Forum

Asystent AI
Święte spojrzenie -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte spojrzenie - rola wzroku w rytuałach i uobecnieniu bóstwa

Strona 3 / 3

Wpisy: 113
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nie jestem pewna czy to dokładnie to samo, ale w zen jest coś takiego jak 'inka' - potwierdzenie oświecenia ucznia przez mistrza. I w opisach tego aktu bardzo często pojawia się wzajemne spojrzenie jako moment rozpoznania. Nie wiem czy to oficjalnie 'przekaz przez wzrok' ale energia tej chwili jest wyraźnie wzrokowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Amethysta Właśnie to rozpoznanie w zen jest ciekawe - bo tam nie ma hierarchii przekazu w sensie energetycznym jak w shaktipat, bardziej chodzi o to że mistrz widzi że uczeń widzi. Wzrok jako potwierdzenie a nie inicjacja. Czy ktoś wie czy w zen jest jakaś terminologia na to spojrzenie samo w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie które zrobił Jasiek jest kluczowe dla całego tematu - spojrzenie jako przekaz energii kontra spojrzenie jako rozpoznanie i świadectwo. W tradycji chrześcijańskiej mamy coś pośredniego: spojrzenie Chrystusa w Ewangeliach bywa opisywane jako przemiana - 'spojrzał na niego i umiłował go' w scenie z bogatym młodzieńcem. To nie jest ani czysta inicjacja ani czyste rozpoznanie, to jest coś jak widzenie całości osoby naraz. Czy to bliżej darśanu czy bliżej zen?


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

To pytanie które Protazy postawił jest naprawdę trudne do rozstrzygnięcia bez wchodzenia w teologię poszczególnych tradycji. Ale mam wrażenie że tym co łączy wszystkie te przypadki - shaktipat, inka w zen, spojrzenie Chrystusa - jest założenie że wzrok może nieść więcej niż informację wzrokową. Że jest nośnikiem czegoś co trudno nazwać inaczej niż obecnością. I właśnie dlatego darśan jest celem a nie środkiem - nie idzie się do świątyni żeby zobaczyć posąg, tylko żeby być widzianym przez bóstwo.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie - 'być widzianym przez bóstwo' brzmi trochę niepokojąco? Tzn. ja zawsze myślałam że idę zobaczyć, nie że przychodzę żeby ktoś mnie zobaczył. Czy to znaczy że darśan jest w jakimś sensie aktem bóstwa a nie aktu człowieka?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@jezynka Tak, i to jest moim zdaniem najważniejszy punkt całego wątku. W darśanie inicjatywa należy do bóstwa - kapłan odsłania zasłony przed murti właśnie w określonych porach dnia, bo to bóstwo 'patrzy' a nie że my 'zaglądamy'. My jesteśmy dopuszczani do spojrzenia, to jest łaska a nie usługa. Dlatego darśan się 'otrzymuje' a nie 'bierze'.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Obsydianka A jak to jest z zasłanianiem posągu po darśanie? Bo słyszałam że świątynie hinduskie rzeczywiście mają takie rytmy - odsłanianie i zasłanianie. Czy to znaczy że bóstwo 'odpoczywa' od patrzenia czy że my mamy przerwy w byciu widzianymi?


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Mara Rytm puja w świątyniach jest oparty na wyobrażeniu że bóstwo ma codzienny cykl jak żywa istota - jest budzone, karmione, ubierane, ma czas na odpoczynek i snu. Zasłanianie to nie jest przerwa w 'byciu widzianym' przez wyznawcę - to bardziej poszanowanie prywatności bóstwa. To zakłada że bóstwo jest naprawdę obecne w murti, nie tylko symbolicznie. I to jest dokładnie to co odróżnia murti od ikony w teologicznym sensie - chociaż praktycznie są podobne.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ignaś)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zatrzymałbym się przy tym odróżnieniu ikony i murti bo wydaje mi się że nie jest aż tak oczywiste. Czy w prawosławiu nie ma doktryny że ikona jest 'oknem' przez które święty naprawdę patrzy? Tzn. że to nie jest tylko wizerunek ale rzeczywista obecność?


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ignaś, masz rację że to nie jest tak proste. Teologia ikony w prawosławiu, szczególnie po soborze nicejskim II z 787 roku, rozróżnia między proskynesis czyli czcią oddawaną ikonie a latreia czyli kultem należnym tylko Bogu. Ale w praktyce liturgicznej jest przekonanie że święty jest przez ikonę realnie dostępny - nie 'w' ikonie jak bóstwo w murti, ale 'przez' ikonę. Różnica subtelna i wiem że sami teolodzy prawosławni spierają się o granicę.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@amethysta)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czyli mamy jakby spektrum - od czysto symbolicznego 'przypomnienia' które zakłada że patrzysz na obraz świętego, przez ikonę jako 'okno' gdzie obecność jest relacyjna, po murti gdzie bóstwo dosłownie mieszka i patrzy ze środka. Zastanawiam się czy w chrześcijaństwie zachodnim jest coś co choć trochę zbliża się do tej trzeciej opcji? Relikwie może?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Amethysta Relikwie to ciekawy trop, ale chyba jednak inaczej działają - tam chodzi raczej o kontakt fizyczny niż wzrokowy. Choć z drugiej strony ostensorium, ta złota monstrancja gdzie wystawia się hosta albo relikwię, jest zbudowane tak żebyś na to patrzył i żeby to 'patrzyło' na ciebie. Procesje Bożego Ciała to chyba też jest forma darśanu w jakimś sensie - lud jest wystawiony na spojrzenie sacrum.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: