Dobra, bo siedzę nad tym od jakiegoś czasu i nie mogę tego ogarnąć do końca. Drzewo życia w kabale ma 10 Sefirotów, to wiem, ale te ścieżki między nimi - jest ich 22, tak? I podobno każda odpowiada literze hebrajskiego alfabetu i kartom tarota. ale co one właściwie robią, przepraszam za głupie pytanie - czy to są jakieś kanały energii, drogi dla świadomości, coś zupełnie innego? Bo czytałam kilka różnych rzeczy i każde źródło gada coś innego. Jedni mówią że to ścieżki inicjacyjne przez które przechodzi adept, inni że to po prostu schematy relacji między Sefirotami, a jeszcze inni że chodzi o coś kosmologicznego. Ktoś mi to jakoś rozjaśni?
Te 22 ścieżki to nie jest jedna rzecz - to jednocześnie kilka warstw opisu tej samej struktury. Relacje między Sefirotami, drogi świadomości, litery alfabetu, arkana tarota - to nie są alternatywne wyjaśnienia, to różne języki opisujące to samo. Drzewo to mapa, a mapa może być czytana na wiele sposobów zależnie od tego, co chcesz na niej znaleźć. Pytanie, które naprawdę warto sobie zadać przy ścieżkach: czy interesujesz się nimi jako schematem kosmologicznym, czy jako czymś do pracy wewnętrznej? Bo to dwa zupełnie różne podejścia i literatury do nich jest od groma.
Hm, zanim pójdziemy dalej, chciałabym się upewnić że mówimy o tym samym. Bo "ścieżki" w kontekście kabały to jest termin używany w kilku tradycjach i nie wszystkie mają dokładnie te same 22 połączenia. Mam na myśli głównie to, że kabała luriańska, kabała hermetyczna i kabała oryginalna żydowska traktują to trochę inaczej. W wersji hermetycznej - którą większość z nas zna przez Golden Dawn i Crowleya - te ścieżki tarota są bardzo wyraźnie zmapowane. Ale to jest dość późna naleciałość. W oryginalnych tekstach żydowskich to nie jest tak oczywiste. Czy ktoś tu pracuje z którąś konkretną tradycją?
Arkana dobrze pyta, bo to naprawdę ma znaczenie. Ja pracuję głównie z tradycją hermetyczną i powiem tak: te 22 ścieżki to w moim doświadczeniu przede wszystkim ścieżki świadomości, czyli stany przez które przechodzi umysł/duch podczas pracy. Każda ma inną "teksturę" jeśli tak można powiedzieć. Ścieżka 32 (Tau, świat w tarocie) jest taka... ciężka, uziemiona, bardzo materialna, wejście w drzewo od dołu. A ścieżka 11 (Alef, głupiec w tarocie) to zupełnie inne doświadczenie - powietrze, otwartość, coś nieuchwytnego. Różnica jest wyczuwalna podczas medytacji. Ktoś z was pracował świadomie z konkretnymi ścieżkami?
Mnie interesuje jedna rzecz której tu jeszcze nie poruszono - ten podział na ścieżki które są "w górę" i "w dół" drzewa. Bo jak rozumiem, w kabale hermetycznej zazwyczaj się mówi o wchodzeniu po drzewie ku górze, do Kether, ale czytałem gdzieś że niektóre szkoły mówią że zejście jest co najmniej tak samo ważne. I ze descensus ma inne znaczenie inicjacyjne. Ktoś wie coś więcej o tym kierunku?
oj tak, ścieżka 13 to jest mocna. Gimel, wielka woda, księżyc. To jedna z tzw. trzech wielkich ścieżek bo biegnie przez środek drzewa. Jeśli ciągnie cię ta akurat, to bym zaczęła od zwykłej kontemplacji karty - nie od razu żadne rytuały. Siadasz z Wysoką Kapłanką, patrzysz na nią przez kwadrans, notujesz co przychodzi. Rób to przez kilka tygodni zanim cokolwiek innego. Naprawdę. I czytaj o księżycu w kabale - Yesod ma związek z tą ścieżką, choć Yesod to Sefira, a nie ścieżka, ale ich energie się splatają.
Mam inną uwagę. Czytając te posty widzę że wszyscy mówią o 22 ścieżkach tak jakby ich liczba i układ były oczywiste, ale w różnych wersjach drzewa ścieżki biegną inaczej. Standardowe drzewo ma 32 ścieżki razem (10 Sefir + 22 ścieżki-litery), ale są wersje z 231 bramami albo inne układy. I konkretnie ten układ 22 połączeń między Sefirotami - czy nie brakuje tam połaczenia między Chokmah a Binah i Chesed? W drzewie z Abyss te połączenia są zablokowane przez Daath. Ktoś kiedyś próbował pracować z Daath w kontekście tych ścieżek?
Nekromantka słusznie to wyłapała, bo to jest właśnie jeden z tych punktów gdzie większość popularnych opracowań po prostu myli fakty albo przemilcza. Daath to nie jest Sefira i nie ma ścieżki bezpośrednio do niej przypisanej w klasycznym układzie - to jest quasi-centrum, "niewidzialna Sefira". Praca z Daath to grząski grunt i nie jest przypadkiem, że tradycja hermetyczna otacza ją sporym milczeniem albo ostrzeżeniami. Nie twierdzę że nie warto, ale warto wiedzieć co się robi.
a wiesz co, hej, weszłem do tego watku bo drzewo życia zawsze mnie jakoś ciągneło ale nigdy nie wiedzialem od czego zaczac. mam pytanie moze naiwne - czy te ścieżki to jest cos co można "przejść" w sensie dosłownym podczas medytacji? bo jak Mela piszę o tej teksturze ścieżek to brzmi jak jakieś konkretne doświadczenie, a nie tylko teoria. czy to jest dostepne dla kogoś kto zaczyna od zera?
ojej, właśnie trafiłam na ten wątek i nie mogę się oderwać! Mam pytanie do Meli i Symeona - czy jest jakaś logika w tym którą ścieżką zacząć, czy można zacząć od dowolnej która "ciągnie"? Bo intuicja mi mówi że zacząć od tej co mnie przyciąga, ale gdzieś kiedyś czytałam że jest zalecana kolejność i że skakanie po drzewie na chybił trafił może coś "pomieszać". Czy to prawda czy przesada?
to pytanie o kolejność pojawia się zawsze i rozumiem skąd się bierze, bo to brzmi logicznie. Ale z mojego doświadczenia - ta "logiczna kolejność" od dołu drzewa do góry to jest model dydaktyczny, nie twardy przepis. Natura sama i tak poprowadzi tam gdzie trzeba w danym momencie. Powiedzmy, że ścieżka 13 ciągnie Pierwszosnkową - może dlatego, że jest tam coś co akurat jest jej potrzebne, nawet jeśli "według kolejności" powinna być gdzie indziej
Bogumiła, nie do końca się zgodzę. Rozumiem to "natura poprowadzi", ale żyjemy w czasach gdzie każdy robi wszystko intuicyjnie bez żadnego fundamentu i potem mamy problemy z interpretacją własnych doświadczeń, bo nie ma żadnej ramy odniesienia. Ta sugerowana kolejność nie wzięła się z powietrza - wzięła się z obserwacji że bez zrozumienia niższych Sefirot i ich ścieżek, praca z wyższymi jest trochę jak chodzenie bez butów po kamieniach. Może się uda, ale po co.
oboje macie rację i oboje się mylicie trochę. Kolejność jest ważna jako mapa orientacyjna... ale nie jako żelazny nakaz. Nikt nie "popsuje sobie inicjacji" przez to że zacznie od ścieżki 13 zamiast 32. To nie jest bomba z opóźnionym zapłonem. Natomiast Arkana ma rację że bez pewnego fundamentu doświadczenia z niższych sfer, praca z wyższymi ścieżkami może być trudniejsza do zrozumienia i zintegrowania. Kluczowe słowo: do zrozumienia, nie do przeżycia.
dobra, to mam kolejne pytanie bo ta dyskusja mnie nakręciła 🙂 te 22 ścieżki odpowiadają 22 literom hebrajskim i 22 arkana tarota. ale czy to jest konieczny pakiet, czy można pracować ze ścieżkami bez tarota? bo tarot mam ale szczerze go nie czuję, a litery hebrajskie brzmią jeszcze bardziej egzotycznie. czy jest jakiś trzeci sposób wejścia w te ścieżki?
no właśnie, jest! i to nawet kilka. Każda ścieżka ma przypisane też kolory (są dwie skale kolorów, królewska i królowej), planety, żywioły, mitologiczne postacie. Można pracować z samą planetą albo żywiołem danej ścieżki. Można przez imię Boże czy anielskie z nią związane. 😛 Tarot jest po prostu najwygodniejszy bo masz gotowy obrazek do kontemplacji, ale nie jest jedyną bramą.
zaraz, zaraz - to z tą skalą kolorów Dorotka wcześniej wspomniała że są dwie, królewska i królowej. Używasz jednej czy mieszasz? Bo o ile wiem, te dwie skale mają zupełnie inne odcienie dla tej samej ścieżki i mieszanie ich to według Golden Dawn niezbyt dobry pomysł
Spoko, mam wrażenie że im dłużej czytam ten watek tym więcej rzeczy muszę się nauczyć zanim zacznę 😀 czy gdzies jest jakis spis tych przypisań, kolory planety litery dla każdej ścieżki w jednym miejscu? bo rozumiem że każda tradycja to robi troche inaczej ale chociaz jedno zrodlo na start
o, 777 Crowleya - widziałam ten tytuł gdzieś wymieniony ale byłam pewna ze to jest coś o numerologii albo o okultystycznych liczbach. nie wiedziałam że tam są właśnie te przypisania do ścieżek! to ile tam jest tych kolumn z atrybutami dla każdej ścieżki?
kilkadziesiąt kolumn w zależności od wydania, serio. Hinduskie bóstwa, egipskie, greckie, zapachy, smaki, kamienie, rośliny, choroby, cnoty, grzechy - naprawdę wszystko co Crowley zdołał przypisać do odpowiadających sefir i ścieżek. Część tych przypisań jest solidna, część mocno dyskusyjna albo po prostu autorska
przy okazji 777 - sprawdzałam kiedyś przypisania kamieni do ścieżek i część z nich różni się między tradycją hermetyczną a np. Agripą. To kolejny punkt gdzie "tablica korespondencji" nie jest wcale tak universalna jak się wydaje. Mam notatki z porównania trzech źródeł i rozbieżności są naprawdę spore
to jest super ważna informacja bo ja akurat mam kamień księżycowy i zawsze go kojarzyłam z energią księżyca, nie wiedziałam że jest powiązany bezpośrednio ze ścieżką 13! czy to znaczy że mogę go używać jako punktu skupienia podczas pracy z tą ścieżką? dzięki za te notatki, naprawdę otwierasz oczy 🙂
Tygrysica - można, ale z jednym zastrzeżeniem. Kamień jako punkt skupienia jest dobry o ile nie staje się "obowiązkowym rekwizytem". sama ścieżka 13 jest dużo szersza niż jakikolwiek jeden kamień. Kamień pomaga wejść, ale nie zastępuje właściwej pracy. Traktuj go jak drzwi, nie jak cały pokój
hej, trochę z boku ale mam pytanie które mnie od dłuższego czasu gnębi - te ścieżki między sefirotami to mają jakiś odpowiednik w czakrowym systemie? bo wydaje mi się że to podobna idea, łączniki między węzłami energetycznymi, tylko inny model. czy ktoś to kiedyś próbował zestawić?
jest taka próba w pismach Franza Bardona, on też zestawia sfery planetarne z poziomami wtajemniczenia, i da się to czytać równolegle z drzewem. nie jest to dosłowna kabała ale struktura jest podobna. Bardon był praktykujący i jego system ma wewnętrzną spójność, nie jest tylko teoretycznym zestawieniem
wracając do pytania Pierwiosnkowej o ścieżkę 13 i Wysoką Kapłankę - zastanawiam się nad tym aspektem księżycowym. Gimel to księżyc i ta ścieżka biegnie przez środek drzewa. Czytałem ze wlasnie przez to jest taka trudna - księżyc na tej ścieżce to nei jest "spokojny" księżyc to jest raczej coś w stylu ciemnej wody bez dna. Czy w waszej praktyce to potwierdza?
muszę się zapytać bo czytam ten wątek od godziny i ciągle gubie się w tych numerach ścieżek - ta ścieżka 13 to biegnie między Kether a Tifareth tak? bo gdzies widziałam diagram gdzie to było jakoś inaczej zaznaczone i teraz nie wiem co było właściwe
nie ukrywam, przy okazji tego co pisze Lucjan - wlasnie to jest jeden z problemów przy nauce drzewa, że wchodzisz w temat i co książka to inne numerowanie albo inne przypisania liter. Serio, zanim wogóle zaczałem cos z tym robic praktycznie to minęło ze dwa miesiące żebym ustalił który układ w ogole chcę traktować jako bazowy. ktoś tu miał podobnie? 🙂
