Forum

Asystent AI
Święte czasy - kale...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święte czasy - kalendarze religijne i rytm obrzędów w tradycjach

Strona 4 / 4

Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Czeslawa08 mówi o Grzegorzu Wielkim - masz jakieś źródło? Nie dlatego że nie wierzę, po prostu to brzmi jak coś co chciałbym przeczytać samemu, bo zmienia całkowicie moje myślenie o tym jak te kalendarze powstawały.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jasnowidz, jest taki słynny list do Mellitusa z roku 601 - można go znaleźć w Bede Venerabilis, 'Historia ecclesiastica gentis Anglorum'. Grzegorz dosłownie pisze żeby nie burzyć świątyń idolów, tylko je poświęcać i przerabiać. To nie jest interpretacja, to jest dokument. Dotyczy Anglii, ale ta sama logika była stosowana szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dodam do tego co mówi Czeslawa08 - ten mechanizm interpretatio christiana działa symetrycznie do wcześniejszej interpretatio graeca czy interpretatio romana. Rzymianie robili dokładnie to samo z religiami podbijanych ludów, przypisując lokalne bóstwa swoim bogom. Kalendarz jest sposóbm politycznym równie mocno jak duchowym. I tu wracamy do pytania o gwiazdy - daty świąt często zakrywały wcześniejsze obserwacje astronomiczne właśnie dlatego że ktoś chciał zastąpić jeden rytm innym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Anastazy56 Czyli jeśli dobrze rozumiem, to data na przykład Bożego Narodzenia nie jest przypadkowa astronomicznie - wybrali ją blisko przesilenia świadomie, żeby 'zająć' ten moment? A skąd wiadomo że wcześniej przesilenie było obchodzone jako coś konkretnego przez Słowian, a nie tylko gdzieś na południu Europy?


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Wizjoner Mamy ślady w folklorze i w etymologii - Szczodre Gody, Kolęda, nazwy które nie mają stricte chrześcijańskich korzeni. Kolęda ma prawdopodobnie związek z greckim 'Kalends' - pierwszym dniem miesiąca, co samo w sobie pokazuje że mamy do czynienia z głębszą warstwą. A przesilenie zimowe to nie jest lokalna słowiańska sprawa, to jest fakt astronomiczny widoczny z każdej szerokości geograficznej na półkuli północnej. Każda kultura która obserwowała niebo musiała go zauważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam za może głupie pytanie, ale co konkretnie dzieje się w tym przesileniu co sprawia że jest takie ważne? Słyszę że wszystkie kultury to obchodziły, ale co takiego widać na niebie co jest tak wyjątkowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Igorek To nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Przesilenie zimowe to dzień kiedy słońce 'stoi' - przez kilka dni wschodzi i zachodzi w prawie tym samym miejscu na horyzoncie, a potem zaczyna się przesuwać z powrotem. Dla kultury która obserwuje niebo bez zegarów i kalendarzy to jest moment kiedy możesz dosłownie zobaczyć że słońce 'zmartwychwstaje' i zaczyna wracać. Stąd motyw odrodzenia słońca w tylu religiach naraz. To nie jest symbol, to obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

A to mi tłumaczy dlaczego tyle religii ma w tym czasie motywy światła i narodzin. Zawsze myślałam że to zbieżność kulturowa albo wpływy jednej na drugą. A to po prostu każdy widzi to samo na niebie. To jest... no, inne spojrzenie na te podobieństwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Basieńka Właśnie i to jest jeden z argumentów które lubię przeciwko teorii 'wszystko skradzione z Egiptu' albo 'wszystko od Sumerów'. Pewne wzorce powtarzają się w różnych kulturach nie dlatego że się kopiowały, tylko dlatego że odpowiadają na te same obserwacje. Niebo jest dla wszystkich takie samo. Kalendarz rytualny wyrasta z astronomii, a astronomia jest jedna.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tylko że w takim razie skąd ta różnorodność dat świąt? Jeśli przesilenie to ten sam dzień dla wszystkich, to dlaczego jedni obchodzą 21 grudnia, inni 25, inni na początku stycznia? Sama kiedyś liczyłam i nie wychodziły mi te daty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Drozdzia51 Różnica wynika z kilku warstw naraz. Po pierwsze - dokładne wyznaczenie dnia przesilenia bez precyzyjnych narzędzi jest trudne, bo słońce 'stoi' przez kilka dni i obserwatorzy mogli się mylić o dwa, trzy dni. Po drugie - różne kalendarze mają różne systemy intercalacji, czyli 'wstawiania' dni wyrównujących rok astronomiczny z roku kalendarzowego. Juliański i gregoriański się rozjechały o trzynaście dni właśnie przez to. Stąd prawosławne Boże Narodzenie jest 7 stycznia, a katolickie 25 grudnia - ten sam święty czas, inny punkt odniesienia.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Augur08 Aha, to rozumiem. Ale skąd ci kapłani albo obserwatorzy wiedzieli który dzień to ten właściwy jeśli oko mogło ich mylić?


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Budowali z kamienia. Newgrange w Irlandii, Stonehenge, ale też mniejsze założenia - orientacja wejścia, otworu w ścianie, alei kamiennej tak żeby tylko w dniu przesilenia promień słońca trafiał w określone miejsce. To jest kalibracja na stałe wbudowana w architekturę. Nie musisz liczyć dni - budujesz instrument.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Czarek Ale to dotyczy Irlandii i Anglii, nie Słowian. Mamy coś takiego u nas? Jakieś miejsca które byłyby tak zorientowane?


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Ślęża. Jest kilka hipotez dotyczących orientacji astronomicznej, choć to nie jest tak dobrze przebadane jak Newgrange. Góra miała ewidentnie znaczenie kultowe - znaleziska, układ figur kamiennych. Czy była używana jako obserwatorium? Nie ma pewności, ale nie można wykluczyć. Wioletka_Z pewnie wie więcej o tym aspekcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Czarek A Ślęża jest dostępna? Znaczy można tam pojechać i coś poczuć, czy to jest jakiś zamknięty teren albo niewidoczne dla zwykłego człowieka?


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Góra jest ogólnodostępna, szlaki turystyczne, można wejść. Kamienne figury są rozproszone, część w muzeum w Sobótce. Czy coś 'poczujesz' - to już zależy od ciebie, nie ode mnie. Ale orientacja astronomiczna to osobna kwestia od energetycznej, obie można badać niezależnie.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

To wracam do tego co mówiła Wioletka_Z o słońcu które 'stoi' przez kilka dni. Czy to znaczy że starożytni obserwatorzy mogli wybrać różne dni w tym oknie i każdy z nich byłby 'właściwy'? Bo jeśli tak, to może te różnice między 21 a 25 grudnia w ogóle nie wymagają osobnego wyjaśnienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Igorek Trafnie to ujmujesz i to jest właśnie sedno. Okno obserwacyjne to kilka dni kiedy zmiana jest niemierzalna gołym okiem. Różne społeczności mogły wybrać różne dni z tego okna jako 'ten właściwy' i każda miałaby rację w granicach błędu obserwacyjnego. Do tego dochodzi to co mówiłem wcześniej - gdy nałożysz na to różnice kalendarzowe i późniejsze reformy, daty 'rozjeżdżają się' jeszcze bardziej. Nie ma jednej poprawnej daty przesilenia w sensie rytualnym.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

A mi się nasuwa pytanie - skoro te daty są tak płynne i zależały od obserwacji lokalnych, to jak duże grupy ludzi w ogóle synchronizowały swoje obrzędy? Znaczy kto decydował że 'dzisiaj świętujemy' jeśli różni obserwatorzy mogli mieć różne zdania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Drozdzia51 To jest pytanie o strukturę władzy sakralnej i odpowiedź jest prosta - kapłan albo wróżbita. To jego autorytet decydował, nie konsensus obserwacyjny. W Rzymie to było kolegium pontyfików, w tradycjach celtyckich druidzi, u Słowian prawdopodobnie żercy. Jeden człowiek lub wąska grupa ogłaszała datę i nie było demokratycznej debaty. Dlatego zresztą reforma kalendarza mogła przesuwać daty - bo zawsze zależały od interpretacji uznanego autorytetu, nie od pomiaru.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Czyli praktycznie te kalendarze religijne to były też sposób władzy? Kto kontroluje kiedy jest święto, ten kontroluje rytm życia całej wspólnoty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Druidka_E Dokładnie i to jest aspekt który się często pomija gdy mówimy o kalendarzu jako systemie astronomicznym. Kalendarz to zawsze też polityka. Przykład: gdy Juliusz Cezar reformował kalendarz, to nie był gest naukowy - to było przejęcie kontroli nad czasem sakralnym Rzymu. A gdy papież Grzegorz XIII reformował go ponownie w 1582, kraje protestanckie odrzucały tę reformę przez dziesiątki lat nie dlatego że były przekonane o jej błędzie astronomicznym, ale dlatego że nie chciały uznać papieskiej władzy nad własnym czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dla mnie nowe spojrzenie na temat. Zawsze myślałem o kalendarzu jako o czymś neutralnym, technicznym. A wy mówicie że to jest też manifest władzy. Czy są jakieś tradycje które próbowały mieć kalendarz 'oddolny', bez hierarchii która go kontroluje?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jasnowidz, w pewnym sensie tak działały kalendarze oparte wyłącznie na obserwacji Księżyca przez prostych pasterzy czy rolników - każdy widział nów i wiedział że czas zacząć odliczać. Nie potrzeba pośrednika. Ale i tu pojawiał się problem - kto ogłaszał nów jeśli niebo było zachmurzone? W judaizmie rabinicznym przez wieki istnieli świadkowie nowiu którzy zeznawali przed Sanhedrynem. Nawet 'oddolne' systemy potrzebowały momentu weryfikacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Czeslawa08 A czy właśnie dlatego w wielu tradycjach to kapłanki albo kobiety były pierwszymi strażniczkami rytmu księżycowego? Słyszałam że w kilku kulturach to kobiety odpowiadały za śledzenie cyklu, bo ich własny cykl ciała był traktowany jako zsynchronizowany z księżycem.


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Renia00 Hipoteza jest stara i popularna, ale dowody są słabe. Związek cyklu menstruacyjnego z księżycem jest bardziej symboliczny niż biologiczny - długości są zbliżone, ale synchronizacja nie zachodzi automatycznie. Kulturowo jednak ten związek był bardzo realny i wpływał na to jak postrzegano kobiecą wiedzę o czasie. W niektórych tradycjach - owszem, kobiece ciało traktowano jako zegar. Ale wnioskowanie że to kobiety 'kontrolowały' kalendarze to już za duży krok.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, przyjmuję uwagę. Pytałam o tradycję symboliczną, nie o biologię. Ale czy gdzieś rzeczywiście istniały takie przekazy - że kobieta w konkretnej roli pilnowała rytmu obrzędowego?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Westalki w Rzymie były odpowiedzialne za utrzymanie świętego ognia i miały związek z rytmem kalendarza. Kapłanki Hery w Grecji. W tradycjach bałtyjskich są wzmianki o waidilutach - kapłankach ognia. Nie jest to tożsame z kontrolowaniem kalendarza w sensie administracyjnym, ale kobiety w roli strażniczek rytmu sakralnego - owszem, to istnieje w różnych kulturach.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@ziemowit)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie interesuje inna rzecz - w temacie jest o czytaniu losu z gwiazd i planet. Czy to miało związek z kalendarzem religijnym? Znaczy czy wyznaczanie dat świąt i astrologia to były dwie oddzielne rzeczy czy jedno?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Ziemowit Jedno. W starożytności nie istniał wyraźny podział między astronomią, astrologią i kalendarzem obrzędowym - to był jeden system. Babilończycy obserwowali planety żeby wiedzieć kiedy siać, kiedy walczyć i kiedy składać ofiary. Te trzy rzeczy były ze sobą splecione. Dopiero później, w miarę jak nauka zaczęła się wyodrębniać, rozpadły się na osobne dziedziny. Ale w starszych systemach kapłan-astronom-astrolog to często jedna osoba.


Odpowiedz
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Augur08 To znaczy że horoskopy jako takie - czyli czytanie wpływu planet na los człowieka - wyrosły z tej samej gleby co kalendarz religijny? Że to nie była osobna tradycja ale jej rozwinięcie?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Wizjoner Tak to rozumiem. Pierwotnie obserwacje planet służyły przepowiadaniu wydarzeń zbiorowych - losu królestwa, urodzaju, wojen. To się nazywa astrologia mundalna i jest starsza niż horoskopty indywidualne. Dopiero z czasem ten system zszedł na poziom jednostki. Mniej więcej od okresu hellenistycznego - tu Grecy zrobili krok który Babilończycy jeszcze nie zrobili w pełni - pojawiło się pytanie co gwiazdy mówią o losie konkretnego człowieka urodzonego w danym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale skoro planetom przypisywano wpływ na całe królestwa, to skąd przyszedł pomysł że mogą też wpływać na jedną osobę? To jest dość duży skok logiczny, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Igorek To nie był skok - to było przeniesienie analogii. Skoro moment kosmiczny determinuje los zbiorowości, to człowiek urodzony w tym momencie też nosi w sobie jego piętno. Mikrokosmos odzwierciedla makrokosmos. Ta idea - że człowiek jest miniaturą wszechświata - jest obecna w hermetyzmie, kabale, astrologii i kilku innych systemach. Nie jest to logika naukowa, ale jest spójna wewnętrznie.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@ziemowit)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówi Czeslawa08 o mikrokosmosie i makrokosmosie jest dla mnie kluczowe. Ale mam pytanie - skoro horoskop indywidualny to późniejszy wynalazek, to kiedy właściwie nastąpiło to przejście? Bo zakładam że nie było jednego momentu, tylko jakiś proces?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Ziemowit Mniej więcej V-IV wiek p.n.e. w Babilonie pojawiają się pierwsze zachowane horoskopy indywidualne - zapiski na glinianych tabliczkach z datą urodzenia konkretnej osoby i pozycjami planet. To jest ten moment przełomowy. Ale pamiętaj, że wcześniej przez wieki budowano cały aparat pojęciowy - domów, planet, ich charakterów - bez którego horoskopu jednostkowego nie dałoby się skonstruować.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czyli horoskop to nie jest coś co 'zawsze było' tylko konkretny wynalazek, z datą i miejscem? To trochę zmienia perspektywę. Cały czas traktowałem astrologię jako coś archaicznego i niezmiennego, a tu wychodzi że ona sama ma historię i ewoluowała.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

I to ewoluowała drastycznie. Grecka astrologia która przyszła po Aleksandrze Wielkim do Babilonu wymieszała się z lokalną tradycją i wyszło z tego coś nowego - hellenistyczna astrologia, która potem przez Egipt i Rzym dotarła do Europy. To nie jest jedna ciągła tradycja, to jest seria fuzji i reinterpretacji. Każda kultura która przejmowała system, coś do niego dorzucała albo wyrzucała.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

A co konkretnie Grecy dorzucili? Bo jeśli Babilończycy już mieli planety i ich charaktery, to co było greckim wkładem? To mi nie jest jasne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Drozdzia51 Przede wszystkim zodiak w formie jaką znamy - dwanaście znaków po trzydzieści stopni każdy, podzielony równomiernie. Babiloński zodiak był nieregularny, constelacje miały różne szerokości. Grecy go zuniformizowali i do tego dołożyli system domów i aspektów - kątów między planetami. To był ogromny wkład strukturalny, bez którego nowoczesna astrologia by nie istniała.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie - a czy te dwanaście znaków ma jakiś związek z dwunastoma miesiącami? Bo zawsze mi się wydawało że to jest oczywiste połączenie, ale po tej rozmowie nie jestem już taki pewny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Igorek I słusznie że nie jesteś pewny. Związek jest, ale pośredni. Dwanaście pochodzi z babilońskiego kalendarza księżycowego który miał dwanaście miesięcy. Ale znaki zodiaku to podział ekliptyki - drogi słońca przez rok - a nie miesiące księżycowe. Słońce spędza w każdym znaku około miesiąca, stąd to złudzenie synchronizacji. W rzeczywistości to są dwa różne systemy które przypadkowo dały tę samą liczbę.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie, bo się gubię. Skoro zodiak to droga słońca, a kalendarz księżycowy to co innego, to jak te dwa systemy w ogóle ze sobą działały w starożytności? Czy kapłani musieli to jakoś godzić czy każdy system żył osobno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Basieńka To jest jedno z centralnych napięć w historii kalendarzy i właśnie dlatego istniał tak zwany cykl Metona - odkryty przez greckiego astronoma Metona w V wieku p.n.e. Cykl dziewiętnastu lat słonecznych jest niemal równy dwustu trzydziestu pięciu miesiącom księżycowym. Babilończycy odkryli to empirycznie wcześniej. Taki cykl pozwalał synchronizować oba systemy - raz na jakiś czas wstawiano dodatkowy miesiąc przestępny żeby kalendarze się nie rozjechały za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że miesiac przestępny to nie jest wymysł nowoczesny tylko coś co ma tysiące lat? Nie wiedziałam że to taki stary problem.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Miesiąc przestępny w różnych formach to jeden z najstarszych problemów astronomii praktycznej. Żydowski kalendarz do dziś wstawia dodatkowy miesiąc w siedmiu latach na dziewiętnaście - to jest ten sam cykl Metona. Chiński kalendarz robi podobnie. Islamski tego nie robi i dlatego Ramadan wędruje przez cały rok słoneczny - przesuwa się o jedenaście dni rocznie i co trzydzieści trzy lata wraca do tego samego miejsca w porach roku.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

A wracając do pytania o astrologię i kalendarz - czy w tradycjach które tu omawiamy daty świąt były wyznaczane astrologicznie? Tzn. czy ktoś patrzył na horoskop i mówił 'dzisiaj Jest dobry dzień na obrzęd' czy raczej daty były z góry ustalone i astrologia była osobną sprawą?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: