Forum

Asystent AI
Księga Świńskiego O...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Świńskiego Ojca - taoistyczne nauki o przetrwaniu

Strona 1 / 3

Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Trafiłam ostatnio na coś ciekawego i chciałam sie zapytać, czy ktoś z was słyszał o czymś takim jak "Księga Świńskiego Ojca". Podobno to jeden z mniej znanych tekstów taoistycznych,ktury krąży w różnych tłumaczeniach, i podobno zawiera dość praktyczne wskazówki dotyczące m.in. oczyszczania przestrzeni i ciała z negatywnej energii. Ja znalazłam tylo fragmenty, dosyć chaotyczne, i trochę nie wiem czy to autentyczny tekst czy może jakaś późniejsza kompilacja. Ktoś coś wie? Bo taoizm to temat na tym forum trochę po macoszemu traktowany a szkoda.


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Hm nigdy nie słyszałem takiej nazwy, "Świński Ojciec" brzmi trochę jak przydomek jakiegoś mistrza tao, tam to było częste,na moje oko takie dziwne nazwy nauczycieli. Ale mogłoby tez być kompilacją, taoizm ma tonę takiich półapokryficznych tekstów które gdieś krążą i nikt nie wie skąd. Gdzie konkretnie trafiłaś na te fragmenty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Cezary na jednej stronie z angielskimi tłumaczeniami, ale tłumacz twierdził że pochodzi z chińskiego oryginału sprzed kilku wieków. Nie ma jednak żadnych przypisów ani źródeł, wiec sama nie wiem... Fragmenty dotyczyły głównie tego jak "oczyszczać dom z zastałych sił" i kilku oddechowych ćwiczeń, ktore miały pomagać po kontakcie z negatywnym środowiskiem. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

W taoizmie takich przekazów jest mnóstwo, część z nich to autetyczne linie mistrzowskie część to późne syntezy, a część to poprostu ktoś napisał i podpiął pod starą tradycję... To nie zawsze znaczy ze są bezużyteczne, bo taoizm jest bardzo praktyczny, ale czeba uważać na to co sie bierze za "starodawne". A co te fragmenty mówiły konkretnie o tej dezynfekcji energetycznej??? Bo termin sam w sobie brzmi dosyć nowocześniie jak na tekst z kiluk wieków temu


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Ojejciu no,feliks ma rację, to ważna uwaga. Taoizm klasyczny, Tao Te Ching czy Zhuangzi, wogóle nie operuje pojęciem "dezynfekcji energetycznej" w dosłownym sensie. To język, z tego co pamiętam który pojawił sie raczej w XX-wiecznych adaptacjach dla Zachodu. Nie mówię że te ćwiczenia są złe, ale trochę inna sprawa to powiedziec "taoistyczna technika pracy z qi" a inna podczepiać to pod tajemniczą starą księgę bez źródeł.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@dawidek02)
Połączone: 2 lata temu

No ale przceiez qi tez jest starym pojeceiem taoistycznym, jak dla mnie nie? Nie rozumiem czemu to od razu znaczy ze tekst jest falszywy... Moze po prostu tumacz uzywa wspolczesnego jezyka zeby to bylo zrozumiale dla luddzi... Ja czytalem kiedys cos o tao i tam bylo duzo o tym ze sily moga zastygac w miejscach i ludziach, to hyba jest powazne pojecie tam. U mnie sprawdza sie akurat tak. 😮


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Dawidek02 no zaraz, tak, qi jest autentycznym pojęciem i owszem, taoizm religijny ma sporo rytuałów oczyszczania miejsc, to prawda. Chodzi mi tylo o to żeby nie brać za dobrą mnetę że coś jest "starożytnym tekstem" tylko dla tego że ktoś tak napisał bez żadnych dowodów... Można z tych technik korzystać nawet jeśli tekst jest z zeszłego wieku, to osobna kwestia.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

To powiem wam tak,sam tytuł "Księga Świńskiego Ojca" mi nic nie daje po ang. Czy po polsku. Próbowałem szukać i nie ma żadnej wzmianki w poważniejszych opracowaniach taoizmu, ani u Schipper'a,ani w żadnej bilbiografii tekstów liturgicznych taoistycznych którą znam. To oczywiście nie znaczy absolutnie że nie istniieje ale zanim będziemy dyskutować o treści może warto ustalić skąd konkretnie pochodzi, bo dyskuusja o tekście ktury może być wymysłem jednego blogera to trochę straatkczasu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Aurelek94 rozumiem sceptycyzm i wlasciwie podzielam część wątpliwości. Ale strona skąd pochodzi jest po angielsku i autor twierdzi że przekład pochodzi od nauczyciela linii Quanzhen. Nie mam jak tego zweryfikować, stąd właśnie pytanie do forumowiczów. Może ktoś spotkał podobne materiały? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Linia Quanzhen to jedna z głłównych linii taoizmu, wiec to brzmi poważnie ale z drugiej strony każdy może napisać że stamtąd pochodzi. Mnie bardziej interesuje co te techniki oczyszczania w praktyce opisują, bo np. w tradycji tej linii są bardzo konkretne rytuały z dźwiękiem, kadzidłem i określonymi gestami dłoni, tzw. mudry taoistyczne... Czy tatme fragmenty coś takiego zawierają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Ludomira ojejciutku, tak, były mudry, konkretne pozyjce dłoni na różne typy "zastałej qi". I było o kadzidłach, ale nie podawało jakich. Jeden fragment mówił o tym jak stać w drzwiach i "przesiewać" energię domu wchodząc, co brzmiało dla mnie dosyć praktycznie i jakoś... Użytecznie. Właśnie ta kokretność mnie zainteresowała.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@mageczka-pl)
Połączone: 3 lata temu

To z tymi mudrami i kadzidłami to nie jest przypadkiem poprostu zwykły feng shui pomieszany z jogą i nazwany taoizmem? Bo ja widziałam kilka takich kursów online gdzie ludzie biorą różne rzeczy miksują i mówią ze to "starożytna chińska tradycja". Szczerze to brzmi właśnie tak trochę.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mageczka, niekoniecznie bo taoizm liturgiczny naprawdę używa mudry i kadzidła,to nie jest pożyczka z jogi, to są stare własne praktyki. Natomiast rzeczywiście często trduno odróżnić autentyczne przekazy od kompilacji zrobionych na potrzeby rynku duhowego. Sam miałem kiedyś tekst, który bardo wyglądał na autentyczny, a okazało się ze to był przeklad z anngielskiego w którym ktoś z kolei przetłumaczył XIX-wieczną kompilację robbioną dla europejskich czytelników. Trzy warstwy i zero pierwotnego oryginału


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

A te mudry to cos co mozna probowac samemu bez nauczyiela? Pytam bo jelsi chodi o dezynfekcje energetyczna to mnie itnresuje od strony praktycznej,mam u siebie w domu od jakiegos czasu cos co czuje ze ciazy i szukam roznych metod. Nie mam dostep do zadnego miistrza tao wiec zastanwiam sie czy takie cos z ksiazki albo z internetu ma w ogole sens. Moze sie myle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Serafinka67 z mudrami taoistycznymi bez nauczyciela jest ryzyko że zrobisz coś nie tak i poprostu nic nie zadziała, raczej nie że sobie zrobisz krzywdę więc próbować można. Ale dla oczyszczania przestrzeni domowej są prostsze techniki ktore działają bez całej tej ceremonialnej otoczki, np. praca z dźiękiem, z dymem z ziół, z przepływem powietrza. Czy ten ciężar w domu to coś konkretnego czy raczej ogólne uczucie? 🙂


Odpowiedz
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Jarzmianka59 razcej takie ogolne,po pewnej sytuacji z rodziną sie pojawilo i jakos nie chce minac. Myslalam o smudgingu ale nie wiedziałam czy to nie bedzie za mało. A te metody taoistyczne mnie zaciekawily bo wydaja sie bardzej ustrukturyzowane niz samo plenie szałwii. Choć pewności żadnej nie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

No wlasnie to jest ciekawy punk,t bo smudging to bardzej tradycja rdzennych Amerykanów i kiedy sie ją przenosi w inne konteksty to działa na zasadzie ogólnych właściwości dymu i intencji,a nie na zasadzie konkretnej tradycji. Taoistyczne oczyszczanie jest inne w sensie że ma tam konkrretną teorię o tym jak qi stagnuje i jak ją ruszyć. Ja kiedyś robiłem ćwiczenia z oddechem i wyobraźnią z książki jednego taoistycznego mnicha i to było na prawde inne doświadczenie niż samo palenie. Ale to była autoryzowana publikacja z konkretnym autorem.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@antonisia_94)
Połączone: 3 lata temu

Ejże, szczerze powiem ze to "Świński Ojciec" brzmi jak kompletny wymysł i nie rozumiem po co w ogóle to drążyć bez żadnych źródeł. Taoizm ma mnóstwo auttentycznych tekstów dostępnych po polsku i angielsku, Laozi, Zhuangzi, Liezi, są tłumaczenia pism z tradycji Quanzhen, po co gonić za czymś co może być wymysłem. Trochę szkoda energii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dawidek02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Antonisia_94 ale nie kazdy zna te teksty albo wie od czego zacząć i jak cos nowego trafiia to hyba naturalne ze sie pyta. Poza tym Oracula nie twierdzila ze to autentyk, tylko pytala czy ktos cos wie. To chyba normalny temat do rozmowy na forum o religiach


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

Ja wlasnie jestem tu bardziej z ciekawości bo taoizm to dla mnie nowe ale to co opisujesz z tym "przesiewaniem qi" w drzwiach mnie zaintrygowało. Czy to znaczy ze stoisz w progu i robsz jakis gest? Bo widziałam podobną technikę opisywaną w kontekście feng shui jak dla mnie stanie w wejściu i świadome wejście. Może to są spokrewnione praktyki?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

Hmmm, no wlasnie to stanie w progu mnie zaciekawiło, bo widziałam coś podobnego opisywanego jako "energetyczne sito" w jednym kursie online o feng shui, ale tam chodziło o wizualizację, a nie o fizyczny gest. 😉 Czy w tym tekście było coś o tym jak dokładnie wyglądają te mudry,bo to jest spora różniac czy robimy coś fizycznie dłońmi czy tylo wyobrażamy. Popracie mnie jesli sie myle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Wlodzimira przepraszam ale to nie jest to co napisałam wcześniej. tak był opis konkretnego gestu, coś w stylu dłoonie skierowane ku sobie na wysokości klatki i powolne rozsuwanie przy wchodzeniu, jakby fizycznie rozwijać zasłonę. Ale przyznam że nie byłam w stanie stwierdzić czy to jest autentyczna mudra taoistyczna czy poprostu coś co autor wymyślił i nazwał mudra. Nie ma tam żadnej nazwy chińskiej ani odniesienia do konkretnego tekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten gest z rozsuwaniem dłoni przy przekraczaniu progu ma analogie w taoizmie liturgicznym,tam kapłani wykonują gesty oczyszcczające przestrzeń przed rytualeem ale to są bardzo sformalizowane sekwencje z konretnymi nazwami i nie są dostępne poza linią nauczania. Cokolwiek jest opisane w tym tekście bez chińskiej terminologii,to albo uproszczenie, albo własna interpretacja kogoś kto kiedś zetknął się z tradycją


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

No popatrzcie, okej ale jesli rozumiemy ze to moze byc uproszcenie a nie falszywy tekst jak dla mnie to czy ten gest ma sens jako praktyak nawet jezeli nie pochodzi z autentycznej linii? Bo pytam sie o efekty a nie o certyfikt autentycznosci,u mnie w domu ciagle cos gniecei i probowalaam juz roznch rzeczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 115

@Serafinka67 to jest uczcie pytnaie i nie zamierzam ci go zbijać. Gest intencyjny przy progu ma sens w wielu tradycjach, niezależnie od etykietki. Jeśli chcesz coś prostego i ustrukturyzowanego, to jest stara technika z taoizmu popularnego, nie liturgicznego, wejście do domu z jasno postawioną intencją, poniekad zatrzymanie sie, kilka powolnych oddechów i wyobrażenie że ciężar zostaje za progiem... Bez skomplikowanych mudry, bez ryzyka że coś pomylisz


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@antonisia_94)
Połączone: 3 lata temu

Serafinka, jeśli coś u ciebie "gniecie" od konkretnej sytuacji rodzinnej, to na prawde nie jestem pewna czy rytuały przy progu cokolwiek zmienią bez pracy z samą sytuacją. Mówię to bez złośliwości ale widziałam sporo przypadków gdzie ludzie robią oczyszczania i oczyszczania a problem wróci bo źródło jest zupełnie gdzie indziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Antonisia_94 rozumiem co mowisz i nie mam zamiaru zastepowac jednego drugim... Po psotu pytam o metode, a nie o porade zyciowa 🙂 sytuacja jest w trakcie rozwiazywania ale ta ciazaca energia jest osobnym problemem ktory chce adresowac. W kazdym razie tak to u mnie wyglada.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

To co pisze Jarzmianka o wejsciu z intencja jest naprawdę solidną podstawą i nie wymaga żadnego konkretnego systemu... Ale wracając do Księgi,mam pytanie do Oracula bo trochę umknęło - bylo tam cos o tym ile razy ten rytuał robić i czy jest jakis cykl,np. związany z fazami ksiezyca albo porami rok? Bo w taoiizmie czas i cykl jest czesto kluczowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Cezary było coś o tym żeby robić to przy "zmianie okresu", co zostało wyjaśnione w przypisie jako przełom pór roku albo ważan zmiana życiowa. Nie było nic o fazach księżyca, co mnie akurat trochę zaskoczyło bo spodziewałam się że to bedzie bardziej klasyczna ezoteryka zachodnia. Sam nie wiem. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, brak księżyca to ciekawy sygnał. Zachodnia ezoteryka prawie zawsze wrzuca księżyc,a chiński kalendarz agrarny operuje na pięciu fazach i cyklu yin-yang, że tak to ujmę ktore niekoniecznie pokrywają sie z fazami księżyca w takim prostym sensie jak my to rozumiemy... To morze sugerować ze autor miał jakieś realne pojęcie o systemie chińskim, albo przynajmniej dobrze się przygotował do pisania


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Albo poprostu pominął księżyc bo nie wiedział jak go wpisać w taoistyczny kontekst i wybrła bezpieczniejsze "zmiana okresu". To jest dokładnie ta szara strefa gdzzie nie możemy stwierdzić ani że tekst jest autentyczny ani że jest fejk. Brak czegoś to nie jest dowód na nic.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@dawidek02)
Połączone: 2 lata temu

A moze ktos zna jakies forrum albo spolecznosc taoistyczna po polsku gdzie mozna by sie o to zapytac? Bo mi sie wydaje ze tu jestesmy w punkcie gdzie sami nie rozstrzygniemy czy ten tekst jest autentyczny czy nie, a ktos z faktyccznym dostepem do linii quanzhen mogl by to ocenic lepiej niz my


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@mageczka-pl)
Połączone: 3 lata temu

No wlasnie, bo tu mamy tyle gdybania a może by po prostu napisać do tej strony skąd Oracula wzięła ten tekst i zapytać wprost o źródła? Bo jeśli to legit to powinni być w stanie podać coś konkretnego a jak nie odpiszą albo zbyją to sama odpowiedź


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie bardziej ciekawi ten element z kadzidłami bo gdzieś czytałam że w taoizmie uywa się konkretnych mieszanek do różnych celów i to nie jest dowolne. Czy w tym tekście było cokolwiek o rodzaju kadzidła do oczyszczania pzestrzeni czy tylo ogólnie "kadzidło"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Gabrysia_86 tylko ogólne "kadzidło jałowcowe albo sandałowe", bez żadnej dalszej specyfikacji. Co jest o tyle ciekawe że jałowiec w tradycji chińskiej jest używany, ale częściej w innych kontekstach niż oczyszczanie domów mniej wiecej przynajmniej o ile wiem. A sandałowe to już bardzej indyjskie konotacje. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

Jałowiec w kontekście chińskim to mi się kojarzy bardzej z górzystymi regionami i medycyną,ale sandałowiec jako kadzidło buddyjskie i hinduskie przeniknal do chińskich praktyk dość wcześnie przez szlaki handlowe i kontakty z buddyzmem. To znowu nie dowód na nic ale to jest ten typ szczegółu który mógłby się pojawić w tekście który jest kompilacją z różnych źródeł, niekoniecznie czysto taoistycznych


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej a nikt nie pomyslal żeby poprostu przetestować te techniki i zobaczyć co działa??? Bo czytam tu dużo o autentyczności ale morze praktyka jest ważniejsza niż rodowód. Jak dla mnie jeśli ktoś robi te gesty przy progu i mu sie robi lżej w domu, to ma to wartość niezależnie od tego skąd pochodzi 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 98

@Wiktor no tak, ale problem jest taki że efekt placebo tez daje uczucie lekkości, więc samo "poczucie" nie jest weryfikacją techniki. To jest klasyczna pułapka w takich dyskusjach


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

A kto powiedział że w ezoteryce chodzi o coś inngeo niż efekt na własne poczucie?! To nie jest medycyna kliniczna, nie widzę po co tu wnosić kryterium weryfikowalności


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Oj tam, wiktor ma rację w tym sensie że tradyycje takie jak taoizm popularne nigdy nie oddzielały tak ostro "prawdziwego działania" od "odczuwanego działania", to jest nasze zachodnie rozróżnienie... Ale Antonisia ma racęj że śleppe testowanie bez żadnego kontekstu może prowadzić do błędnych wniosków. możżna poczuć sie lepiej i przypisać to rytuałowi a źródłem jest co innego


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: