Zaczynam ten temat bo od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie coś, o czym rzadko się tu mówi - alfabety mistyczne. Nie chodzi mi o runy czy ogham, bo o tym jest juz sporo ale o te pisma które powstawały stricte jako narzędzia magiczne albo okultystyczne. Celestial script, znany tez jako "pismo anielskie", Passing the River, no i różne angielskie szyfry ceremonialne z XVI-XVII wieku. Moje pytanie jest właściwie takie: czy to są rzeczywiście "języki wyższych sfer", jak pisał Agryppa, czy to po prostu kryptografia dla wtajemniczonych, zeby niepowołani nie czytali rytuałów? bo to są dwie zupełnie różne rzeczy i widzę, ze ludzie często je mylą.
Dobre pytanie i dobrze że ktoś to wreszcie porusza. Większość tych "pism anielskich" z renesansu to twory konkretnych ludzi i mamy mniej więcej pojęcie kiedy i przez kogo zostały stworzone. Celestial script pojawia się u Agryppy w "De Occulta Philosophia" z 1531 roku, Passing the River jest tam samo. Agryppa nie twierdził wprost że to objawione pismo bogów, raczej że litery mają odpowiedniki w układzie gwiazd albo w kształtach hebrajskich liter. Malachy script, Theban - podobna historia. Więc ta "anielskość" jest raczej metaforyczna. Ale to nie znaczy ze działają albo nie działają jako symbole w pracy magicznej, to inna kwestia.
Czekaj, bo to mnie trochę myli. Agryppa pisał że te litery odpowiadają gwiazdom - to znaczy że każda litera ma swoje ciało niebieskie? 😉 Jak to dokładnie działa w Celestial??
Ale to trochę podejrzane, nie? Tzn. "zmienia stan skupienia" to robi każde skupione pisanie, kaligrafowanie, rysowanie mandali. Skąd wiadomo że akurat Celestial robi coś więcej? Mam wrażenie ze tu trochę przypisujemy alfabet tam gdzie wystarczyłoby cokolwiek co wymaga uwagi. 🙂
A ktoś tu w ogóle fizycznie pracował z tymi alfabetami? Bo czytam i dyskusja jest o teorii, a ja bym chętnie usłyszał jak to wygląda w praktyce. Przepisywałem kiedyś runy i rozumiem o co chodzi z tym skupieniem o którym mówi Bryza. Ciekawi mnie jak to jest z tymi anielskimi pismami w praktyce, czy jest jakaś różnica między Celestial a Passing the River przy użyciu?
Muszę tu trochę zahamować entuzjazm. Skąd w ogole wiadomo że te "różnice odczuć" między Celestial a Passing the River nie są poprostu efektem tego co przeczytałaś o tych pismach wcześniej? Czytasz że Celestial jest kosmiczny więc czujesz coś kosmicznego. Czytasz że Passing the River jest o inicjacji, no to czujesz inicjację. To jest klasyczny problem z autosugestią w praktyce magicznej i rzadko ktoś to uczciwie adresuje. 😀
No ale tu jest ważna różnica - różaniec ma konkretną teologię za sobą, modlitwę, wspólnotę wiernych, tradycję. A te renesansowe pisma? Agryppa był jeden, jego uczniowie może kilkunastu. Co do mnie to bardziej mnie interesuje pytanie czy te pisma mają jakiś związek z astrologia, bo skoro Celestial wyprowadzony jest z konstelacji to czy konkretne litery odpowiadają konkretnym planetom albo znakom? Bo to by było dla mnie realnie ciekawe.
To teraz mam pytanie do astrologów tu obecnych - czy ktoś próbował połączyć pisanie w Celestial z czasem wybranym astrologicznie? Tzn. pisać daną intencję w godzinie planetarnej odpowiadającej tej literze? Bo to byłoby logiczne przedłużenie systemu jeśli dobrze rozumiem o czym mówi Almandynka
Spróbuję trochę wyhamować tę dyskusję bo idzie w kierunku "jak to stosować" zanim wyjaśniliśmy kilka podstawowych rzeczy. Warto zaznaczyć ze te angielskie szyfry ceremonialnego magii z XVI-XVII wieku to nie jest jednorodna kategoria. Jest Theban który był w obiegu od sredniowiecza i przypisywano go roznym autorom. Jest Malachim, jest Angelic. Kazdy ma troche inną historię i inne zastosowanie ceremonialne. 🙂 Splatanie ich wszystkich razem pod haslem "angielskie szyfry" to moze byc mylące.
Mam wrażenie że w tej dyskusji trochę mieszamy dwie rzeczy. Jedno to historia i religioznawstwo, a drugie to praktyka. To są różne pytania i różne odpowiedzi. Historycznie - tak, te pisma były tworzone przez ludzi, mają konkretny czas i miejsce powstania. Czy to oznacza że są "mniej mistyczne"? Nie wiem. Kabała też ma historię tworzenia przez konkretnych rabinów i nikt z tego nie wnioskuje że Zohar jest bezwartościowy. Ale denerwuje mnie kiedy ktoś mówi że coś "ma energię" bez żadnego sprawdzenia czy to nie jest zwykły placebo efekt skupienia.
Hm, a czy ktoś może powiedzieć gdzie w ogóle znaleźć te alfabety żeby zobaczyć jak wyglądają? Rozumiem o czym mówicie ale trochę rozmawiacie jakby każdy to widział a ja np. 🙂 pierwszy raz słyszę o Celestial i Passing the River.
No ok, skoro pytam gdzie to znaleźć, to może sam odpowiem sobie częściowo. Pogrzebałem trochę i Celestial da się podejrzeć w skanach Agrippowej "Occult Philosophy" na archive.org, jest tam naprawdę sporo tablic z tymi alfabetami. Ale szczerze to jak zobaczyłem te litery po raz pierwszy to trochę mnie one zaskoczyły, bo spodziewałem się czegoś bardziej "magicznego" a to jednak wygląda jak pismo, konkretne litery, nie jakieś tajemnicze hieroglify.
ha, z mojego doświadczenia nauka tych systemów idzie zaskakująco szybko jak już wiesz że to transliteracja. Nie uczysz się nowego języka, tylko nowych kształtów dla liter które już znasz. Celestial nauczyłem się podstaw w kilka wieczorów. Problemem jest raczej czytelność - te litery przy szybkim pisaniu zaczynają wyglądać wszystkie podobnie, szczególnie te z górną ozdobą. Ciekawe czy Almandynka pisze je powoli i precyzyjnie czy jakoś wypracowała szybszy system.
Ale czy takie spowalnianie nie działa tak samo z kaligrafią po prostu? Tzn. jakbym pisała cyrylicą albo arabskim (którego nie znam) to też bym musiała pisać wolno i uwazac na kazdy znak, to tez by mnie "spowolniło". Pytam serio bo nie chce byc sceptyczna tylko nie wiem jak to odroznic.
Otóż to, Wajdelota, dokładnie to chciałam powiedzieć. Ta spójność wewnętrzna to jest coś co ceremonialna magia ma wspólnego z np. systemem tarota - wszystko jest ze wszystkim powiązane, planety z kartami, karty z literami, litery z kolorami itd. To jest piękny intelektualny gmach. Ale czy gmach cokolwiek robi poza tym że jest piękny? Tego nikt nie udowodnił w żadną stronę, więc trochę dziwi mnie kiedy ludzie mówią o tym jakby to były potwierdzone prawa natury.
Kaczeniec, a czy to musi być udowodnione żeby było użyteczne? Psychologia od lat wie, że symbloe działają na psychikę. Nieważne czy drzewo życia istnieje "obiektywnie", ważne że gdy ktoś przez godzinę skupia myśl, kaligrafuje znak Wenus i myśli o tym czego pragnie, to wychodzi z tego z innym stanem umysłu niż jak weszł. Ten stan umysłu ma potem konsekwencje w działaniu. To nie jest magia tabliczkowania, to jest mechanizm zmiany uwagi.
Ale Diablik, ten argument można rozciągnąć na absolutnie wszystko. Skupione rysowanie kwiatów przez godzinę też zmieni stan umysłu. Skupione myślenie o kole podczas rysowania kół też zmieni stan. Co konkretnie daje akurat Celestial czego nie daje rysowanie mandalek z youtuba? I bez odpowiedzi w stylu "tradycja" bo tradycja to nie jest argument o mechanizmie działania.
Jasne. Bryza, ale to jest argument kołowy. Celestial "działa" bo wielu ludzi wierzyło że działa, i to robią że działa. Ale co jeśli wiele pokoleń myliło się systematycznie w tej samej tematu? Historia zna mnótswo przykładów zbiorowych złudzeń które trwały wieki. Ilość wierzących nie jest dowodem słuszności, inaczej katolicyzm musiałby być prawdziwszy niż zoroastrianizm bo ma więcej wiernych. 🙂
Zaczyna sie robić ciekawie, ale trochę odchodzimy od konkretów. Wracając do meritum tematu, bo te szyfry sa naprawdę rozne i warto to podkreślić: Celestial, Malachim i Passing the River to trzy oddzielne systemy z Agryppy, a Theban to zupełnie osobna historia bo pojawia się u Trithemiusa wcześniej. do tego są jeszcze pisma z grimoire'ów salomonicznych które juz w ogóle nie pasują do tego schematu. 🙂 Który z nich ktos tutaj faktycznie zna na tyle żeby pisać płynnie, nawet jeśli powoli?
Ojej, nie wiedziałam w ogóle że jest tyle tych systemów pisma! Myslalam ze Celestial to jedno a reszta to to samo, ale widze ze to zupelnie rozne rzeczy. Dziekuje za to wyjaśnienie Ostroiko, naprawde otwieram oczy na ten temat. To jest ekscytujące ze tyle jest do poznania 🙂
słuchaj, mam pytanie do Almandynki bo ona wspomniała o tabelach korespondencji planeta-litera. To jets znane z kabały że hebrajskie litery mają przypisania astrologiczne, ale czy u Agryppy to jest osobny system czy on po prostu mapuje Celestial na te same korespondencje co hebrajski? Bo jeśli to drugie to właściwie Celestial jest duplikatem funkcjonalnym a nie osobną ścieżką.
Wracam do pytania które zadałem wcześniej bo chyba zginęło w dyskusji. Czy ktoś próbował łączyć pisanie w tych alfabetach z konkretnym czasem astrologicznym? Tzn. traktujesz literę Celestial jako odpowiadającą np. Wenus, i piszesz ją w godzinie Wenus, w piątek, może z odpowiednim kamieniem? To byłoby logiczne przedłużenie systemu Agryppowego i ciekawiłoby mnie czy ktoś to testował praktycznie.
Kasjan to jest ciekawy pomysl ale troszkę komplikujesz. Godziny planetarne to jedno, dzień planety to drugie, a do tego dochodzi pozycja planety w horoskopiw (no bo pisanie o Wenus w godzinie Wenus ale kiedy Wenus jest w upadku to trochę dziwne). Jeśli łączyć z astrologią to trzeba to robić porządnie a nie tylko brać piątek i myśleć ze wystarczy bo to jest polowiczne podejście.
A czy są jakieś konkretne przykłady z historii że ktoś tak to łączył? Tzn. mamy grimoire z instrukcją że "tę intencję pisz pismem Celestial w godzinie Saturna"? Bo to byłby dowód że ten system działał razem od początku, a nie że my teraz kombinujemy jak to połączyć po fakcie. 😀
Ha. Przepraszam że wchodzę z czymś trochę z boku ale jak czytam o tych pismach to mam wrażenie że gdzieś widziałam że Celestial jest używane specyficznie do zapisywania imion aniołów? Czy to jest prawda czy pomieszałam z czymś innym? Bo jesli tak to ma sens ze jest "kosmiczne" jak pisała Almandynka wcześniej.
Hej, wchodzę trochę z boku bo znam runy a nie te alfabety, ale to co Almandynka mówi o derywowaniu znaków z gwiazd - to jest dokładnie ten sam mechanizm co przy runach i ich kosmologicznym znaczeniu. Znak nie jest arbitralny, jest wywiedziony z czegoś. Przy runach to kwestia Yggdrasila i kosmicznych zasad, tu mamy konstelacje. Ciekawe czy ktoś próbował porównywać te dwa systemy pod kątem struktury, nie znaczeń ale sposobu w jaki znaki są "zakorzenione" w czymś poza samym pismem.
okej ale jak to dosłownie wygląda z tymi konstelacjami? tzn. bierzesz konkretne gwiazdy i rysujesz linie i wychodzi znak Celestial? bo to brzmi jakby ktoś to wymyslil post factum, żeby nadać piśmu bardziej mistyczny rodowód. Przepraszam ze sceptycznie ale to trochę wygląda jak ta historia z gwiezdnymi mapami na różnych kulturach - kazdy widzi to co chce zobaczyć
