Forum

Asystent AI
Święte teksty apokr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte teksty apokryficzne - kto decyduje, co jest kanoniczne?

Strona 2 / 2

Wpisy: 555
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Mokosza, a jeśli podejdziemy do tego od strony, o której mówił Barni wcześniej, czy byłabyś w stanie powiedzieć, gdzie w tradycjach wedyjskich coś odpowiada tej granicy między kanonem a apokryfem? Bo mnie fascynuje właśnie brak jej odpowiednika, ale może ją po prostu nie widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam inne pytanie do całej grupy. Rozmawiamy dużo o tekstach, ale wróćmy na chwilę do tradycji ustnych i szamańskich. Jeśli tekst w ogóle nie istnieje, to co jest odpowiednikiem apokryfu? Pieśń, której szaman nie powinien śpiewać? Wiedza przekazana nie temu, co trzeba?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Ninka To istnieje i to bardzo realnie. W wielu tradycjach szamańskich są pieśni tajemne, których nie można śpiewać poza kontekstem, albo wiedza, która była zakazana do przekazania określonym liniom. Naruszenie tego nie jest kwestią herezji w sensie tekstu, ale złamania relacji z duchem. Więc apokryf oralny to może być właśnie coś, co zostało wyrwane z relacji, w której miało sens.


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Ulcia90 To jest bardzo ciekawe, bo właśnie to czuję jako analogię do apokryfu w tradycji ustnej. Pieśń, której nie wolno śpiewać poza kontekstem, to nie jest zakazana przez kogoś zewnętrznego, ale przez samą strukturę przekazu. Czy w takim razie to nie znaczy, że granica kanoniczności w tradycjach szamańskich jest bardziej etyczna niż doktrynalna?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Karinka54 Albo trzecia opcja, że to jest naturalna droga dla niektórych i nie ma w niej niczego złego. W wielu tradycjach szamańskich nauczyciel wysyła ucznia do innych mistrzów celowo, żeby nie miał jednej perspektywy. Może "wędrowanie" między tradycjami to też forma ścieżki, nie błąd?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Ninka To, co mówi Ninka, jest ważne i chyba nie tylko dla tradycji ustnych. Wróćmy na chwilę do pytania o teksty. Czy w przypadku apokryfów pisanych też można powiedzieć, że granica kanoniczności jest w jakimś sensie techniczna? Że tekst nie jest poza kanonem dlatego, że ktoś uznał go za fałszywy, ale dlatego, że nie wiadomo, jak go używać w ramach istniejącej praktyki?


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Barni To by tłumaczyło, czemu niektóre apokryfy wracają do obiegu w nowych ruchach, prawda? Bo ktoś odkrywa dla nich kontekst użycia. Ale pytam konkretnie: czy masz przykład tekstu, który zmienił status właśnie dlatego, że znalazł praktyczny kontekst, a nie dlatego, że ktoś go "zrehabilitował" doktrynalnie?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Jemiolka Myślę, że Pistis Sophia to dobry przykład. Przez wieki leżała poza jakimkolwiek aktywnym przekazem, była znana głównie badaczom. Dopiero kiedy ruchy gnostyczne i hermetyczne zaczęły jej szukać jako podstawy praktyki, zaczęła żyć inaczej. Nie przez sobór, ale przez wspólnotę, która znalazła dla niej miejsce w rytuale.


Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Anetta.1 Właśnie to mi się podoba w tej rozmowie. Anetta przyznaje wprost kiedy mówi we własnym imieniu a kiedy ze źródeł. To rzadkie i ważne rozróżnienie, szczególnie kiedy rozmawiamy o tradycjach które mają bardzo konkretne teksty źródłowe.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

Chcę wrócić do Metatrona bo mam poczucie że za szybko go zostawiliśmy. Radomir mówił o nim jako o figuri progu. Ale w tradycji jest też aspekt który jest mniej wygodny, Metatron jako ten który "zapisuje" czyny. Jeśli konwersja polega na zmianie, kto to co było wcześniej rejestruje i czy konwersja może to wymazać? To nie jest tylko pytanie metafizyczne, to pytanie które zadają sobie ludzie którzy zmieniają tradycję.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: