Forum

Asystent AI
Księga Paladoru - m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księga Paladoru - magiczny system Justyna Britemata

Strona 1 / 2

Wpisy: 186
Rozpoczynający temat
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Zaczne od razu konkretnie bo temat jest niszowy ale wart poruszenia. Księga Paladoru to system magiczny stworzony przez Justyna Britemata, dość mało znany w Polsce, choć w anglojęzycznych kręgach hermetycznych pojawia się od jakiegoś czasu. Britematowi chodzi w tej księdze o coś, co sam nazywa "rozszerzeniem percepcji przez warstwy" - czyli nie tyle rzucanie zaklęć w klasycznym sensie, ile stopniowe otwieranie kolejnych poziomów odbioru rzeczywistości. Czytałem angielski oryginał i kilka komentarzy więc chętnie podzielę się tym co wiem. 🙁 Ktoś jeszcze miał kontakt z tym systemem, czy to temat zupełnie nowy dla większości?


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Znam z opracowań, sam tekstu nie czytałem. Britematowski system warstw kojarzy mi się z kabalistycznym drzewem sefirot, tylkoo że pozbawiony żydowskiej otoczki teologicznej. Pytanie pierwsze które mi się nasuwa - czy ten Palador to miejsce, byt, czy stan świadomości w tej koncepcji? Bo widziałem różne interpretacje i nie wiem które jest zgodne z intencją autora.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Runolog58 Dobre pytanie i sam się nad tym głowiłem dość długo. Britematowi Palador to chyba wszystkie trzy naraz, ale w różnych momentach pracy. Na początku systemu opisuje go jako stan - cos do czego sie dochodzi przez ćwiczenia percepcyjne. Potem w dalszych rozdziałach traktuje go bardziej jak przestrzeń, rodzaj "wewnętrznej komory" gdzie pracuje się z symbolami. A w najbardziej zaawansowanych fragmentach sugeruje ze Palador może mieć własną agencję, czyli że to nie tylko twój stan ale cos co działa na ciebie. Osobiście uważam że to celowa wieloznaczność autora, nie bałagan pojęciowy.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

o matko, nigdy nie słyszałam o tej księdze! Brzmi niesamowicie, to znaczy te warstwy percepcji to chyba coś w stylu wyższych stanów świadomości w medytacji? Czy to jest podobne do tego co opisuje się przy głębokiej medytacji vipassana albo przy pracy z czakrami? bo jak czytam "rozszerzenie percepcji" to mi się od razu skojarzył z otwieraniem trzeciego oka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze, to brzmi jak kolejna anglosaska synkretyczna mieszanka. Wezmę kabałę, dodam trochę hermetyzmu, dorzucę własną terminologię i mamy "nowy system magiczny". nie mowie że to bezwartościowe ale takich Britemató w jest cały tłum w anglojęzycznej ezoteryce od lat 90. Czym ten akurat się wyróżnia zeby poświęcać mu oddzielny watek?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

No wiesz, takim samym tropem można by powiedzieć że Crowley to tylko ktoś kto wziął kabałę, dorzucił theleme i wymyślił słownictwo. A jednak Thelema jest dziś żywym systemem który praktykuje tysiące ludzi. To ze coś jest synkretyzmem nie znaczy że nie działa. Mnie bardziej interesuje czy Britematowi system ma jakieś ćwiczenia praktyczne, czy to tylko teoria i opisy warstw. Miklolajek, powiedz coś więcej o tej stronie praktycznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Nuna_N Masz rację że mnie tez bardziej niż teoria ciągnie praktyka. Brite mat opisuje kilka warstw pracy. Pierwsza to "ćwiczenia progowe" - przesiadasz się na granicy snu i jawy, w tym przejściowym stanie, i uczysz się utrzymywać świadomość zamiast odpływać. To jest serio ciekawe, bo opisuje konkretne techniki oddechowe i pozycje ciała. Dopiero po jakimś czasie tej pracy wchodzi się w to co nazywa "otwieraniem pierwszej warstwy". Więc nie jest to tylko teoria, ale wejście w to naprawdę wymaga czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@korneliusz75)
Połączone: 7 miesięcy temu

eee, nie rozumiem w sumie co tu jest do cwiczenia jak to jest system percepcyjny. to znaczy siedzisz i patrzysz jakoś inaczej? przepraszam ze pytam tak podstawowo ale dopiero zaczynam się interesować tymi tematami i troche sie gubie. to jest cos w stylu medytacji czy bardziej jak rytuał?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Ćwiczenia progowe to stary pomysł, WILD w terminologii świadome śnienie, albo hipnagogia jeśli mówimy po ludzku. Interesuje mnie czy Brite mat przyznaje wprost że czerpie z wcześniejszych tradycji czy udaje że to jego autorski wynalazek? 🙂 Bo to by sporo mówiło o jego podejściu jako autora i o tym jak poważnie traktować cały system


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Sugilitka51 Z tego co kojarzę, Brite mat ma dosyć obszerną bibliografię i explicite powołuje się na Austin Osman Spare'a przy ćwiczeniach granicznych, a też na Franza Bardona przy strukturze warstw. Więc nie udaje ojca założyciela od zera. Ale tworzy własny język opisu który może być mylący na początku.


Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Runolog58 Ojoj, to już lepiej. Spare i Bardon to solidne fundamenty, nie ma się czego wstydzić. Czyli mamy coś w stylu chaos magic przemieszanego z hermetycznym wtajemniczeniem, opakowane we własny model. Okay to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

a mi sie wydaje ze to jak ktoś potrafi sprawnie połączyć różne tradycje w coś działającego to jest to wartościowe, nie ważne czy przyznaje się do zrodel czy nie. sama pracuję ze snami i zawsze mi brakowało czegoś co łączy tę pracę ze snami z jakimś szerszym systemem. to może być wlasnie to o czym piszecie?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

słyszałam raz o tej księdze od znajomej która pracuje z bardonem od lat i mówiła ze palador to taki specyficzny model rozszerzania swiadomosci ktory można cwiczic równolegle z innymi systemami bez kolidowania. to mnie akurat bardzo zainteresowało bo sama pracuje z czakrami i zawsze mnie nurtuje czy mozna łączyć różne podejścia bez że jedno popsuje drugie, wiecie o co mi chodzi? 😛 czy ktos miał doświadczenie z łączeniem tego z innymi praktykami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Wiciokrzew78 O właśnie, mnie też to nurtuje! bo jak próbowałam łączyć afirmacje z medytacją to na początku czułam że jedno zaburza drugie, jakby mózg nie wiedział w jakim trybie ma być. a jak czakry łączysz z czymś innym to nie masz tego problemu?


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Okej zmieniam troche nastawienie... Spare plus Bardon to już nie jest byle co. Dalej uważam że własna terminologia Britemata utrudnia dostęp do systemu niepotrzebnie ale rozumiem dlaczego ktos to moze cenić. Mam jedno konkretne pytanie do Mikolajka - czy w tej księdze jest jakaś mapa tych warstw, cos wizualnego albo symbolicznego? Czy to wszystko opisowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Pentaklista80 Jest kilka diagramów, dość schematycznych, ale są. Główna mapa to taki koncentryczny układ, Palador jets w środku a kolejne warstwy rozchodzą sie na zewnątrz. Brite mat nazywa je "membraną", "korytarzem" i "polem" - plus trzy dalsze których nie pamiętam już nazw z głowy. Problem jest taki ze te diagramy wymagają lektury towarzyszącego tekstu bo same w sobie nic nie wyjaśniają. to nie jest tak czytelne jak choćby drzewo sefirot


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawi mnie ta warstwa "korytarza" bo to brzmi podobnie do tego jak niektóre tradycje runiczne opisują przestrzeń między światami, ten "międzystan" podczas pracy z runą isa. czy Brite mat gdzies nawiązuje do skandynawskich tradycji albo to tylkoo zbieżność nazewnictwa?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

to tak jakbyś pytała czy każde miejsce przejścia w każdej tradycji to to samo, prawda? bo chyaba wszystkie systemy mają jakiś odpowiednik tego "między", slavianie mieli nav, grecy hades jako przestrzeń przejścia, kabała ma daat. może po prostu każdy kto serio eksploruje te tematy natrafia na ten sam fenomen i nazywa go inaczej? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, i to jets jeden z argumentów za tym ze systemy takie jak Paladoru mają sens - nie wymyślają czegoś zupełnie nowego, tylko dają nowy język do opisania doświadczeń które ludzie mają od zawsze. sama kiedy po raz pierwszy robiłam głęboką pracę z tarotem i weszłam w ten stan skupienia gdzie karty przestają byc kartami a zaczynają coś "mówić" to czułam że jestem właśnie w jakimś korytarzu. nie wiem czy to Palador, ale cos podobnego.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

hmm, ale czy to nie jest trochę tak ze każde intensywne skupienie wygląda jak "korytarz" czy "wejście" i dlatego wszyscy to opisują podobnie? nie mówię że to nieprawdziwe doświadczenie, tylko że może to neurologia a nie żaden Palador. 🙂 przepraszam że sceptycznie ale jakoś nie mogę się powstrzymać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Danka Neurologia i Palador nie wykluczają się wzajemnie. Mózg jest sposóbm percepcji, a to co przez niego percypujesz może być czymś realnym poza nim. Ten argument z "to tylko mózg" jest stary i na swój sposób równie niefalsyfikowalny jak twierdzenia mistyków. Wróćmy do tematu - mnie interesuje czy w systemie Britemata jest coś co odróżnia pracę z rozszerzeniem percepcji od zwykłej techniki wizualizacyjnej. Bo jeśli nie, to naprawdę nie widzę sensu w nowej terminologii.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

i właśnie o to chodzi, Danka. "To tylko mózg" jest tak samo metafizycznym założeniem jak "to duchy". Żadne z tych twierdzeń nie jest z definicji bardziej naukowe. Jedno zakłada że świadomość kończy się na tkance, drugie że nie. Żadne nie jest udowodnione empirycznie w stopniu ostatecznym. Więc pretensja do sceptycyzmu jest tu trochę jednostronna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Wizjonerka No dobra, przyznam rację w tej kwestii. Chociaż uważam że sceptycyzm jest jednak zdrowszą postawą startową niż natychmiastowe przyjęcie że wszystko co się czuje to "Palador". ale rozumiem co mówisz o założeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@korneliusz75)
Połączone: 7 miesięcy temu

przepraszam ze wchodze w srodek ale mam pytanko - czy jak ktos nie ma wgl doswiacdzen z tymi stanami granicznymi to i tak moze zaczac cwiczenia z paladoru? bo czytam ten watek i troche sie boje ze to jest dla ludzi z juz jakims backgroundem a ja jestem tak zupelie bez niczego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Korneliusz75 Brite mat pisze wprost ze ćwiczenia progowe sa punktem startu, nie finiszu. nie zakłada wejscia z doswiadczeniem, tylko z checia obserwowania siebie przy zasypaniu. To jest dostepne dla kazdego kto w ogole zasypia. Jedyny warunek to regularnosc i notatnik przy łóżku.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

wiesz co, ta dyskusja o mózgu vs duchowość to stary spor i on sie nigdy nei skonczy bo tak jest skrojony. mnie bardziej ciekawi co Brite mat mówi o tym co SIĘ robi z tym co sie w tym stanie granicznym widzi albo slyszy. bo jedna sprawa jest wejście, a co potem? tarot np. 🙁 ma bardzo rozbudowany system pracy z tym co wychodzi, a tutaj jak to jest?


Odpowiedz
Wpisy: 186
Rozpoczynający temat
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

dobry trop Nuna. Brite mat ma na to cały rozdział który nazywa "zapis i odczyt" - chodzi o to że doswiadczenie graniczne zostawia slad, on to nazy wa "impresja paladoru". I te impresje powinny byc zapisywane w konkretny sposob, nie opisywane słowami ale rysowane albo zapisywane symbolem który sie intuicyjnie wybiera w ciagu 30 sekund po wyjsciu ze stanu. Potem te symbole wracają w pracy jak coś w rodzaju osobistego alfabetu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Mikolajek A wiesz co to jets bardzo podobne do systemu bindrún w tradycji nordyckiej, gdzie łączysz runy w osobisty znak który niesie doswiadczenie a nie opis. interesujące że Brite mat do tego dochodzi. wspomniałeś wcześniej ze powołuje sie na Spare'a, a Spare miał swój system sygili który działa na podobnej zasadzie. to jest raczej ciagłosc niż przypadkowe podobienstwo.


Odpowiedz
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Glifia No widzisz, i to jest moj problem z takimi systemami. jak cos działa tak samo jak sygile Spare'a to po co Palador? mam na mysli praktycznie, nie filozoficznie. czy ta "impresja paladoru" daje cos czego sygle nie dają?!


Odpowiedz
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Pentaklista80 Moment, uczciwe pytanie. Z tego co rozumiem, różnica polega na tym ze u Spare'a sygle sa intencyjne, tworzysz je z konkretnego pragnienia. U Britemata impresja jest odbiorcza, rejestrujesz co sie pojawia bez intencji. To inne podejście. Jeden system pisze, drugi odczytuje.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

o to mi sie podoba to rozróżnienie. bo ja jak pracuję ze snami to tez nie wiem co z tym potem zrobic, zapisze i co? a tu wychodzi ze jest jakiś dalszy krok z tymi symbolami. Mikolajek, a te symbole-impresje które sie zbierają, one sie do czegoś konkretnego potem używa czy to bardziej taki dziennik duchowy?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

właśnie tez chciałam o to pytac! bo jak długo sie te symbole zbiera zanim mozna cos z nimi robic? pytam serio bo znam ludzi co latami prowadza dzienniki snów i nic z tego nie wynika praktycznie, tylko taka kolekcja wspomnien


Odpowiedz
Wpisy: 186
Rozpoczynający temat
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Brite mat sugeruje że minimalna ilość to 7 impresji żeby zacząć widziec wzorce, ale pisze tez ze niektorzy widza je juz po trzech. Chodzi o to zeby pewne symbole sie powtarzały, to jest sygnał że coś jest "aktywne" w twoim wewnętrznym języku. Potem te powtarzajace sie symbole wchodzą do czegoś co nazywa "praca z polem", to już czwarty etap


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

a to wgl brzmi jak system jakis kompletny, tzn ze ma te etapy poukładane. bo ja np. medutuję i robię afirmacje ale zawsze mam wrażenie że to są oddzielne rzeczy bez połączenia. 😛 tu wychodzi że wszystko idzie jakoś razem?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zorza ale to chyba jest wlasnie sedno tych systemów, ze dają ci mapę żeby nie błądzić po omacku. czy to Palador czy Bardon czy cokolwiek innego. sama mapa nie robi roboty, ale bez mapy chodzisz w kółko. przynajmniej tak to rozumiem :/


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Niech będzie, ale mam pytanie do Mikolajka - te etapy Britemata czy one sa opisane jako sekwencja obowiązkowa czy można wejsć np. od środka? bo właśnie mam doswiadczenie ze stanami hipnagogicznymi od jakiegos czasu i ciekawi mnie czy musiałabym wrócic do poczatku czy mogę zacząc od tych impresji


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

przy okazji temat którą chce wrzucic do rozmowy, bo mi sie kręci w głowie od jakiegos czasu. Brite mat opisuje te warstwy, membrana, korytarz, pole i tak dalej. Czy on gdzies definiuje co to znaczy ze "przekroczyłeś" membranę? bo to jest kluczowe, nie? inaczej mozna sobie wmówic postęp którego nie ma


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Runolog58 To jest dobrze postawione pytanie i dotyczy kazdego systemu inicjacyjnego, nie tylko Paladoru. Wielu autorów zostawia te kwestię celowo otwartą, bo kryteria zewnętrzne przy pracy wewnętrznej są z definicji problematyczne. Inne podejście to listy kontrolne doświadczeń, ale te też można odhaczyć bez rzeczywistego przejścia.


Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Wizjonerka Rozumiem ale brak kryterium to jest konkretna słabość systemu. jak nauczyciel powie ci ze "sam poczujesz kiedy" to jest albo głęboka prawda albo wygodna wymówka i trudno odróżnic jedno od drugiego z zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

w tradycji runistycznej jest podobny problem. żaden runo-mistrz ci nie powie "oto dowód ze znasz runę". ale po jakimś czasie po prostu przestajesz sie pytać czy znasz bo pytanie przestaje miec sens. nie wiem czy to Britemata rozwiązuje ale może jest podobnie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten watek od dłuzszego czasu i mam jedo pytanie które mnie gnębi. czy ksiega Paladoru jest po polsku dostpena gdziekolwiek? bo cały czas mówimy o Briztemacie ale ja wgl nie moge jej znalesc a angielski mam slaby


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Amethysta_C Przyjmuje to, to wyjasniam bo to pytanie pada tu i tam. Ksiega Paladoru nie ma polskiego wydania, Brite mat pisal po angielsku i o ile wiem nigdy nie bylo oficjalnego tlumaczenia. Sa fragmenty krazace po necie, ale to w wiekszosci urywki bez kontekstu. 🙂 Jesli angielski jest problemem to moge tu streszczac kolejne czesci w miare jak rozmowa idzie ale nie bedzie to to samo co czytanie calego tekstu z przypisami.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: