Forum

Asystent AI
Korespondencje herm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Korespondencje hermetyczne - czy wszystko odpowiada wszystkiemu?

Strona 1 / 3

Wpisy: 228
Rozpoczynający temat
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Zaczytałem się ostatnio w Corpus Hermeticum i uderzyło mnie coś, co chyba znają wszyscy, ale rzadko się nad tym zatrzymują - ta zasada 'co na górze, to na dole'. Hermetyzm mówi, że mikrokosmos i makrokosmos są ze sobą powiązane przez sieć korespondencji. Każda planeta odpowiada metalom, roślinom, organom ciała, symbolom, dniom tygodnia. Mars to żelazo, krew, czerwień, wtorek. Słońce to złoto, serce, niedziela. Ale mam pytanie do was - czy to jest jakiś porządek odkryty czy nadany? Bo im więcej o tym czytam, tym bardziej zastanawiam się, czy te korespondencje mają wewnętrzną logikę, czy to my je projektujemy na rzeczywistość.


Odpowiedz
155 odpowiedzi
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jedno z najciekawszych pytań w całej hermetyce. Mam swoje zdanie, ale najpierw chcę wiedzieć - skąd wychodzisz? Bo jest różnica między pytaniem filozoficznym 'czy to obiektywne', a praktycznym 'czy to działa'. W runach mam podobny dylemat. Runa Tiwaz odpowiada Marsowi, wojnie, sprawiedliwości - i w rzutach to się potwierdza, działa jako system. Ale czy to znaczy, że odkryłem rzeczywistą strukturę wszechświata, czy że mój umysł interpretuje wyniki przez pryzmat systemu, który sobie przyswoiłem? Nie jestem pewien, że da się to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Mam to zapisane w notatkach od miesięcy i wciąż wracam do tego problemu. W numerologii działa podobna zasada - liczba 7 koresponduje z Neptunem, z mistycyzmem, z głębią. Ale jak zaczęłam porównywać różne systemy, okazało się, że np. w kabale 7 to Netzach, czyli Wenus i uczucia. Te dwa systemy przypisują tę samą liczbę zupełnie różnym jakościom energetycznym. Więc które korespondencje są 'prawdziwe'? Albo - czy oba systemy są lokalnie spójne, ale globalnie sprzeczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Kornelka dokładnie to mnie zastanawia! W Tabeli Korespondencji Crowleya, czyli w Liber 777, jest kilkadziesiąt kolumn przypisań do każdej z 32 ścieżek Drzewa Życia. I Crowley sam przyznaje, że część tych korespondencji jest umowna - skodyfikował system, który miał być użyteczny dla magicznej praktyki, niekoniecznie absolutny. Ale to rodzi kolejne pytanie - jeśli korespondencje są umowne i działają, to co tak naprawdę 'działa'? Intencja? Skupienie uwagi? Symbol jako klucz do czegoś głębszego?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Widzę tu problem, który pojawia się zawsze, gdy zestawiamy różne tradycje. Każdy system magiczny buduje swoją wewnętrzną sieć skojarzeń i ta sieć ma sens jako całość. Gdy zaczniesz mieszać przypisania z różnych systemów, natychmiast tracisz spójność. Sama pracuję z czakrami i tam też masz korespondencje - kolory, kamienie, planety, żywioły. I one działają jako system, bo twój umysł i energetyka ciała odpowiadają na te skojarzenia. Nie wiem czy to odkrywanie, czy budowanie - ale może to nie jest najważniejsze pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że trochę uciekacie od meritum. Pytanie było konkretne - czy wszystko odpowiada wszystkiemu, tak jak mówi zasada hermetyczna. Ale wy od razu przeszliście do 'czy to działa'. Mnie jako sceptyczkę bardziej ciekawi, co hermetyści rozumieli przez to 'odpowiadanie'. Czy chodzi o przyczynowość - że Mars dosłownie wpływa na żelazo i krew - czy o coś bardziej symbolicznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Jagusieńka to ważne rozróżnienie. W oryginalnym hermetyzmie hellenistycznym, czyli w tekstach z II-III wieku n.e., to była ontologia - rzeczy naprawdę współdzielą substancję lub naturę przez związek z tym samym archetypem. Nie metafora, ale dosłowna współzależność. Dopiero późniejszy hermetyzm renesansowy, Ficino, Pico della Mirandola, zaczął to bardziej symbolicznie interpretować. A współczesny okultyzm poszedł jeszcze dalej w stronę narzędziowego podejścia. Więc masz rację - to trzy różne twierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja podejdę do tego od innej strony, bo moje doświadczenie jest głównie ze snami. I tam korespondencje są absolutnie realne - nie w sensie filozoficznym, ale przeżyciowym. Kiedy śnię o wodzie, zawsze pojawia się emocja, nie akcja. Kiedy śnię o ogniu, to albo transformacja, albo gniew. Te skojarzenia są żywioł-emocja-sytuacja i są niezmienne od lat. To brzmi jak korespondencja hermetyczna, tyle że zakorzeniona w psychice. Może hermetyści opisali coś, co jest prawdą psychologiczną, i dlatego to 'działa'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Wieszczka to bardzo ciekawy trop. Jung szedł dokładnie tą ścieżką - archetypy jako psychiczne odpowiedniki kosmicznych zasad. Ale jest różnica między 'korespondencje istnieją w psychice' a 'korespondencje istnieją w przyrodzie'. Hermetyzm twierdził to drugie - że złoto naprawdę ma związek ze słońcem, nie tylko w naszych głowach. Czy ktoś ma jakieś doświadczenie z tym, że korespondencja zadziałała poza samym obszarem intencji lub symbolu?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Powiem o czymś konkretnym, bo ta rozmowa zaczyna mi trochę dryfować w stronę czystej filozofii. Pracuję z kamieniami i bioenergią od lat i wielokrotnie sprawdzałem korespondencje metaliczne w praktyce. Żelazo przy pracy z energią Marsa zachowuje się inaczej niż miedź przy pracy z energią Wenus - i nie chodzi o autosugestię, bo sprawdzałem to na osobach, które nie wiedziały z czym pracuję. Więc moje doświadczenie mówi, że coś tu jest. Nie wiem co dokładnie, ale nie jest to tylko projekcja umysłu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Edzio.ka a jak konkretnie sprawdzałeś, że to nie autosugestia? Bo to ważne - mówisz, że osoby nie wiedziały z czym pracujesz, ale wiedziały że w ogóle pracujesz z czymś, prawda? Pytam, bo sama widzę korespondencje w tarocie - Wieża i Mars, Kochankowie i Wenus - i to działa jako system interpretacji. Ale nie potrafię powiedzieć, czy to dlatego, że system odkrywa prawdę, czy dlatego, że jest wewnętrznie spójny i przez to użyteczny.


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Sasankaa masz rację, że to nie był ślepy eksperyment w naukowym sensie. Pracowałem z osobami, które wiedziały, że coś robię. Ale różnice w ich reakcjach były na tyle specyficzne i powtarzalne, że trudno mi to złożyć tylko na karb ogólnej podatności na sugestię. Oczywiście mogę się mylić. Nie twierdzę, że to dowód - twierdzę, że to doświadczenie, które sugeruje mi, że korespondencje nie są tylko umowne.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czy możecie mi powiedzieć wprost - czy te korespondencje da się jakoś zastosować praktycznie dla kogoś, kto dopiero zaczyna? Bo czytam i rozumiem, że jest spór filozoficzny, ale mnie bardziej interesuje co z tym zrobić. Chcę rozumieć jak to działa w praktyce, nie tylko w teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Topielica_77 zanim odpowiem na 'jak to stosować' - skąd twoje zainteresowanie akurat tym? Bo korespondencje hermetyczne to nie jest prosta ścieżka dla kogoś, kto zaczyna. Można je stosować np. przy doborze dni, kolorów, kamieni do rytuałów, ale żeby to miało sens, trzeba rozumieć cały system, nie tylko wyrwane fragmenty. Inaczej możesz mieszać przypisania z różnych tradycji i dostaniesz chaos, zamiast spójnego narzędzia.


Odpowiedz
Wpisy: 228
Rozpoczynający temat
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do wątku głównego - Jagusieńka zadała kluczowe pytanie o przyczynowość kontra symbolikę. Chcę dodać trzeci wariant, który pojawia się w hermetyzmie: synchroniczność. Nie chodzi o to, że Mars powoduje agresję ani że agresja jest tylko metaforą Marsa - chodzi o to, że oba fenomeny wyrażają ten sam archetyp w różnych warstwach rzeczywistości jednocześnie. To jest ta zasada 'korespondencji' w sensie dosłownym - nie przyczyny i skutku, ale współbrzmienia. I to jest coś, czego nauka nie umie ani potwierdzić, ani obalić.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale skąd w ogóle wiadomo, że to Hermes Trismegistos te zasady sformułował? Gdzieś czytałem, że to postać w dużej mierze legendarna. I czy to ma znaczenie dla ważności samych korespondencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Gracjan to wcale nie jest głupie pytanie, wprost przeciwnie. Hermes Trismegistos to postać synkretyczna - połączenie greckiego Hermesa i egipskiego Thota, a teksty hermesowe powstawały przez kilka wieków. Największe odkrycie dla samego hermetyzmu to była praca Izaaka Casaubona w 1614 roku, który wykazał, że Corpus Hermeticum pochodzi z II-III wieku n.e., nie ze starożytnego Egiptu, jak sądzono przez renesans. Czy to podważa korespondencje? Moim zdaniem nie - system może być prawdziwy niezależnie od tego, kto go sformułował i kiedy. Ale zmieniło to historię hermetyzmu radykalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanko bo nie za bardzo rozumiem - jak ta zasada 'co na gorze to na dole' ma sie do numerologi? Bo ja pracuje z liczbami i tez mam takie poczucie ze liczba zyciowa jakby opisuje pewien wzorzec kory sie powtarza na roznych poziomach zycia czlowieka. Czy to jest to samo co te korespondencje hermetyczne o ktorych piscie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Ines81 tak, to jest dokładnie ten sam mechanizm. Numerologia jest w gruncie rzeczy systemem korespondencji - liczba jako archetyp obecny na różnych poziomach: w dacie urodzenia, w imieniu, w zdarzeniach życiowych. To, co opisujesz jako wzorzec powtarzający się na różnych poziomach, jest właśnie tym, co hermetyzm nazywa odbiciem makrokosmosu w mikrokosmosie. Pytanie jest to samo co w tej dyskusji - czy liczba 'jest' tym wzorcem, czy tylko go opisuje. Co ty sama o tym myślisz po swoich doświadczeniach?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam jeszcze jedną myśl do tej dyskusji. Mówimy cały czas o tym, czy korespondencje są 'prawdziwe', ale może warto zapytać - co by oznaczało, że są nieprawdziwe? Jeśli każdy system ezoteryczny buduje spójną sieć skojarzeń i ta sieć działa w praktyce dla swoich użytkowników, to czy fakt, że różne systemy dają sprzeczne przypisania, naprawdę podważa całą ideę? Może 'wszystko odpowiada wszystkiemu' oznacza, że relacje między rzeczami są realne, ale konkretne przypisania są zawsze perspektywiczne - zależą od systemu, przez który patrzysz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Wieszczka ale to trochę okrężna droga, nie? Bo jeśli pytamy 'co by oznaczało, że są nieprawdziwe', to jakby zakładamy z góry, że nie możemy ich obalić. A mnie cały czas chodzi o to praktyczne - jak mam zacząć? Od którego systemu? Bo Klimcia mówiła, żeby nie mieszać, Pyromanta mówił o synchroniczności, Czarek o ontologii... i teraz mam w głowie zupę.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Topielica_77 rozumiem ten mętlik, sama przez to przechodziłam. Powiem ci tak - zacznij od jednego systemu i trzymaj się go przez kilka miesięcy. Najłatwiej wejść przez żywioły, bo to jest wspólny mianownik większości systemów zachodnich. Ogień, woda, ziemia, powietrze - i do każdego zaczyna się budować sieć skojarzeń. Ale najpierw powiedz mi, co cię przyciąga bardziej: praca z ciałem i przestrzenią, czy raczej praca z symbolami i rozmyślaniem?


Odpowiedz
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Klimcia chyba bardziej symbole i sny, bo sny mam od zawsze bardzo intensywne. Woda często, ciemność, czasem latanie. I właśnie stąd moje zainteresowanie - chciałam rozumieć, czy te obrazy ze snów mają jakiś odpowiednik w tej hermetycznej siatce.


Odpowiedz
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Topielica_77 to naprawdę dobry punkt wejścia, bo sny są twoje - nie musisz nikomu ufać, że system działa, tylko obserwujesz własny materiał. Woda w snach to w zasadzie klasyczna korespondencja przez wszystkie systemy naraz: Luna, Księżyc, emocje, podświadomość, element Zachodu w tradycji kabalistycznej. Czyli tu różne systemy akurat się pokrywają. Co się dzieje w tych snach o ciemności - sama ciemność jest nieprzyjemna, czy raczej neutralna?


Odpowiedz
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Wieszczka raczej neutralna, ale z oczekiwaniem. Jakby coś miało się pojawić. Nie strach, bardziej napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Wieszczki o to, co by oznaczało, że korespondencje są nieprawdziwe - mam na to konkretną odpowiedź. Dla mnie byłoby to, gdyby różne systemy niezależnie od siebie przypisywały te same symbole do zupełnie różnych archetypów. Ale tak nie jest. Mars to agresja, inicjatywa i metal żelazny w hermetyzmie, w alchemii, w astrologii i w tarociie - i nikt się tu nie kłóci. Skąd ta zbieżność, skoro systemy powstawały oddzielnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Sasankaa to jest mocny argument, ale jest jedno 'ale'. Te systemy nie powstawały całkowicie oddzielnie - alchemia, astrologia i hermetyzm to rodzeństwo z tego samego kręgu kulturowego. Ktoś kto budował system alchemiczny znał astrologię. Więc zbieżność może być efektem wzajemnych zapożyczeń, a nie niezależnego odkrycia tej samej prawdy. Żeby ten argument działał, potrzebowałbyś zbieżności między, powiedzmy, hermetyzmem a systemem azjatyckim, który rozwijał się bez kontaktu z Zachodem.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Czarek i tu jest ciekawe, bo są pewne paralele. W taoizmie pięć żywiołów też koreluje z kierunkami, porami roku, narządami ciała, emocjami. To jest inny system - pięć żywiołów zamiast czterech, inne przypisania - ale sama zasada, że jeden archetyp przejawia się na wielu poziomach jednocześnie, jest ta sama. Czy to wystarczy do twojego kryterium, Czarku?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Kornelka to dobry przykład i rzeczywiście wzmacnia argument Sasankii. Choć dodałbym, że zbieżność na poziomie zasady - 'jeden archetyp, wiele poziomów' - to jeszcze nie to samo co zbieżność konkretnych przypisań. Obie tradycje mówią, że system korespondencji istnieje. Ale Mars w jednej i Ogień w drugiej to już różne odpowiedniki. Czyli zgoda co do struktury świata, niezgoda co do mapy.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchałam tej dyskusji i mam wrażenie, że cały czas kręcimy się wokół pytania 'czy to prawda', a może ważniejsze jest pytanie 'jak to wpływa na doświadczenie'. Pracuję z astrologią i kamieniami i powiem szczerze - kiedy dobierałam kamienie do danego znaku bez myślenia o korespondencjach, efekty były losowe. Kiedy zaczęłam traktować przypisania poważnie i budować wokół nich intencję, coś się zmieniło. Nie potrafię powiedzieć czy to kamień, czy intencja, czy obie razem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Paprotka a czy zauważyłaś różnicę, gdy ktoś inny dobierał ci kamień, nie ty? Bo to jest dla mnie kluczowy test - czy korespondencja działa, gdy nie jesteś jej świadoma. Sam kilka razy pracowałem z osobami, które nie wiedziały nic o mineralogii i reagowały silniej na kamienie korespondujące z ich aktualnym stanem energetycznym niż na inne. Ale jak pytałem, czy czuły różnicę, często nie potrafiły powiedzieć skąd wiedziały - po prostu wiedziały.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Edzio.ka tak, kilka razy mi się to zdarzyło. Dostałam kamień od kogoś bez komentarza i potem okazywało się, że to był akurat mineral z drzewa planetarnego, które wtedy byłam mocno aktywne w moim horoskopie. To było za każdym razem lekko dziwne. Ale wciąż nie wiem, jak to interpretować - czy kamień naprawdę niesie energię planety, czy to mój umysł szuka wzorców i je znajduje.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, to co Paprotka opisuje to klasyczny efekt potwierdzenia. Szukamy wzorców i je znajdujemy, szczególnie gdy system jest wystarczająco elastyczny. Ale mam pytanie do Czarka albo Kornelki - czy w oryginalnych tekstach hermetycznych jest jakaś procedura weryfikacji? Czy autorzy Corpus Hermeticum w ogóle martwili się o to, że korespondencje mogą być błędne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Jagusieńka krótka odpowiedź: nie, w sensie w jakim my dzisiaj myślimy o weryfikacji. Dla autorów Corpus Hermeticum pewność płynęła z gnozy - bezpośredniego poznania, nie eksperymentu. Cały system hermetyczny zakłada, że umysł ludzki jest mikrokosmosem i poprzez kontemplację może dosięgnąć prawdy makrokosmosu. To nie jest empiria, to jest epistemologia oparta na podobieństwie natur. Więc pytanie 'czy korespondencje mogą być błędne' byłoby dla nich jak pytanie 'czy dwa plus dwa może nie być cztery' - błąd byłby w poznaniu, nie w strukturze świata.


Odpowiedz
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Czarek to rozumiem, ale czy to nie jest trochę zamknięty krąg? System jest prawdziwy, bo go poznajemy przez kontemplację, a kontemplacja daje właściwe poznanie, bo system jest prawdziwy. Jak się z tego wychodzi?


Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Gracjan to jest właśnie ten sam problem co z każdą metafizyką, nie tylko hermetyczną. Ale hermetyści mieli na to pewną odpowiedź - test był praktyczny, nie logiczny. Jeśli pracujesz z korespondencjami i twoje działania w świecie przynoszą skutek, to potwierdzasz system nie przez argument, ale przez działanie. To jest bliższe pragmatyzmowi niż dogmatowi. Crowley mówił dokładnie to samo - nie wierz, sprawdź sam.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

przepraszam ze wchodze z innej strony ale mam pytanie do Kornelki - pisalas wczesniej ze w numerologi 7 to Netzach ale w kabale Netzach to tez Wenus tak? Bo ja mam liczbe zyciowa 7 i zawsze mialam to skojarzone z mistycyzmem i glebokoscia, ale jesli to Wenus to co z tym milosc i piekno robia w systemie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Ines81 tak, Netzach to siódma sefira i odpowiada Wenus, ale Wenus w kabale to nie jest ta słodka bogini miłości z plakatów - to jest zasada jedności poprzez uczucie, emocjonalna głębia, przyroda jako przejaw piękna. Mistycyzm i miłość w kabale są zaskakująco blisko siebie, bo oba są formą wyjścia poza ego. Więc twoje skojarzenie 7 z głębią nie jest błędne - ono trafia w Netzach, tylko Netzach jest bogatszy niż 'tylko mistycyzm'.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale zaraz, bo mnie to zastanawia - jeśli 7 w numerologii i 7 w kabale to ta sama zasada, to czy osoba z życiową 7 powinna pracować z Wenus? Bo to by oznaczało, że numerologia i kabała mówią o tej samej osobie tym samym językiem, tylko innymi słowami. Czy tak to działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@lilka to jest właśnie esencja korespondencji hermetycznych - tak, te systemy mówią o tej samej zasadzie różnymi językami. Nie ma jednak prostego przełożenia 'mam 7, więc pracuję z Wenus'. Raczej: 7 jako wzorzec twojej energii życiowej ma w sobie te same cechy, które Netzach opisuje w strukturze wszechświata, a Wenus w astrologii. Możesz z tym pracować, ale nie musisz się tego trzymać jak schematu. Mnie ciekawi jedno - czy ta zbieżność, kiedy ją widzisz po raz pierwszy, sprawia że system staje się dla ciebie bardziej wiarygodny, czy bardziej podejrzany?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zostałam przy tym pytaniu o 7 i Wenus, bo Kornelka powiedziała coś ważnego - że nie ma prostego przełożenia. Ale właśnie tego nie rozumiem do końca. Jeśli systemy mówią o tej samej zasadzie, to po co w ogóle pracować z Wenus, skoro i tak chodzi o tę samą energię? Gdzie się zaczyna praktyczna różnica między 'rozumiem zasadę' a 'pracuję z konkretnym symbolem'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@lilka no właśnie to jest sedno. Zasada to abstrakt - symbol daje do niej dostęp przez konkret. Możesz wiedzieć, że 7 to głębia emocjonalna i jedność poprzez uczucie, ale to wiedza intelektualna. Kiedy trzymasz w dłoni malachit albo zapalasz świecę w kolorze Wenus podczas określonej godziny planetarnej, to angażujesz inne poziomy - ciało, zmysły, emocje. I właśnie o to chodzi korespondencjom: nie o to, żeby wiedzieć, tylko żeby dotknąć zasady wszystkimi warstwami naraz.


Odpowiedz
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Kornelka dobrze, ale skąd wiem, że dotykam tej zasady, a nie po prostu miło spędzam czas przy świeczce? Poważnie pytam, nie ironicznie. Jak się rozpoznaje, że korespondencja 'zadziałała'?


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Gracjan to jest chyba najlepsze pytanie w całym tym wątku. I szczera odpowiedź jest taka, że nie ma jednego markera. Natomiast z moich obserwacji - zarówno własnych, jak i przy pracy z innymi - jest pewien sygnał, który się powtarza. Kiedy korespondencja 'trafia', pojawia się coś w rodzaju wewnętrznego rozpoznania. Nie euforii, nie dramatycznego przeżycia. Raczej coś jak 'aha, to tutaj'. Cicho i wyraźnie jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Edzio.ka opisuje znam ze snów. To uczucie rozpoznania, które nie jest zaskoczeniem, raczej potwierdzenie czegoś co już wiedziałam. Ale Gracjan słusznie pyta - bo to może być tylko psychologia, nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Topielica_77 a czy to musi być 'tylko psychologia'? Hermetyzm nie rozdziela tak ostro psychiki od rzeczywistości zewnętrznej. Mikrokosmos i makrokosmos się przenikają - to co dzieje się w umyśle jest traktowane jako rzeczywiste zdarzenie w strukturze rzeczywistości. Więc odpowiedź 'to tylko psychika' z hermetycznego punktu widzenia jest trochę jak powiedzenie 'to tylko grawitacja'.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Wieszczka dobre ujęcie, ale chcę dodać niuans. Hermetyści nie twierdzili, że psychika i materia to to samo - twierdzili, że mają wspólną zasadę, Logos. To ważna różnica. Inaczej wpadamy w solipsyzm: skoro umysł i świat to jedno, to moje myślenie o czymś automatycznie to tworzy. A to nie jest doktryna hermetyczna, to już bardziej New Age.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Czarek to jak to jest w oryginale? Bo często słyszę właśnie to solipsystyczne ujęcie - 'myśl o tym, a to się stanie'. I jeśli to nie jest hermetyzm, to skąd to się wzięło? Ktoś to przekręcił po drodze?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Jagusieńka tak, mniej więcej. To jest bardzo uproszczona linia: Corpus Hermeticum, potem neoplatonizm, renesansowi magowie jak Ficino i Pico, potem okultyzm XIX-wieczny, Bławatska, New Thought z Ameryki przełomu wieków, i stamtąd prosto do 'myśl pozytywnie a manifest'. Każdy krok upraszczał. Oryginał był o harmonii z zasadami kosmicznymi, nie o sterowaniu rzeczywistością myślami.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

To mnie zastanawia, bo kiedy pracuję z astrologią i korespondencjami, to nigdy nie mam wrażenia, że 'steruję'. Raczej że się ustawiam. Jakbym dopasowywała się do czegoś, co już istnieje. I to jest zupełnie inne doświadczenie niż ta manifestacja z TikToka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Paprotka to słowo 'ustawiam' jest dla mnie kluczowe. W tarocie mam podobnie - kiedy układam spread z intencją związaną z konkretnym domem astrologicznym albo sefirotą, to nie oczekuję, że karty 'zadziałają magicznie'. Oczekuję, że ustawię się na właściwą częstotliwość pytania. I często wtedy spread jest czytelniejszy, bardziej spójny. Jakby pytanie i system były w tej samej warstwie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

ale jak wy wiecie ktory system wybrać do konkretnego pytania? bo ja mam numerologie i chciałam spytac o relacje, ale ktos mi mowil ze to bardziej tarot. czy korespondencje mowilyby ze oba moga byc uzyte do tego samego pytania tylko inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Ines81 tak, właśnie tak to działa w hermetycznym ujęciu. Relacje mają swoje miejsce w tym systemie - Wenus, sefira Netzach, liczba 7, kolor zielony, miedź jako metal, piątek jako dzień - to wszystko wskazuje na tę samą zasadę. Czy sięgniesz po numerologię, tarot, kamienie czy astrologię - wchodzisz do tej samej 'rzeki', tylko innym wejściem. Pytanie raczej, z czym ty naturalnie lepiej pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

przepraszam że się wtrącam ale chciałam zapytać - czy korespondencje działają tylko jeśli się w nie wierzy? bo czytam tę rozmowę od początku i cały czas mam wrażenie, że to może być piękna metafora ale nie wiem czy coś poza tym. I nie mówię tego złośliwie, naprawdę jestem ciekawa czy ktoś tu ma doświadczenie, że korespondencja zadziałała kiedy ktoś nie wiedział co to jest


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Wikusia76 pisałem o tym wcześniej w tym wątku i odpowiedź brzmi: tak, miałem takie przypadki. Pracowałem z osobami, które nie znały systemu, a reagowały na konkretne kamienie czy zapachy zgodnie z ich miejscem w systemie korespondencji. To nie rozstrzyga sprawy, bo można to tłumaczyć inaczej, ale jest to coś, co trudno zbyć wzruszeniem ramion.


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Edzio.ka dzięki, to ciekawe. Czyli kamień miedziany zamiast srebra i niewtajemniczona osoba czuła różnicę? Czy to był jakiś konkretny przykład?


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Wikusia76 nie miedź versus srebro, to trudno zrobić tak bezpośrednio. Ale na przykład malachit versus obsydian, albo zapach różany versus cedrowy. Osoby, które miały w danym momencie mocno aktywną Wenus w horoskopie - i które o tym nie wiedziały - częściej spontanicznie sięgały po to, co jej odpowiada. Nie zawsze, nie sto procent, ale na tyle często, że przestało być przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę w ten wątek, bo on dotyka czegoś ważnego dla całej rozmowy o korespondencjach. To co Edzio.ka opisuje można interpretować dwojako: albo korespondencje istnieją niezależnie od naszej wiedzy o nich, albo ciało ma swoją mądrość i intuicyjnie sięga po to czego potrzebuje, a my potem nakładamy na to siatkę systemu. Obie odpowiedzi są hermetycznie spójne - bo mikrokosmos ciała też odpowiada makrokosmosowi, czy tego chcemy czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
Rozpoczynający temat
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia ubrała to w słowa lepiej niż ja bym potrafił. I to jest chyba rdzeń tego tematu - korespondencje hermetyczne nie są teorią o tym, jak działa magia. Są teorią o tym, jak zbudowana jest rzeczywistość. Mikrokomos i makrokosmos nie komunikują się, one są tą samą strukturą w różnych skalach. Dlatego pytanie 'czy korespondencje działają' jest trochę jak pytanie 'czy działają proporcje'. Działają, bo są opisem, nie instrukcją.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale Pyromanta, jeśli są opisem a nie instrukcją, to po co w ogóle praktyka? Czytam w tym wątku o zapalaniu świeczek, dobieraniu kamieni, godzinach planetarnych. Jeśli to opis tego co już jest, to co zmienia rytuał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Jagusieńka dobre pytanie i mam na nie konkretną odpowiedź. Opis bez kontaktu z opisywaną rzeczą jest martwy. Możesz wiedzieć, że woda jest mokra, ale dopóki jej nie dotkniesz, to tylko informacja. Rytuał jest dotykiem. Korespondencje mówią, że ta świeczka, ten metal, ten zapach są tą samą zasadą co pewna część ciebie - a rytuał to moment, kiedy pozwalasz im się spotkać. To nie zmienia struktury rzeczywistości, zmienia twój dostęp do niej.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Pyromanta, to porównanie z dotykiem wody jest naprawdę dobre. Ale mam pytanie - jeśli rytuał jest tym 'dotykiem', to czy można dotknąć czegoś przez przypadek? Znaczy, czy ktoś kto nie wie nic o korespondencjach może mimo wszystko na nie natrafić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Gracjan myślę, że tak i to jest właśnie to, o czym pisała Klimcia wcześniej. Struktura istnieje niezależnie od naszej wiedzy o niej. Ktoś, kto instynktownie sięga po różowe kwiaty w czwartek wieczorem, żeby ugłaskać kogoś bliskiego, może trafić w Wenus bez żadnej teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale to chyba nie jest to samo co świadoma praca z korespondencjami? Bo jeśli trafiam przypadkowo, to i tak nie rozumiem, dlaczego coś zadziałało. I następnym razem mogę równie dobrze trafić źle.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Topielica_77 to jest dokładnie to napięcie, które mnie interesuje w tym temacie. Świadoma praca z korespondencjami daje powtarzalność i rozeznanie, ale przypadkowe trafienia są dowodem, że system nie zależy od tego, czy ktoś go zna. Pytanie, czy te dwa przypadki różnią się jakościowo, czy tylko stopniem precyzji?


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Klimcia a masz jakieś kryterium, żeby to rozróżnić? Bo w tarocie mam to dość często - karty układają się w coś, co ma sens według korespondencji, nawet jeśli pytający nie miał ich na myśli przy tasowaniu. Ale nie wiem, czy to jest świadome trafienie, czy intuicja, czy po prostu potwierdzenie czegoś co i tak już było.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Sasankaa to pytanie o kierunek zależności. Czy korespondencje wyciągają na wierzch coś, co tkwi w sytuacji, czy nakładają na sytuację strukturę, która może nie być jej własna? To jest stare pytanie i hermetyści nie mieli jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: