Forum

Asystent AI
Święte pragnienia -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte pragnienia - o co dusza naprawdę prosi?

Strona 2 / 3

Wpisy: 19
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

Wróce jeszcze do mojego snu bo mi nie daje spokoju... Frydka pisała ze ogień to przemiana i oczyszczenie, ale co jesli chodzi o cos konkretnego co musze odscic? Tzn. Mam ta sytuacje z decyzjami i zasanawiam sie czy sen nie mowi mi porostu "zdecyduj sie i nie boj sie ze cos stracisz"


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydka69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Hebankowaa oj tam, a co czułaś kiedy sie obudziłaś po tym śnie? Bo to często ważniejsze niż sam obraz... Ciepło, ulga, mojim zdaniem lęk, spokój? To może dużo powiedzieć o tym w jakim kierunku interpretować


Odpowiedz
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Frydka69 no cóż, ojej,no wałśnie spokój hyba. Takie dziwne spokojne przebudzenie mimo ze sen byl intensywny. Może masz racje ze to nie straszne znaczenie


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@telepatka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, spokój po intensywnym śnie z ogniem to bardzo charakterystyczny wzorzec. W tradycji tybetańskiej to się nazywa snem oczyszczającym - nie proroctwem, nie ostrzeżeniem, tylo dosłownie przepaleniem czegoś co było gotowe odejść... Ciało i psychika razem robią robotę którą świadomy umysł odwlekał


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do wątku głównego bo trochę zeszliśmy... Mnie zastanawia jeddna rzecz - czy "święte pragnienie" o którym jest ten temat, to nie jest właśnie to poczucie że coś chce przez ciiebie przejść, niezależnie czy to runa, sen czy jakis przypadkowy obraz? Jakby to nie ty pragnies, tylko coś pragnie przez ciebie


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Ojjj no, to co Zdzichu opisuje jest bardzo bliskie koncepcji thelemicznej - wola wyższa, "true will" u Crowleya ale tez wedyjskiej dharmie. Idea że nie ma dwóch woli, twojej i wyższej, tylko że "twoja" wola w głębszym sensie jest tym samym. Pragnienie ktore masz nie jest od ciebie oddzielne, ono jest tobą w głębszej warstwie


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

Okej ale to znouw robi problem z rozróżnieniem. Jeśli "twoja wola jest tym samym co wyższa wola" to jak kiedykolwiek rozpoznasz że idziesz źle? Tzn. Każdy może powiedziec "chce tego i to jest moja wyższa wola" i nic tego nie sfalsyfikkuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Runolog87 zaraz, chyba się rozmijamy, bo ja mówiłam o praktyce a nie o teorii. dobry punkt. Ale tradycja mówi że true will jest spójna i nie wymaga wysiłku, podczas gdy wola ego jest sprzeczna wewnetrznie i wymaga ciągłego forsowania. To jest empiryczne w sensie - możesz obserwować u siebie czy działasz z przepływu czy z zaciskania zębów


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chwila,no tak ale "działanie z przepływu" też można sobie wyimaginować. Znam ludzi którzy wszytko robią "z przepływu" i podejmują katastrofalne dceyzje haha. To nie jest wystarczający wskaźnik chyba


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ojej tu wchodzi kwestia czakry splotu słonecznego kotnra serca. Działanie z ego-przepływu to często manipura bez inntegracji z anahatą - czujesz siłę i pewność, ale brakuje empatii i głębszego rozeznania. Dlatego same "czuję że tak czeba" to za mało potrzebna jest weryfikacja przez serce


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Majka01 a jak praktycznie wygląda ta weryfikacja przez serce? Bo mówisz to jakby to była prosta rzecz ale dla mnie to zawsze było najtrudniejsze - rozrżónić co mówi serce a co mówi to co chcę żeby serce mówiło


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Sagea.2 to szczere pytanie i dobra diagnoza pułapki. Ja pracuję z tym przez ciało - dosłownie kadę rękę na mostku i zadaje pytanie. Nie czekam na myśl, czekam na fizyczną odpowiedź. Rozszerzenie czy ściśnięcie. To nie jest niezawodne ale jest mniej podatne na auto-sugestię niż myślenie o tym


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@pazik_60)
Połączone: 2 lata temu

To działa? xD Tzn. Na prawde czujesz różnicę? Bo próbowałam czegoś podobnego z affirmacjami i jakoś nie umiałam odróżnić co jest "prawdziwą" odpowiedzią ciała a co to że za bardoz chce żeby ta odpowiedź była tak


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

A niech to, to co Pazik opisuje to klasyczna pułapka każdej pracy z intencją. I dla tego stare systemy wróżbiarskie były zewnętrzne - runy,tarot kości - właśnie po to żeby wyjąć odpowiedź spod kontroli ego. Twój mózg nie morze z góry zdecydować co wypdanei. To jest sens losowości jako metody


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej bardzo ważna uwaga Niezapominajki. I to wyjaśnia też dlaczego wiele tradycji zakazywało samodzielnego przepytywania wyroczni w sprawach osobistych - właśnie dla tego że nie jesteś w stanie być neutralnym pytającym i neutralnym interpretatorem jednocześnie. Potrzebowałeś kogoś zewnętrznego. W tradycji nordyckiej völva nie czytała run dla siebie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Czarnobog57 hmm, mam wrażenie że czytamy dwa różne teksty. Ooo tego nie wiedziałam o völvie. Tzn. Slyszałam o völvach ogólnie ale nie ze nie czytały dla siebie. To jakis zakaz? Czy po prostu praktyka? Ale to tyllko moje zdanie.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Patrycelka61 dobra, juz rozumiem o co Ci chodzilo. raczej głęboka praktyczna zasada niż formalny zakaz. Chodzi o to że ten kto pyta i ten kto interpretuje to muszą być dwie różne "pozycje" świadomości, a jedna osoba nie morze ich obu zajmować szczerze. Możesz technicznie rzucić runy dla siebie, ale masz poważne ograniczenie epistemiczne


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Epistemiczne - ale czy to nie jest problem każdego samopoznania wogóle? Tzn. Nie tylo run ale każdej introspekcji??? Zawsze jednocześnie jesteś tym co obserwuje i tym co jest obserwowane


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Bronek pisze jest bardzo ciekawe bo to hyba jeden z fundamentalnych probleómw filozofii wogóle,nie tylo wróżbiarstwa. Kant coś o tym pisał że podmiot poznający nie morze jednocześnie być w pełni przedmiotem własnego poznania. Ale co z tego wynika praktycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i, wynika z tego że systemy zewnętrzne - runy, tarot, cokolwiek - to nie jest magia, tylko sprytna technika obejścia tego problemu. Wynosisz decyzję poza siebie żeby ją zobaczyć. To wcale nie musi znaczyć że runy "mówią", morze znaczyć że twój umysł widzi w nich odpowiedź którą już miał. I to jest wystarczające. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Hania_W ale to wtedy jest czysto psychologiczne nie? Tzn. Niema znaczenia czy rzucisz runami czy wylosujesz karte z kapelusza bo i tak to ty projektujesz znaczenie. Czym to się rozni od myślenia w prysznicu?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Runolog87 strukturą. Myślenie w prysznicu jest chaotyczne i ego morze nim sterować. Rzut runami daje konkretny obiekt zewnętrzny i konkretny moment zatrzymania. Poza tym tradycja narosła wokół run ma określone znaczenia, to nie jest dowolna projekcja tylko projekcja w ramy. To robi różnicę. Nie wiem czy dobrze to ujmuję.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@mistralia80)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę tu cicho i czytam od początku wątku i mam pytanie może głupie, ale właśnie wróciłam do tematu tytułu - "święte pragnienie". Czy przypadkowe runy ktore sie widzi gdzies na ulicy, na korze, na plamie na ścianie, to może być jakaś odpowiedź na to pragnienie? Znaczy czy to że je widzisz to znak że dusza czegoś szuka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Mistralia80 to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwwnie. W tradycji nordyckiej istnieje pojęcie "wyłaniania sie run" z naturalnego otoczenia. Odyn nie stworzył run, on je "odkrył" wiszac na Yggdrasilu. Idea jest taka że runy są wpisane w strukturę rzeczywistości i czasem się pokazują. Ale to wymaga pewnej ostrożności interpretacyjnej bo ludzki mózg jest mistrzem pareidolii - czyli widzenia wzorców tam gdzie ich nie ma. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Oo właśnie! Ja tez to mam, te przypadkoe runy wszedzie. Ostatnio gałąź na zeimi i od razu pomysałam Kenaz. I miałam cały dzień takie poczucie ze coś chce sie ujawnić, jakaś wiedza. Ale potem pomyslałam ze moge to wymyslac. Jak to odroznic?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Ojejciu,to rozroznienie jest bodaajże najtrudniejszą rzeczą w całej pracy z symbolami. Jeden test któóry stosuję: czy symbol przyszedł zanim pomyślałam co może znaczyć, czy jednocześnie? Jeśli widzę galaz i mam już goową interpretację w tej samej chwili, to raczej ego. Jeśli widzę gałąź, zatrzymuję się i interpretacja przychodzi po chwili ciszy,to inny jakościowo proces. Coś w tym jest


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@frydka69)
Połączone: 2 lata temu

To podobne do snów na prawde. 😀 Te sny ktore coś "mówią" mają tą cechę ze budzisz się i obraz jest wyraźny ale znaczenei przychodzi stopniowo, czasem przez cały dzień. Te które są tylko przetwarzaniem mają znaczenie jakby automatyczne, banalne. Może przy runach w terenie działa ta sama zasada


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

Ojej to super ciekawe co Frydka mowi! Bo ja niedawno miałam taki moment że szłam przez park i jaaś kora na drrzewie miała wyrźny kszatałt i nie wiedziałam co to, a potem przzez kila godzin ten obraz mi chodził i nagle mi sie skojarzylo z Algiz i poczułam cos jakby ochronę jakby ktos mi mowi zeby uwazala. I wlasnie to przyszlo powoli


Odpowiedz
Wpisy: 734
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Aj, właśnie o to mi chodziło w tym temacie de facto, chociaż inaczej to sformułowałem. To "święte pragnienie" duszy ktore próbuje się wyrazić przez cokolwiek co masz pod ręką, rune na korze, sen, przypadkowy tekst ktuury otwierasz na losowej stronie. Jakby dusza używała zastanego materiału żeby powiedziec coś co ważne. To w sumie piękna koncepcja.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kurcze, hm ale tu jest pulapka którą Czarnobog jusz zasygnalizował a mało kto rozwinął. Jak bardzo jesteśmy gotowi uznać cokolwiek za "znak"? bo znam ludiz którzy widzą znaki absolutnie wszędzie i to nie wychodzi im na dobre, tak na prawde żyją w ciągłym zawieszeniu bo wszystko jest jakimś przekazem. Gdzie grnaica między otwartością na znaki a... No paranoją? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Kinia05 to ważne i niedoceniane rozróżnienie. W pracy z symbolami mówi się czasem o "saturacji symbolicznej", czyli stanie kiedy interpretacyjny mózg jest tak pobudzony że wszytko staje się znakiem i nic nie jest już neutralne. To bywa wyczerpujące i faktycznie może być niezdrowe. Dlatego tradycje ktore traktowały wróżenie poważnie miały też okresy ciszy i zawieszenia - czas kiedy się nie interpretuje.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobry punkt z tą saturacją. Ale skąd wiedziec czy jesteśmy w normalnym stanie czy wlasnie w tej saturaji? Czuje ze to kolejny problem samoreferencyjny


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Tu ciało znowu pomaag. Saturacja symboliczna ma specyficzną jakość fizyczną, gorączkową, niepokojącą, jest w niej napięcie. Autentyczny kontakt z symbolem ma inną jakość, spokojniejszą, nawet jeśli treść jest poważna. To co Hebankowaa opisała z tą korą i Algiz brzmi wlasnie jak to drugie, spokojne przychodzenie znaczenia, nie gorączkowe szukanie


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słuchajcie no ale poważnie, kora na drzewie to kora na drzewie. Wiatr mróz, owady robily swoje przez lata i wyszedł ksztalt. Że ktoś widzi w tym runę to jest dokładnie ta sama zasada co widzenie zwierząt w chmurach. Nie mówię że przeżycie jest nieważne subiktywnie, ale czemu mielibyśmy to nazywać "duszą ktura mówi" a nie "mózg który szuka wzorców"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Darek_69 eh, to nie musi być albo-albo. Mózg który szuka wzorców może być wlasnie mechanizmem przez który dusza mówi. Ewolucja dała nam zdolność widzenia twarzy w losowych plamach, ale możliwe że ta sama zdolność służy też do odczytywania czegoś głębszego. To nie falsyfikuje doświadczenia,zmienia tylko poziom opisu. Nie upieram się.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Oracula61 no ale to jest klasyczne "bóg ma tajemnicze sposoby",można tak uzasadnić absolutnie wszytko. Każdy mechanizm morze być "sposóbm wyższej siły". To nie jest wyjaśnienie, to jest sposób żeby żadne wyjaśnienie nie mogło zaprzeczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Darek zadaje dobre pytanie ale myślę że odpowiedź jest w tym jak tradycja do tego podchodzi. Nordycka praca z runami nigdy nie mówiła "każdy kształt jest znakiem". Mówiła że pewne miejsca, pewne momenty, pewne stany wewnętrzne tworzą warunki sprzyjające pojawieniu sie run. To znaczy: nie każda gałąź na ziemi jest Kenaz. Ale jeśli idziesz po długim czasie pytania, w określonym stanie, i coś cię zatrzymuje, to morze mieć inne znaczenie... Kontekst jest wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo mi się to podoba co Czarnobog napisał o kontekście! Bo to chyba odpowiada na moje pytanie ktoer miałam od dawna - dlaczego czasem ten sam symbol nic nie mówi a kiedy indziej uderza jak piorun. To nie symbol się zmienia,zmienia się ten kto patzy i moment w którym patrzy... Dziękuję za to wyjaśnienie, na prawde coś mi to rozjaśniło 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Eremitka00 nie, mylisz dwie rózne rzeczy i to mnie troche denerwuje. To co Eremitka napisala na koonuc hyba jest kluczem do całego tego wątku. Nie smbol sie zmienia tylko my sie zmieniamy. Miałam to z kamenem - przzez rok nosiłam ten sam obsydian i nic potem w pewnym momencie zycia złapałam go do reki i jakby mnie kopnelo. Ten kamien sie nie zmeinił 🙂


Odpowiedz
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Granacik93 ooo tak tak tak! Ja mam dokladnie to samo z lapisem lazuli, no wasnie nosie go od dawna i raz jest jakby uśpiony a raz czuje z niego taki impuls zeby sięgnąc i sprawdzic co sie dzieje. Moze to my jestsmy antena a nie symbol?


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

W skrócie, to ciekawe porownanie z anteną ale rozwinelabym to troche. Antena jest bierna tylo odbiera. A w praccy z symbolami jest cos aktywnego po obu stronach. Bardziej mi to przypomina strojenie instrumentu. Możesz miec skrzypce i nie grasz na nich latami, a potem kiedy zaczynasz znowu - one nie sa rozstrojone, TY jestes roztrojona. I jest moment kiedy strojenie sie lcazy i nagle brzim xD


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Majka01 ale to mozna tez wytłumaczyć bez żadnej mistyki nie? Po prstu jak jestes w zlym huorze albo zestresowany to nie zwracasz uwagi na nic dookola,wiec te "sygnaly" tez cie omijaja. A jak jesttes spokojny to bardzej obserwujesz. Nie czeba stad robic filozofii


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Bronek56 a co jesli to jedno nie wyklucza drugiego? Spokój umysłu jako wrunek odbioru - to jest i psychologicznie sensownne i duchowo sensowne. Moze nie potrzeba wybierac jednego wyjaśnienia


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Majka01 wracając do tego co Patrycelka i Mistralia pisaly o runach w naturze, chce dodac jeden kontekst z tradycji. W starszych tekstach nordyckich pojawia się rozróznienie miedzy "runami wyrzniętymi" (te ktore człowiek celowo wyrzynał) a "runami odkrytymi" (te które sie pojawiają w snie, wizji, przypadkowym ksztacie). Te drugie uwazano za wazniejsze, bo nie sa filtrowane przez ego. Patrycelka - ta galaz z Kenaz ktora znalazla,s czy znalazlas ja w momencie kiedy miałaś jakies konkretne pytanie albo napięcie czy tak po prostu?


Odpowiedz
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Czarnobog57 oo to ciekawe pytanie! Ee wlasnie nie mialam zadnego konkretnego pytania wtedy, szlam na zakupy zwykle haha... Ale mialam wtey taki ogolny niepokój ze cos jest nierozwiązane w mojej pracy, nie umiałam tego nazwac. Moze to jest wlasnie to o czym mowisz ze nie musisz miec sformułowanego pytania zeby dostac odpowiedz?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

To co Patrycelka opisuje jest bardzo charakterystyczne. Dusza nie czeka az ty sformułujesz pytanie jezybym ładnym zdaniem... Ona juz wie co jest nierozwiazane i szka wyjscia. Ty mozez isć po zakupy a ona wysyła Kenaz bo "coś chce sie ujawnić" - i tak to odebrałaś przeciez intuicyjnie. Symbol trafil zanim śwwiaddomy umysł zdążył postawić diagnozę


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: