Chcę napisać cos konkretnego o gematrii bo krąży tu sporo mitów na jej temat i wolę to od razu wyprostować. Gematria to metoda przypisywania wartości liczbowych literom hebrajskiego alfabetu, a potem szukania połączeń między słowami o tej samej sumie. Brzmi prosto ale diabel tkwi w szczegółach. Mamy kilka roznych systemów: gematria standardowa (mispar hechrachi), gematria porządkowa (mispar siduri), gematria zredukowana i jeszcze kilka innych. I tu jest pulapka dla początkujących - ludzei mieszają systemy i potem wychodza im cuda które nic nie znaczą bo wartości są po prostu błędnie policzone. Klasyczny przykład: slowo "chai" (życie) ma wartosc 18 w systemie standardowym i dlatego Żydzi czesto dają datki w wielokrotnościach 18. to jest żywa tradycja, nie akademicka zabawka. Ktos tu pracował z gematria serio? Bo chetnie podyskutuję o konkretach, nie o ogólnikach.
no wlasnie to mnie zawsze confunduje, bo jak szukam informacji w necie to wszedzie sa rozne wartosci dla tych samych liter i nie wiem ktoremu ufac. czy jest jakis jeden "oficjalny" układ czy to naprawde zalezy od tradycji? bo jak policzyłam swoje imie to raz wyszło mi 7 a raz 12 i nie wiem co jest dobrze
ojej, wielkie dzieki za ten temat, czekałem na cos takiego! Chciałem zapytac - czy gematria to jest to samo co numerologia? bo w wielu miejscach używają tych słow zamiennie i zawsze mnie to dezorientuje. Wydaje mi sie ze numerologia to szersze pojecie a gematria to konkretnie ta hebrajska metoda, ale moge sie mylić
moment, to nie jest to samo! numerologia jak ją znamy z horoskopów i książek new age opiera się głównie na systemie pitagorejskim albo chaldejskim i dotyczy liczb 1-9 (plus mistrzowskie 11, 22, 33). gematria jest związana bezpośrednio z językiem hebrajskim i literami. choć wiadomo że kabała wpłynęła na późniejszą numerologię europejską, więc jakieś wspólne korzenie są
zanim wszyscy zaczna liczyc swoje imiona i wyciagac wnioski, warto powiedziec ze sama gematria w tradycji zydowskiej to byla metoda interpretacji TEKSTU, nie wrozenia z imion wlasnych. rabini uzywali jej do odkrywania ukrytych znaczen w torze, a nie do czytania charakteru czlowieka. to co dzisiaj robi wiele osob pod nazwa gematria to dosc dalekie od pierwotnego zastosowania
moim zdaniem gematria to w gruncie rzeczy cos jak klucz do innego wymiaru tekstu. chodzi o to że każda litera ma nie tylko dźwięk ale i wartość i obraz, i to razem tworzy cos w rodzaju mapy rzeczywistości. 22 litery hebrajskie odpowiadają 22 ścieżkom na drzewie sefiroth i to jest serce całego systemu. bez zrozumienia drzewa życia gematria to tylko arytmetyka
hej, mam podstawowe pytanie bo dopiero zaczynam - co to jest to drzewo sefiroth? słyszałam tę nazwę ale nie wiem od czego zacząć żeby to zrozumieć. czy trzeba znać hebrajski żeby pracować z gematrią?
drzewo sefiroth (albo drzewo życia) to taki diagram 10 sfer-aspektów boskości połączonych 22 ścieżkami. każda sfera - sefira - ma swój numer, imię, kolor, planetę itd. i te 22 ścieżki to właśnie 22 litery hebrajskie. hebrajskiego nie musisz znać żeby pracować z gematrią bo tabele wartości są wszędzie dostępne, ale bez choć podstawowego rozeznania w tym co liczby ZNACZĄ to troche jak nawigowanie bez mapy
jejku, dziękuję za te polecenia książkowe! właśnie sobie zapisałam. chciałam zapytać - czy gematria jest używana w codziennej praktyce przez ortodoksyjnych Żydów czy to bardziej tradycja mistyczna zarezerwowana dla znawców? bo mam poczucie że kabała to nie jest coś otwartego dla każdego
to dobre pytanie. tradycyjnie kabała była zarezerwowana dla uczonych mężczyzn po czterdziestce ktorzy opanoawli juz talmud, halacha i inne podstawy. Taka byl zasada - najpierw lat dziesiatki nauki podstaw potem mistycyzm. od czasow Baal Szem Towa i ruchu chasydziego to sie troche rozluzniło, chasydyzm udostepnil pewne idee mistyczne szerszym kregom. ale i tak to nie jest tak ze siadas z tabelka i liczysz
dobra ale serio - czy ktokolwiek z was naprawdę pracował z gematrią i miał z tego jakiś konkretny wynik? nie pytam złośliwie, po prostu zawsze jak czytam o tego typu metodach to mam wrażenie ze to trochę jak test Rorschacha - widzisz w tym co chcesz zobaczyć bo liczby można mnożyć interpretować na sto sposobów
ale właśnie to mnie zachwyca!! ze sto (miłosc) i jeden maja te sama wartosc - to przecie musi cos znaczyc! czy sa jakies inne takie pary słow kture maja jednakowe wartosci i wskazuja na głębszy związek miedzy pojęcami? bo to brzmi jak taki szyfr ukryty w samym języku
przykładów jest mnóstwo... Heksanko. "Nachasz" (wąż) i "maszijach" (mesjasz) mają oba wartość 358. Kabaliści od wieków głowią się nad tym połączeniem. Ale tu właśnie Piolunka ma trochę racji - skoro par jest tak dużo w całym języku, to statystycznie muszą się trafić "znaczące" zestawienia bez żadnej głębszej przyczyny. To nie znaczy że tradycja nie ma wartości, ale warto mieć świadomość tego mechanizmu. 🙂
woooow to z tym wężem i mesjaszem jest niesamowite, nigdy bym na to nie wpadła! czy to znaczy że wąż w ogrodzie Eden jest jakoś symbolem odkupienia? bo w tradycji chrześcijańskiej też jest ten miedzany wąż który Mojżesz wzniósł na pustyni i który jest prefiguracją Chrystusa... to chyba nie może być przypadek?!
ale zaraz, czyli wąż EDEN był dobry?! to by wywracało do góry nogami całe rozumienie grzechu pierworodnego! czy kabaliści naprawdę tak twierdzą czy to jakaś marginalna interpretacja?
o matko, to jest takie glebokie ze az mi glupio ze zapytalam tak naiwnie haha. ale to znaczy ze gematria nie jest tylko liczeniem ile co wynosi tylko ze każde takie rownaie liczb otwiera cały wymiar znaczeń? jak się w ogole uczy czytać te związki bo to chyba nie jest tak ze po prostu wiesz ze 358=358 i juz wszystko rozumiesz
właśnie. i to jets clue calej rozmowy. sama liczba nic nie mowi. wiem ze to brzmi jak zimny prysznic ale tak jest. zeby rozumiec dlaczego nachasz i maszijach sa spojne trzeba wiedziec co robi nachasz w midraszu jak go opisuje zohar, jakie ma przypisania na drzewie. bez tego to jest tylko arytmetyka.
dobrze że ktoś to napisał wprost, bo ja właśnie chyba robiłam ten błąd. liczyłam słowa, znajdowałam że coś ma tę samą wartość i myslalam że to już coś znaczy. a tu jednak trzeba mieć te całe tło żeby to miało sens... to jest trochę zniechęcające szczerze mówiąc. 😀 jak długo trzeba się uczyć żeby w ogóle zrozumieć kontekst do prostej analizy jakiegoś słowa?
mam wrażenie ze troche kręcimy sie w kółko wokol tego samego pytania: kiedy gematria jets "prawdziwa" praktyka a kiedy zabawą ze słowami. moze Kabalistka mogłaby powiedzieć jak to wyglada w praktyce? czyli - jak wyglada konkretna praca z gematria krok po kroku, nie teorytecznie tylko realnie?
ale właśnie tutaj mam pytanie bo zawsze mnie to ciekawiło - czy to co opisuje Kabalistka to jest nadal żywa praktyka? czy jest jakaś konkretna wspólnota w Polsce gdzie się tego naucza tak jak opisałaś? bo mam wrażenie ze tu w Polsce to kabała to albo Centrum Kabały które jest dość kontrowersyjne albo różne kursy new age gdzie to bardziej o "energiach" niż o tekście
Centrum Kabały (to to z Madonną i czerwoną nitką) jest traktowane przez ortodoksyjnych żydów jako cos w rodzaju popkabały. autentyczna nauka kabały poza wspólnotą żydowską jest naprawdę trudno dostępna. w Polsce są pojedyncze osoby ale żadnych zorganizowanych szkół o których bym wiedział. Kabalistka pewnie więcej wie.
Weles dobrze to ujął. Centrum Kabaly to osobna rozmowa - mają własne podejście i wlasna historię. Jeśli pytasz o linię luriańską albo galicyjskie szkoły chasydyzmu, to w Polsce praktycznie nie ma kontynuacji. Shoah wyrwała to z korzeniami. Zostały teksty, zostały książki ale zywa transmisja mistrz-uczeń - to trzeba szukać w Izraelu albo w USA, w środowiskach chabadowych lub breslawskich. To jest bardzo smutna rzecz do powiedzenia ale to jest prawda.
to co napisała Kabalistka o Shoah i o zerwaniu tej tradycji w Polsce jest bardzo poruszające. nie myślałam o gematrii w tym kontekście historycznym. dziękuję że to powiedziałaś, to nadaje całemu tematowi inny wymiar. mam pytanie które pewnie jest naiwne - czy w takim razie Żydzi w Polsce którzy teraz wracają do tradycji, też sięgają po kabałę? :/ czy raczej skupiają się na podstawach?
z tego co wiem to wspólnoty reformowane i konserwatywne w Polsce (Beit Warszawa i podobne) skupiają się raczej na liturgii, etyce i budowaniu tożsamości. kabała to bardziej domena ortodoksyjnych i to zwykle po poważnym przygotowaniu. ale to już trochę odchodzimy od tematu gematrii jako techniki.
wracając do tego co pytała Klimcia bo mnie tez to interesuje - czy jest jakis dobry sposob zeby zacząc sie uczyc podstaw bez znania hebrajskiego? bo rozumiem ze hebrajski jest idealny ale nie każdy ma możliwość go uczyć sie. czy tabel z gematrią w jezyku polskim sie w ogole uzywac do analizy polskich slow?
a ja mam pytanie do Trzygłowa - wspomniałes wczesniej ze jest dużo par słów o tej samej wartości i ze statystycznie muszą się trafiac. czy ktoś kiedys to liczył? ile takich par jest w całym słowniku hebrajskim i czy to podważa jakos gematrię jako metodę?
No bo właśnie, Trzygłow powiedział to co chciałam powiedzieć od początku tylko ostrożniej niż ja bym to ujęła 🙂 to trochę jak horoskopy - zawsze znajdzie się cos co pasuje bo jest wystarczająco dużo możliwości. nie mówię że gematria jest bezwartościowa, tylko że ten mechanizm potwierdzania tego co juz się myśli jest tu bardzo silny. jak kabaliści sami na to odpowiadają?
