Zengui ma rację ze to jest problem warsztatowy ale żeby być sprawiedliwą - ten wątek nie jest o udowadnianiu, jest o tradycjach i symbolice. nikt tu chyba nie mówi że zaraz opublikuje w Nature. a wracając do meirtum - to co Zielarkaa opisuje jako efekt hipnotyczny jest zresztą wzmiankowany w niektórych opisach praktyk przy świętych kopcach - celowe wejście w stan zmienionej świadomości przez kontemplację ruchu. to nie jest przypadkowe :/
Ja natomiast, chciałam zapytać o coś praktycznego bo trochę gubię się w tej dyskusji - jeśli mrowisko ma być miejscem kontaktu z ziemią albo z przodkami, to czy to dotyczy każdego mrowiska czy jakichś konkretnych? bo ja mam przy ogrodzie małe mrowisko lesnegoi zawsze je omijam, nigdy nie pomyślałam że może mieć jakieś znaczenie
wchodzę w ten wątek o czasie bo to ważne. w wielu tradycjach azjatyckich - nie tylko wedyjskich, tez taoistycznych - miejsce które jest długo zamieszkałe przez istoty zbiorowe zyskuje qi albo prana, gromadzi energię życiową. mrowisko stare to nie tylko fizyczny kopiec, to akumulacja intencji i aktywności przez wiele pokoleń kolonii. to jest coś realnego nawet jeśli opisujemy to różnymi słowami w rożnych tradycjach
to mnie trochę zastanawia - jeśli mrowisko akumuluje energię przez lata to co się dzieje z tą energią kiedy kolonia ginie? tzn. czy ta energia zostaje w miejscu czy odchodzi razem z kolonią?
ooo, to jest niesamowite. opuszczone mrowisko jako "odcisk" - trochę jak dom po ludziach, taka rezydualna energia miejsca. miałam kiedyś sen o martwym mrowiskuи i teraz się zastanawiam czy to miało jakiś sens 😉 nie żebym twierdziła że sny są prorocze ale ciekawa zbieżność 🙂
Malachitka a możesz więcej powiedzieć o tym śnie? bo to watki ze snami i mrowiskami właśnie mnie tu zaprowadziły. Dominiczka wcześniej pytała o onirologie i chciałabym wiedziec więcej bo sama śniłam o mrówkach kilka razy ostatnio
o tym progu to chcę dodać coś z egipskiej strony bo mi to przez głowę chodzi od jakiegoś czasu. w Księdze Wychodzenia za Dnia - czyli tym co potocznie zowiemy Ksiegą Umarłych - są fragmenty opisujące istoty które żyją w zorganizowanych społecznościach pod ziemią i które znają drogi Duatu. część badaczy uważa ze to metafory a nie dosłowne opisy ale co jeśli dawni Egipcjanie naprawdę obserwowali mrowiska i to był jeden z ich wzorców dla wyobrażenia świata podziemnego?
Kupala to jest piękne podejście i mi bardzo do serca przemawia! wlaśnie ta bierność - to jest cos co w medytacji na czakry jest najtrudniejsze, żeby nie PRÓBOWAĆ, tylko być. a mrowisko by niejako wymuszało tę postawę bo nie możesz z nim wchodzić w interakcję dosłownie, możesz tylko obserwować. oh, teraz naprawdę mam ochotę znaleźć jakieś duże mrowisko w lesie i po prostu posiedzieć obok 😀
Kupala napisała coś co mnie bardzo uderzyło - ta bierność wobec mrowiska. Bo ja próbuję czesto podczas medytacji przy czakrach właśnie tego NIE robić, żeby nie wymuszać przepływu, i to jest najtrudniejsze! A mrowisko samo narzuca ten tryb bo cokolwiek zrobisz to i tak kolonia żyje swoim rytmem, kompletnie cię ignoruje 🙂 może to jest wlasnie ta nauka, którą daje kontakt z takim miejscem?!
Spoko, właśnie wróciłam od mrowiska przy lesie i muszę powiedzieć ze po tej rozmowie patrzyłam na nie zupełnie inaczej. siedziałam moze 20 minut, nic nie robiłam, tylko patrzyłam. i faktycznie jest cos w tym rytmie - nie jednostajnym ale takim falującym, który po chwili zaczyna byc prawie jak oddech. czy to mnie wyobraźnia płata figle czy rzeczywiście jest w tym cos co tradycje próbują opisać, niewiem. ale coś tam jest
Zielarkaa, wyobraźnia. i nie mówię tego złośliwie - mózg bardzo lubi znajdować wzorce i rytmy, to jest ewolucyjnie niesamowicie stara umiejętność. jeśli patrzysz na cokolwiek ruchomego przez 20 minut to zaczniesz widzieć rytm. :/ to nie znaczy że nic nie przeżyłaś, ale nie znaczy też że mrowisko nadaje na jakiejś specjalnej częstotliwości
słuchaj, ale hej, Zengui, ten argument działa w obie strony. jeśli bodziec jest obiektywnie szczególny to może szczególna jest też odpowiedź na niego, nie tylko kulturowe wyjaśnienie. tzn. czy możemy wykluczyc że coś faktycznie jest generowane przez taką kolonię, skoro sami przyznajemy że jest wyjątkowa jako fenomen? 😀
chcialam wrócić do Eufemki pytania o sny z mrówkami bo trochę zostało bez odpowiedzi. Eufemka, te sny - czy mrówki robiły coś konkretnego czy tylko były obecne? bo to dość ważne w symbolice onirycznej - mrówki idące w konkretnym kierunku to co innego niż mrówki bezkierunkowe albo mrowisko jako obiekt
a mi sie nasuwa pytanie trochę z innej strony - skoro kolonia mrówek jest tym organizmem zbiorowym, to co sie dzieje z tym "organizmem" kiedy część mrówek odejdzie daleko od kolonii? czy jest cos takiego jak zasięg tej świadomości zbiorowej? bo np. mrówki robotnice chodzą daleko od kopca
Dobrusia to bardzo trafne pytanie i myslalam o tym ostatnio. w magii bardzo stara koncepcja - nieważne jak daleko odejdzie część od całości, nitka zostaje. to jest właśnie to co odróżnia organizm zbiorowy od tłumu - tłum to jednostki, rój to coś więcej. czy ta nitka jest fizyczna, czy energetyczna, to już inna rozmowa
mam pytanie praktyczne bo naprawdę nie mogę tego ogarnąć - skoro mrowisko może służyć jako miejsce kontaktu z ziemią, to czy zbliżanie się do niego fizycznie jest konieczne, czy można pracować z nim na odległość? pytam bo moje jest przy samym płocie i ciężko tam usiąść
nawiązując do wątku ze snami - zastanawiam się czy te sny o mrowiskach pojawiają się u ludzi którzy już mają jakiś kontakt z tematem czy też może to jest coś co sie pojawia samo z siebie jako sygnał. Eufemka, czy śniłaś o mrówkach zanim weszłaś w ten wątek czy to się zaczęło równolegle?
to jest niesamowite że tak trafiłaś Eufemka 🙂 ja też trafiłam tu przez sen o martwym mrowiskuи, szukałam co to znaczy. chyba mrowiska mają jakiś sposób na przyciąganie odpowiednich ludzi w odpowiednim momencie, haha, żartuję (trochę)
Dokładnie, ten wątek ze snami otwiera coś o czym chcialam napsiać - w Egipcie wierzono że sny przychodzą przez specjalne bramy i że pewne istoty lub miejsca mają zdolność "wysyłania" snów. nie twierdzę ze mrowisko robi to świadomie ale moze jako miejsce szczególnej energii działa jak antena
Mhm. Bogumiła_G, egipskie "bramy snów" to głównie koncepcja z późniejszego okresu hellenistycznego, dużo zmikscowana z grecką tradycją, niekoniecznie rdzennie egipska w tej formie. miej ostrożność z tym. ale sam pomysł miejsca jako anteny - to jets starsza i bardziej rozpowszechniona koncepcja, to ma podstawy w wielu tradycjach niezależnie
dziękuję, znowu mnie proistrujesz 🙂 to prawda że pomieszałam warstwy chronologiczne. a ta koncepcja miejsca-anteny - masz jakiś przykład tradycji gdzie jest to wyraźnie opisane? bo chętnie poczytam
hmm a ja mam inne pytanie - wróćmy do tego co Ewunia pisała o qi zostającej w miejscu po śmierci kolonii. czy to znaczy że jeśli mrowisko zostanie zniszczone, powiedzmy przez kogoś kto naleje tam jakiś środek, to ta energia zostaje w ziemi i w jakiś sposób odbija sie na tym miejscu?
Kurcze, ta koncepcja zranionego miejsca bardzo mi trafia do serca. mam działkę po dziadkach gdzie był stary sad i wycięliśmy kilka drzew bo były chore - i od tamtej pory to miejsce dla mnie jakoś inaczej "oddycha". nie wiem czy to moja wyobraźnia czy właśnie ta blizna energetyczna. może to głupie co mówię ale jakoś to czuję
Wela to nie jest głupie ale też nie biegłabym od razu do koncepcji energetycznej blizny. możesz zwyczajnie reagować na zmieniony wygląd miejsca, na inny światłocień po wycięciu, inne dźwięki. to nie znaczy że nic nie poczułaś ale przyczyna może byc zwykła zmiana w środowisku. oba wyjaśnienia mogą być prawdziwe jednocezśnie
wchodze tu troche z boku ale to czego nie rozumiem to - jesli kolektywizm mrówek ma jakiś odpowiednik w sferze duchowej to dlaczego właśnie mrówki? pszczoly tez żyją w koloniach, termity tez, osy. dlaczego w tradycjach czesciej pojawia się mrowisko a nie ul? czyms szczególnym jest kontakt z ziemią?
Apolonka - niezłe pytanie i pewnie kilka odpowiedzi naraz. po pierwsze rzeczywiście kontakt z ziemią - mrówki kopią, żyją pod ziemią, ziemia jest symbolem przodków i zakorzenione w tych tradycjach. po drugie pszczoły mają własny rozbudowany kult w innych kulturach (Minojczycy, starożytna Grecja). nie wykluczają się, po prostu inne role symboliczne
Apolonka, dorzucę - w niektórych tradycjach nordyckich i słowiańskich mrówki sa starsze niż pszczoły jako symbol, bo związek z podziemiem i ze śmiercią lub przodkami jets starszy niż kult płodności i miodu. to jest trochę sprawa tego co w danej kulturze było pierwotnie ważne. ziemia czy niebo, w zasadzie
