Forum

Asystent AI
Święta seksualna - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święta seksualna - tantra, święte prostytutki, hierodula w religiach starożytnych

Strona 3 / 3

Wpisy: 179
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

To mnie prowadzi do pytania o to, co właściwie przetrwało z tekstów sakralnych ogólnie. Bo mam takie wrażenie, że zawsze jest selekcja - przetrwało to, co ktoś uznał za warte kopiowania, co miało zaplecze instytucjonalne, co nie było zbyt niebezpieczne politycznie. I to dotyczy każdej tradycji, nie tylko mezopotamskiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 112

@Krystynka.1 Ale to chyba dotyczy szczególnie treści o kobietach i kobiecych praktykach, nie? Bo jeśli skrybowie i archiwariusze byli głównie mężczyznami, to co wybierali do kopiowania, a co pomijali, to też musiało być filtrowane przez ich perspektywę.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

To prawda, ale nie chciałabym żebyśmy wpadli w pułapkę zakładania, że każda 'utracona' tradycja była świetna i egalitarna, a zniszczyły ją złe patriarchalne systemy. Hierodula w niektórych kontekstach mogła być kobietą, która nie miała wyboru - oddaną do świątyni przez rodzinę bez pytania jej o zdanie. Sakralizacja czegoś nie znaczy automatycznie, że to było dobrowolne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Onyksowa06 To ważna uwaga i dobrze, że ją postawiłaś. Tantra też ma ten problem - historycznie zdarzały się przypadki, gdzie kobiety wchodziły w rolę jogini w bardzo niedobrowolnych okolicznościach, a cały system był otoczony aurą duchowości, która to maskowała. Ideologia i praktyka rzadko są tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

I to jest chyba kluczowe rozróżnienie, które w tym wątku cały czas trochę ginie - między teologią (co dana tradycja twierdziła o roli ciała i seksualności) a praktyką społeczną (co faktycznie działo się z konkretnymi ludźmi w konkretnych świątyniach). Można mieć przepiękną teologię sakralności ciała i jednocześnie bardzo opresyjną praktykę. Te dwie rzeczy nie są ze sobą sprzeczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Idzik Czyli de facto nie możemy oceniać starożytnych kultów erotycznych jako 'bardziej wyzwolonych' od monoteizmów, bo nie wiemy, jak to wyglądało dla konkretnej kobiety w konkretnej świątyni? To trochę demontuje pewien romantyczny obraz, który chyba gdzieś w tle tej dyskusji funkcjonuje.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 4 tygodnie temu

No tak, bo wchodząc w ten temat, miałam gdzieś z tyłu głowy tę wizję kapłanki Isztar jako kogoś wolnego, z autorytetem, oddanej bogini z własnej woli. I teraz mi Onyksowa i Idzik mówią, że to może być kompletna projekcja. Trochę smutne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Bogusia81 Ale ta projekcja jest sama w sobie ciekawa, nie? Skąd ona pochodzi? Bo mam wrażenie, że ten obraz kapłanki bogini jako wyzwolonej kobiety z mocą pochodzi głównie z XIX i XX-wiecznego feminizmu duchowego, nie ze starożytnych źródeł. Wicca, ruch boginii, Robert Graves - to wszystko stworzyło pewien narracyjny szablon, który potem nakładamy na starożytność.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Wala83 Tak, i to jest zjawisko dobrze opisane w religioznawstwie - retrojekcja współczesnych ideałów na starożytność. Cargill, Raphael i inni feministyczne badaczki religii sami to krytykują - że pewien nurt feminizmu duchowego potrzebował 'złotego wieku bogiń', żeby mieć punkt odniesienia dla krytyki patriarchatu, i w efekcie stworzył historię, której źródłami nie sposób udokumentować.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@marchewka_74)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to teraz mam głowę lekko skręconą. Bo z jednej strony rozumiem, że nie możemy idealizować. Ale z drugiej - czy to znaczy, że w ogóle nie było kultur, gdzie seksualność rytualna dawała kobietom jakiś rzeczywisty status, władzę, autonomię? Czy to zawsze był mit?


Odpowiedz
Wpisy: 192
Rozpoczynający temat
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

To chyba pytanie, na które żadne z nas nie odpowie definitywnie, bo materiał źródłowy jest taki, jaki jest. Ale może właśnie o to chodzi w tym temacie - że to pytanie w ogóle jest ważne. Że historia religii przez długi czas go nie stawiała, bo zakładała z góry, że seksualność i sacrum to dwie różne strefy. I dopiero jak zaczęto pytać, zaczęto też dostrzegać, że luki w źródłach mogą być same w sobie znaczące.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@marchewka_74)
Połączone: 1 rok temu

To co napisał Damianek na końcu chyba podsumowuje ten wątek lepiej niż cokolwiek - że samo pytanie jest ważne. Ale mnie to nie zaspokaja, bo nadal nie wiem: czy jest choć jeden konkretny przypadek - jedna kultura, jedna tradycja - gdzie mamy coś więcej niż domysły? Gdzie możemy powiedzieć: tutaj rytualna seksualność dawała kobietom realną pozycję, i mamy na to dowód, a nie tylko tekst potępiający albo romantyczną interpretację z XIX wieku?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: