Mam takie pytanie bo siedzę nad tym od jakiegoś czasu i nieiwem czy to tylko moje przywidzenie czy coś więcej. Mianowicie - zacyznam zauważać kształty run w codziennych rzeczach. Nie w jakichś specjalnych okolicznościach po prrostu idę ulicą i patrzę na pęknięcie w chodniku i widzę Teiwaz. Albo patrze na gałęzie drzewa - Algiz jak sie patrzy. Dziś rano na szybie kondensacja utworzyła coś co wygląda jak Sowulo. śmieszne? Może... Ale zastanawiam się czy to jest tak że dusza rzeczywiście czegoś szuak i zaczyna to znajdować wszędzie czy to po prostu mózg ktury dopasowuje wzorce. I nie mam na myśli pareidolii w sensie czsyto psychologicznym, bardziej w sensie - czy te znaki mogą być czymmś więcej niż przypadkiem?!
Nie powiem żeby mnie to dziwiło bo sama przez jakiś czas miałam fazę kiedy widziałam symbole wszędzie. Tylko pytanie jest dla mnie kluczowe - czy to ty szukasz czy coś cię naprowadza? Bo to są dwie zupełnie różne rzeczy. Jeśli siedzisz od tygodnia z książkami o runach, w sumie to mózg żeczywiscie bedzie wyławiał te kształty z otoczenia jak szalony, to normalna funkcja percepcji. Ale jeśli te znaki pojawiają sie w momentach kiedy masz jakiś konkretny problem albo pytanie wewnętrzne, no to wtedy sprawa robi się ciekawsza. 😛 Czy masz wrarzenie że te konkretne runy ktore widzisz jakoś odnoszą się do twojej aktualnej sytuacji życiowej?
Ojej,ojej a ja to mam dokladnie to samo!! Wszedie widzę runy osttnio w kwie zosttaly fusy i wyraznie byla Uruz, a moj chlopak akurat pytal mnie czy mam ochote wyjsc na spacer bo sie chcial z czyms upoac haha. Nie wiem czy to przypadek ale zbieznosc mnie rozbawiła 😀 zdzichu czy to trwa krotko czy juz jakis czas? Moze przesadzam.
Zatrzymałabym sie przy tym co Morion.ka powiedziała, bo to jest sedno. Runy jako system nie są bierne. Jeśli zaczynasz je widzieć to w wielu tradycjach nordyckich traktuje się to jako sygnał że świadomość jest gotowa do pracy z danym archetypem. Teiwaz ktury widziałeś w pęknięciu chodnika - to runa ofiary, kierunku, mniej wiecej siły woli... Algiz to ochrona i połączenie z wyższymi siłami. Sowulo to zwycięstwo i słoneczna energia. Zastanów się czy te trzy mają ze sobą coś wspólnego w kontekście twojego życia teras. Bo to nie przypadek że akurat te, a nie na przyklad Isa czy Hagalaz.
Hmmm nie rozumiem jednej rzeczy przynajmniej u mnie jak ktos moze "widziec" rune Algiz w galeziach jak to jest znak ktruy wyglada jak litera Y z przedluzonym pniem. Gałęzie drzewwa mogą tworzyc setki ksztaltow. jak odroznić ze to akurat runa a nie zwykła gałź?
To co opisujesz Zdzichu to w tradycjch runicznych nazywa sie czasem "przyzwaniem" i wielu paktyków traktuje to jako wstęęp do bardzej świadomej pracy... Ale ja bym jeszcze dodała coś o tym tytule wątku,bo to jest naprawdę ciekawe pytanie samo w sobie - czy dusza ma pragnienia? I czy te pragnienia są inne niż to czego chcemy na poziomie świadomym? Bo w wielu tradycjach wschodniej mistyki tak wlasnie się tłumaczy te "przypadkowe" sygnały - jako odpowiedź na coś głębszego co formułujesz ale jeszzce nie zwerbalizowałeś.
Właśnie przy tym tytule sie zatrzymałam. "Czego dusza rzeczywiście prosi" - to jest pytanie które mnie dotycyz na co dzień dosłowniee bo zajmuję się snami i bardzo często jest tak że sen mówi coś kompletnie innego niż to o czym świadomie marzysz. Miałam ostatnio klientkę która chciała miłości i jej sny wciąż pokazywaly obrazy podróży, mojim zdaniem samotności,wyjazdów. I ten głębszy głos był ważniejszy. Może te runy które widzisz Zdzichu pełnią podobną funkcję - mówią coś co wiesz ale przed sobą nie przyznajesz? 🙂
Zatrzymajmy sie przy samej tradycji runologicznej bo tutaj dyskusja trochę odpłynęła w filozofię. Historycznie - i to jest temat na który mam dużo do powiedzenia - runy w tradycji germańskiej i nordyckiej nie były tylko systemem pisma... Były pojmowane jako siły kosmiczne, zasady ktore przenikają rzeczywistość. Nie stworzone przez ludzi ale odkryte, stąd mit Odyna wiszącego na Yggdrasilu. Pytanie o "przypadkowe ślady run w otoczeniu" ma wiec w tej tradycji konkretny fundament - skoro runy są wzorcami wplecionymi w tkankę świata, to ich pojawianie się w naturalnych kształtach jest spójne z tą kosmologią. To nie jest mistyczny wymysł, to wewnętrzna logika systemu.
Przeczytałam cały wątek i muszę zapytać - Zdzichu czy próbowałeś te runy które widzisz jakoś zapisywać? Bo czytałam że prowadzenie dziennika run bardzo pomaga rozróżnić co jest powtarzającym sie wzorcem a co naprawdę losowe. Mam zaczęty swój od jakiegoś czasu i jest calkiem pouczające kiedy po miesiącu patrzysz co się powtarzało
Ojoj, dziennik to świetny pomysł, sama polecam to tez przy snach. Ale chce wrócić do pytania ktore Niezapominajka rzuciła bo mi nie daje spokoju - to czy dusza ma pragnienia inne niż ego. I czy te runy, sny, znaki - to są właśnie próby przedarcia się czegoś głębszego przez szum codzienności. W wieu tradycjach tak to właśnie wygląda od hinduskiej koncepcji atmana po to co Juńg nazywał indywiduacją. Różne języki, ten sam fenomen? 🙂
Ojej ojej, dokładnie tak, Jung pisał o synchroniczności i to jest chyba najlepsze słowo na to co Zdzichu opisuje. Znaczące zbieżności które nie mają związku przyczynowego ale mają sens. On sam wierzył że nieświadmoość komunikuje sie wlasnie przez takie przypadkowe z pozoru rzeczy. Więc i naukowe i mistyczne podejście mogą tu iść razem, nie muszą się kłócić 🙂
No niewiem, wlasnie o tym chciałam powiedzieć, Jung i synchroniczność to jest klucz do całej tej rozmowy. Bo on nie mówił że to magia, mówił że pewne zbieżności mają sens psychologiczny nawet jeśli nie mają związku przyczynowego. I to jest według mnie most między tym co Hania_W mówi o apofenii a tym co czują praktycy run. Apofenia to sposób mózgu, synchroniczność to interpretacja tego narzędzia. Nie wykluczają sie nawzajem 😀
Eee, chce wrócić do tego co Bronek spytał bo to jest naprawdę ciekawy problem praktyczny. Bronek pytał jak odróżnić kształt runiczny od zwykłego kształtu i to nie jest pytanie na które można odpowiedzieć ogólnikiem. W tradycji nordyckiej Futhark to jest 24 znaki, każdy ma konkretny kształt i konkretną nazwę i konkretny zestaw skojarzeń. Ale co ważniejsze, pojęcie "widzenia runy" w praktyce oznacza coś więcej niż rozpoznanie kształtu. Oznacza że kształt przykuwa uwagę w specyficzny sposób... Możesz przejść obok stu gałęzi, a jedna cię zatrzyma. To jest wlasnie ten element który odroznia obserwację od odbioru przekazu. I tu wracamy do pytania Zdzichu bo to jest dokładnie to co on opiusje
To co Czarnobog opisuje jako "zatrzymanie" jest bardzo bliskie temu co w medytacji nazywamy sati, mniej wiecej czyli uważną obecnością w momencie percepcji. I mojim zdaniem nie ma sprzeczności między tym że coś jest optycznie wyraziste a tym że niesie jakiś przekaz. Te dwie rzeczy mogą działać jednocześnie. Może wlasnie dlatego kształt był wyrazisty? Choć pewności żadnej nie mam.
Hmm, a czy ktoś z was miał tak ze runa któą zobaczył w codziennym życiu dokładne opisywała AKTUALNĄ sytuację? Tzn. Nie jakieś ogólne tematy jak ochrona czy siła tylo na parwde konkretni?e Bo czytm ten watek i zastanawiam sie czy te interpretacje nie są trochę z natury szerokie i przez to pasują do każdej sytuacji
No ja juz pisałam ze widziałam Uruz i akurat chlopak pytal mnie o spacer haha ale okej to sie nie liczy bo spacer to nie jest "wyzwanie fizyczne" w klasycznym sensie... Wiec hmm. Nie wiem. Moze nie az tak konkretnie
Ojjj, wracam do pytania Runologa bo mnie ono dotknęło inaczej. Mam ważenie że runy i sny mają wspólną właściwość - ich przeaz jest z natury orazowy i wieloznaczny nie propozycjonalny. Tzn. Nie mówią ci "jutro stracisz pracę", mówią ci coś w rodzaju "jest napięcie i konieczność wyboru". I to nie jest wada,to jest ich specyfika. Dlatego pytanie "czy to jest konkretne" morze być postawione od złej strony
Właśnie to jest dla mnie ważne co Frydka mówi. Bo ja tez nie szukam przepowiedni w tych runach. Bardziej coś w stylu - co teras ważne, na co zwrócić uwagę. I jak tak partzę na Teiwaz, Algiz, Sowulo razem, to każda z nich osobno mogłaby być przypadkowa ale trzy o podobnym "kierunku znaczeniowym" w ciągu kilku tygodni to jusz coś innego hyba. Albo mój mózg selekcjonuje albo coś jest. Nie wiem który wariant bardzej mnie niepokoi szczerze
Okej to mam pytanie morze głupie ale właściwie czemu miałoby niepokoić jeśli to mózg selekcjonuje?! Chyba lepiej że mózg ci mówi "hej, patrz na kierunek i ochronę" niż że nic nie mówi? Nawet jeśli runy są tylo ekranem na który to projektujesz, to hyba wciąż możesz z tej projekcji wyciągnąć coś użytecznego
Ojejciu no, trochę chcę polemizować z tym "tylo lustro" bo to upraszcza. Jeśli traktujesz każdy system jako wyłącznie projekcję własnej psychiki, to rezygnujesz z jego zewnętrznego wymiaru który jest fundamentem tradycji. Praktykujący nie pytali swoich rун o to co jusz wiedzą. Pytali o to czego nie wiedzą. To jest istotna różnica i warto ją zachować nawet jeśli nie wierzysz w metafizykę
No dobra, no i tu zaczyna się ten podstawowy spór. czy system wróżbiarski odkrywa czy konstruuje? Ja szczerze nie wiem i nie sądzę żeby ktokolwiek wiedział napewno... Ale myślę że ten spór jest wtórny wobec praktycznego pytania: czy praca z ruнami coś zmienia w twojej zdonlości do podejmowania decyzji? I z tego co Zdzichu opisuje, wyggląda że tak. Chociaż on sam jest ostrożny
Chcę tu dorzucić perspektywę energetyczną jeśli moge. Te trzy runy ktore Zdzichu wymmienia, Teiwaz Algiz Sowulo,jeśli pojawia się taki zestaw to w pracy z czakrami mogłoby to odpowiadać otwieraniu się kanału od splotu słonecznego w górę. Teiwaz to wola i kierunek algiz to ochrona podczas przejścia, sowulo to integracja i "wyjście na słońce". To nie jest przypadkowy zestaw i nie musisz wierzyć ani w jedno ani w drugie żeby zauwazyc że układają się w pewien łuk
Dobre pytanie. Z mojego doświadczenia raczej jako sygnał do przepracowania. Blokada rzdako sama siebie ogłasza,raczej wlasnie ta siła którą chcesz odblokować zaczyna się pokazywać bo jst gotowość. To trochę tak jak fizycczne bóle rosnące u dzieci - bolą wtedy gdy się rośnie nie gdy się stoi w miejscu
Ojej to bardzo ciekawe co Majka mówi bo ja wlasnie mam teras bardzo burzliwy czas z decyzjami i ostatnio śniły mi sie na prawde dziwne rzeczzy z ogniem i wiatrem i teraz sie zastanawiam czy to jest podobny mechanizm? Tzn. Ze coś "chce" wyjść? I wogóle to pytanie z tytulu wątku o tym czego dusza prosi jest dla mnie mega osobiste ostatnio
Przy tej rozmowie o snach i runach mam wrarzenie że wracamy do pytania z tytulu. Czego dusza prosi. I może odpowiedź jest taka że dusza prosi o uwagę? Nie o żaden konkretny krok, tylko o to żebyś wogóle spojrzał w jej kierunku. I runy, sny, zbieżności, wszytko to mogą być po prostu różne sposoby w jakie ta prośba się przebija przez szum codzienności
To co Sagea napisała na końcu bardzo mi siedzi w głowie - że dusza prosi o uwagę... Bo jak tak mysle o tych runach u Zdzichu to morze wlasnie o to chodzi? Że nie tyle "co" sie pojawia, tylo sam fakt że zaczynasz to dostrzegać jest jusz odpowiedzią na to czego szukasz?
A wiecie co, ale zaraz, to trochę kołowe rozumowanie nie? "dusza prosi o uawgę wiec jak zwracasz uwgaę to jej dajesz to czego chce" - ale skąd wiadomo ze to dusza a nie po prostu ze sie bardziej rozgladasz bo jestes na forum o runacch haha
