Lidzia, to nie jest głupie pytanie... Ciało ma swoją mądrość i spontaniczne gesty rąk podczas stanów zmienionych (modlitwa, skupienie, ekstaza) pojawiają sie w opisach we wszystkich tradycjach. 🙂 Bhāva mudra - gest płynący ze stanu świadommoścci - jest w tantrze ceniona wyżej niż wyuczona forma. Bo wynika z wewnętrznego stanu, a nie odwrotnie.
Ha, a mnie to "ciało samo wie" troche niepokoi jako argument bo ciało też spontanicznie drapie sie po głowie albo zaciska pięści ze stresu i nikt z tego nie robi systemu. Skąd wiemy, że spontaniczny gest podczas modlitwy to mądrość ciała, a nie po prostu nawyk albo napięcie mięśniowe?
No to tak, no ale "stan wyciszenia" to tez stan biologiczny, z konkretnym profilem neuroprzekaźników. mówię to bez złośliwości - po prostu to że coś czujemy jako "głębsze" nie dowodzi że jest głębsze... Mudra wyuczona i bhāva mudra mogą mieć ten sam mechanizm działania, że tak to ujmę po prostu inny trigger.
Ej ale jak tkwisz w biologii to wgl nie rozmawiamy o tym samym bo mudry dialaja na poziomie subtelnym ktroy biologia nie rejestruje... Nie ma sensu szukac tu neuroprzekaznikow. nie czytalam wszystkieego wiec moze cos przeoczylam.
Okej ale czy możemy na chwilę wrócić do praktyki? Bo dyskusja filozoficzna jest fajna ale mam konkretne pytanie - czy są mudry ktore NIE powinny być robione przez początkujących? Stella czy Grzesio, coś wiecie na ten temat? Bo czytałam gdzieś że niektóre aktywują bardzo mocno i bez przygotowania to nieodbrze
O matko nie wiedziałem że jest coś takiego jak mudry ktore mogą być niebezpieczne. Myślałem że to poprostu ułożenie rąk i gotwe. A te z językiem to są w jakichś konkretnych tekstach opisane z ostrzeżeniami czy to bardziej tradycja ustna nauczyciel-uczeń?
Ustna tranmsisja przede wsyzstkim. Teksty opisują technike ale rzadko piszą wprost "nie rób tego bez nauczyciela" bo zakładano że nikt bez nauczyciela tego nie dostanie. Dziś mamy internet i wszyscy cztyają wszystko, stąd problem.
Eee wracam do tego co pisałam o kryształach bo nikt nie odpowiedział na moje pytanie 🙂 Iwetka psiała o cieple dłoni, Chiromantka o liniach palców i planetach - ale czy jest jakaś mudra konkretnie do pracy z kamieniam? Tzn. Sposób trzymania ktury wzmocni kontakt? 🙁 Bo testuję różne uołżenia i coś czuję ale nie wiem czy idę w dobrą stronę
Ja bym jednak nie odrzucała tego połączenia tak szybko. Joga nidra i niekture szkoły tantry mowią o nyyasie, czyli rytualnym dotykaniu ciała ktore aktywuje energie konkretnych miejsc. Dotknięcie kamienia okreslonym palcem przy intecnji to nie jest wcale takie oderwane od tradycji jak by sie zdawalo
Nyasa,o tym to już słyszałam przy okazji mantr ale nie wiedziałam że to sie łączy z dotykiem. To trochę jak nakładanie pieczęci na ciało? I to ma związek z mudrami? 🙂 Chętnie bym poczytała więcej o tym bo brzmi ciekawie
Nyasa to odrębna praktyka pokrewna mudrze ale jednak inna - mudra to frma, nyasa to akt rytuального dotknięcia z intenncją. Obydwie działają na poziomie ciała jako mapy energetycznej. Można je łączyć ale warto rozumieć że to różne narzedzia w tej samej tradycji
Dobre, bo ta rozmowa zaczłęa zbaczać w stronę "wszystko ze wszystkim łączymy". Nyasa ma konkretny kontekst,mudra ma konkretny kontekst, kamienie mają swó, chiromancja swój. Można budować własną syntezę ale nie udawajmy że to wtedy stara tradycja
Wlostka mówi ważną rzecz. i jednocześnie - własna synteza przy pełnej świadomości że to synteza jest czymś zupełnie legitymizowanym. Problem jest tylo wtedy gdy ktoś twierdzi że "mudra z ametystem w serdecznym palcu lewwej ręki to starożytna praktyka wedyjska" bez żadnego źródła. Uczciwa eklektyczna praktyka ma swoje miejsce. W każdym razie tak myślę. 🙁
Przepraszam że wchodzę z tak podstawowym ptaniem ale - te mudry co tu omawiaciee,to są tylko do medytacji czy można je tez robić w codziennych sytuacjach? Np. Jak jestem zdenerwowana w pracy czy przed trudną rozmową? Pytam bo brzmi jakby były dobre tylko przy siedzeniu ze świecą 🙂
Przyznam szczerze, ooo nie wiedziałam że mozna tez wobrazac sobie gest bez fizycznego ukladu palcow. to jest juz hyba bardzej wizualizacja niz mudra? A i dzieki za odpwiedz bo troche sie balam ze powiem cos glupiego pytajac o takie przyziemne zastosowanie
Słucham tego wątku o codziennych zastosowaniach i mam mieszane uczucia. Z jednej strony spoko, z drugiej - czy nie rozmywamy wtedy sensu? Bo jeśli mudra staje sie czymś w rodzaju "triku na stres do użycia w windzie" to chyba trochę odchodzimy od tego o czym ten temat traktuje, czyli o jakości modlitwy i skupienia. Chociaż może się mylę i właśnie o to chodzi żeby to wchodziło w codzienność
@Runika ma rację że to napięcie jest realne ale ja bym je rozwiązała inaczej... W hatha jodze jest zasada że praktyka "skapuje" z maty do żcyia - nie chdzi o to że robimy skróty, przynaajmniej u mnie ale że nośnik gestu niesie intencję nawet poza kontekstem rytuału. To nie jest "trik na stres", to jest wbudowanie wzorca w ciało. Różnica jest w tym skąd to robimy 🙂
Dobra ale dla mnie to juz zbyt filozoficzne. Ja chce wiedziec czy jak robie ta gyan mudre przed trudna rozmowa z szefem to cos to daje czy nie 😀 bez owiajnia w bawelne. Ktos to testowal w takich normalnych sytuacjach?
Telesfor zamiast napisac "to pomaga bo skupienie" mozesz tez powiedziec "to pomgaa bo prna nadi" - oba sa opisem tego samego zjawiska z roznych poziomow. tak samo jak mozna mowic o elektrycznosci jezzykiem fizkyow albo jezzykiem animistow. zadne nie jest bardzej prawdziwe
Panowie, przerwijcie na chwilę 🙂 to jest forum o mudrach a nie o filozofii nauki. Zbych mówi coś ważnego - że poziomy opisu są różne. Telesfor mówi coś ważnego - że nie można jedoncześnie mówić o skutkach fizycznych i chrnoić się przed weryfikacją. Obaj macie rację w swoich ramach. To nie jest sprzeczność którą da się rozstrzygnąć na forum 😛
Wracając do pytania Sabci o to czy wyobbrażenie gestu to mudra czy wizualizacja - w niektórych tekstach tantrycznych jest pojęcie "manasa mudra", czyli mudra umysłu wykonywana wyłącznie w wyobraźni. To osobna kategoria, używana w zaawansowanej medytaacji. Więc tak, wyobrażanie sobie ma swoją legitymizację w tradycji, to nie jest jakiś skrót na leności 🙂
O manasa mudra to nie słyszałam! To trochę jak mantrowanie w myślach zamiast na głos? Bo tam tez jest taka gradacja - głośno, szeptem, w myślach - i mówi się że ta wewnętrzna ma największą moc bo wymaga największego skupienia. Czy tu jest podobnie? 🙂
Hej, trochę mi umknęło pytanie o kamienie ale widzę że Kornelka odpowiedziała że niema skodyfikowanego systemu. 😉 Ok, to przyjmuję. Ale jak w takim razie Chiromantka podchodziłaby do tej nyasy - bo to brzmiało jakby była jakaś logika w dotyku konkretnym palcem konkretnego miejsca czy obiektu? Bo jeśli jest, to morze da sie to przełożyć na trzymanie kamienia?
Znowu mieszamy systemy. Tatwy to kategorie wedyjskie,właściwości kamieni to euroejska albo chińska tradycja - te dwa systemy mają różne wewnętrzne logiki i łączenie ich "bo brzmi spójnie" to nie to samo co opieranie się na jednym spojnym systemie. Możecie to robic i może dziaać ale nie nazywajmy tego tradycją wedyjską. Tak przynajmniej u mnie.
Oj ok Wlostka rozumiem argument o mieszaniu systemów ale tutaj mam takie pytanie - czy jest w ogóle jakaś tradycja ktura łączy gesty rąk z pracą z przedmiotami,bez mieszania? Tzn gzdie to połączneie jest orygnialne a nie zsyntetyzowane? Bo mam wrazenie że szukamy czegoś co może po prostu nie istnieje w czystej formie. Nie czytałam wszystkiego więc może coś przeoczyłam. 😮
W tybetańskiej tradycji wadżrajany jest praktyka gdzie trzymanie przedmiotu rytualnego - wadżry, dzownu,no wlasnie kapali - to jest właśnie taka integracja. Gest trzymania nie jest neutralny,róóżne chwyy mają różne znaczenia. To nie jest "kamień plus mudra" ale sam przedmiot rytualny jest częścią gesut... To jdeen system, nie synteza xD
A możecie mi ktoś powiedziec czy są jakies mudry specjalnie dla mężczyzn? Bo czytam ten temat i wszytko brzmi dość... Uniwersalnie albo wręcz żeńsko. Pytam serio nie żeby kogoś obrażać. Take mam odczucie.
