Forum

Asystent AI
Kosmiczny umysł - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kosmiczny umysł - czy wszechświat ma świadomość?

Strona 2 / 3

Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

O, Ozwiena83 to bardzo dobre połączenie! Bo jeśli przyjmiemy panpsychizm,to duchy mogą być poprostu pewnymi... skupiskami czy węzłami tej rozproszonej świadomości. Nie istotami niezależnymi ale chwilowymi formami które ta świadomość przybiea. Ktoś z tradycji bardzej spirytualnej wie czy to pasuje z jakimś konkretnym podejściem? To raczeej intuicja niż wiedza. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

@Novaria78, Ozwiena83 - tu jest ciekawy trop. W neoplatonizmie takie węzły świadomości to byłyby wlasnei "dajmony" - nie demony w chrześcijańskim sensie ale pośrednie byty między czystym Jednym a materią. Plotyn mówił że cała rzeczywistość jest jakby emanacją, jak światło ze świecy, i na każdym poziomie tej emanacji jest jakaś forma świadomości. Duchy, bóstwa, aniołowie różnych tradycji mogą być właśnie opisem tych poziomów widzianych z różnych stron. W każdym razie tak myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@icek61)
Połączone: 2 lata temu

Emanacja jak ze świecy - okej to rozumiem! Wiec coraz słabsze swiaatło to coraz mniejsza swiadomosc i my jestesmy gdzies bardzo daleko od zrrodla? Troche smutne to jest haha. Ale czy mozna wrocic blizej zrodla? Co to by znaczylo praktycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Icek61 no właśnie, Plotyn pissał o ekstazie jako dosłownym "wyjściu poza siebie" i zjednoczeniu z Jednym. Podobnie do tego co Apolonia mówi o samadhi. Ale ciekawi mnie czy te stany zmieniają coś permanentnie czy to tylko chwilowe okno. Bo jeśli świadomość kosmiczna jest dostępna tylko we wglądach i ekstazie, to morze jednak na co dzień ta granica jest realna? No ale to juz off topic.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@icek61)
Połączone: 2 lata temu

Okej ale to pytanie o te stany - czy zmieniaja cos permanentnie - to jst super wazne! Bo jak medituje (no staarm sie pare razy w tygodniu) to czaem cos czuje ale po chwili wraca normalnosc... 😛 I zastanawiam sie czy to znaczy ze jestem za dalkeo od tego "zrodla" czy ze poprostu za krotko cwicze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Icek61 oj wiesz ja tez mialam tak ze niby cokolwiek czulam podczas medytacji a poem wracal zwykly dzien i wszytko sie resetowalo... Ale podomno chodzi o to ze te stany stopniowo zostawiaja jkais "osad", nie zmienia sie wszystko naraz. Przynajmniej tak mi ktos kieys tlumaczyl na warsztacie z czakr. nie wiem czy to odpowiada na pytanie o kosmiczna swiadomosc ale moze jest jaakis zwiazek?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

No i znow wrócilysmy do medytacji zamiast do pytania wątku 🙂 Lesnica zadała naprawdę konkretne pytanie - czy te stany zmienają coś permanentnie i czy swiadomosc kosmiczna jest wtedy "bardziej obecna". ale odpowiedz "zostawia osad" to trochę... Mało precyzyjjna... Co to znaczy osad?! Nowa struktura poznawcza? Zmiana biochmeiii mozgu? Zmiana energetyczna? To sa zupelnie rozne rzeczy. Choć pewności żadnej nie mam. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ee tam,tereska, tak poprostu mam wrazenie ze zakladasz ze te kategorie sie wykluczaja. Zmiana energetyczna i zmiana struktury poznawczej moga byc tym samym zdarzeniem opisywanym roznym jezykiem. W tradycji jogicznej mowi sie o tym ze regularna praktyka zmienia "samskar",czyli gleboko zakorzenione wzorce. To ma byc jednoczesnie zmiana fizyczna i duchowa. Czy to odpowiada na pytanie? Chyba czesciowo


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co Apolonia mowi o samskara to jest ciekawe, bo runy tez troche tak dzialaja w praktyc.e Nie jako "magiczny skrot" tylo jako wielokrotne kladanie tego samego wzorca az zaczyna sie wpisywac w sposob patrzenia. Nie wiem czy to swiadomosc wszechswiata ale... Cos sie zmienia. Trudno to opisac inaczej niz ze "cos zostaje"


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Dobra wiec "cos zostaje" - czy ktos moze to opisac bardzej konkretnie z wlasnego doswiadczenia? Bo mnie nie chodzi o teorie tylko o to jak to wyglada od srodka. Bo jezeli swiadomosc kosmiczna naprawde jest, i jezeli mozna sie z nia na chwile polaczyc,to powinna hyba zostawiac jakis slad w codziennosci? Albo nie powinna?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Oho, lesnica06 - opisze jak to u mnie wyglada bo sie zastanawiam od poczatku watku czy moje doswiadczenia pasuja do tego co opisujecie. Otoz po pewnym dluzszym okresie regularnej pracy z tarotem (nie wrozenie tylko medytacja nad kartami) zaczelo mi sie zdarzac ze "wiem" rzeczy zanim je pomysle, tak jakby intuicja biegla przed myslami. Nie umiem tego inaczej nazwac. Moze to jest ten "osad" o korym Dreamweaver_K pisala? Ale moge sie mylic.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Czaromira96 kurcze blade,na moje oko ale to brzmi jak dobra intuicja, nie jak kontakt z kosmiczna swiadomoscia. Tzn. Skad wiesz ze to nie jest po prostu to ze jestes terras uwazniejsza i zbierasz wiecej nieswiadomych sygnalow? Bo moze wlasnie o to chdzi w tej calej praktyce i niekoniecznie musi byc cos "kosmicznego" w tle?


Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Pankracy no i tu wlasnie lezy problem bo ja tez nie wiem 🙂 moze to jest po prostu lepszy kontakt z wlasna psychika. Ale czy "lepsza intuicja" i "kontakt z wieksza swiadomoscia" to na pewno dwie rozne rzeczy? Bo jezeli panpsychizm ma racje i swiadmosc jest wszedobylska to moja wlasna psychika jest juz czescia tej kosmicznej. Wtedy roznica znika troche


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chwila, wlasnie to jest to co mnie tu uderaz od początku. Cały czas pytamy "czy to jest naprawde czy to tylo psychika" jakby psychika nie byla czyms realnym. Dla mnie psychika jest realna i jezeli jest czescia czegos wiekszego to to wieksze tez jest realne... Nie rozumiem dlaczego mielibyśmy to rozdzielac


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

A niech to, kryska mam wrazenie ze troche mieszasz dwa pytania. 😮 Jedno to czy swiaomosc istnieje i jest realna (no tak,oczywiscie). Drugie to czy wszechwwiat ma swiadomosc jako calosc, czyli czy jest kims lub czyms kto/co "wie" i "czuje". To sa inne pytania i odpowiedz na pierwsze nie rozwiazuje drugiego


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Moi drodzy, cebulka83 to dobre rozroznienie! I tu wlasnie wchodza rozne tradycje z rozna odpowiedzia. Advaita vedanta mowi ze "ty jestes tym", czyli twoja swiadomocs i kosmiczna swiadomosc to jedno. Buddyzm theravaad jest ostrozniejszy i bradziej mowi o "wspolzaleznym powstawaniu" bez zadnego centralnego "ktos-kto-wie". Oba podejscia traktuja powaznie doswiadczenie mistyczne ale opisuja je inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@sobieslaw-1)
Połączone: 3 lata temu

No zaraz, pzrepraszam ze sie wtrece ale chcialem zapytac czym jest to "advaita" bo pierwrzy raz to słysze. 😉 To jest jakis odłam hinduizmu?! I co to ma do swiadomosci kosmosu konkretnie. Zobaczymy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Sobieslaw.1 advaita vedanta to jedna z najwazniejszych szkol filozofii hinduskiej, nazwa oznacza mniej wiecej "nie-dwoistość". Chodzi o to ze rzeczywistosc jest w gruncie rzeczy jedna - Brahman, czyli absolutna swiadomosc - a wszystkie pozorne podzialy na "ja" i "swiat", "bóg" i "czlowiek", to sa złudzenia (maja). Śankara, glowny mysliciel tej szkoly, powiedzialby ze pytanie "czy wszechswiat ma swiadomosc" jest zle posstawione bo wszechswiat JEST swidomoscia, a my jestesmy chwilowymi formami w ktorych ona sama siebie ogladamy


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@sobieslaw-1)
Połączone: 3 lata temu

Okej to brzmi mega ciekawie ale tez troche za dobrze,jakby rozwiazywalo wszystkie pytania naraz. Co w tym systemie z cierpieniem i zlme? Bo jak wszytko jest swiadomoscia to czemu swiadomosc stworzylaby cierpienie?


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

O, Sobieslaw wapdl na pytanie o teodycee 😀 to jest chyba jedno z najtrudniejszych pytan w kazdej religii. W advaicie poomno odpowiedz jest taka ze cierpienie jest czescia lili czyli "boskiej zabawy" albo "boskiej gry". Dla mnie to jest trroche niekomfortowe wytlumaczenie szczerze mowiac. Ale z drugiej strony w astrologii tez mamy taki pomysl ze trudne trnzty sa czescia procesu wzrostu, nie bedem systemu


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@ozwiena83)
Połączone: 3 lata temu

To pytanie o cierpienie mnie tez zastanawai od dluzszego czasu. Bo jezeli duchy sa wezlami tej kosmicznej swiadomosci jak Novaria pisala wczesnije,to duchy ktore cierpia (bo sa takie przekazy w roznych tradcjach) - to co to mowi o kosmicznej swiaadomosci jako calosci? Ze czesc "siebie" moze cierpiec? To dziwne


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@almandynka_86)
Połączone: 3 lata temu

@Ozwiena83 ja tez myslalam o tym! Bo jak robilam otsatnio badanie space z ducahmi (wiem wiem jak dla mnie to inny temat) to mialam wrazenie ze niektore z nich sa zdezorientowane jakby nie wiedzaly ze sa martwe. I jeesli sa wezlami swiadomosci to ta swiadomosc w nich jakby... Nie dziala pelna para. Moze wtedy odcina sie od caloci? Nie wiem czy to ma sens. W kazdym rzie tak mysle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Almandynka_86 no wybacz, ale to już jest przekręcanie moich słów. Almandynka - to co opisujesz to jest klasyczny opis ducha uwiezionego, w numerologii tez sa liczby ktore odpowiadaja takim stanom przejsciowym, np. czworka jest liczba stagnacji i zacietrzewienia, nie bez powodu... Ale wracajac do glownego watku - ta mysl ze swiadomosc kosmiczna moze "nie dzialac pelnna para" w pewnych formach jest ciekawa, bo sugeruje ze nie jest to jednorodna i doskonala calos tylko cos bardzej zywego i niedoskonalego


Odpowiedz
Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

@Profetka95 ta obserwacja o niedoskonalości jest bardzo trafna i pojawia się w kiku tradycjach. Gnostycy mowili o tym wprost - demiurg, czyli bóg-stworca, jest niedoskonaly i ograniczony. W kabale jest pojecie "shevirat ha-kelim", czyli "rozbicie naczyń" - moment w którym boska swiatlosc byla za silna dla form które mialy ja zawierac i rozprysly sie. Dlatego swiat jest swiatem w naprawie (tikkun olam). To jest bardzo inne od advity, ktora mowi ze niedoskonalosc jest tylko złudzeniem


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

No i wlasnie to rozicie naczyn z kabaly to jest obraz ktory mi bardzo odpowiada, bo zamiast pytac "dlaczego jest cierpienie jezeli bog jest dobry" pyta sie "jak zrastac to co jest rozbite". To jest inne ustawienie problemu. I to tez odpowiada na pytanie o swiadmosc kosmosu - moze ona nie jest monolitem tylko czyms co sie leczy, re-integruje. To by wyjasnialo i cierpienie i sens prraktyki duchowej jednoczesnie


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę coś, czytam ten watek od poczatku i w sumei to mnie trche przytlacza ilosc koncepcji ale jedno mi sie bardzo ukada w glowie - to co Mikolajek pisal o runach i wpisywaniu wzorca... Bo ja mam podobnie z medyytacja przy kamieniac. Powtarzam te same ustawienia, te same oddechy i po jakims czasie cos sie zmeinia w tym jak postrzegam przestrzen wokol.. 😀 Nie wiem czy to "swiadomosc kosmosu" ale na pewno nie jestem juz sama w tej cisz.y To brzim baalnie ale nie umiem inaczej tego opisac


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

To rozbicie naczyn z kabaly - shevirat ha-kelim jak Stella pisala - to jest hyba ten obraz ktory najbardziej do mnie trafia z clej tej dyskusji. 🙂 Bo nie mam problemu z cieprieniem jezeli swiadomosc ksomosu jest "w trakcie naprawy" a nie "idealna i skonczna". Ale mam inne pytanie: kto albo co naprawia?? Czy ta swiadomosc naprawia sama siebie? To brzmi jakby lewa reka nie wiedzala co robi prawa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Cebulka83 to jest bardzo dobre pytanie i kabala odpowiada na nie pojeciem "tikkun olam", czyli naprawa swiata. I co ciekkawe - ta naprawa odbywa sie wlasnie przez nas, przez ludzkie dzialanie i intencje. Wiec kosmiczna swiadomosc "naprawia sie" przez swoich poszczegolnych nosicieli. To jest sprzezenie zwrotne - nie jednostronne. Czy to rozwiazuje paradoks lewj i prawej reki? Moze nie do konca bo wiecie ale zmienia pytanie


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

Okej ale to znaczy ze ta swiadomosc potrzebuje nas do funkcjnoowania? To troche odwraca intuicje ze to "my jesttesmy czescia czegos wiekszego". Wychodzi na to ze to "wieksze" jest czescia nas rowniez. To jest... No nieoczekiwane 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

A wlasnie ten watek tikkun olam jest mega! Bo on laczy sie tez z tym co Profetka pisala o niedoskonalosci swiadomosci. Jezeli ksmos "dojrzewa" albo "uzdrawia sie" to panpssychizm nie jest opisem statycznego stanu - tylko jakiegos procesu. I tu mam pytanie do Stelli albo kogokolwiek kto to zna: czy w kabale jest jakies wyobrazenie tego jak ten "tikkun" ma sie skonzcyc? Co jest po naprawie?


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

No wlasnie bo jakby wzsytko zmierza do jakiegos pnktu to to jest totalnie zbiezne z tym co jest w astrologii jako "wielkie cykle". saturn i jowisz wieklie konuinkcje co 20 lat mniej wiecej ale tez wieksze cykle 200-letnie i 800-letnie. Jakby czas nie byl liniowy tylko spiralny i kazde "okrazenie" jest troche wyzej. To jest ten sam oraz co kabalistyczna naprawa tylko w jezyku planet. Czy ktos to tak widzi czy to juz za dalkeo ida skojarzena??? To raczej intuicja niz wiedza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Mistyk szczerze? To mi sie wydaje ze wkladasz astrologiczny schemat na cos co niekoniecznie go potrzebuje. Tzn. Skad wiemy ze te "wielkie cykle" to nie jest poprostu ludzki sposob na nadanie sensu temu co jest przypadkowe? Bo moze swiadomosc kosmossu (jezeli jest) nie zmierza nigdzie konkretnie,tyllko po prostu jest. Moze sie myle.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Pankracy no ale to tez jest jakies zalozenie ze "po prostu jest" i nie zmierza. Skad TY wiesz ze nie zmeirza? 😛 moze to samo pytanie bez opdowiedi po obu stronach. To raczej intuicja niz wiedza


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@ozwiena83)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do tego co Almandynka pisala o duchach, bo to mi sie krecilo w glowie... mowila o duchach ktore sa zdezorientowane i nie wiedza ze sa martwe. I terras: jezeli te duchy sa "wezlami swiadomosci" jak Novaria to ujela,to ich dezroientacja jest jakos wbudowana w kosmiczna swiadomosc? Tzn. Czy kosmicnza swiadomosc "zawiera" rowniez cierpienie i zagubienie jako swoje czesci?? To mnie troche niepokoi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka_86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Ozwiena83 wlasnie to mnie tez zastanawia. Bo podczas tej seansow (no nazwijym to jak chcemy) mialam wrazenie ze ta dezorienntacja nie jest zlosliiwa ani groalna,po prostu te duchy jakby nie umialy odejsc. I teraz myslac o tym w kontekscie kosmicznej swiadomosci - moze to jest jak ten fragment kodu ktory sie zapetlil? Czesc syystemu ktorra nie dostala sgnalu do przejscia dalej. Nie wiem czy to dobra analogia ale inaczej nie umiem


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Eh, almandynka,ta analogia z zapcianym kodem mi sie podboa nawwet jesli komputerowa 🙂 ale myslle ze jest tez prostsza interpretacja. W wielu tradycjach duchy uwiezioneoce to nie jest blad systemu tylo nieukonczone sprawy, silne przywizanie. Wiec moze kosmiczna swiadomosc nie "zawiera" zagubienia - tylko zawiera przywizanie, a zagubienie jest jego skutkiem. To roznica


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lobelia-x)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, slucham tej dyskusji i w sumie jestem sceptyczna co do clej tej kosmicznej swiadomosci ale ten watek o duchach i ich dezorientacji to jest interesujace nawet jak sie nie wierzy w metaifzyke. Bo z psychologicznego punktu widzenia - silne przywizanie ktore nie pozwala "przejsc dalej" to jest cos co widac tez u zywcyh ludzi. Trauma, zaleznosc, zaloba. Wiec moze ta "kosmiczna swiadomosc" to jest po prostu metafora dla czegos co dziala na poziomie psychologii,nie metafizyki?! Nie wiem czy dobre to ujmuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Lobelia.x no i wlasnie to jest ta sama odpowiedz co Pankracy dawal Czaromirce wczesnie.j Ze moze to jest psychika... Ale Czaromira to juz wteyd ladnie puentowala - czy te dwie rzeczy sie na pewno wykluczaja??? Psychologia i metafizykka moga opisywac to samo zjawisko innym jezykiem


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: