Forum

Asystent AI
Ruch Ras Tafari - k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ruch Ras Tafari - kiedy rastafarianie zaczynali przywracać wiarę etiopską

Strona 1 / 3

Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zaczę od pytania, które mnie nurtuje od dawna: dlaczego tak mało pisze się o tym, że rastafari nie było od początku ruchem muzycznym ani kulturowym, tylko dosłownie teologiczną odpowiedzią na kolonializm? Bo kiedy czytam o początkach - lata 30., Kingston, kazania Leonarda Howella - to widzę coś, co wygląda bardziej jak apokaliptyczny ruch zbawienia niż to, co dziś kojarzy się z dredami i Marleyem. Haile Selassie dla pierwszych rastas nie był po prostu inspirującym przywódcą. Był wcielonym Bogiem. Dosłownie. I to jest dla mnie punkt wyjścia do rozmowy - jak słabości systemu kolonialnego sprawiły, że taka interpretacja mogła w ogóle powstać i trafić do mas?


Odpowiedz
142 odpowiedzi
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zawsze uderzało, że koronacja Selassiego w 1930 roku była tak ważnym momentem dla ludzi na Jamajce - tysiące kilometrów od Etiopii. Garvey wcześniej mówił 'spójrzcie na Afrykę, kiedy będzie koronowany czarny król' i nagle to się stało. Ale zastanawiam się - czy pierwsi rastamani czytali to proroctwo dosłownie, czy ktoś im je potem tak przedstawił? Bo to robi ogromną różnicę dla zrozumienia, czy to była spontaniczna wiara oddolna, czy ktoś to celowo zbudował.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Mieczowaa to jest naprawdę kluczowe pytanie. Howell i kilku innych kaznodziejów zaczęli głosić divinity Selassiego praktycznie od razu po koronacji, bazując właśnie na cytacie z Garvey'a. Ale trzeba pamiętać, że Garvey potem odcinał się od tych interpretacji i podobno nie był zachwycony tym, co z jego słów zrobiono. Natomiast dlaczego to tak zadziałało akurat wtedy i tam? Jamajka była wtedy w ekonomicznej katastrofie, kolonialna administracja brytyjska traktowała czarnych Jamajczyków jak kategorię drugiej klasy z nazwy wolnych, ale bez realnych praw. W takim kontekście pojawia się ktoś, kto mówi: macie króla, macie ojczyznę, macie historię starszą niż cała europejska dominacja - i to trafiało do serc.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale chwila - Haile Selassie był chrześcijaninem, prawda? Etiopskim prawosławnym. I nigdy nie przyjął tytułu boga ani mesjasza. Jak on sam reagował na to, że ludzie na Jamajce go dosłownie czcili? Czy w ogóle to komentował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Nikodem76 to jest jeden z najciekawszych paradoksów tej historii. Selassie kilkakrotnie był pytany o rastas i podobno mówił, że powinni najpierw uwolnić swój umysł, a dopiero potem Afrykę - co niektórzy interpretowaali jako zachętę do repatriacji, a inni jako odrzucenie boskości. Gdy w 1966 roku odwiedził Jamajkę, tłumy były tak wielkie i tak nabożne, że podobno się popłakał. Ale oficjalnie - nigdy nie potwierdził swojej boskości. Dla teologów rastafari to nie był problem, bo twierdzili, że Bóg w ciele nie może sam siebie ogłaszać bogiem, bo nie należy to do jego roli.


Odpowiedz
Wpisy: 148
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czekaj, to mnie bardzo interesuje - skąd wzięło się przekonanie, że Selassie to Chrystus powracający albo Jah? Bo rozumiem odwołania do Biblii, ale rastafari powołuje się na konkretne fragmenty Apokalipsy, prawda? Lew Judy i tak dalej. Czy to był wybór konkretnych tekstów po fakcie, żeby uzasadnić wiarę, czy naprawdę jest w Biblii coś, co można tak odczytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Zina w Apokalipsie jest 'Lew z pokolenia Judy, Korzeń Dawida' - i to jest tytuł, który Selassie rzeczywiście nosił, bo dynastia etiopska wywodziła się od Salomona i królowej Saby. Haile Selassie dosłownie miał w swojej tytulaturze 'Lew Judy'. To nie było dopasowywanie po fakcie - on naprawdę tak się tytułował. Dlatego pierwsi rastas, czytając Biblię w tym kontekście i mając przed sobą kogoś, kto nosi te tytuły, mogli w tym widzieć spełnienie proroctwa. To jest logika interpretacyjna, którą można zrozumieć, nawet jeśli samemu tego nie wyznaje.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

A jaka jest różnica między rastas a etiopskim prawosławiem? Bo Selassie był prawosławny, ale rastas to chyba coś zupełnie innego - czy oni się w ogóle odwołują do etiopskiego kościoła, czy zbudowali coś od podstaw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Hydromanta to ważne pytanie i odpowiedź jest niejednoznaczna. Część rastas - szczególnie mansja Bobo Ashanti i Ethiopian World Federation - rzeczywiście starała się nawiązywać do etiopskiego prawosławia, uczyć się amharskiego, świętować etiopskie święta. Ale inne frakcje, jak Twelve Tribes of Israel, operują bardziej w ramach ogólnie biblijnych i protestanckich. Rastafari to nie jedna organizacja - to ruch z wieloma 'mansjas', czyli odłamami, i każda ma swoje akcenty teologiczne. Wspólne jest mniej więcej wyznanie Jah jako Boga, Babylon jako systemu opresji i Afryki jako Ziemi Obiecanej.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Muszę zapytać bo czytam i próbuję pojąć - czy to znaczy, że rastafari ma coś wspólnego z tym, co znamy z ezoteryki jako 'powrót do źródła'? Piszę, bo odwołania do Afryki jako ojczyzny duchowej brzmią trochę jak archetypowe przekonanie, że jest jakieś praźródło mądrości. Czy rastamani sami tak o tym mówią, czy to moje skojarzenie z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Dagma skojarzenie jest oryginalne, ale myślę, że rastafari definiuje tę 'Afrykę' bardzo konkretnie - to nie jest mistyczne praźródło w sensie ezoterycznym, tylko realne miejsce, Etiopia, fizyczna Ziemia Obiecana. Repatriacja - dosłowny powrót - była dla pierwszych rastas warunkiem zbawienia. To jest bardziej biblijne niż ezoteryczne. Chociaż ciekawe, że w późniejszym rozwoju ruchu pojawiają się wątki, które trochę 'inwardyzują' Babilon i Syjon jako stany umysłu. Ale pierwotny przekaz był bardzo ziemski i polityczny.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o tym chciałam zapytać - co to jest ten 'Babilon' w rozumieniu rastas? Słyszałam, że to słowo na cały zachodni system, ale skąd taki wybór akuart tego obrazu biblijnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Labradoryt Babilon to w Biblii symbol imperialnej opresji - Babilończycy uprowadzili Żydów w niewolę, co jest jednym z kluczowych momentów Starego Testamentu. Rastas, będąc potomkami ludzi uprowadzonych z Afryki do niewoli przez handel atlantycki, odczytali to jako swoją własną historię. Jamajka i cały Nowy Świat to dla nich Babilon - miejsce wygnania, gdzie są przetrzymywani z dala od Syjonu, czyli Afryki i Etiopii. To jest naprawdę elegancka teologicznie interpretacja, bo pozwala ludziom umieścić swoją traumę historyczną wewnątrz szerszego boskiego planu, który ma finał - wyzwolenie i powrót.


Odpowiedz
Wpisy: 148
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

To mnie zastanawia jak bardzo to musiało być wyzwalające psychologicznie - być skolonizowanym, żyć w biedzie, być traktowanym jak niższy, a potem ktoś mówi ci: nie, ty jesteś wygnańcem królewskim z najstarszej chrześcijańskiej cywilizacji świata. Etiopia to jedyne afrykańskie państwo, które nie dało się skolonizować przez Europejczyków, prawda? Bitwa pod Adwą i tak dalej? To musiało brzmieć jak dosłowny cud dla ludzi w latach 30.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie - i to jest często pomijany wymiar. Etiopia wygrała z Włochami pod Adwą w 1896 roku. Dla Afryki i diaspory to był symboliczny wstrząs - okazało się, że europejska potęga militarna może przegrać z afrykańską armią. Selassie przejął to jako część swojego dziedzictwa. Ale jest też druga strona - kiedy Mussolini zaatakował Etiopię w 1935 roku i Liga Narodów nic nie zrobiła, to też wpisało się w narrację rastas: Babilon zdradzil Syjonu. Selassie przemawiał w Genewie i płakał. Rastas słuchali tego przez radio i to utrwalało przekonanie o jego mesjańskiej roli - niesłyszany głos sprawiedliwości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Jarek83 to ciekawe - czyli klęska i bezsilność Selassiego wobec Włoch paradoksalnie umocniła jego pozycję mesjańską? To trochę jak narracja o cierpiącym słudze, ten wzorzec jest bardzo stary teologicznie. Tylko mi się nasuwa pytanie - czy kiedy po wojnie Selassie wrócił do Etiopii i rządził aż do obalenia w 1974, a potem wyszły na jaw informacje o głodzie w Etiopii i jego stylu rządzenia - to jak rastas to przetworzyli?


Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Nikodem76 to jest naprawdę bolesny punkt w historii rastafari. Obalenie Selassiego przez Derga w 1974 roku i jego śmierć w 1975 - oficjalnie z powodów naturalnych, choć wielu podejrzewa, że został zamordowany - to był moment teologicznej próby dla całej wspólnoty. Różne mansje radziły sobie z tym inaczej. Część twierdziła, że śmierć nie miała miejsca, albo że ciało to nie istota. Inni, jak Twelve Tribes, skupili się bardziej na postaci Jezusa, odsuwając nieco Selassiego jako fizyczną osobę. Ale masz rację - ten wzorzec 'bóg, który cierpi i jest odrzucony' to coś, co religie potrafią absorbować, bo jest archetypowo znajomy.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając trochę do początków - zastanawiam się nad rolą Howella. Czytałam, że założył Pinnacle, taką zamkniętą komunę na Jamajce, gdzie rastas żyli oddzielnie od społeczeństwa i uprawiali podobno konopiami. Brytyjczycy go więzili kilkakrotnie. Czy to był czlowiek wizjoner, czy trochę manipulator? Jak inne wspólnoty wczesnego rastafari na niego patrzyły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Bogumiła Howell to postać mocno kontrowersyjna nawet w samej tradycji rastafari. Był pierwszym, który zaczął systematycznie głosić boskość Selassiego i sprzedawał zdjęcia Selassiego jako 'paszporty do Afryki' - za co zresztą trafił do więzienia. Pinnacle rzeczywiście funkcjonowało jako autonomiczna społeczność przez lata 40., ale skończyło się jego zniszczeniem przez władze w 1954. Wielu późniejszych rastas dystansuje się od Howella, bo pojawiały się oskarżenia, że sam siebie traktował niemal jak boga i kontrolował komunę w sposób autorytarny. Niemniej bez niego nie byłoby struktury, która pozwoliła ruchowi przetrwać pierwsze dwie dekady prześladowań.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale mi to siedzi w głowie od początku rozmowy - czy rastafari jest oficjalnie uznaną religią gdzieś na świecie? I czy mają jakieś formalne rytuały, liturgię, hierarchię kapłańską? Bo z tego co czytam, brzmi to jakby było bardzo oddolne i nieformalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Alamina bardzo dobre pytanie i odpowiedź jest niejednoznaczna. Rastafari nie ma jednej hierarchii - są mansje, czyli odłamy, które różnią się między sobą dość znacznie. Nyahbinghi to najstarszy odłam, mocno rytualistyczny, skupiony wokół ceremonii z bębnami i paleniem gangi jako sakramentu. Bobo Ashanti mają bardziej hierarchiczną strukturę z kapłanami i prorokami. Twelve Tribes of Israel z kolei są najbardziej otwarci i najmniej dogmatyczni. Formalne uznanie prawne? W kilku krajach karaibskich rastafari ma status wyznania religijnego, ale globalnie to patchwork.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

a ta ganja jako sakrament - to chyba jeden z najbardziej znanych elementów na zewnątrz, ale mam wrażenie, że jest bardzo źle rozumiany. Czy masz pojęcie, skąd konkretnie pochodzi to uzasadnienie biblijne? Bo słyszałam coś o 'zielu danym przez Boga' albo fragmencie z Psalmów, ale nigdy nie zgłębiałam tego dokładnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Mieczowaa najczęściej cytowane są fragmenty z Rodzaju - 'Wydała ziemia trawę' - i z Psalmów 104 o 'zielu na pożytek człowieka'. Do tego dochodzi Objawienie i Ezechiel o 'drzewie leczącym narody'. Rastas traktują chalice, czyli ceremonialny kałamarz do palenia, podobnie jak inne tradycje traktują kadzidło - jako środek do modlitwy i kontemplacji, a nie cel sam w sobie. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce wiadomo, że interpretacje są różne.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jak to wygląda od strony etiopskiej? Etiopski Kościół Prawosławny to jedna z najstarszych organizacji chrześcijańskich na świecie - czy oni mają jakąś oficjalną pozycję wobec rastas? Czy patrzą na to jako na herezję, synkretyzm, czy może ignorują?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Nikodem76 etiopski kościół oficjalnie odcinał się od rastafari - to nie jest braterstwo, tylko jednostronne przyswojenie symboli. Co więcej, sam Selassie przed śmiercią podobno zorganizował misję, która pojechała na Jamajkę przekonywać rastas, żeby przyjęli chrzest w obrządku etiopskim i zostali właściwymi chrześcijanami, zamiast czcić go jako boga. Wyobraź sobie tę scenę - mesjasz wysyła emisariuszy, żeby powiedzieć swoim wyznawcom: hej, pomyliliście się.


Odpowiedz
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Jarek83 to musi być jedno z najbardziej surrealistycznych spotkań religijnych w XX wieku. Czy wiadomo jak rastas na to zareagowali? Wyobrażam sobie, że dla niektórych to mogło być jak gdyby sam Jezus wrócił i powiedział 'nie rozumiecie Ewangelii'.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Zina reakcje były podzielone. Część przyjęła chrzest i weszła do etiopskiej wspólnoty kościelnej, ale większość uznała to za 'próbę', test pokory albo rodzaj mistycznej zasłony - Selassie nie może publicznie potwierdzić swojej boskości, bo to przekroczyłoby granicę objawienia. Paradoksalnie te misje nie osłabiły wiary, a ją umocniły. Kiedy twoja wiara jest tak skonstruowana, każde zaprzeczenie można włączyć w narrację.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

To mechanizm znany w religioznawstwie - dysocjacja po dysonansie poznawczym. Festinger opisywał to przy okazji UFO-kultów, gdzie przepowiednia się nie sprawdziła, a wiara paradoksalnie wzrosła. Ale mam pytanie do Jarek83 - czy te misje etiopskie miały jakieś trwałe efekty? Czy powstały jakieś wspólnoty rastafarian-chrześcijan etiopskich, jakiś synkretyzm w obie strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Bogumiła Ethiopian Orthodox Church ma kongregacje na Jamajce i w diasporze karaibskiej, które przyciągnęły część rastas - szczególnie tych z Ethiopian World Federation, którzy zawsze byli bliżej etiopskiego prawosławia. Ale to pozostaje mniejszość. Mainstream rastafari pozostał oddzielny. Natomiast to co jest naprawdę ciekawe to kierunek odwrotny - wpływ rastafari na samą Etiopię, bo reggae i rastafarska ikonografia przedostały się tam przez diasporę.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz zaraz - czyli reggae i rastafari to nie to samo? Myślałem, że to jest jedno. Marley to był chyba rasta, ale czy rastafari to wymyślił reggae, czy to było inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Hydromanta reggae wyrosło z jamajskiej kultury muzycznej - ska, rocksteady - i dopiero na przełomie lat 60. i 70. rastafari weszło w muzykę jako główna platforma przekazu. Marley nie wymyślił reggae ani rastafari, ale jako pierwszy zabrał obie rzeczy na scenę globalną. Przed nim rastafari było postrzegane jako lokalny kult biedoty i 'Herbów', jak ich pogardliwie nazywano. Marley zmienił całą percepcję.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

A propos Marleya - on dopiero późno przyjął formalne nawrócenie, prawda? Chyba na łożu śmierci przyjął etiopski chrzest? Czy to znaczy, że wcześniej nie był 'oficjalnym' rastas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Alamina Marley był rastas z mansji Twelve Tribes of Israel, ale kilka dni przed śmiercią przyjął chrzest w Etiopskim Kościele Prawosławnym jako Berhane Selassie. To była decyzja wywołująca spory - część rastas uznała to za zrozumiałe, część za zdradę ideałów. Natomiast jego pogrzeb był oficjalnie etiopskim prawosławnym, co jest o tyle symboliczne, że jego matka była chrześcijanką, ojciec biały Jamaican. Marley sam w sobie był żywym przykładem skrzyżowania narracji.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie może trochę z innej strony - czy rastafari ma jakieś swoje pismo, własny kanon? Rozumiem, że czytają Biblię, ale czy jest coś specyficznie ich, jakiś tekst, który jest tylko rastas? Bo te mansje brzą jakby miały trochę inne podejście do wszystkiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Labradoryt najważniejszy jest Holy Piby, czyli 'Czarna Biblia', którą zebrał Robert Athlyi Rogers na początku XX wieku - opisuje Afrykę jako Ziemię Obiecaną, Etiopczyków jako wybrany lud. Jest też Kebra Nagast, etiopski tekst opisujący historię Salomona i królowej Saby, z którego pochodzi legitymizacja dynastii Salomonidów - Selassie powołuje się na nią bezpośrednio w swojej tytulaturze. Kebra Nagast to etiopski tekst, nie rastafarski, ale rastas go adoptowali.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Kebra Nagast jest niesamowity sam w sobie - to praktycznie epos narodowy Etiopii. Ale zastanawia mnie coś innego: Pelagiusza86 wspomniałaś wcześniej o tytulaturze Selassiego. Mógłby ktoś rozpisać jak ona wyglądała? Bo słyszałam, że to była naprawdę rozbudowana lista tytułów i że każdy z nich miał odwołanie biblii czy historyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Mieczowaa pełna tytulatura to był prawdziwy teologiczny manifest: Haile Selassie I, Zdobywający Lew z Pokolenia Judy, Wybrany Boży, Król Królów, Pan Panów i Głowa Wyzwolenia Etiopii. Każdy z tych tytułów ma bezpośredni odpowiednik biblijny - 'Król Królów i Pan Panów' to tytuł z Apokalipsy odnoszący się do Chrystusa. Rastas musieli widzieć to jako coś więcej niż zbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 148
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jak to zestawisz ze sobą - człowiek, który faktycznie w dokumentach państwowych nosi tytuły dosłownie zaczerpnięte z Apokalipsy i Psalmów - to rozumiem, że dla kogoś wychowanego w tradycji biblijnej było to trudne do zignorowania. Ale mam pytanie do reszty: czy ktoś wie, jak etiopska szlachta i sami Etiopczycy reagowali na kult Selassiego wśród rastas? To było dla nich ekstrawaganckie, dziwne, obraźliwe?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Zina Etiopczycy przez długi czas w ogóle nie wiedzieli o istnieniu rastas - Jamajka to nie była ich codzienność. Kiedy zaczęli się dowiadywać, dominowała mieszanka zakłopotania i poczucia absurdu. Z ich perspektywy Selassie był cesarzem - postacią polityczną, autorytarną, powiązaną z feudalnym systemem, który uciskał etiopskich chłopów. Tymczasem dla rastas był żywym bogiem i wyzwolicielem. To zderzenie perspektyw jest naprawdę piorunujące.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Jarek83 no właśnie - bo Selassie nie był demokratycznym bohaterem. Miał krew na rękach, prowadził kraj feudalny, stłumił rewolty. Jak rastas radzą sobie z tym aspektem jego historii? Czy go ignorują, czy jest jakaś teologiczna odpowiedź na to?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Nikodem76 to jest punkt, w którym rastas mają bardzo różne podejścia. Część stara się nie schodzić w historię polityczną i traktuje Selassiego wyłącznie jako symbol teologiczny - Jah, nie polityk. Część mansji, szczególnie bardziej świecka jak Twelve Tribes, przyznaje, że był człowiekiem z wadami, ale symbolika pozostaje ważna. A jeszcze inni wchodzą w narrację, że historycy celowo zniekształcają jego obraz, bo to część babilońskiej propagandy. To jest zresztą klasyczny mechanizm ochrony mesjanistycznej figury.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Pelagiusza86 ale to jest ciekawe rozróżnienie - Twelve Tribes jako 'bardziej świecka' mansja. Jak to właściwie działa, że jedna gałąź tej samej religii traktuje Selassiego jako żywego Boga, a inna może mieć do tego dystans? Czy między mansjami są otwarte konflikty?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Nikodem76 konflikty są i to nierzadko zacięte. Nyahbinghi i Bobo Ashanti mają bardzo rygorystyczne podejście do doktryny, podczas gdy Twelve Tribes jest bardziej otwarte - dopuszczają na przykład białych i niebielskich jako pełnoprawnych członków. Dla Nyahbinghi to jest granica nie do przekroczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Poczekaj, czyli rastafari nie jest tylko dla czarnych? Bo ja miałam wrażenie, że centralnym punktem jest właśnie afrocentryzm i powrót do Afryki - jak w takim razie biały rasta wpisuje się w ideologię Babilonu i wyzwolenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Mieczowaa to jest jeden z najbardziej spornych punktów wewnątrz ruchu. Klasyczna teologia rastafari mówi, że Babel, czyli Babilon, to struktury opresji wywodzącej się z białego imperializmu. Twelve Tribes interpretuje to bardziej duchowo - każdy może uciec z Babilonu niezależnie od koloru skóry, bo Babilon to stan umysłu, nie rasa. Bobo Ashanti powie ci natomiast, że to zafałszowanie przekazu.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy ta otwartość Twelve Tribes nie jest też trochę odpowiedzią na to, że reggae rozeszło się po świecie i nagle masz rasów z Japonii, z Polski, z Australii? Pytam szczerze, bo zastanawiam się, czy doktryna szła za muzyką, czy muzyka za doktryną.


Odpowiedz
Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

To bardzo trafne pytanie i odpowiedź jest pewnie 'obydwa na raz'. Reggae otworzyło drzwi, ale Twelve Tribes istnieje od 1968 roku, zanim nastąpił prawdziwy globalny eksport reggae. Założył ją Vernon Carrington, znany jako Prophet Gad, i od początku miała bardziej inkluzywną strukturę - członkowie podzieleni są według miesięcy urodzenia na dwanaście plemion biblijnych, co samo w sobie jest systemem ponadrasowym.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Dwanaście plemion od miesiąca urodzenia? To brzmi prawie jak astrologia. Czy rastas sami tak to rozumieją, czy to tylko zewnętrzna klasyfikacja?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 185

@Hydromanta nie do końca astrologia, ale skojarzenie nie jest przypadkowe - są systemy gdzie miesiąc urodzenia determinuje twoje plemienne przyporządkowanie i charakter duchowy. Marley był na przykład z Pokolenia Józefa, urodzony w lutym. To nie jest horoskop, ale struktura tożsamościowa oparta na kalendarzu biblijnym, nie zodiakalnym.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Bogumiła a czy to przyporządkowanie do plemienia ma jakieś praktyczne konsekwencje w życiu wyznawcy, czy to jest głównie identyfikacja symboliczna?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Nikodem76 w Twelve Tribes ma konkretne konsekwencje - organizujesz swoje praktyki duchowe, zbierasz się z innymi z tego samego pokolenia, masz określone obowiązki w społeczności. To nie jest tylko etykieta. Inne mansje mają inne systemy porządkowania wspólnoty, ale wszędzie jest jakiś ekwiwalent tej struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 148
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do wcześniejszej rozmowy o tym, jak Etiopczycy postrzegają rastas - mam takie pytanie: czy po śmierci Selassiego w 1975 roku nastąpił jakiś kryzys w ruchu? Mam na myśli nie tylko ten dysonans poznawczy, o którym mówiła Bogumiła, ale konkretnie - czy ktoś przejął rolę przywódcy, czy ruch się rozsypał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Zina żaden człowiek nie przejął roli Selassiego, bo z punktu widzenia teologii nie możesz zastąpić Jah. Ruch nie tylko się nie rozsypał, ale paradoksalnie rozrósł się po 1975 roku - śmierć Selassiego zbiegła się z globalnym wzrostem popularności reggae i Marleya. Kryzys teologiczny był, ale rozwiązano go przez reinterpretację, a nie przez nowe przywództwo.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

A co mówią o tym samym pogrzbie Selassiego? Bo czytałam coś że jego szczątki długo nie miały normalnego pochówku bo wojskowa junta która go odesłała - czy rastas mają jakieś nauczanie o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 155

@Labradoryt Derg, junta wojskowa Mengisu, faktycznie pochowała Selassiego potajemnie pod podłogą pałacu - to wyszło na jaw dopiero po upadku reżimu w 1991 roku. Szczątki przeniesiono do katedry Trójcy Świętej w Addis Abebie dopiero w 2000 roku. Dla rastas ten brak grobu był kolejnym dowodem - nie ma ciała, nie ma śmierci. Część uznała to za potwierdzenie, że Jah żyje.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę mocna narracja. Brak ciała jako dowód na nieśmiertelność - to ten sam schemat co w dyskusjach o zmartwychwstaniu w teologii chrześcijańskiej. Zastanawiam się, czy rastas świadomie rysują tę paralelę, czy to pojawia się spontanicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 185

@Mieczowaa myślę, że w przypadku bardziej wykształconych teologicznie rastas ta paralela jest jak najbardziej świadoma - właśnie po to ich teologia tak intensywnie korzysta z Nowego Testamentu. Selassie jako drugie przyjście Chrystusa to nie metafora, to dosłowna doktryna w niektórych odłamach. Więc brak grobu po prostu do tej narracji pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy Etiopski Kościół Prawosławny miał coś do powiedzenia na temat tego, że rastas interpretują Selassiego jako Chrystusa? Bo to dla chrześcijanina jest chyba bluźnierstwo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Alamina tak, EKP wielokrotnie wypowiadał się krytycznie - to jest doktrynalnie nie do przyjęcia z ich punktu widzenia. Selassie był głęboko wierzącym chrześcijaninem, regularnie chodził do kościoła, finansował budowę świątyń. Identyfikowanie go z Bogiem było dla etiopskich hierarchów teologicznym absurdem i zapewne osobistą zniewagą dla pamięci cesarza.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: