma dikszy w sensie indyjskim ale jest coś innego - przynależność do wspólnoty modlącej sie. Mnich śpiewający sam dla siebie i mnich śpiewający w chórze jako część Opus Dei to w tradycji benedyktyńskiej dwa różne akty. Kontekst wspólnotowy i intencja liturgiczna tworzą coś,co moglibyśmy nazwać funkcjonalnym odpowiednikiem inicjacji. Pytanie czy osoba z zewnątrz słuchająca tego na nagraniu ma dostęp do tej sameej "warstwy" - tradycja milczy, ale moje doświadczenie mówi że efekt jest osłabiony.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ojej to jest bardzo ciekawe co pisze Ismer bo ja wlasnie słucham gregoriańskiego dość regularnie i coś czuje, ale teras sie zastanawiam czy to jest "pełne" działanie czy tylko namiastka. Jak w ogóle można to sprawdzić??? Czy jest jakis sposób żeby wiedzieć że trafia się na właściwy poziom czy tylko na "dźwięk"??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Ewunia82 nie ma testu ktury by to rozstrzygnął i to jest w sumie sedno tej rozmow. Tradycje ktore mają precyzyjne systemy inicjacyjne mówią że bez inicjacji nie wiesz co traciszz bo nie masz punktu odniesienia. To nie jest wymówka żeby zablokować dostęp to opis sytuacji epistemologicznej. Możesz czuć coś realnego i głębokiego - ale czy to jest "to samo" czego doświadcza inicjowany mnich tego bez inicjacji poporstu nie sprawdzisz 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawe,hej no dobra ale to chyba trochę kruchy argument, moim zdaniem nie? Jeśli jedynym sposobem na weryfikację jest inicjacja, a inicjację dają tylo ci co mówią że czeba się inicjować... To mamy ładne kółko... Nie atakuję tych tradycji, na prawde ale z poznawczego punktu widzenia to jest zamknięty system ktury nie daje się sfalsyfikować z zewnątrz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Aurelek94 to jest zarzut stawiany wszelkiej mityce i nie jest noyw. problem w tym że zakładasz że falsyfikowalność z zewnątrz jest jedynym kryterium wrtśoci systemu. Tradycje inicjacyjne po porstu przyjmują inne kryterium - weryfikację od wenwątrz przez doświadczenie. To nie jest brak logiki to inna logiak. Można się z nią nie zgadzać ale nie można jej zarzucć że jest po prostu błędem


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tej asymetrii pola o której pisała Talizmanka - bo to mnie bardzej interesuje niż spór o inicjacje. Mówiłaś że głos skkierowany na wschód przy wezwnaiu ma inny charakter. ale czy to działa tylko w obrzędzie ktury znasz czy to ogólna zasada? Bo np. w tradcji nordyckiej kierunki tez mają znaczenei ale hyba inaczej przypisane niż na południu europy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Runecraft nie twierdzę że to jest jedna uniwersalna mapa. Każda tradycja ma własną geometrię sakralną i niekoniecznie się pokrywają. W tym co praktykuję wschód jest związany z początkiem, z inwokacją, z otwarciem. Ale słyszałam od osób pracujących z nordycką że tam północ ma inny status niż w systemach śródziemnomorskich. Asymetria pola to zasada, nie koonkretna mapa.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

O i tu jest coś co mnie od dawna zastanawia przy misach. Zawsze byłem uczony żeby uderzać po zewnętrznej krawędzi i trzymać misę na lewej dłoni, i niggdy nie wiedziałem czy to jest fizyczne (lepsza rezonancja) czy symboliczne (lewa strona,kierunek,polaryzacja). Wie ktoś skąd to pochodzi? Bo różin mistrzowie mis mówią różne rzeczy i połowa z nich pewine wymyśliła swoją wersję


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Edek z tego co wiem to zasada lewej dłoni przy misach tybetańskich pochodzi z wyobrażenia o odbiorze a nie emisji energii - lewa ręka jest tradycyjnie receptywna w systemach zarówno indyjskich jak i wielu europejskich. 🙁 Ale szczerze, rynek mis w zachodniej ezoterce to jest taki miszmasz że oddzielenie oryginalnej wiedzy od nowoczesnych dodatków jest prawie niemożliwe. Sam miałeś różne wyniki zależnie od strony?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Lubomila trudno mi to obiektywnie ocenić bo zawsze robiłem tak samo,nie eksperymentowałem. Może powinienem. Ale ta zasada lewej ręki jako receptywnej jest super ciekawa bo to brzmi spojnie z tym co mówiła Czarownica o oddechu i ciele. Może nie chodzi tylko o kierunek dźwięu ale o to kto jest nadawcą a kto odbiorcą w tym układzie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@zawilec94)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam pytanie morze trochę z boku ale hyba pasuje - czy to asymetryczne pole działa tez przy samodzielnej praktyce w domu?! Bo nie każda osoba ma dostęp do rytuałów grupowych ani do nauczciela... Jeśli ktoś sam pracuje głosem,sam śpiwea mantry albo robi afirmacje, to ta zasada kierunku i przestrzeni nadal coś znaczy? Czy to tylko przy cermonii?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Moim zdaniem tak, ma znaczenei nawet solo bo pole przestrzenne istnieje niezależnie od tego ilu nas jest. Ale przy pracy solo dużo trudniej to poczuć bo nie ma drugiej osoby ani grupy która by to wzmacniała. Polecam zacząć od bardzo prostej obserwacji - zrób to samo stojąc twarzą w różnych kierunkach i zanotuj co czujesz. Nie sugeruję że zawsze będzie różnica, ale czasem jest i to dość wyraźna


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie próbowałam czegoś podobnego z afirmacjami w różnych miejscach mieszkania i rzeczywiście coś jest różnego w kącie przy oknie a w środku pokoju. Nie wiem czy to psychologia czy coś więęcej, w praktyce ale trudno mi to zignorować. Może po prostu oświetlenie i przestrzeń wpływają na koncentrację?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@milenka04)
Połączone: 1 tydzień temu

Hej, czytam tę rozmowę od początku i mam takie pytanie bo jestem dość nowa w temacie afirmacji - czy głośne mówienie afirmacji wieczorem przed snem różni sie od rana? Pytam bo słyszałam różne rzeczy i niewiem co o tym myśleć. @Utopca pisałśa kiedyś o afirmacjach,generalnie może coś wiesz? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Milenka04 rano i wieczorem to dwa różne stany świadomości - przy zasypianiu umysł wchodzi w stan podobny do transu i jest bardzej podatny na sugestię,to jest dość dobrze opisane nawet poza ezotyką. Wiele tradycji i nowożytnyh praktyk specjalnie to wykorzystuje. Rano masz świeży umysł ale inną podatność. Myślę że zależy co chcesz osiągnąć - zakorzenić głębiej czy uruchomić na dzień. xD


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

Moi drodzy, hmm a co z kryształami przy pracy głosem? Pytam bo widziałam gdzieś że kwarc morze wzmacniać wibrację dźwięuk ale niewiem czy to prawda czy marketing. Czy ktoś łączył pracę z głosem z litoterapią???


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Soniaa przykro mi, ale wypaczasz sens mojej wypowiedzi. kwarc jest piezoelektryczny to znaczy pod wpływem ciśnienia mechanicznego, w tym fal dźwiękowych, generuje ładunek elektryczny. To jest fizyka, nie ezoteryka. Czy to przekłada sie na "wzmacnianie wibracji" w sensie duchowym - niewiem jak miałabym to udowodnić ale z perspektywy tradycji kotre łączą dźwięk z minerałami, ta właściwość fizyczna jest wlasnie argumentem za ich specjalnym statusem. Przynajmniej to spójna narracja.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale piezoelektryczność kwarcu to efekt w skali nano, niema żadnego mechanizmu ktury łączyłby to z czymkolwiek odczuwalnym przez człowieka. To jest to samo co z Hz i częstotliwościami - bierze sie prawdziwy fakt z fizyik i robi z niego most do czegoś zupełnie innego bez żadnego łącznika... Nie twierdzę że kamienie nie mogą działać placebo albo przez skupienie uwagi, ale "piezoelektryczność" jako wyjaśnienie brzmi jak pseudonaukowe uzasadnienie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Lucynka wlasnie o to mi chodziło wczesniej przy Emoto - ta strategia żeby wziąć prawdziwy fakt naukowy i użyć go jako korku do czegos bez dowodów. sam fakt jest prawdziwy, most jest fałszywy... I to jest hyba jeden z więększych problemów w tym obszarze bo potem trudno w ogóle rozamwiać bo część tego co ktoś mówi jest rzetelna a część nie i ciężko to oddzielić. Moze u kogos innego wyglaad to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

No i tu Runecraft dotyka czegoś ważnego - ten problem z "mostem" pojawia się naprawdę często i nie tylo przy kwarcu. Bierze się jeden prawdziwy fakt, buduje na nim coś co brzmi sensownie, a potem idzie dużo dalej niż ten fakt pozwala. I wiesz co, mnie to też trochę gryzie. Bo z jednej strony pracuję z przestrzenią i kierunkami i naprawdę cos czuję, a z drugiej - jak mam powiedzieć że to nie jest właśnie taki most?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Talizmanka04 czuje sie potraktowany z gory, szczerze mowiac. no wlasnie i to jest weedług mnie uczciwa pozcyja przyznać że nie wiesz czy twoje doświadczenie jest tym co myślisz że jest. Większość ludzi tego nie robi, woli mieć pewność. A ta pewność potem migruje w artykuły o 432 Hz i piezoelektrczności kwarcu jako dowodzie duchowym


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Tak, tylko problem jest jeszec głębszy imo. Jak ktoś czuje że głos skierowany na wschód działa inaczej to nikt nie może powiedziec że nie czuje. Ale gdy ktoś mówi "i dlatego pole jest asymetryczne i reaguje na Hz", to jusz jest twierdzenie o rzeczywistości zewnętrznej, nie o własnym doświadczeniu... Te dwa poziomy są stale mieszane i to jest źródło całego zamieszania


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Lucynka lucynka tu masz rację co do rozróżnienia ale sam podział doświadczenie-vs-rzeczywistość zewnętrza jest mniej oczywisty niż wygląda. Tradycje mistycze od wieków twiierdzą że subiektywe doświadczenie jest jedynym sposóbm dostępu do pewnych pozioómw rzeczywistości... To nie jest unik to jest inne założenie epistemologiczne. Można je odrzucić ale czeba wiedzieć że sie je odrzuca


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Boleslaw04 to rozumiem i naweet jestem w stanie z tym żyć. Mój problem jest inny - że te tradyce często SAME siegaja po argument nakowy, po Hz, po piezoelektryczność, po kwantowość żeby uzasadnić swoje twierdzenia. Jeśli ktoś mówi "to jest poza nauką", to ok. ale jak mówi "nauka to potwierdza" i nie potwierdza w gruncie rzecy to mam prawo powiedzieć że to nieprawda. Ciekaawa jestem waszyych doświadczńe


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

@Runecraft tu się z tobą zgadzam bez zastrzeżeń. Sięganie po autorytet nauki do uzasadnienia czegoś co nauka nie bada to jest nieuczciwy ruch. 😛 W tradycji w której pracuję nigdy nie słyszałem żeby ktoś mówił "to działa bo fizyka". Mówi się: to działa bo tak nam przekazano i tak doświadczamy. To jest inne roszczenie i bardziej uczciwe


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam tę wymianę i troche mi głowa pęka ale hyba rozumiem o co chodzi. Czyli de fcato probelm nie jest z tym że ktoś wierzy w działanie głosu czy kierunku, tylko z tym jak to uzasadnia? Bo jak ktoś mówi "wiem bo praktykowałam" to jest jedno a jak mówi "wiem bo 432 Hz scientifically proven" to jest drugie i to drugie jest mylące?? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Ewunia82 ojjj no, dokładnie to. I powiem więcej, z mojego doswiadczenia to druige jest paradoksalnie mniej uczciwe niż pierwsze bo uddaje że ma inny rodzaj pewności niż ma. Doświadczenie misyczne jest tym czym jest. Nie potrzebuje kositumu naukowego i w tym kostiumie wygląda gorzej, nie lepiej


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: