Forum

Asystent AI
Święte mrówki - kol...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte mrówki - kolonia jako organizm i duchowość zbiorowa

Strona 3 / 3

Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Śledzę, ten watek od rana i mam pytanie które może brzec dziwnie - jeśli mrowisko akumuluje jakas energie przez lata, to czy można w jakiś sposób z tej energii skorzystac? tzn. jak praktycznie, nie teoretycznie. pytam serio, nie żeby kpić


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Idzi, jest kilka podejść ktore znam. najbardziej základowe to po prostu obecnosc - siedzisz, słuchasz, nie bierzesz nic fizycznie, nie przeszkadzasz. to juz jest forma przyjeicia tego miejsca. w niektorych tradycjach slawianskich zostawialo sie cos przy mrowisku - okruszki chleba, troche miodu - jako wymiana, nie ofiarowanie dosłownie, raczej grzecznosc


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Mamunaa O, to jest pierwsze coś praktycznego co tu padło! ta grzeczność mi pasuje jako koncepcja. zostawiasz cos, oni zyją swoim zycie, ale jest jakis gest uznania. trochę jak sąsiad któremu kiwasz głową przez płot 🙂


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Dominiczka Kurde... dokładnie tak to rozumiem. żaden wielki rytuał, żadne zaklecia. 🙂 po prostu uznanie ze to miejsce jest zamieszkałe i ze ty przychodzisz jako gość a nie gospodarz


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@piolunka95)
Połączone: 2 lata temu

Załóżmy, czytam ten wątek i mam pytanie które może być głupie - czy ktoś naprawdę doświadczył czegoś przy mrowiskuи co dało się sensownie opisać? nie "czułam coś", tylko konkretnie. pytam bo jestem sceptyczna ale ciekawa, bez złośliwości


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Piolunka95 Nie glupie pytanie, wręcz dobre. moje konkretne doświadczenie to to co opisywałam - ten rytm który po pewnym czasie zaczyna działać jak coś między hipnozą a relaksem. czy to duchowe czy neurobiologiczne, nie wiem. ale efekt byl mierzalny w sensie ze wstałam spokojniejsza i z wyraźniejszą głową niz przed. to jedyne co mogę powiedzieć uczciwie


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Piolunka95, dodam swoje - siadałem przy mrowisku w lesie kilka razy. raz miałem bardzo silne poczucie bycia obserwowanym, nie przez mrówki, przez miejsce. brzmi dziwnie wiem. i miałem tam coś w rodzaju bardzo klarownej myśli o problemie który mnie gnębił, takiej że "to jest odpowiedź". mogło być wewnętrzne, mogło być zewnętrzne, nie mam narzędzi żeby to rozróżnić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

@Sigilmistrz Powiedzmy, to jest uczciwe i to rozumiem. "nie mam narzędzi żeby rozróżnić" to jest uczciwe stanowisko. dzięki że odpowiedziałeś serio


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wracając jeszcze do, watku o formie kosmologicznej kopca - czytałam kiedyś że w geometrii sakralnej stożek i kopuła to formy które skupiają energię ku wierzchołkowi. mrowisko z zewnątrz ma właśnie taką formę. i nagle myślę - czy budują tak dlatego że to "działa" termicznie i mechanicznie czy może intuicja zbiorowa wytworzyła formę optymalną ze względu na coś czego nie rozumiemy??


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Zodia, budują tak dlatego że to jest optymalne termicznie - stożek dobrze zbiera ciepło słoneczne i odprowadza wodę. ewolucja. nie ma potrzeby sięgać po geometrię sakralną


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Zengui A co jeśli optymalne termicznie i energetycznie to jets to samo? tzn. jesli forma która dobrze koncentruje ciepło też dobrze koncentruje inne rodzaje energii? nie mówię ze mrówki to wiedzą, mówię ze forma może mieć wiele właściwości jednocześnie


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Zodia Hm. "inne rodzaje energii" to jest pytanie które wymaga definicji tej energii żeby cokolwiek powiedzieć. bez tego krążymy w kółko


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

ten spor o energię vs termodynamikę trochę mnie nuży szczerze, bo Zengui ma rację że bez definicji to jest pusta rozmowa, ale tez wszyscy tu wiemy że nie jesteśmy na seminarium naukowym. moze po prostu dajmy sobie spokój z rozstrzyganiem i porozmawiajmy o tym jak tradycje rozumieją tę formę, nie czy mają rację


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Stefcia ma rację, a mnie ciekawi czy ktoś tu pracował ze świadomym włączaniem mrowiska do swojej praktyki, nie tylko medytacyjnie ale np. w kontekście rytualnym. 🙂 pytam bo sama myślę o tym od kiedy zaczęłam czytać ten wątek i nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Dobrochna, zanim zaczniesz cokolwiek rytualnego przy mrowiskuи - kilka rund zwykłej obserwacji bez żadnej intencji. to jest podstawa. jesli pójdziesz tam z gotową intencją rytuału bez znajomości miejsca, to będzie jak wizyta u kogoś w domu bez zaproszenia. miejsce cię nie zna, ty nie znasz miejsca. buduje się relację najpierw


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Kapturek Zgoda, to brzmi rozsądnie i trochę jak to co Mamunaa pisała o grzeczności. najpierw obecność, potem ewentualnie coś więcej. ok, to jest jasny plan, dziękuję


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

cały czas czytam ten wątek i chcę dodać coś o kamieniach bo tu przy moim oknie mam kawałek labradorytu który według różnych źródeł ma związek z "podziemnymi sieciami" energii. nie wiem czy to bzdura czy nie, ale kiedy teraz czytam o mrowiskach jako węzłach sieci, to te dwie rzeczy mi sie jakoś łączą. ktoś pracuje ze skojarzeniem kamień-mrowisko?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@zawilec07)
Połączone: 3 lata temu

Gienia, labradoryt i mrowisko - to ciekawe skojarzenie ale trochę odległe. labradoryt jest kojarzony z transformacją i warstwowością, nie tyle z sieciami podziemnymi. to drugie bardziej obsydian albo bazalt jeśli idziemy tropem wulkaniczno-ziemnym. ale intuicja łączenia kamień-miejsce jest jak najbardziej w tradycji, tylko warto dobrać parę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Zawilec07 Matko, dziękuję za sprostowanie, nie byłam pewna. a obsydian przy mrowiskuи - to trochę wydaje mi się kontrast, bo obsydian jest raczej ostry i graniczny. albo to właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
(@zawilec07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Gienia98 Właśnie - obsydian to granica i cięcie, może działać jako wyznacznik przestrzeni rytuałnej przy miejscu przejścia. ale to juz konkretna praca, nie coś na początek. przy zwykłej obserwacji mrowiska żaden kamień nie jest potrzebny


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Niech będzie, to wracam bo siedziałam i myślałam o tym co Kapturek powiedział - najpierw obecność bez intencji. i właściwie to jest chyba najlepsza rada w tym wątku. bo ja już się zapaliłam do jakiegoś rytuału przy mrowiskuи, a w ogóle jeszcze nie wiem jak to miejsce "oddycha". jakiś pomysł jak długo powinna trwać ta faza obserwacji? tydzień? miesiąc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Dobrochna_88 Nie ma jednej reguły. zależy jak często możesz tam być i jak dobrze słuchasz. byłam raz przy miejscu gdzie "wiedziałam" po trzech wizytach. innym razem chodziłam tygodniami i cały czas miałam poczucie że jestem jeszcze gościem. mrowisko ci powie, nie zegarek.


Odpowiedz
Wpisy: 69
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

ooo jak cudowny wątek, czytam od ostatnio i nie mogę przestać! to co piszecie o obserwacji miejsca zanim sie cokolwiek zrobi - to jest tak mądre, ja bym się napewno wpakowała z jakimiś kryształkami i zaczęła ustawiać geometrię, a tu sie okazuje ze najpierw trzeba po prostu być. dziękuję wszystkim za to! mam pytanko - czy kamienie w ogole mają tu jakiś sens czy to jest inny rodzaj pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Wela To zależy co chcesz osiągnąć. jeśli chodzi o samo bycie przy mrowisku i otwieranie się na tę zbiorową energię - żaden kamień nie jest potrzebny, może wręcz odwracać uwagę od tego co najważniejsze. jeśli chcesz potem oznaczyć miejsce albo zabrać coś ze sobą jako "kotwicę" tej pracy, to może mieć sens. ale to jest krok drugi, nie pierwszy.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

aha, ten wątek o kamieniach przy mrowiskuи cały czas mnie ciągnie. po tym co napisał Zawilec07 o obsydian jako granicy - zastanawiam się czy obsydian przy mrowisku nie byłby czymś jakby zbyt twardym. mrowisko to organiczna, płynna sieć. obsydian jest bardzo definitywny. 😉 może turmalin czarny lepiej - on chroni ale jest bardziej ziemisty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Gienia98 Turmalin czarny jest ziemisty, to prawda, i ma długą historię jako kamień który "uziemia" i stabilizuje. ale chcę zaznaczyć że całe to rozumowanie - który kamień lepiej pasuje do mrowiska - jest czysto intuicyjne i spekulatywne. nie ma żadnej tradycji która by to systematyzowała. jeśli idzie z twojej intuicji, to jest OK. ale nie przedstawiajmy tego jak ustaloną wiedzę.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

moment, wracam do tematu który mnie nie daje spokoju - tej kopuły mrowiska jako formy skupiającej. Zengui mnie upomniał że to termodynamika, co rozumiem, ale mam inne pytanie do dyskusji: czy w tradycjach wedyjskich albo tybetańskich nie ma czegoś o kopcu jako formie sakralnej? stupa ma podobny kształt. i jest zbudowana dla skupienia energii duchowej. to nie jest przypadkowa zbieżność?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Zodia O, to jest naprawdę interesujące skojarzenie i wcześniej o tym nie myślałem! stupa jako kosmiczna góra, axis mundi - i mrowisko jako naturalna stupa. ta analogia ma głębię. w tradycji buddyjskiej stupa skupia merit, w pewnym sensie "żyje" duchowo przez obecność wiernych. mrowisko żyje dosłownie przez obecność kolonii. może to są dwie wersje tej samej intuicji o formie?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Sigilmistrz Hm, analogia jest estetycznie ładna ale to jeszcze nie argument. stupa jest budowana z określoną intencją sakralną przez ludzi którzy znają doktrynę. mrowisko jest budowane przez owady które optymalizują przepływ ciepła. podobny kształt, kompletnie różne przyczyny. jeśli każdy stożek to stupa to mamy problem z definicją stupY.


Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Zengui No tak, ale pytanie czy "intencja budowniczego" to jedyne kryterium sakralności. w wielu tradycjach miejsca stają się święte przez to co się w nich dzieje, nie przez to kto je zbudował. Czarna Góra w różnych kulturach jest święta bez architekta. mrowisko może być takim "naturalnym" punktem.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

ta rozmowa o stupie i mrowiskuи jest dobra ale czy ktos wie czy w literaturze hinduskiej albo dżinijskiej jest coś o mrówkach dosłownie? pytam bo mam gdzieś w pamięci że w dżinizmie mrówki były szczególnie chronione wlasnie ze względu na złożoność ich społeczności ale nie jestem pewna kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 186
Rozpoczynający temat
(@syriusza-2)
Połączone: 1 rok temu

Stefcia, to co pamiętasz to prawdopodobnie ahimsa w praktyce - zakaz krzywdzenia wszelkich istot, a mrówki jako żywe i liczne są szczególnie łatwe do skrzywdzenia przez nieuwagę. w dżinizmie mnisi zamiatają przed sobą właśnie żeby nie rozdeptać. ale to nie jest kult mrówek per se, raczej konsekwencja zasady nieczynienia krzywdy. jest natomiast w tekstach wedyjskich Valmiki - sage który według legendy siedział tak długo w medytacji że mrowisko wyrosło wokół niego i go pochłonęło. słowo "valmika" znaczy właśnie mrowisko. jego imię wzięło się od miejsca gdzie go znaleziono. to jest może bardziej bezpośrednie połączenie - mrówki jako towarzysze głębokiej kontemplacji


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

o! Valmiki - to jest konkretne, dziękuję! mrowisko wokół medytującego to naprawdę silny obraz. znaczy że mrówki nie przeszkadzały, otaczały. jak jakiś naturalny mandal wokół praktykującego. Syriusza czy wiesz coś więcej o tym jak to jest interpretowane w samej tradycji?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@piolunka95)
Połączone: 2 lata temu

ta historia z Valmikim jest faktycznie mocna i rozumiem dlaczego działa symbolicznie. ale zastanawiam sie - czy nie jest to po prostu piekna historia o poswieceniu... a mrówki są tu tylko rekwizytem? tzn. mogłyby to być drzewa albo skały które rosną wokół. czy mrówki są tu dlatego ze są konkretnie mrówkami, czy tylko dlatego ze rosną wolno i jest ich wiele?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Piolunka95 Uff, myslę ze mrówki nie sa tu przypadkowe. drzewo albo skała sa bierne - mrówki budują, pracują, żyją wokól niego. to jest aktywna obecnosc nie pasywna. jakby kolonia zaakceptowała go jako część swojego swiata. to jest inne niz gdyby wokól wyrosła trawa.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kupala88)
Połączone: 3 lata temu

słucham całej tej rozmowy i mam takie wrażenie że wszyscy tu bardzo teoretyzujemy. czy ktoś mógłby powiedzieć jak wygląda w praktyce ta medytacja przy mrowiskuи? nie rytualnie, poprostu - siadasz, patrzysz, i co? bo ja mam z tym problem że nie wiem na czym skupić uwagę. na ruchu mrówek? na kopcu? na dźwięku? 😀 na czymś innym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Kupala88 to ja opowiem jak u mnie wygląda bo sama sie tego uczyłam bez żadnego przewodnika. siadam kilka metrów od kopca, nie za blisko bo mrówki i tak będą czuły wibracje. najpierw kilka minut zeby oddech sie ulozyl. potem patrze na kopiec jako całość, nie na pojedyncze mrówki - tak jakbyś patrzyła na rzeke, nie na jedną fale. po jakimś czasie zaczyna się cos w rodzaju zmiękczenia widoku, troche jak kiedy długo patrzysz na stereogram. i wtedy przestaję analizować a zaczyna sie cos innego, trudno to opisać inaczej niż ze "wchodze w rytm miejsca". to nie jest trans ani nic dramatycznego, po prostu takie skupienie bez wysilku.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: