Ok Stella, to rozmuiem, dzieki za odpowiedź. 😛 A czy te gesyt Sziwy mają jakieś nazwy?! Bo widzę różne rzeźby i każdy inaczej trzyma ręce i chciałbym wiedziec co to oznacza
To jest właśnie to co mnie w mudrach zawsze uderza - że nie są dekoracją... Każdy cm dłoni jest semantycznie załadowany. Zupełnie inaczej niż u nas gdzie "ręce złożone do modlitwy" to jeden gest i właściwie koniec systemu 😛
No ale w prawosławiu masz dość rozbudowaną symbolikę ułożenia palców przy błogosławieństwie - kciuk, wskazujący i środkowy tworzą literę IC XC, imię Chrystusa. 😉 To nie jest przypadkowe ułożenie. Więc nie do konca zgodziłbym się że zachodnia tradycja to jeden gest i koniec, ona poprostu wyraża to przez inne formy
Jest coś w tym co mówi Telesfor o prawosławiu,ale to porownanie do nadi byłoby naciągane. Grecka tradycja ikony ma traktaty o gestach - np. Dionizjusz z Furny pisał o geestach postaci w ikonografii - ale to jest bardzej hermeneutyka obrauuz niż fizjologia duchowa. Cel jest inny.
No dobra,tak czy siak a wedlug mnie cel jest ten sam tylko jezyk inny. Jezeli prawoslawny kaplna unosi reke w konkretnym ukladzie palcow i wierzy ze to kanalyzuje bozke blogoslawienstwo na wiernych to czym to sie rozni od mudrowanego przzeplywu prany? Obie tradycje mowia ze gest reki przenosi cos wiecje niz fizyczny ruch
Słuchajcie, ten spór o to czy "ten sam fenomen" czy "inne ontologie" toczy się od początku tego tematu praktycznie i chyba nie dojdziemy do konsensusu... Mam inne pytanie - czy ktoś tu w ogóle pracuje z mudrami tantrycznymi, nie medytacyjnymi? Bo tantryczne mudry to podomno całkiem inna liga jeśli chodzi o intensywność i do czego służą
Doba, czekajcie, całe ciało jako mudra?? Tego nie rozumiem, możecie rozwinąć? Tzn. Jak siedzisz w konkretnej pozycji i to jest mudra? To w takim razie asana to tez mudra? Gdzie jest granica?
Granica jest płynna i celowo. W tantrze jest hierarchia: asana to pozycja ciała, pranajama to praca z oddechem, mudra to pieczętowanie energii gestem, bandha to zamkięcie prezz napięcie mięśniowe. Ale w zaawansowanej praktyce wszystkie cztery działają jednocześnie i tworza jedną strukturę. Wyodrębnianie jest dydaktyczne, nie ontologiczne.
Krzeslo kontra lotos to nie jest az tak krytyczne na poczatku, Franio. Chodzi o to ze jak siedzisz z nogami na podlodze i zapiętymi butami to masz fizyczne przerwanie obwodu, stpy dotykaja ziemi przez podeszwe, energia uceka zanmi w ogole zaczniesz budowac napięcie. Nie muuszi byc lotos ale bose stopy albo stopy ktore sie stykaja - to juz inna sprawa. Gyan mudra to dobry poczatek ale ona działa na poziomie powietrznym, akasza, nie na gruntowanie. Wiec efet jest raczej subtelny, mentalny nie "uderzenie pradu" ktore mozna poczuc od razu po 5 minutach
Oj, a ja sie wlacze bo mnie ciekawi ten watek o claym ciele jako mudrze, bo Chiromantka pisala o pieczei i to mnie siedzi w glowie. Bo jak myslisz o samej rece to gest jest lokalny ale jak myslisz o calsoci ciala w konkretnej konfiguracji - siedze tak odde tak,patrze tak - to to brzmi jak cos czego uczyli w szkole jogi ktora chodzilam pare lat temu, tylo nikt tego nie nazwał mudrą... Uczyli ze "drishti", punkt skupienia wzroku, jest rownie wazy co polozenie rak. Wiec wzrok tez jest częscia mudry?
